zprzybylski
20.11.13, 20:44
Sprawa w porównaniu z innymi na tym forum jest bardzo błaha, ale mi nie daje spokoju. Mąż lubi sobie pogadać, właściwie nieważne z kim. Lubi zagadywać kobietki w sklepie, kasjerki itp. W pracy też pozwala sobie na niewybredne teksty do koleżanek. Wkurza mnie to i wielokrotnie mu o tym mówiłam, a on na to że jest po prostu miły i nic złego w tym nie widzi. Z tym że ja facetów w supermarkecie nie zaczepiam żeby porozmawiać o chrupkach...Wiem że takich znajomości nie próbuje ciągnąć ale jest to wkurzające. Tym bardziej że wie jak ja do tego podchodzę a on mi jeszcze opowiada jak o najlepszym dowcipie. Różnymi gadkami o babek zepsuł mi kilka wyjazdów wakacyjnych i nie wiem czy to ze mną jest coś nie tak że mi to przeszkadza czy z nim. Mówi że chociaż sobie pogada i poprawia mu się humor. Ale że przy okazji zepsuje humor mnie to już szczegół. Jak z nim pogadać żeby wreszcie do niego dotarło? Planujemy podróż życia a ja się juz denerwuję że znowu coś mi zaserwuje