klapa123
23.01.12, 13:30
Witajcie. Nie wiem już co robić?!Jak dalej żyć z rodziną męża?!Przez 15 lat naszego związku to ciągła WALKA o akceptację mnie przez nich. Kocham męża, mamy dobre wspólne życie, dwoje dzieci, mieszkanie, dwa samochody. Wszystkiego dorobiliśmy się sami bez żadnej pomocy teściowej. Ale nasze ciągłe życie to liczenie się ze zdaniem teściowej i co gorsza jej córeczek czyli sióstr mojego męża. Jestem osobą, która ma swoje zdanie, i nie pozwoli wmówić sobie dziecka w brzuch. Ciągle coś im nie pasuje, a nie daj boże zrobisz coś po swojemu. Nie wspomnę już o tym, że jak powiesz że coś Ci nie pasuje w oczy to są gotowe przeprowadzić lincz. Podam przykład: od nowego roku do dzisiaj teściowa nawet nie zadzwoniła żeby się dowiedzieć co słychać u wnuków (syn 12 lat i córeczka niecałe 2 latka) czy żyją czy są zdrowi, zero zainteresowania. No i dzień babci i dziadka syn zadzwonił złożył życzenia ale nie poszliśmy do domu. No i oczywiście wielki problem bo babcia się uszykowała i ma żal. A co ze mną i z moimi uczuciami. Przez miesiąc nic cisza jakbyśmy nie istnieli babcia ma w nosie a teraz żal bo dzieci nie przyszły. Dlaczego miały przyjść jeśli babcia w żaden sposób się nimi nie interesuje. I tak wkółko. Ciągle coś. 15 lat to ogrom podobnych historii w której ja jestem traktowana jak śmieć i mnie się nie uważa. Nie mam już siły. Najgorsze jest to że zaczynamy z mężem się kłocić przez jego siostry i mamusię. Jak dalej żyć? Co mam robić?Pomóżcie bo coraz częściej myślę o rozstaniu z mężem? Na samą myśl pęka mi serce.