fimmka
27.06.10, 21:27
Jesteśmy po ślubie pół roku i ten czas jest dla mnie koszmarem.Myślę poważnie
o rozwodzie,bo nie mam już siły tłumaczyć mojemu mężowi na czym polega życie
we dwoje.On nadal zachowuje się jak kawaler.Jedyny obowiązek jaki ma,to
praca,a reszta go nie obchodzi.Wraca z pracy,to pierwsza rzecz jaką robi,to
sięga po piwo.Codziennie od 1-2,później je i idzie spać.W niczym mi nie
pomaga.Sama sprzątam,gotuję i załatwiam wszystkie sprawy.Gdy jest weekend,to
potrafi do 12 spać,później spędza czas przed komputerem i tv,następnie piwko i
tak dzień leci...Gdy go proszę żebyśmy gdzieś wyszli,albo pojechali,to zawsze
jest odpowiedź nie.Natomiast zawsze znajdzie czas,żeby w każdy dzień weekendu
jeździć na mecze po wioskach czy spotkać się z kumplami.Powiedziałam mu,że mam
dość takiego życia,że skoro nie mam miejsca dla mnie w jego życiu,to chcę
rozwodu.Jestem w ciąży,ale to również nie zmienia go.Ciągle powtarza,że jest
dobrym człowiekiem,że nic nie robi,ale w tym właśnie sens,że zajmuje się tylko
sobą.Co mam z tym zrobić,jesli do niego nic nie dociera...