Dodaj do ulubionych

niemam siły

27.09.11, 20:00
hej dziewczyny ja powoli opadam z sił pomocy nie wiem jak to dalej będzie sama z trójka dzieci niedługo minie trzy miesiące oszczędnosci topnieja zastraszającym tempie bo niestety nic nie wpływa tylko ubywa a dwojka poszła do szkoły trzeba było wyszykować a dlamnie nie ma perspektyw na prace mam na wychowaniu dwuletnie dziecko niemam z kim zostawic.Jak tu dalej życ wieżcie mi dziewczyny że takie myśli chodza mi poglowie tylko szkoda mi mojch dzieciaczków ale nic już nie jest takie samo i niebędzie co dzień o nimmyślę i wylewm morze łez nigdy się z tym nie pogodzę.
Obserwuj wątek
    • magdatysz Re: niemam siły 29.09.11, 22:12
      szukaj pracy a dziecko niestety do złobka lub do dziadków. Nie pociągniesz długo z oszczędności. To niestety smutna prawda. Jako matka samotnie wychowującej dziecko masz pierwszeństwo w dostaniu miejsca w żłobku lub przedszkolu. A pracy musisz szukać koniecznie - ewentualnie weź jeszcze inne dziecko do opieki. Troche dodatkowej kasy zawsze sie przyda. Mi osobiście praca bardzo pomogła w powrocie do rzeczywistości i do świata ludzi.
      • budyn_rumiankowy Re: niemam siły 04.10.11, 23:40
        Musisz na moment chociaż wybudzić się ze snu. Moze taki powrót do rzeczywistości jest lepszy niż stopniowe dochodzenie
    • mabl01 Re: niemam siły 07.11.11, 22:34
      Witaj,
      Byłam w podobnej sytuacji, wiele się nie zmieniło ale jednak cały czas do przodu.
      Mąż odszedł gdy moje dzieci miały jeden 6 lat drugi skończył parę dni wcześniej roczek, zostałam sama, bez pracy, bez pieniędzy, z długami, bez osoby za którą oddałabym swoje życie.
      Szukałam pracy codziennie przez 4 miesiące, płakałam gdy mój syn chciał lizaka, na którego ja nie miałam. Rodzice mieszkają 1600 km od nas, nigdy nie prosiłam ich o wsparcie finansowe, teściowie odsunęli się od nas. Znalazłam pracę (nie jest to praca moich marzeń) pomału wstaję na nogi, nie dla siebie, tylko dla dzieci. I tym tropem idę przez życie... dla nich.

      Walczę z życiem, ale dla moich skarbów warto, jest ciężko, ale pomału podnosimy się, bo musimy, przynajmniej ja muszę.
      Nie ma sytuacji bez wyjścia, zawsze jest jakaś szczelinka, trzeba tylko jej dobrze poszukać.
      Pozdrawiam i trzymam kciuki za "lepsze jutro"
      • miarodajna Re: niemam siły 10.11.11, 13:42
        mabl01 napisała:

        płakałam gdy mój syn chciał lizaka,
        > na którego ja nie miałam. Rodzice mieszkają 1600 km od nas, nigdy nie prosiłam
        > ich o wsparcie finansowe, teściowie odsunęli się od nas.

        jestes chyba wyjatkowo glupia..
        • mabl01 Re: niemam siły 12.11.11, 08:35
          może i jestem, ale teraz nikt mi nie zarzuci, że nie doszłam i dochodzę do wszystkiego sama.
          • ataner_dwa Re: nie mam siły 12.11.11, 17:54
            Mabl01 nie jesteś głupia. Przeciwnie. Zuch dziewczyna. Rodzina sama powinna wiedzieć, że w takiej sytuacji trzeba pomóc. Ja na szczęście mam rodzinę, która zawsze mi pomagała, wiedzieli bez słów czego potrzebuję i tak jest do dzisiaj. Z rodziną męża podobnie jak u Ciebie - zero zainteresowania.
            Jestem sama z dziećmi przeszło 4 lata, myślę, że radzę sobie nieźle. Pozdrawiam. Renata
            • annulek49 Re: nie mam siły 15.11.11, 18:31
              Witam dziewczyny dzięki za słowa otuchy i wsparcie dawno się nie odzywałam ale szczerze brak mi czasu przeszło póltora miesiaca temu poszłam do pracy nie takiej jak chciałam ale trudno bieże sie to co sie ma dobrze ze jest bo tak by było trudno dzieciaczki rosna a dzien leci za dniem i niewiem nawet kiedy uplynelo juz piec miesiecy od smierci mojego kochanego.A co do pomocy to przykro mi ze rodzina wam nie pomaga u mnie jak narazie jest odwrotnie mojej strony pomaga jak tylko moze i ile ma sily od meża strony tzn tesciowa tez raz na tydzien zawsze przyjezdza i odwiedza dzieciaki i mnie a ii rodzenstwo jego tez duzo mi pomoglo finasowo jak narazie nie moge narzekac tylko w sercu pustka.Pozdrawiam i zycze duzo wsparcia takiego jak mam ja

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka