Dodaj do ulubionych

smutna mama

12.03.10, 22:37
dzisiaj nasza córka skończyła 6 lat...
było przyjęcie w przedszkolu, poszłam tam poczytac dzieciom bajki - taka
urodzinowa tradycja w naszym przedszkolu... póżniej przyjęcie w figloraju...
przyjaciele Hani z przedszkola, mamy z dziećmi, których nie znałam... -
wcześniej Krzysiek prowadzał Hanie do przedszkola, chodził na zebrania...
rozmowy o wszystkim i o niczym... prawie nikt nie wiedział że On nie żyje...
pytali czy planujemy rodzeństwo dla Hani, opowiadali anegdotki z noramalnego
życia... nie umiałam im powiedzieć że Jego już nie ma...
A Hania nawet raz o Niego nie zapytała... i to chyba sprawiło mi największą
przykrość... czy przestaje Go pamiętać? czy to moja wina? staram sie wspominac
z nią ojca. ale nie umiem przy tym nie płakać... więc są to raczej gorzkie
wspomnienia... może stara się o Nim nie mówić żeby mnie nie dołować... może
podświadomie czuje jaki mnie dręczy ból... może boi się mojej rozpaczy...
chciałabym żeby wspomnienia o Nim kojarzyły jej się z czymś przyjemnym, a nie
tylko z moimi łzami... ale na razie nie umiem inaczej... czy mam jeszcze czas?
czy jeśli czegoś nie zmienię to na zawsze popsuję jej wspomnienia ze
szczęśliwego dzieciństwa?
Obserwuj wątek
    • tilia7 Re: smutna mama 12.03.10, 23:10
      ppieprz przytulam Cię mocno.Myślę,że nic złego się nie stanie,jeśli mówiąc Hani
      o Tacie zaczniesz płakać.Wytłumacz małej dlaczego Ci smutno,powiedz przede
      wszystkim,że nie płaczesz przez Nią-bo małe dzieci wszędzie dopatrują się swojej
      winy-myślę,że jak wypłaczesz te łzy choć trochę to potem uda się opowiedzieć coś
      dobrego,przywołać dobre wspomnienia.Dzieci wbrew pozorom dużo rozumieją i
      najważniejsze to nie ukrywać przed nimi uczuć,bo wtedy wyczuwają napięcie i się
      boją.Ja dzieci nie mam,ale pracowałam kilka lat w szkole,jako nauczyciel i
      wychowawca,więc wiem,że najprościej dotrzeć do maluchów mówiąc wprost,co się
      dzieje.Uczysz ją teraz na całe życie nowych zachowań.Kiedy dorośnie będzie
      umiała przeżywać i wyrażać uczucia-jeśli jej teraz pokażesz,że wolno to robić,że
      mamy prawo być również smutni,zdenerwowani,przygnębieni.To bardzo ważne.
      • agni-123 Re: smutna mama 13.03.10, 00:19
        lilia ma rację powinnaś rozmawiać z córką.Jest mała,ale widząc Twoje
        łzy,a nie znając przyczyny pomyśli,że płaczesz przez nią.Ja też gdy
        rozmawiam z córkami o mężu to -choć jest przeszło rok-też czasem
        mam łzy w oczach chociaż niekiedy potrafimy Go wspominać z uśmiechem
        na ystach.U Ciebie jest jeszcze krótko,więc normalne,że każde
        wspomnienie o mężu wywołuje łzy,ale nie omijaj tego tematu przy
        córce.Wspominaj a wtedy te wspomnienia o tacie jej sie utrwalą i
        nigdy Go nie zapomni.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka