kajetanb52
22.11.09, 00:17
Boję się nocy, pustego łóżka i samotnych poranków. To są chyba najgorsze
momenty w całym dniu kiedy człowiek kładzie się spać a potem budzi w pustym
łóżku. Kiedy wyciąga rękę i zamiast ciepła ciała kochanej osoby trafia w zimną
i gładką pustkę pościeli.
Boję się powrotu do pracy, 300 km od domu, i samotnych wieczorów po niej.
Zawsze wieczorem dzwoniliśmy do siebie, teraz telefonu już nikt nie odbierze
ani mój nie zadzwoni.
Boję się weekendów, które zawsze spędzaliśmy razem, a teraz nawet nie mam po
co wracać do siebie nad morze.
A na końcu boję się sam siebie i swojej fizyczności. Czasami marzyłem o tym,
żeby nie być żonatym i móc robić na co mam ochotę.
Boże jaki ja jestem popaprany :(