Dodaj do ulubionych

Kolejna, co ma problem z matką:(

14.12.16, 19:14
Witajcie, pewnie mam oklepany problem - z matką. Przeczytałam kilka książek i wychodzi na to, że jest toksyczna, narcystyczna, taki typ mniej narzucający się, bardziej porzucający, odrzucający i obrażający się. Czyli jak łatwo się domyślić całe życie próbuję zasłużyć na jej uwagę i miłość i nigdy mi się nie udaje. Tata "współ - coś tam", kocha mnie, ale w sytuacjach konfliktowych wiadomo po czyjej stronie...Jest jeszcze siostra traktowana przez matkę lepiej, co mnie bardzo boli. Wiem, że powinnam odciąć się albo nie, ale przestać liczyć na to, że rodzice się zmienią, będą mnie kochać bezwarunkowo, wspierać itd. Nie wiem jak to zrobić: przestać czuć złość, gniew, zazdrość w stosunku do siostry, chęć zemszczenia się jakoś na nich, a z drugiej strony pragnienie, żeby mnie kochali.
Sprawę utrudnia, że jestem niepełnosprawna, mam chore stawy, leczę się, rehabilituję (chociaż nie tak jakbym mogła, gdybym miała więcej pieniędzy). Mam męża i dziecko 7,5-letnie, jakoś sobie radzimy, ale nie ukrywam, że przydałaby się czasem jakaś pomoc. I ja się boję odciąć. Że wtedy sobie nie poradzimy. Mimo, że sporadyczna pomoc moich rodziców jest jakby z łaski i często mam objawy psychosomatyczne po kontaktach z nimi. Na teściów też nie możemy liczyć. W ogóle moi rodzice mają wg mnie nieadekwatny stosunek do mojej choroby - obwiniają mnie o nią albo banalizują objawy, trudno mi z tym.
Obserwuj wątek
    • iziula1 Re: Kolejna, co ma problem z matką:( 14.12.16, 20:09
      W tytule wątku jest,że tylko problem z matką a w treści żal do matki, żal do siostry, zazdrość o nierówne traktowanie, żal do ojca,gorycz z powodu choroby, z powodu braków finansowych na leczenie,żal do teściów że nie traktują cię tak ja ty byś chciała, żal o zbyt małą pomoc... dużo tego.
    • heniek.8 Re: Kolejna, co ma problem z matką:( 14.12.16, 20:20
      traktuj to jako pracę, trochę uciążliwą, ale przynoszącą też korzyści.

      np. dozorca który czesze lamy w zoo musi się liczyć z tym, że one plują
      ale to jest jego praca i dopóki nie znajdzie innej, to nie rozważa "odcięcia się" od lam.

      podobnie ty:
      masz jakąś tam pomoc od matki - to jest wynagrodzenie wypłacane przez zoo.
      matka ma swoje humory - to lama która pluje.

      staraj się szybko uczesać i wydoić lamę, tak aby jak najmniej napluła, ale jednocześnie żeby przelewy z zoo nie przestały przychodzić.
      • aguar Re: Kolejna, co ma problem z matką:( 14.12.16, 20:33
        Próbowałam w ten sposób - wydawało mi się właśnie, że w mojej sytuacji nie powinnam grymasić tylko brać, co dają. Ale po tych kontaktach z nimi buntowało się moje ciało - potrafiłam stracić głos albo dostać silnych bólów mięśni nóg. Lub też odreagowywałam na mężu tzn.byłam bardziej drażliwa, kłóciłam się o drobiazgi.
        • heniek.8 Re: Kolejna, co ma problem z matką:( 14.12.16, 20:41
          czyli albo
          1) pracujesz w warunkach szkodliwych za zbyt małe wynagrodzenie
          2) chcesz tam pracować, ale masz miękkie serce i przeżywasz wybryki lamy

          w pierwszym przypadku, zwolnij się. dasz radę lepiej niż przypuszczasz
          w drugim, wzmocnij się, może jakąś psychterapią czy coś

          tylko nie zacznij tu z nami grać w a może tak? tak, ale …
    • plater-2 Re: Kolejna, co ma problem z matką:( 14.12.16, 20:31
      Piszesz,ze rodzice nie kochaja cie bezwarunkowo, banalizuja objawy, nie wspieraja, ze czujesz gniew, zazdrosc , chec mszczenia sie, pragnienie, zeby cie kochali...


      Moze to ty jetes toksyczna i narcystyczna ?




      • aguar Re: Kolejna, co ma problem z matką:( 14.12.16, 20:36
        Staram się taka nie być, zwłaszcza dla mojego dziecka i męża. Boję się, żebym taka nie była...Boję się, że się nie da nie skrzywdzić własnej rodziny, jeśli sam ktoś bardzo ucierpiał...
        • plater-2 Re: Kolejna, co ma problem z matką:( 17.12.16, 18:29
          Toksyczni rodzice dorosłych sa:

          - nadopiekuńczy, kontrolujacy, nawet szantazujący;
          - poswięcający sie (z poczuciem własnej krzywdy i wpędzaniem dziecka w poczucie winy}
          - za wszelką cenę chcą utrzymać pozycję najważniejszej osoby w życiu dorosłego dziecka;
          - tolerujący każde zachowanie swojego dziecka;
          - obarczający swoimi sprawami;
          - wścibscy.


          Czy tacy sa twoi rodzice ?

          • aguar Re: Kolejna, co ma problem z matką:( 17.12.16, 19:39
            Część pasuje i dotyczy to głównie matki. Nadopiekuńcza czy wścibska nie jest (raczej okazująca brak zainteresowania i empatii), ale już szantażowanie czy "poświęcanie się" z poczuciem własnej krzywdy i wpędzaniem dziecka w poczucie winy to stały zestaw. Najbardziej nie rozumiem tego drugiego. Sama mam dziecko i jestem świadoma tego, że to ja je chciałam, samo się na świat nie prosiło. Gdy robię coś dla niego nie mam poczucia, że się poświęcam, cieszę się, gdy jest szczęśliwe, chcę, aby miało lepsze życie, dążenie do tego jest bardzo ważną rzeczą dla mnie. Po prostu między mną, a moim dzieckiem nie ma konfliktu interesów. A moja mama często tak się zachowywała jakby od robienia czegoś dla mnie jej ubywało, jakby wcale jej nie zależało, żebym miała lepsze życie...
            • plater-2 Re: Kolejna, co ma problem z matką:( 18.12.16, 10:52
              Bo nie ma powodu poświęcać sie dla dorosłego dziecka.
              • ola_dom Re: Kolejna, co ma problem z matką:( 18.12.16, 11:22
                plater-2 napisała:

                > Bo nie ma powodu poświęcać sie dla dorosłego dziecka.

                Przecież aguar pisze w czasie przeszłym. Matka nie stała się taka, gdy aguar dorosła - taka była zawsze.
                • plater-2 Re: Kolejna, co ma problem z matką:( 22.12.16, 11:23
                  Równie prawdopodobne jest, że aguar tez byla taka zawsze.


                  www.styl.pl/magazyn/news-nie-obwiniaj-matki-swojej,nId,1001822
              • aguar Re: Kolejna, co ma problem z matką:( 18.12.16, 12:54
                plater-2 napisała:

                > Bo nie ma powodu poświęcać sie dla dorosłego dziecka.

                Ale ja nie oczekuję od mojej matki, że będzie mi oddawała swoją emeryturę albo wykonywała na rzecz mnie jakieś prace fizyczne ponad siły. Chodziło najwyżej o drobną pomoc i też tylko dlatego, że jest ciągle sprawniejsza ode mnie, a przede wszystkim o życzliwe kontakty, okazywanie zainteresowania, współczucia, wsparcia.
    • zuzi.1 Re: Kolejna, co ma problem z matką:( 14.12.16, 20:54
      Jesli masz silne objawy psychosomatyczne po kontaktach z nimi tzn. ze organizm Ci pokazuje, czego powinnaś unikać. Nie rob sobie tego i nie zmuszaj się do kontaktów z nimi. Lepiej ogranicz te kontakty do minimum. I nie zaglebiaj sie w swoim nieszczęściu, bo to Cie moze pogrążyć. Tylko staraj się zyc szczęśliwie, pomimo takich obciążeń rodzinnych. A pomocy oczekuj od osób, które sa Ci naprawde bliskie i sklonne tej pomocy udzielić. Swoja rodzinę pochodzenia jesli chodzi o pomoc, sobie daruj, ze względu na własne dobro.
    • 71tosia Re: Kolejna, co ma problem z matką:( 15.12.16, 20:30
      skoro tak bardzo zle znosisz kontakty z rodzina to moze popros by maz wzial je na siebie? Jezeli musisz to zwracaj sie bezposrednio do ojca czy siostry, swoja droga to naprawde nie jest jej wina ze rodzice traktowali ja lepiej jako dziecko. Popracuj nad samoocene, im pewniej bedziesz sie czula tym mniej beda cie denerwowac inni.
      • aguar Re: Kolejna, co ma problem z matką:( 17.12.16, 09:17
        W sumie tak zaczęliśmy robić - mój tata w razie potrzeby ma dzwonić do mojego męża.
        To nie jest tak, że ja winię siostrę. Tylko mam takie myśli, że gdybym była jedynym dzieckiem mojej matki, matką jej jedynego wnuka, to może bardziej by jej zależało, żeby mieć ze mną w miarę dobry kontakt. Po drugie, gdybym nie widziała jak traktuje moją siostrę, to łatwiej by mi było jej postępowanie w stosunku do mnie sobie wytłumaczyć tym, że ona już taka po prostu jest albo jej wiekiem...I nie jest dla mnie problemem jak traktowali siostrę w dzieciństwie (wtedy byłam zdrowa, radziłam sobie, jeśli byłam zazdrosna to naprawdę sporadycznie), chodzi o to, co jest teraz, gdy mi jest tak trudno. W sumie z siostrą mimo wszystko nie mamy najgorszego kontaktu, postanowiłam na razie się od niej nie odcinać, tylko od rodziców i zobaczyć jak będzie.
        Z samooceną u mnie kiepsko, jestem niepełnosprawna, wielu rzeczy nie mogę robić - takich, które robi większość żon i matek, niby mam pracę (zdalną), jest to praca zgodna z moim wykształceniem, ale całkowicie samodzielnie też jej nie wykonuję, mąż mi pomaga w części "fizycznej", ja jestem "mózgiem". Oprócz tego mąż ma swoją pracę na cały etat...
        • 71tosia Re: Kolejna, co ma problem z matką:( 17.12.16, 12:51
          czyli masz fajnego meza, z siostra masz poprawne relacje, z tata jakos tez sie dogadujecie. Masz prace, zdobylas wyksztalcenie. W sumie wiele osiagnelas i robisz mimo choroby i masz calkiem udane zycie. Moze popatrz na to od tej strony. A to ze sie nie dogadujesz z mama? Twoja mama raczej sie nie zmieni, dojrzalosc polega miedzy innymi na tym ze po prostu akceptujemy ich takimi jacy sa, a zwykle nie sa idealni, podobnie jak i my nie bedziemy idealnymi rodzicami w opini naszych dzieci.
        • apersona Re: Kolejna, co ma problem z matką:( 17.12.16, 23:01
          Aguar skup się na tym co możesz zrobić, nie porównuj się z innymi nie rozmyślaj co by było gdyby rodzice ..., gdybyś ty była sprawniejsza - takie rozmyślania dodatkowo odbierają energię.
        • 71tosia Re: Kolejna, co ma problem z matką:( 18.12.16, 00:01
          no i tak przyszlo mi do glowy, majac chore dziecko niektore matki staja sie nadopiekuncze ale inne za to chorobe bagatelizuja, uwazajac ze taka postawa zahartuje i nauczy dziecko byc trwadym i pozwoli radzic sobie z niepelnosprawnoscia w malo przyjaznym swiecie. Moze dlatego te malo cieple relacje?
    • koronka2012 Re: Kolejna, co ma problem z matką:( 15.12.16, 23:56
      Ty przede wszystkim wydajesz się osobą zmęczoną ciągłym użeraniem się z życiem i kłopotami.
      Gdyby nie kumulacja problemów zdrowotnych i finansowych ten żal byłby pewnie znacznie mniejszy?

      Pokolenie naszych rodziców często nie potrafi okazywać emocji. Może po prostu inaczej nie potrafią?
      Może trzeba zwierzyć się, wypłakać, powiedzieć, co się czuje? dorośli często dają upust emocjom w kłótniach, kiedy pękają tamy - a to nie jest dobra okazja do wyjaśnienia co boli.
      • lubudubu1 Re: Kolejna, co ma problem z matką:( 16.12.16, 23:30
        wydaje mi się też , że za dużo tych "mądrych" książek - to czasami przeszkadza. Twój post jest cały w tych "narcystycznych" "toksycznych" "porzucających" przymiotnikach. Może warto spróbować nazwać problem własnymi słowami?
        • anula36 Re: Kolejna, co ma problem z matką:( 17.12.16, 12:21
          Aguar wiem,ze to zadna pociecha,ale ja jestem jedyna corka mojej matki i nie mam z nia kontaktu, bo jej akurat bardziej zalezy na dobrych stosunkach ze swoja rodzina z ktora ja jestem w kiepskich z kolei. Zawsze sie cos znajdzie...
    • ada1214 Re: Kolejna, co ma problem z matką:( 22.12.16, 13:06
      Po przeczytaniu posta przyznam, ze zupelnie nie lapie, co jest Twoim problemem przewodnim i "ococichodzi".
      Czy zlosc z powodu, ze sa narcystyczni i toksyczni?
      Czy zal ze Cie nie kochaja?
      Czy zazdrosc o siostre?
      Czy strach przed "nie poradze sobie bez nich"?
      Czy niechec, ze pomagaja ci "z laski"?

      MOzesz mi wytlumaczyc, o co chodzi Tobie?

      A ogolie, to ja tu nie widze "mam problem z matka", raczej "mam problem ze soba". To nie przytyk; jesli nie zaadresujesz wlasciwie problemu to go na pewno nie rozwiazesz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka