tajuno
25.02.14, 20:50
Witajcie,
jestem w rozterce... mam dwoje dzieci, chciałabym urodzić trzecie... tym bardziej że dzwonek juz powoli ostatni ku temu. Pragnienie posiadania trzeciego dziecka kiełkuje we mnie od jakiś trzech lat. Przekonałam się, że ze wszystkich moich doswiadczeń macierzyństwo jest tym najcenniejszym stąd pewnie to "egoistyczne" ;) pragnienie aby je po raz trzeci i ostatni zarazem móc przeżyć. Podzieliłam się tym pragnieniem z mężem i tutaj okazało się, że jesteśmy przeciwstawni w swoich potrzebach tj. mąż oświadczył mi, że skończył już prokreację i chce się bardziej zaangażować w pracę zawodową. Nie przewiduje żadnych kolejnych dzieci w swoim zyciu! Jestem w szoku. Tak jego odpowiedzią, jak i moją reakcją. Mam poczucie krzywdy, myślę o rozwodzie, trudno jest mi sobie wyobrazic nasze wspólne dalsze zycie... Wiem, ze nie powinnam tak czuć... że jesli kocham to powinnam dać wolność wyboru i uszanowac decyzję. Wiem, ze nie mogę wpływac na męża zeby zmienił swoja decyzję i tym bardziej to boli. Czuję się bezradna. Rośnie we mnie poczucie krzywdy i złość na męża. Uczucia stają się trudne do zniesienia. Proszę o pomoc.