Dodaj do ulubionych

Ostrzeżenie przed romansem

29.04.10, 00:29
Wszyscy uważajcie. To może spotkać każdego...miałem ustabilizowane
życie rodzinne i zawodowe. I nigdy żadnych tendencji do romansu. I
nagle pojawiła się kobieta, z którą rozpętała sie wielka pryjaźń, a
potem wielka miłość -największa w moim życiu. Może zasłaniam się
odpowiedzialnością, ale bardzo mi zależało żeby mój rozwód odbył się
w warunkach pokojowych - bez wzajemnych żalów i pretensji. I nistety
trwało to zbyt długo (pół roku). Moja ukochna tego nie mói ale wiem
że próbuje sobie ułozyć życie inaczej. To strasznie boli. Nie będę z
nią, ale z żoną chyba też nie bo już się zbyt daleko od niej
odsunąłem - chyba już nie chcę. I proszę nei krytykujcie. Napisałem
to tylko żeby się wyżalić - bo nawet nie mam komu. I może kogoś uda
mi się ostrzec....
Obserwuj wątek
    • e.logan Re: Ostrzeżenie przed romansem 29.04.10, 07:59
      Ale konkretniej przed czym ostrzegasz.?Przed poznawianiem kobiet?(no
      bo potencjalnie to kazda moze kazdemu zawrocic w glowie) Czy przed
      rozwalaniem sobie zycia?..A co do "UKOCHANEJ" To chyba jednak nie
      byla az taka wielka milosc z jej strony jesli juz sobie uklada zycie
      na nowo co?..
      • stulic Re: Ostrzeżenie przed romansem 29.04.10, 08:44
        ostrzegam przed romansem bo to prowadzi do rozwalania życia.
    • nat.wroclaw Re: Ostrzeżenie przed romansem 29.04.10, 08:14
      > Wszyscy uważajcie. To może spotkać każdego...

      Doprawdy? Imo - to może spotkać wyłącznie tych, którzy nie posługują się rozumem
      i prostą zasadą, że nie niszczy się życia najbliższym.

      >I proszę nei krytykujcie.

      Uhmm... pogłaszczcie i przytulcie..

      >Napisałem to tylko żeby się wyżalić - bo nawet nie mam komu(..)

      Pan Bóg nierychliwy, jak to mówią, a dalej .. wiadomo.
      • stulic Re: Ostrzeżenie przed romansem 29.04.10, 08:42
        masz rację
    • enith Re: Ostrzeżenie przed romansem 29.04.10, 08:21
      O kurde, pół roku pani było za długo i nie poczekała na ciebie? Oj oj... Chyba miłość to to była wyłącznie z twojej strony, skoro pani w ekspresowym tempie się z waszego układu wymiksowała.
      A morał, że romasne są złe... no cóż. Każdy człowiek inteligentniejszy od stołowej nogi to wie. Zniszczyłeś swoją rodzinę, a na sam koniec zostałeś sam. Wyciągnij z tego wnioski na przyszłość.
      • stulic Re: Ostrzeżenie przed romansem 29.04.10, 08:42
        masz rację :(
        • marionaud_1 Re: Ostrzeżenie przed romansem 29.04.10, 09:51
          I - wybacz szczerość - ciesz się, że twoja pani zmyła się tak
          szybko. Bo gdyby jednak doszło do małżeństwa - to pomyśl sobie, co z
          niej byłaby za partnerka zyciowa. (To tak, na pocieszenie). Szczerze
          współczuję, że przez złe wybory rozwaliłeś życie swej rodziny.
    • tully.makker Re: Ostrzeżenie przed romansem 29.04.10, 10:18
      z żoną chyba też nie bo już się zbyt daleko od niej
      > odsunąłem - chyba już nie chcę. I

      A ty myslisz, ze zona dalej chce byc z toba? LOL
    • doctor.no.1 Re: Ostrzeżenie przed romansem 29.04.10, 15:25
      Heh :) pół roku nie poczekać na mężczyznę, który mnie nie zwodzi
      pustymi słówkami a od razu działa, by móc być ze mną... Rzeczywiście
      dziwne, że te pół roku to za długo :)

      Tak naprawde rozwód przebiegł ekspresowo.

      Ale nie zwalaj na "wielką miłość". Podjąłeś decyzję, by zakończyć
      małżeństwo. Ty sam - świadomą i dorosłą decyzję, by zakonćzyć ten
      etap Twojego życia. Chciałeś, udało się - i tyle.

      Teraz czas na budowanie nowego życia, a nie wracanie z podkulonym
      ogonem do kobiety, którą zraniłeś po pierwsze zdradą po drugie -
      porzuceniem.
      • maga-3 Re: Ostrzeżenie przed romansem 30.04.10, 12:33
        Bardzo dobrze że zostałeś sam. To jest zemsta za zdradę żony i
        rodziny. Potępiam takich ludzi i nie jest mi ich żal.
        • kochamkotyijuz Re: Ostrzeżenie przed romansem 01.05.10, 11:37
          A gdyby "ukochana"nie uciekla to tez bys nas tu ostrzegal??
          I w tej calej sytuacji szkoda ci choc troche twojej zony czy tylko
          siebie? ze tak ci sie nie powiodlo i zostales bez niczego na wlasne
          zyczenie?
          • stulic Re: Ostrzeżenie przed romansem 02.05.10, 00:29
            To nie do końca tak. Ani ukochana jeszcze nie odeszła, ani żona.
            Cały czas walczy serce z rozumem. Ukochana powoli traci nadzieję. A
            do żony ja się nie mogę przekonać - ona nic nie wie o moim romansie.
            Nie rozmawiamy ze sobą pół roku ale ona chce to naprawić. Tylko że
            ja jej już nie kocham
            • aprilia33 Re: Ostrzeżenie przed romansem 02.05.10, 18:58
              Żona nic nie wie o twoim romansie, więc walczy, naiwna. Ciekawe jak
              jej wytłumaczyłes, że juz ci się znudziła. Zrób dobry uczynek -
              powiedz jej, to ci nie będzie więcej d..y truła swoimi chęciami
              naprawy małżeństwa.
            • kawka74 Re: Ostrzeżenie przed romansem 02.05.10, 19:00
              Biedna ta Twoja żona. Niech sobie ułoży życie z jakimś przytomnym facetem, a nie
              kimś, kto sam nie wie, czego chce.
              • triss_merigold6 Re: Ostrzeżenie przed romansem 02.05.10, 19:22
                MYślę, że pan powinien zrobić dobry uczynek i resztę kryzysu wieku średniego
                spędzić szukając siebie w Tybecie. A wcześniej rozwód i przepisanie
                nieruchomości na żonę.
        • stulic Re: Ostrzeżenie przed romansem 02.05.10, 18:57
          rozumiem Cię. Też tak zawsze myślałem jak Ty. Dopóki mnie to nie
          spotkało...Nie życzę CI tego.
          • yvonnerusell Re: Ostrzeżenie przed romansem 02.05.10, 21:33
            Stulic czytam Twoje wypowiedzi z zainteresowaniem, bo mój mąż jest dokładnie
            takim przypadkiem jak Ty, tyle że ja jestem żoną, która wie o romansie. Mój mąż
            też walczy z tym uczuciem, ale on nie miał raczej zamiaru odchodzić ode mnie, bo
            twierdzi że jeszcze coś do mnie czuje (łudzę się że to prawda..)Ja Ciebie
            absolutnie nie potępiam tak jak nie potępiam mojego męża, coś musiało w
            małżeństwie szwankować skoro zakochałeś się w innej.Zastanawia mnie jednak
            dlaczego na innym forum doradziłeś dziewczynie żeby dała spokój żonatemu
            mężczyźnie. Przecież Ty właśnie jesteś takim żonatym mężczyzną i nie jesteś
            teraz szczęśliwy-piszesz, że to tak strasznie boli... Czy chodzi o to żeby rozum
            zapanował nad sercem?
            • stulic Re: Ostrzeżenie przed romansem 05.05.10, 16:11
              Chyba tak yvonne. Skoro są tacy faceci jak ja czy Twój mąż, którzy
              nie umią podjąć decyzji, to ktoś to musi zrobić. Jeżeli dziewczyna
              pisze że jest kłopot a facet nie potrafi tego rozwiązać (tak jak ja)
              to może jej to przyjdzie łatwiej? Zawsze ktoś będzie pokrzywdzony -
              albo żona albo ta druga kobieta. A jeśli ktoś powinien cierpieć w
              takim układzie to ten facet (czyli ja i Twój mąż). Jeżeli mąż
              zostanie z Tobą ta druga będzie cierpieć a Ciebie nienawidzieć. A
              jeżeli pójdzie do niej to Ty będziesz nieszczęśliwa i wściekła na
              nią. A akurat wy (tzn obydwie kobiety) nie zasługujecie na
              przykrości związane z całą sytuacją...
    • doctor.no.1 Re: Ostrzeżenie przed romansem 03.05.10, 08:06
      Nie rozumiem stulic, przed czy Ty nas ostrzegasz? Na czym TAK
      NAPRAWDE polega twój problem? Bo jak na razie nie widać, czego Ty
      sam chcesz i o co w tym wszystkm chodzi?

      Jak "sobie próbujesz" ułożyć życie? Jakie masz plany zyciowe? Czy
      masz dzieci? Co tak na prawde ma się zmienić w Twoim życiu?

      Na razie zabezpieczyłeś sobie dwa fronty i bawisz się dwiema
      kobietami... Po co? Bawi CIę to tak naprawdę? Czujesz się lepiej
      mając takie wzięcie?

      • stulic Re: Ostrzeżenie przed romansem 05.05.10, 16:17
        W ogóle przed pomysłem romansu. Nigdy, ale to przenigdy nie myślałem
        że mogę w czymś takim uczestniczyć. I dobrze mi z tym było.
        Zachciało mi się i teraz jest problem. Żona nie zasługuje na to
        żebym ją zostawił z prawie dorosłym dzieckiem. Ale jej już nie
        kocham, nie pociąga mnie. Nie bawię się dwoma kobietami. Pragnę
        tylko jednej, ale nie potrafie się zdecydować na pokrzywdzenie żony
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: Ostrzeżenie przed romansem 03.05.10, 22:59
      Pana ostrzeganie nas przed pozamałżeńskim romansem wiąże się chyba z Pana własną
      ambiwalencją, która dotknęła Pana w związku z zawiłościami emocjonalnymi jakich
      aktualnie Pan doznaje. Nie chcę rozstrzygać, co jest teraz dla Pana lepsze:
      zostać z żoną czy wiązać się na stałe z kochanką. Ani która z tych decyzji jest
      społecznie bardziej wartościowa.
      To co chcę powiedzieć, to to, że stan niezdecydowania , przeżywania straty z
      jednej strony oraz euforii z drugiej jest absolutnie naturalnym stanem
      wynikającym wprost z sytuacji, która Pan sam stworzył. Jakąkolwiek Pan podejmie
      decyzję, zanim to nastąpi ta ambiwalencja będzie w Panu obecna. I dobrze.
      Agnieszka Iwaszkiewicz
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka