differentview
20.04.17, 15:58
Niedawo wyplynely wstrzasajce nagrania, w ktorych mozna posluchac jak pewien przykladny katolik, tradycjonalista rozumie tradycyjny model rodziny i jak nalezy traktowac zone kiedy w ten obraz idealnej rodziny nie chce sie wpisac. Jest szansa, ze pan psychopata, ktorego adwokat uznal, ze w ten sposob " prosil o milosci" zostanie jednak ukarany i w wieziennej celi nauczy sie manier a to ze pani to nagrala i upublicznila to chwala jej za to. Ale mnie zaskakauje dlaczego dopiero teraz??? Bo po raz pierwszy ta pani zostala skopana przez meza pare ładnych lat temu, jak karmila dziecko piersia. Ale nie odeszla wtedy bo chciala ratowac rodzine...tiaa...a potem znow chciala odejsc ale znow rodzina ja namowila zeby nie odchodzila...tiaa.. Czyli, ze co- pan sie wkurza- bo zona wrocila do domu nie o 16.15 tylko o 16.20 albo polozyla rzeczy na jego krzesle albo stanela na jego dywanie albo nie zdjela pajaka z sufitu- wiec potrafi ja wyzwac od szmat, ku..ew icw...i + skopac, popychac, zrzucac ze skarpy, bic i wymuszac wspolzycie- a Pani majac male dzieci jednak nie odchodzi bo..." chce ratowac rodzine". A kiedy o tym mowi rodzinie, kolezankom to oni mowia- oja tam, oj tam, skopal, pobil, wyzwal i zgwalcił ale daj spokoj, nie odchodz...O co w tym chodzi???