verdana
23.11.14, 21:58
Dziewczyny, mam taki wniosek. Możecie sie z tym zgodzić, albo nie, ale chciałabym, aby wszyscy to przemyśleli.
Kazda historia pisywana na tym forum jest jednostronna i gdyby to brać pod uwagę, to żadnych rad w ogóle nie należałoby udzielać. Ale jest trochę historii, które mają wyraźne luki w narracji, niedomówienia, widać, że dostajemy pół prawdy. Albo w ogóle nieprawdę. Jeśli w takich historiach występują dzieci, albo nawet młodzi ludzie, ciągle jeszcze zależni od rodziców, to wstrzymywałabym się od dawania rad typu "zwiększyć dyscyplinę", "dać szlabany", "odciąć od pieniędzy", "wyrzucić z domu" - bo takich rad piszący od nas oczekuje, tak skonstruował opowieść.
Można niechcący bardzo zaszkodzić jakiemuś dziecku czy młodemu człowiekowi w trudnej sytuacji, utwierdzając piszącego w przekonaniu, że cała racja leży po jego stronie, a dziecko powinno zostać surowo ukarane i postawione do pionu. A po drugiej stronie monitora realne dziecko czy nastolatek może zostać dzięki nam ukarane, po raz kolejny nie wysłuchane, sprowadzone do roli "czarnej owcy" - choć problem jest nie z nim, albo nie tylko z nim, ale z rodzicami czy rodziną jako całością.
Dziękuję za uwagę.