kruche_ciacho
11.04.14, 17:02
poczytujac forum natrafilam na stwierdzenie ze ciche dni to forma biernej agresji partnera
od roku czasu mam podobny problem z partnerem
jest osoba bardzo drobiazgowa, szczegolowa i pamietliwa co ma swoje dobre i zle strony
kiedy pojawia sie roznica zdan, problem, nastepuja ciche dni
nigdy sie nie klocimy, tzn nie podnosimy glosu zawsze probujemy problem omowic i zawsze nastepuje moment ze on sie wycofuje i przestaje sie odzywac
czasem dam mu spokoj po czym po dniu probuje zainicjowac rozmowe ale napotykam na mur milczenia, chlodu, braku zainteresowania
zostawiam go wiec samego sobie i mamy kilka dni ciszy
czasem odzywa sie sam jakby juz byl gotowy do rozmowy a ja w czasie tych cichych dni przygotowuje sie do mysli ze to koniec
po czym rozmawiamy, omawiamy problem....... i tak do nastepnego razu
te ciche dni wywoluja u mnie zlosc i zauwazylam ze juz zupelnie bez zalu mysle o zakonczeniu zwiazku bo jestem tym najzwyklej w swiecie zmeczona i uwazam to za niemeskie
dorosli ludzie ROZMAWIAJA jesli pojawiaja sie problemy a tu takie gowniarskie zachowanie