ppawe12342
11.10.13, 11:30
Mam 19 lat i rodzice zabrali mi dowod osobisty i zabraniaja mi gdzie kolwiek wyjsc, jak sie jednak sprzeciwie to robia z tego wielka afere ostatnio spakowali mi ciuchy w worki i lezaly tak od tygodnia, a wczoraj przyszla do mnie kuzynka wyszedlem na dwor na pol godziny i zabrali mi komputer i tableta, ktorego odzyskalem z ich wielka laska, nawet matka zadzwonila do matki tej kuzynki i nagadala na mnie glupoty. Teraz jak chce gdzies wyjsc to mowia ze zabierz ze soba ciuchy i nie wracaj. Nie mam gdzie isc, nie mam szkoly, kiedys chodzilem do technikum to po pierwsaym polroczu mialem zle oceny jak wiekszosc klasy lecz klasa z tego wyszla i wszyacy zdali oprocz mnie bo matka mnie przepisala dp zawodowki mimio ze nie chcialem a w zawodowce bylo tak zle ze nie moglem w tej klasie wytrzymac i po szkole, chodze po raz 3 teraz do pierwszej klasy zaocznej ale tam trzeba sie duzo uczyc a w domu nie mam zbytnio warunkow. Mam troche problemow z prawem i duzo madatow kilka spraw zostalem oskarzony nie slusznie bo nikt mi nie pomogl nie mowiac juz o kochanych rodzicow ktorzy twierdza ze ja jestem tym najgorszym w domu i psuje rrodzine,rok temu zginela mi przyjaciolka i nikt mi nie pomogl nikt sam sobie musze to dusic, rpdzicow nawet to nie obchodzilo, pozwolili mi jedynie pojsc na pogrzeb. Matka mi grozi ze nikt mi nie uwierzy w nic i ona zrobi mi tak ze pujde siedziec albo zamknie mnie w psychiatryku. Mam duzo znajomych lecz nie takich aby mogli mi pomoc, matka kazdemu mowi ze nie mam kolegow siedze caly czas w domu zqmykam sie w ciemnosciqch ale przecierz ona mi nie pozwala wyjsc z domu, pozwala ale od razu z ciuchami, albo mowi ze jestem alkoholikiem woele razy zqpisuywqla ,nie na terapie, tylko ja nie wiem po co jak raz na kilka miesiecy pije alkohol. Ojciec slucha tylko matki, czasami przy obiedzie mowi mi ze jestem niczym w tym domu ze jestem smieciem zwyklym dziadem i nie mam nic do powiedaenie i tak nawija zazwyczaj 20 minut jak nie wytrzymqm i powiem zamknij sie to chce mnie bic i mowi zebym go uderzyl to pozaluje tylko ja nigdy bym na rodaicow reki nie podniosl. To tylko 1% tego co oni robia. Dom niby normalny ojciec pracuje, maja ladny dom i niby wsaystko ok, rpdzice myslq ze oni sa dla mnie w porzadku a ja jestem tym zlym chodz jest na odwrot. Nie wiem co ztym zrobic, nigdzie niepojde, nie wyprowadze sie. Jedynie co moge zrobic to soe zabic i byc z moja przyjacilka w spokoju i onoc wie nie martwic.