weganka_69
13.06.17, 23:38
Witajcie. Niedawno wprowadziłam sie do nowego mieszkania. Wprawdzie w bloku i to nic takiego ale dla mnie to ważne. Zaprosiłam na parapetówkę znajomych. Było super. Zaproszona była potem rodzina męża i było super. Następnie zaprosiłam swoją mamę i.....tu problem. Bo, ponieważ dowiedziałam się, że ona zwyczajnie nie przyjdzie. Zapytana dlaczego? Odpowiada, że nie ma czasu, że musi loki kręcić na mszę w niedzielę...Łzy mi poleciały i wiem, że mnie po prostu olewa i ma w....poważaniu. Mam jeszcze 3 rodzeństwa i dla nich jest zawsze gotowa. Normalnie, po ludzku zrobiło mi się bardzo przykro. Nie oczekuję rad tylko co myślicie na ten temat? Co zrobiłam źle?