Dodaj do ulubionych

Nocne rozmowy Cz.I

25.07.07, 21:37
Wiemy jak jest. Bezsenne noce i natłok myśli ...
Wywale to tutaj w noc gwiazdzistą (wyjąc jak wilk do księżyca) !
Obserwuj wątek
    • inseg Re: Nocne rozmowy Cz.I 25.07.07, 21:39
      Takie słyszy się rozmowy " eeech dobrze ,że siedzi na tym forum przynajmniej już
      nie szlocha "
      • magdatysz Re: Nocne rozmowy Cz.I 25.07.07, 21:44
        nocne rozmowy.... czasami noce przgadane do białego rana gdzieś w górach czy na
        rajdach, w akademiku.... eh... jak fajnie było i nie potrzebowałam internetu :)
        A teraz nawet niekiedy mam ochote dłużej posiedzieć przy kompie ale na ogół
        jestem tak wykończona całym dniem że nie wiem co to są nieprzespane noce -
        zasypiam po drodze do łóżka...
        A te rozmowy niekiedy bywaja bardzo ciekawe
        • hania_2006 Re: Nocne rozmowy Cz.I 25.07.07, 22:23
          I może jeszcze nastrój?
          "Spulchnię ziemię na zboczu i pestkę winogron w niej złożę
          A gdy winnym owocem gronowa obrodzi mi wić
          Zwołam wiernych przyjaciół
          I serce przed nimi otworzę...
          Bo doprawdy - czyż warto inaczej na ziemi tej żyć?

          Cóż, czym chata bogata! Darujcie, że progi za niskie
          Mówcie wprost, czy się godzi
          Siąść przy mnie, ucztować i pić
          Pan Bóg grzechy wybaczy
          I winy odpuści mi wszystkie...
          Bo doprawdy - czyż warto inaczej na ziemi tej żyć?

          W czerni swej i czerwieni zaśpiewa mi znów moja Dali
          Runę w czerni i bieli do stóp jej
          Niech przędzie swą nić!
          I o wszystkim zapomnę
          I umrę z miłości i żalu...
          Bo doprawdy - czyż warto inaczej na ziemi tej żyć?

          A gdy zmierzch się zakłębi
          I cienie po kątach się splotą
          Niech się cisną do oczu, niech wiecznie pozwolą mi śnić
          Płowy bawół
          I orzeł srebrzysty,
          I pstrąg szczerozłoty...
          Bo doprawdy - czyż warto inaczej na ziemi tej żyć"
        • inseg Re: Nocne rozmowy Cz.I 26.07.07, 22:44
          magdatysz zazdroszczę Ci tych przespanych nocek .
          Ja kładę się o normalnej porze ale wiem że będę przewalać się tylko z
          boku na bok, jak na patelni i to całe spanie.
          Leżę ,łapie się że wciąż nie śpie i czekam spokojnie świtu.
          O świcie gdzieś około 4 z minutami czuje dopiero wewnętrzny spokój ...
          • hania_2006 Re: Nocne rozmowy Cz.I 26.07.07, 23:51
            Nie pracujesz?

            • inseg Re: Nocne rozmowy Cz.I 27.07.07, 00:55
              Pracuję - czas nienormowany. Zaczynam pewne rzeczy robić jak automat zupełnie
              jak zombi...
              • inseg Re: Nocne rozmowy Cz.I 27.07.07, 00:59
                bezsen -automat-zombi i zombi -automat-bezsen tak to działa
    • 78madzik Re: Nocne rozmowy Cz.I 29.07.07, 23:42
      Ja staram się nawet nie myśleć, wtedy udaje mi się zasnąć, albo czytam do
      upadłego książki, gazety, cokolwiek, byle nie myśleć. Pomaga
      • tomaszl35 Re: Nocne rozmowy Cz.I 29.07.07, 23:49
        ja także czytam, głównie to co piszecie na tym forum, ale przy tym lubię
        posłuchać sobie spokojnej muzyki
        • 78madzik Re: Nocne rozmowy Cz.I 30.07.07, 00:00
          Przy kompie było mi trudno siedzieć od początku, bo mój mąż był programistą i
          wszystko na komputerze "poustawiał" i tapetę z naszym synkiem i programy
          poinstalował... Z czasem musiałam się przełamać żeby zasiąść do komputera i
          popracować. Teraz na tapeci mam Jego z synkiem i mam wrażenie, że bierze udział
          we wszystkim co robię. I cieszę się, że wreszcie znalazłam to forum, nie będę
          się czuła samotna jak się mama ode mnie wyprowadzi.
          • tomaszl35 Re: Nocne rozmowy Cz.I 30.07.07, 00:06
            gdybyś chciała teraz porozmawiać to mój numer gg 9799026
            • inseg Re: Nocne rozmowy Cz.I 30.07.07, 01:56
              Znacie sposoby na bezsenność ... nie wiem, szklanka mleka, spacer wieczorem po
              burzy, siłownia to wszystko już wypróbowałam . Nie działa .W nocy można robić
              dużo ciekawych rzeczy jeśli przewalanie z boku na bok nie skutkuje, wyciszanie
              się,medytacja,książka,telewizja,muzyka, zmęczenie fizyczne to może porządki-
              pranie, prasowanie albo zupa na dzień następny ale co jak już się
              człowiek umęczy fizycznie, że aż pada i sił brak żeby wstać a sen nie
              przychodzi?
            • inseg Re: Nocne rozmowy Cz.I 30.07.07, 01:58
              Dziekuję za gg zapisałam ... Nie wiem tylko czy jesteś taki harcerz żeby do
              świtania z kimś nadawać o bezsennej nocy :)
              • zeng Re: Nocne rozmowy Cz.I 30.07.07, 06:16
                Matka potrzebą wynalazków. Ja znalazłem bardzo uniwersalny sposób na
                zasypianie, które nigdy nie jest łatwe. Discovery civilization :-] Tam prawie
                zawsze leci jakiś pasjonujący program o wojnie. Włączam sleepa na 30 min
                (więcej się nie da wytrzymać) i słucham jak gen x poszedl w prawo, gdzie czekał
                na niego gen y z którym połaczyli siły i zaatakowali armię południe... i tak w
                kółko :) Patrzeć na ekran nie trzeba bo prawie cały czas pokazują strzałki kto
                w którą stronę szedł i dokąd doszedł :)

                Pozdrawiam,
                Daniel
                • smutnykluseczek Re: Nocne rozmowy Cz.I 31.07.07, 04:45
                  Ktoś juz pisał, ze noc do doskonała pora na robienie porzadków, kuchnia juz
                  posprzatana, a teraz ubrana w Jego ulubiony polarek biore sie za porządki w
                  szafie, juz dawno miałam to zrobić...a do rana jeszcze dwie godz...i do pracy a
                  tam czas juz jakos sam leci.
                  • aneri59 Re: Nocne rozmowy Cz.I 01.08.07, 03:56
                    I znowu bezsenna noc, smutne myśli zasnąć nie pozwalają.
                    Staram się nie myśleć, ale mi się to nie udaje.
                    Na nocne porządki raczej nie dam się namówić,
                    bo o tej porze jestem za słaba na jakąkolwiek pracę.
                    Wstaję więc, przychodę do kompa.
                    Może wyda wam się to śmiezne, ale włączam wtedy strony,
                    które mnie rozśmieszają czyli z humorem i kawałami,
                    i w lepszym nastroju kładę się spać.
                    I jak do tej pory to działa.
                    Jak ktoś lubi cyrk to można poczytać strony
                    z świeżymi wiadomościami z naszej polityki,
                    wywołują one podobny efekt.
                    Zmykam z nadzieją, że uda mi się zasnąć.

    • inseg Re: cała noc 04.08.07, 21:21
      Cała noc przespana od X czasu ...wreszcie ...
      • zeng Re: cała noc 04.08.07, 21:43
        gratulacje, ja pamiętam i noc kiedy pierwszy raz na chwile zmrużyłem oczy i tą
        pierwszą przespaną...
      • hania_2006 Re: cała noc 26.08.07, 11:01
        Naprawdę Ci zazdroszczę. Moja ostatnia bardzo dobrze przespana noc
        to noc śmierci mojego męża (z soboty na niedzielę). Spałam
        wtedy "jak zabita". W ogóle nigdy przedtem nie miałam problemów ze
        spaniem, raczej funkcjonowałam przez tydzień na deficytach,
        odsypiałam w sobotę lub niedzielę.
        Przez pierwsze pół roku od nocy, która zmieniła całkowicie moje
        życie, właściwie nie spałam. To był taki pół sen, pół jawa. Pewnie
        wiecie, jak to wygląda. A od trzech miesięcy jest trochę lepiej bo
        zasypiam tylko się wiele razy w nocy budzę. Najbardziej zdumiewa
        mnie fakt, że mimo ciągłego niedospania nie odczuwam potrzeby snu,
        nie czuję się śpiąca, czuję się częściej bardzo zmęczona. Kładę
        się "z rozsądku", włączam telewizję "na czas", jak się skończy to
        nastawiam na nowy czas itd..
        Serdecznie pozdrawiam. Hanka
    • inseg A jak tam u WAS ze spaniem ?:) 18.08.07, 23:26

      • hania_2006 Re: A jak tam u WAS ze spaniem ?:) 19.08.07, 00:36
        Niestety, źle. Nawet lekarz przepisał mi prochy na spanie ale nie
        biorę. postanowiłam przejść przez to bez wspomagaczy. Pozdrawiam.
        Hanka
        • inseg Re: haniu 20.08.07, 01:28
          Dałam radę bez wspomagaczy ...
      • asiamars Re: A jak tam u WAS ze spaniem ?:) 19.08.07, 21:48
        Ja śpię świetnie, aż za bardzo, mogłabym przespać całą dobę, potem kolejną, kolejną, kolejną... tak bym bardzo chciała. Ciągle chce mi się spać. Kawą nie mogę się wspomóc, bo jakimś cudem nadal karmię Młodego piersią. Chciałabym przespać cały ten czas, aż przestanie boleć. U mnie gorsze są dni, jestem w domu (miałam zostać na wychowawczym jeszcze rok), zajmuję się dziećmi a to nie wymaga wysiłku intelektualnego, mam więc całe długie dni do myślenia...
        • agama30 Re: A jak tam u WAS ze spaniem ?:) 20.08.07, 18:56
          Po 3 latach mam nadal problemy ze snem. Ale dla mnie najlepszym
          lekarstwem jest porządny wysiłek fizyczny. Po roku wysiłku
          intelektualnego, który wręcz wymagał ode mnie wydłużenia czasu parcy
          o nieprzespane noce, teraz od 2 miesięcy jestem w swoim domku na
          wsi, który remontuję (stąd moja absencja na forum - brak internetu,
          ale tylko ze strony redakcyjnej). Po całym dniu stania na drabinie z
          pędzlem lub diaksem jestem tak znużona że śpię jak zabita. Prawie,
          bo o dokładnie 4:15 muszę wypuścić kota na podwórze. Pozdrawiam Was
          wszystkich mocno - zmęczona ale prawie szczęśliwa Aga
    • magdatysz Re: Nocne rozmowy Cz.I 26.08.07, 01:59
      A mi się na razie spać nie chce... To chyba skutek wypitych kilku
      kaw... właśnie wróciłam z wesela.
      Z jednej strony było fajnie - nawet trochę potańczyłam ale z drugiej
      to doskwierał brak Rafała.. Niby wszystko ok, a jednak. Zwalam to na
      fakt że na weselu znałam bardzo mało osób - właściwie młodych, ich
      świadkową i najbliższa rodzinę panny młodej. I chyba dlatego tak
      trochę dziwnie.
      Jutro a właściwie już dziś mam iść na poprawiny i chyba pójdę, z tym
      że już z Łukaszem - a niech chłopak poszaleje trochę zwlaszcza że
      będzie jego koleżanka :) Ta dwójka ma szalone pomysły.
      Pozdrawiam
      Magda
      • smutnykluseczek Re: Nocne rozmowy Cz.I 07.09.07, 23:28
        i znow bezzsenna noc..słucham różnych piosenek, tych których czsto
        słychaliśmy z Kuba i dopiero teraz dostrzegam znaczenie niektórych
        słow...wczesniej to był tylko piosenka...a teraz....

        Tak lekki jak słowika śpiew,
        Tak ciepły jak, jak pustynny deszcz
        Umiały być tylko słowa twe.
        Tuliły mnie w ramionach snu,
        Chroniły przed każdy brakiem tchu,
        Myślałam, że tak już pozostanie.
        Już ponad rok, jak nie ma cię,
        Niewdzięczny los zmienia życia bieg,
        Tak trudno jest zacząć nowy dzień.
        Zatrzymam cię w pamięci mej,
        Chcę poczuć jak, jak przytulam cię,
        Chcę wierzyć, że nic nie stało się.

        Chcę do jednego miejsca na ziemi
        Gdzie problemy przestają mieć znaczenie
        Do objęć, które akceptują me słabości
        Do nich pragnę, tylko do mej miłości
        Jest na ziemi jedno moje małe miejsce
        Gdzie poza biciem serca nie liczy się nic więcej
        Uciekam tam z moją całą miłością
        Wierzę w Ciebie, wierzę w moje sacrum...

        Witaj Skarbie piszę do Ciebie z nieba
        mam nadzieję, że to przeczytasz

        ref:
        Gdybym mógł zatrzymać wszystko, co przemija
        wybrałbym nieśmiertelność, bo nasza miłość przetrwa całą wieczność

        Ja myślałem, że jestem nieśmiertelny, zapomniałem, że przecież
        jestem wam potrzebny
        Łatwo odejść bez podania ręki i zostawić tych, którzy będą za mną
        tęsknić
        Proszę Cię nie miej do mnie żalu, znasz mnie przecież jechałem
        pomału
        Wybacz mi, że tak głupio skończyłem, wiem wciąż myślisz, ze wrócę do
        Ciebie za chwilę
        Nie chciałem tak mam tam parę spraw, mam przyjaciół i mam tylko
        Ciebie od lat
        Chcę podnosić wzrok co dzień rano, widzieć świat taki jaki mi tu
        zapisano
        Uwierz mi tu wcale nie jest źle, co dzień jestem obok Ciebie, lecz
        nie widzisz mnie
        Gdybym dostał życie jeszcze jedno, nie odszedł bym na pewno.

        ref:
        Gdybym mógł zatrzymać wszystko, co przemija
        wybrałbym nieśmiertelność, bo nasza miłość przetrwa całą wieczność

        Chciał bym żebyś dobie wszystko ułożyła, ale nie wiem czy byś
        potrafiła
        Będziesz czekać jesteś taka jak ja, nie chcesz szukać kogoś kto
        wypełni Twój świat
        Żyjesz wspomnieniami żyjesz tym co było, żyjesz tym co niestety już
        się zakończyło
        Choć mieliśmy czasem gorsze dni, mam nadzieję, że wierzyłaś w moją
        miłość
        Powiedz mi ile sił trzeba w sobie mieć, żeby takie sytuacje można
        było znieść
        Całe życie w jednej chwili traci smak, a nadzieja upada jak płonący
        wrak
        Chciał bym by to wszystko było snem, żebyś mogła się obudzić i
        zobaczyć mnie
        Może i dobrze, że życie nie jest wieczne, bo wiem, że przyjdziesz do
        mnie jeszcze


        Dzień taki jak inny
        Nie byłeś niczemu winny
        Byłeś pełen życia, śmiech miałeś na twarzy
        Nie wiedziałeś, że los nieszczęściem Cię obdarzy
        Jedna sekunda- to tak szybko
        Jedna chwila- zepsuła wszystko
        Pisk opon, wielki huk
        Z mej pamięci nie wymarze tego nikt
        Strach i łzy w Twoich oczach
        Ten widok śni mi się ciągle po nocach...
        Nie wiedziałeś, że ostatni raz widzisz nas,
        My nie wiedzieliśmy co przyniesie czas...
        Wszystko przemknęło Ci przed oczami
        Całe życie, o czym przed tym rozmawiałeś z nami
        Co Cię spotkało dobrego...
        A co złego...
        W szpitalu walczyłeś dzielnie
        NIE BYŁEŚ WINNY !!!

        My o Twoje życie modliliśmy się codziennie
        Jednego dnia było lepiej, drugiego gorzej
        Tylko tyle "Nie zabieraj nam Go Boże!"
        Nasze modlitwy nie zostały wysłuchane
        A możę Ty tego nie chciałeś?
        Może śmierci się już nie bałeś? Może na nią czekałeś...
        Nie wie tego nikt
        Ani ja, ani Wy
        -Bóg Go potrzebował- tak nam to tłumaczą
        Ale pewne osoby sobie tego nie wybaczą
        Tego że Cie nie ma...
        Każdy w sobie winy szuka...
        Bo tyle marzeń miałeś...
        A świąt nie doczekałeś...

        Jasna trumna, ludzi tłum
        I miejsce na Twój grób :(
        Dlaczego to Ty? Dlaczego to spotkało Ciebie?
        Że teraz zamiast z nami, jesteś w niebie
        Nikt się z tym pogodzić nie może
        Żadne tłumaczenie zrozumieć nam tego nie pomoże...
        Nadzieja- została nam ona
        Że przemieniłeś się w pięknego Anioła
        Patrzysz na nas z góry
        A my żeby Cię zobaczyć sięgamy ponad chmury
        Albo do wspomnień, do zdjęć
        Przypominając sobie Ciebie nie możemy powstrzymać łez..

        Syn, brat, sympatia, przyjaciel, znajomy..
        Byłeś, jesteś nie zastąpiony..
        W naszej pamięci, w naszych sercach...
        Jedne za co możemy Bogu podziękować to za to że mogliśmy Cię
        poznać...
        Ale to i tak mało...
        Smutek, rozpacz, strach...
        Życie to tylko głupia gra...

        Tam gdzie jesteś
        pewnie jest dzień
        w złote plamy słońc
        Pewnie śmiejesz się
        tak cudownie
        W pieszczotach
        roztańczonych chwil
        Jeden po drugim spełniasz
        swoje sny
        Tu gdzie jestem
        jest teraz noc
        i najzimniejsza z zim
        W iskierkach wspomnień grzeje się
        w pamięci szukam Cię
        A czas
        płynie jakby nigdy nic
        nieskończony kręci film
        o takich jak my...
        Moje serce
        zmienia swój kształt
        Już większe jest niż ja
        Od nagłych wzruszeń pęka już
        Pomoc nie mogę mu
        A czas
        płynie jakby nigdy nic
        głośno liczy moje łzy
        w jego ręce oddam się
        i przyjdziesz po mnie TY
        a gdy wreszcie znów
        stanę z Tobą twarzą w twarz
        powiem Ci
        jak było tu Ciebie brak
        jak było Ciebie brak
        A czas
        płynie jakby nigdy nic
        nieskończony kręci film
        o takich jak my...
        A czas
        płynie jakby nigdy nic
        głośno liczy moje łzy
        w jego ręce oddam się
        nim przyjdziesz Ty
        zanim przyjdziesz Ty

        Nawet jeśli dojde tam gdzie chcę
        Spłonie w ich zachwycie sen
        Będe kroczyć wśród najdroższych znanych miejsc
        Już nie będzie ciebie przy mnie wiem
        Nawet jeśli zniknie cały zgiełk
        Świt odgoni myśli złe
        W smutku znajde sens
        A w śmiechu skryje się
        Już nie będzie ciebie przy mnie wiem



        A to moja ulubiona, słuchaliśmy ja razem setki razy, Skarb zawsze
        mowił do mnie ze ta piosenka okresla wszystko co do mnie czuje, gdy
        jej słuchaliśmy nie potrzebne yły juz zadne inne słowa, nasze słowa
        bo słowa tej piosenki nie sprawdziły sie w naszym zyciu:(
        Słuchaj Skarbie, jesteś dla mnie wszystkim
        Nie pamiętam już ze był ktoś inny
        W nocy nie pozwalasz zasnąć mi-kradniesz moje sny
        Wiem, bez Ciebie nie zasnę /x2

        Jeden, jeden znak, jedno słowo, gorący oddech
        Podejdź tu, bo pragnę, zbliż się do mnie proszę
        Na ta chwile niech świat zamilknie, proszę
        Kiedy będziesz już blisko - zostań blisko, proszę
        Chce być z Tobą, kiedy noc spowije miasto
        Dotykając Twoich ust zapaść w bezsenność, tak
        Wtedy poczuć – nie chce zasnąć
        Skarbie, zrobię wszystko by nie zasnąć
        Pomimo tego, że jeszcze się nie znamy,
        Podaj swoja dłoń, pozwól żyć, pozwól marzyć
        Być z Tobą, razem z Tobą uciec w nieznane
        Rzucając przeszłość, rozbijając ja o ścianę
        Jak ten cholerny kamień, o ta szara życia ścianę
        Jeden znak-to wszystko zmienić będę w stanie
        Dla Ciebie kochanie
        Zrobię wszystko, bo wszystko zrobić będę w stanie!
        To o Tobie myślę, gdy otwieram oczy nam nad ranem
        Nad horyzontem wstaje słońce i nadzieje mi daje
        … nigdy nie zapominasz
        Parę słodkich słów, by moc dzień spokojnie zaczynać
        Chociaż nie ma Cię często, jesteś tylko dla mnie
        Tylko z Tobą chce żyć, bo bez Ciebie zamarznę
        Może deszcz za oknem mówi do mnie zapłacz ze mną
        Ja nie słyszę go, chce biec, bo Ty czekasz na zewnątrz
        Teraz idziemy razem, żyjemy tylko dla siebie
        Deszcz już przestał padać miasto błyszczy mokrym płomieniem
        Jedno uczucie, dwa serca tysiące chwil przed nami jeszcze
        Mijam ludzi, którzy rozumieją nasze szczęście
        Chce mówić: wieczni, nieśmiertelni, chcemy zawsze kochać
        Nie chce widzieć łez, które każą nam się rozstać
        Nikt nie zabierze nam dni, na które wciąż czekamy
        I nie pozwolę by ten deszcz przemówił do mnie łzami.
        to na tyle


        posmutniało...Skarbie Bez Ciebie nie zasne przyjdz..Prosze

        • kajcia1 Re: Nocne rozmowy Cz.I 08.09.07, 16:11
          smutnykluseczek napisała:



          > Witaj Skarbie piszę do Ciebie z nieba
          > mam nadzieję, że to przeczytasz
          >
          > ref:
          > Gdybym mógł zatrzymać wszystko, co przemija
          > wybrałbym nieśmiertelność, bo nasza miłość przetrwa całą wieczność
          >
          > Ja myślałem, że jestem nieśmiertelny, zapomniałem, że przecież
          > jestem wam potrzebny
          > Łatwo odejść bez podania ręki i zostawić tych, którzy będą za mną
          > tęsknić
          > Proszę Cię nie miej do mnie żalu, znasz mnie przecież jechałem
          > pomału
          > Wybacz mi, że tak głupio skończyłem, wiem wciąż myślisz, ze wrócę do
          > Ciebie za chwilę
          > Nie chciałem tak mam tam parę spraw, mam przyjaciół i mam tylko
          > Ciebie od lat
          > Chcę podnosić wzrok co dzień rano, widzieć świat taki jaki mi tu
          > zapisano
          > Uwierz mi tu wcale nie jest źle, co dzień jestem obok Ciebie, lecz
          > nie widzisz mnie
          > Gdybym dostał życie jeszcze jedno, nie odszedł bym na pewno.
          >
          > ref:
          > Gdybym mógł zatrzymać wszystko, co przemija
          > wybrałbym nieśmiertelność, bo nasza miłość przetrwa całą wieczność
          >
          > Chciał bym żebyś dobie wszystko ułożyła, ale nie wiem czy byś
          > potrafiła
          > Będziesz czekać jesteś taka jak ja, nie chcesz szukać kogoś kto
          > wypełni Twój świat
          > Żyjesz wspomnieniami żyjesz tym co było, żyjesz tym co niestety już
          > się zakończyło
          > Choć mieliśmy czasem gorsze dni, mam nadzieję, że wierzyłaś w moją
          > miłość
          > Powiedz mi ile sił trzeba w sobie mieć, żeby takie sytuacje można
          > było znieść
          > Całe życie w jednej chwili traci smak, a nadzieja upada jak płonący
          > wrak
          > Chciał bym by to wszystko było snem, żebyś mogła się obudzić i
          > zobaczyć mnie
          > Może i dobrze, że życie nie jest wieczne, bo wiem, że przyjdziesz do
          > mnie jeszcze
          >

          Witaj!
          Ten tekst jest niesamowity... napisz proszę, jaka to piosenka albo nawet jeśli
          masz taką możliwość to przeslij mi ją mailem... bardzo chcę tego posłuchać...
          To prawda, że teraz we wszystkich tych słowach odnajdujemy nowy sens... staja
          się niezwykle ważna i jakby pisane specjalnie dla nas.

          Ściskam mocno!
          Karolina

          --------------
          kajcia1.blog.onet.pl
        • inseg Re: Chętnie poczytam 05.03.08, 21:51
          Chętnie poczytam Was nocą :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka