Dodaj do ulubionych

money, money

14.12.07, 20:44
witam wszystkich, proszę oceńcie mnie czy jestem normalna, czy sobie coś
ubzdurałam i czy moje obawy są bezpodstawne, otóż mam jakas dziwna manie na
punkcie pieniędzy, ciągle obliczam ile mogę wydać, co kupić, składam grosik do
grosika, nie jestem osoba biedna mam spore oszczędności pochodzące z pracy za
granicą. maja być one przeznaczone na remont domu, który planujemy z moim
narzeczonym, bardzo mi na tym zależy. on jest za granica właśnie po to aby
zwiększyć nasze oszczędności, zdarza sie ze jego tak jak siebie prześladuję o
kasę, zabraniam mu kupować niektórych rzeczy, kontroluje go, przeliczam jak
jakaś maniaczka ile powinien przywieźć itd. to chore myślenie nie daje mi
spokoju. ten czas jest dla mnie trudny, cale to rozstanie i chce je sobie
zrekompensować ilością pieniędzy która on przywiezie i własnymi
oszczędnościami, ale to staje sie chore, zdarzają sie kłótnie właśnie o
pieniądze, zależy mi na tym aby być jak najszybciej na swoim, a większa ilość
pieniędzy w moich myślach przybliża mi ten cel. czasami siebie nienawidzę za
takie podejście, bije sie sama z sobą, pomóżcie mi jak mam zmieni sposób
myślenia i myśleć zdrowo, znaleźc jakieś plusy, bo naprawdę nie daje sobie rady.
Obserwuj wątek
    • palina22 Re: money, money 14.12.07, 22:20
      mam pytanie czy jako dziecko zawsze dostawalas co chciałas? czy
      musialas sie liczyc ze nie ma w domu na jakas rzecz pieniedzy?
      • frotka2 Re: money, money 14.12.07, 22:37
        owszem brakowało, starczało na podstawowe rzeczy, o reszcie mogłam tylko marzyć,
        cieszyłam sie z każdej nadprogramowej rzeczy. Pytanie tylko jak mam się od tych
        głupich myśli uwolnić?
    • nataliak9 Re: money, money 14.12.07, 22:27
      a co ci jeszcze sprawia radość oprócz gromadzenia? czy umiesz sie
      cieszyc z tych pieniedzy, jak juz uzbierasz pewna kwote? czy
      kiedykolwiek brakowało ci pieniedzy na istotne potrzeby? czy umiesz
      także wydawać? czy może pieniądze rekompensuja ci cos innego, skoro
      tyle czasu i energii poświęcasz temu tematowi? pozdrawiam
      • frotka2 Re: money, money 14.12.07, 22:43
        Myślę, że nigdy nie będzie zadowalającej kwoty, czasami jak sobie coś kupię mam
        wyrzuty sumienia, albo jak juz kupię to cos tańszego, a zakup jest poprzedzony
        poszukiwaniem fajnej, ale przede wszystkim taniej rzeczy. Moj chlopak sie
        wkurza, mówi kup sobie cos konkretnego, dobrej jakości, a ja myślę, że to
        wyrzucanie pieniedzy w błoto. tzn w tym momencie tak nie myślę, tylko jak
        przychodzi do momentu kupna. Czy pieniądze mi cos rekompensują?- rozłąkę z
        chłopakiem, chociaż związku nie da się przeliczyć na pieniądze. I wkurzam się,
        żę ta rozłąka czasami kosztuje mniej niż się spodziewałam.
        • nataliak9 Re: money, money 14.12.07, 22:47
          a jak chłopak wraca, to pieniadze maja mniejsze znaczenie w twoim
          zyciu?
          • nataliak9 Re: money, money 14.12.07, 22:53
            wydaje mie sie, że masz jakis problem ze sprawianiem sobie samej
            przyjemności. np. nie kupisz sobie nic porzadnego, choc cie na to
            stac, przypuszczam, że odmawiasz sobie wielu rzeczy, o których tu
            nie piszesz. twoje przywiązanie do kwestii pieniędzy jest niezdrowe,
            myślę, że to nie tylko rekompensata fizycznej obecnosci narzeczonego
            ale cos wiecej. nie wiem co, bo sie nie znam, ale wydaje mi sie, że
            wskazana jest wizyta u specjalisty.pozdrawiam.
          • frotka2 Re: money, money 14.12.07, 23:37
            Modlę się, żeby za dużo nie wydać w szale wydawania po powrocie z zagranicy
            narzeczonego. Jestem jakaś głupia poprostu zamiast się cieszyć, będę liczyć...
            taka jestem ale chce to zmienić
            • palina22 Re: money, money 15.12.07, 10:43
              i moim zdaniem problem tkwi w tym ze od dziecka mialas swiadomosc
              liczenia kazdego grosza a teraz jak masz pieniadze to podswiadomie
              boisz sie ze przyjda gorsze czasy i wolisz "chomikowac"
    • funia30 Re: money, money 15.12.07, 14:16
      Mój mąż wyjeżdżał za granicę, bo wysłali go z pracy i musiał. Naszym celem było
      odłożenie pieniędzy na remont mieszkania, ale to nie przeszkodziło, bym do niego
      pojechała na kilka dni - nie szaleliśmy zbytnio, ale i nie żałowaliśmy sobie.
      Przywiozłam pamiątki i dla nas, i dla najbliższych. Nie żałowaliśmy sobie na
      kawę i jak trzeba było jedzenie na mieście. Trzeba umieć cieszyć się życiem...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka