husqvarna11
18.11.13, 19:43
Bardzo proszę o rady.
Mam 27 lat. W życiu zawodowym i towarzyskim dobrze sobie radzę, ale mam problemy ze sobą. Szukam pomocy - na prywatną terapię mnie nie stać, jestem na liście oczekującej na terapię z NFZ, ale zanim nadejdzie moja kolej, minie ok. rok. Czytam książki i blogi o rozwoju osobistym, dość regularnie czytam to forum. Wiele udało mi się już zmienić - podnieść swoje poczucie własnej wartości (choć nadal miewam z tym problemy, ale wiadomo - to ciągła praca), trochę spacyfikować perfekcjonizm.
Aktualnie moim największym problemem jest to, co w tytule. Natręctwa miewałam już w dzieciństwie, teraz to zelżało, ale nadal trapią mnie obsesyjne myśli. Właściwie cały czas wałkuję w głowie jakiś temat - zazwyczaj dotyczący np. mojego zdrowia (mam parę drobnych problemów zdrowotnych, nic poważnego), wyglądu (jestem dość ładna, ale mam parę kompleksów, wiadomo), mojego chłopaka (np. rozpamiętuję jego wady charakteru, rzeczy, które zrobił źle - choć jest naprawdę oddany i w porządku, a sprawy, do których wracam, już dawno omówiliśmy i zamknęliśmy). Sprawę, którą mam aktualnie na tapecie, rozważam właściwie w każdej wolnej chwili - kiedy czekam na autobus, wracam z zakupów, przed zaśnięciem, ogólnie - kiedy tylko podejmuję jakieś nieangażujące zajęcie. To dodatkowy problem, bo mam wolny zawód, muszę się sama dyscyplinować do pracy, a często nie mogę się od tych myśli uwolnić. Wiem, że to wynika z potrzeby kontroli. Na pewno nie czuję się bezpiecznie w świecie.
Czy moglibyście mi doradzić, co zrobić, żeby sobie pomóc? Może polecić mi jakieś lektury? Z góry bardzo dziękuję.