anika9999
04.08.12, 13:36
Witam
Mój problem jest dosyć skomplikowany, ale postaram się go w skrócie przedstawić. Jesteśmy z mężem 14 lat po ślubie, mamy dzieci. Całkiem niedawno mieliśmy długi kilkuletni kryzys małżeński, chodziliśmy do poradni, było blisko rozwodu. Bardzo skrótowo chodziło o koleżankę męża o którą byłam bardzo zazdrosna, ponoć bezpodstawnie choć pewności nie mam, dowodów na zdradę też. Mąż czuł się że znęcam się nad nim psychicznie, dużo przemawia za tym że rzeczywiście jest niewinny. Teraz mniej więcej staramy się żeby wszystko było ok, ale problem polega na tym że nie mam zaufania do męża. W zeszłym roku pojechał na wycieczkę ze swojego miejsca pracy, nie było mi łatwo się na to zgodzić ale się zgodziłam. Na tej wycieczce dosyć ostro imprezowali i wiem że było kilka niejasnych epizodów z koleżanką z pracy. Na pewno zdrady nie było, ale jakieś takie dziwne zakusy z jej strony których sam mi opowiedział i stwierdził stanowczo się od tego odciął. Tak zreszta wynika również z opinii innych, że bardzo się pilnuje przy kobietach chociaż jest typem gawędziarza-flirciarza. W opinii otoczenia erotoman teoretyk. W tym roku również szykuje się wycieczka na którą znowu chce jechać, ale dla mnie uczciwie to jest straszna perspektywa. Będę niezadowolona to powie że go ograniczam i nie daję wolności. Pojedzie-katusze psychiczne. On jest co prawda świadomy że jeśli mnie zdradzi to nie będzie odwrotu i postanowiłam się więcej tym nie zamartwiać, ale są sytuacje które mnie przerastają, na przykład ta. Proszę o poradę