Dodaj do ulubionych

Jego była...

23.08.07, 14:34
Witajcie.

Mam pewiem problem w moim związku.Jesteśmy razem 8 miesięcy.
6 miesięcy zanim się poznaliśmy mój partner zakończył swój poprzedni
związek.Zaznaczam, źe nie miałam z tym nic wspólnego, gdyż poznałam
go dopiero później.Nie znam też tej kobiety.Wiem, że byli ze sobą
kilka miesięcy,rozstanie było jego decyzją, chodziło też o to, że
mieli związek na odległość, ona mieszka w innym mieście i żadne nie
miało chęci przeprowadzać się.Nie spotykają się ze sobą od czasu
rozstania.Jednak ta kobieta pisze cały czas niby przyjacielskie
maile, dzwoni do niego.Mam wrażenie, że dzwoni nie do końca tylko po
to by spytać co u niego słychać...Zapytałam mojego partnera czy ona
wie o tym, że jesteśmy razem.Odpowiedział, że nie powiedział jej o
tym, bo nie chciał jej robić przykrości.Wytłumaczyłam mu, że moim
zdaniem postępuje nie fair wobec niej, bo ona może sobie robić
nadzieję.Na co on , że oni tak naprawdę nigdy na temat ich rozstania
nie przeprowadzili dokładnej rozmowy i że nie wie, co ma w tej
sytuacji zrobić.
Najgorzej, że ja też nie wiem...Nie chcę robić scen jak jakaś
zazdrosna awanturnica, denerwuje mnie jednak w pewnym stopniu, że on
się przejmuje uczuciami tamtej, ale nie zauważa że mnie rani, kiedy
ona dzwoni.Jesteśmy ze sobą na tyle poważnie, że planujemy
zamieszkać razem, on nie miał też nigdy problemu z przedstawieniem
mnie całej rodzinie i wszystkim znajomym.Czy potraficie mi coś
doradzić?
Chciałabym zachować się taktownie, bo sprawa jest delikatna...

Pozdrawiam,


Dominika
Obserwuj wątek
    • magiczna_marta Re: Jego była... 23.08.07, 16:29
      odbierz jego telefon jak ona bedzie dzwonila...
      i sie wszystko samo wyjasni
    • jakataka4 jakis palant... nie chce jej robic przykrosci?boze 23.08.07, 18:30
      no comment
    • ewa743 Re: Jego była... 23.08.07, 19:37
      Twój partner to chyba jakiś nieodpowiedzialny osobnik. Wychodzi na
      to, że będąc z Tobą, robi nadzieję tamtej dziewczynie ! Bo o czym
      innym może świadczyć fakt, że nie raczył jej poinformować, że nie
      jest sam?
      Jesli nie przeprowadził z nią żadnej rozmowy poważnej na temat
      rozstania, to być może zamierza do niej wrócić, jeśli z Tobą coś mu
      nie wyjdzie. Nie uważam, abyś była zazdrosną awanturnicą. Na Twoim
      miejscu odebrałabym telefon, albo wysłała lasce maila z zapytaniem
      czego chce, czy mozesz jej jakoś pomóc, bo niestety, ale Twój
      partner jest teraz zajęty i nie ma czasu.
    • street_pop Re: Jego była... 23.08.07, 21:20
      Ja mysle, że tak naprawę to tak głeboko, emocjonalnie jeszcze nie
      rozstał sie z tamtą. Dla mnie sprawa jasna. A teksty o "nierobieniu
      jej przykrości" to taka zasłona dymna.
    • ahhna Re: Jego była... 28.08.07, 20:00
      Z wypowiedzi twojego chłopaka wynika, a co gorsza, i z zachowania,
      że nie bardzo wie, z kim chce być. Nie chodzi o robienie komuś
      przykrości czy awantur. Chodzi o rzeczową rozmowę, twoja z twoim
      chłopakiem, a nie twoją z tamta dziewczyną. Powinnas go po prostu
      zapytać, z kim chce być, i poprosic, żeby zachowywał sie stosownie
      do tej decyzji. Jesli z toba, to powinien przeprowadzić z poprzednia
      dziewczyną tym razem dokładną rozmowę na temat ich rozstania, z
      poinformowaniem jej, że juz kogos ma i jest to dla niego ważne,
      wobec czego telefony od niej są dla niego kłopotliwe, a dla ciebie
      raniące. Jeśli chce być z nią - no cóż, niech idzie do niej. Jesli
      twoj chłopak będzie robił uniki na tak postaiwony problem, to sprawa
      jest jasna: nic dobrego z tego nie będzie. Uciekaj, póki czas.
    • annbell Re: Jego była... 28.08.07, 20:22
      Wiem, że byli ze sobą
      kilka miesięcy,rozstanie było jego decyzją,
      • street_pop Re: Jego była... 29.08.07, 11:54
        Po co ona dzowni?
        Nie rozumie jak sie po polsku do niej mowi?
        cwana jak nic
        pewnie jeszcze scene z łzami robi jaka ona biedna bo nie ma Go a ty
        go masz


        Gdyby nie miał w tym korzyści, to by telefonów nie odbierał i nie
        prowadził rozmów z ową ex. Ona wredna a on biedaczek, nie umie sobie
        z nią poradzic? Bozia mu nie dała móżgu i wolnej woli?

        Uciekaj dziewczyno, gdzie pieprz rośnie. Cwaniak i wygodny do bólu -
        jak nie tu z tą, to tam z tamtą. Ja bym juz trzy razy tego pana
        kopnęła w 4 litery. Jak dla mnie - zero klasy.



        • annbell Re: Jego była... 29.08.07, 16:49
          zero klasy ma też była. Narzuca się, wiedząc, że on ma inną. To taka
          jej gra.

          Powinni być razem:) To prawda. jeden uczy się złośliwosci od
          drugiego. Jeden intrygami słuchał rozmów, drugi też. Oboje są siebie
          warci.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka