karolcia111007
02.01.08, 12:46
Mam problem ze sobą, z mężem. Mamy dziecko, ja mieszkam sama w domu
wybudowanym przez rodziców męża a mąż z powodów braku pracy na
miejscu mieszka w ciągu tygodnia w innym mieście. Jest to dłuższa
historia. Ale najbardziej irytującą sprawą jest to, że ostatnio cały
czas mówi o spadku (spłaty majątku) jaki powinnam (ja i pozostałe
moje rodzeństwo) otrzymać od swojego brata, który mieszka z
rodzicami. Nie zarabiamy wiele ale oboje pracujemy i powoli
urządzamy swój dom. Ale zbyt powoli. Nie poszliśmy w na Sylwestra-bo
nas nie stać bo mój brat za moje pieniądze sie bawi. Nie wypiliśmy
nawet szampana noorocznego-poprostu ta noc była taka jak inne. Przez
cały dzień się do siebie nie odzywaliśmy, a mąż popołudniu wyszedł
sobie poprostu na kilkugdzinny spacer-nie powiedział gdzie. Narazie
to tyle więcej będę dopisywać.