Dodaj do ulubionych

23.01.2006 godz. 9:00

23.01.07, 08:57
...przyszla na swiat nasza coreczka. PAmietam ten dzien jak dzis...kazdy
szczegol. Pojachalismy na Izbe Przyjec z niedzieli na poniedzialek po 24.
Kiedy MAciek dowiedzial sie ze musze zostac w szpitalu- widzialam w Jego
oczach lzy. Zasnal nad ranem. Nie chcialam Go budzic, kiedy przed 8
powiedziano mi ze szybciutko mam biec na porodowke- wiec zrobilam mu
niespodzianke- przedz 10 zadzwonilam i powiedzialam mu ze jest juz tatusiem.
Nie wierzyl, myslal ze robie sobie zarty z niego. Zreszta nikt nie wierzyl-
do kogo dzwonilam, nawet moi rodzice dowiedzieli sie ze jestem w szpitalu i
ze urodzilam jak bylo juz po wszystkim.
Przyjechal do nas Maciek do poludnia- kiedy zobaczyl NAdenke- zobaczylam w
Jego oczach lzy- lzy szczescia. Jacy bylismy strasznie szczesliwi.
Obserwuj wątek
    • zeng Re: 23.01.2006 godz. 9:00 23.01.07, 18:38
      Ja siedziałem z godzinę na schodach w szpitalu, po czym teściowa mnie na siłę
      wepchnęła na salę porodową. I nigdy tego nie żałowałem. Trzymałem Anięcały czas
      za rękę, a ona się uśmiechała, nigdy nie zapomnę pierwszego spojrzenia na
      Piotrusia, jej bezmiaru szczęścia na twarzy kiedy go pierwszy raz trzymała na
      rękach... On też nie zapomni.

      Najbardziej żal dzieci...
    • agama30 Re: 23.01.2006 godz. 9:00 24.01.07, 00:38
      02:20 w nocy z piątku na sobotę i mój mąż, który trzyma mnie za rękę, nie ja a
      on pierwszy wziął Olę na ręcę i jego łzy. Widziałam tylko dwa razy w życiu łzy
      w oczach mojego męża w dniu gdy urodziła się Ola i gdy Ola w ciężkim stanie
      trafiła do szpitala. To było 4 dni przed wypadkiem.
      Aga
      • ania77 Re: 23.01.2006 godz. 9:00 24.01.07, 13:32
        Moja Madzia urodziła się 27.01.2005r,w sobotę skończy 2 latka...smutne to
        będzie święto dla mnie...bez Rafała
    • magdatysz Re: 23.01.2006 godz. 9:00 12.02.07, 14:49
      A ja dziś idę sie bawić na 5 urodziny Łukasza. Ta chwila będzie pełna śmiechu i
      radości bo wszystko co złe jest przeganiane przez dziecięcy uśmiech. On jest
      zadowolony i szczęśliwy i ja też.
      A Łukasza urodziłam o 15.30 - o tej godzinie zawsze wychodzę z pracy więc się
      śmieję że nawet dziecko urodziłam w na zakończenie dnia pracy :)
      A dziś o 6 rano dostałam SMS-a od przyjaciela z Krakowa - urodziła mu sie
      córeczka. Śmiałam się wcześniej że pewnie przyjdzie na świat 12 lutego tak jak
      Łukasz. No i się sprawdziło. Czarownica ze mnie :) Więc mam podwójne święto.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka