anika9999
10.04.14, 20:58
Z góry przepraszam jeżeli mój post będzie nieco chaotyczny, ale jestem trochę zdenerwowana. Problemów i aspektów sprawy jest tyle że nawet nie wiem od czego zacząć. Od bardzo długiego czasu między mną a moim mężem jest byle jak, trzymają nas tylko dzieci. Mąż kiedyś odnowił kontakt z byłą przyjaciółką, jak twierdzi z sentymentu i z ciekawości co u niej słychać itp. Były jakieś sms, maile,niejednoznaczne w treści. Nie wiem co się stało, ale moje zaufanie szlag trafił. On twierdził że znęcam się nad nim psychicznie wmawiając mu kochanki. Jednocześnie zwracał się coraz bardziej ku kościołowi i coraz bardziej oddalał ode mnie. Teraz przepaść między nami się pogłębia, nawet nie śpimy ze sobą (on ma problemy seksualne. do seksuologa iść nie chce). Działa w takiej katolickiej organizacji której został ważnym działaczem i jestem przerażona że będzie jeszcze gorzej. Ta działalność wymaga częstwych wyjazdów do miasta w którym mieszka jego "koleżanka" z którą od 9 lat odnawia kontakt mimo problemów między nami. Niestety nie wierzę mojemu mężowi i martwię się coraz bardziej. Byliśmy na terapii małżeństw, ja byłam na indywidualnej ale chyba nic to nie dało. już nie mam sił żeby walczyć ciągle jest coś