Dodaj do ulubionych

gragorianki

18.02.08, 09:14
czy zamawiałyście za swoich mężów msze gregoriańskie? Ja poszłam do
kościoła, termin dopiero na czerwiec, godz. 7 rano ( czyli będę sie
przez miesiąc spóźniać do pracy ) , cena od 900 do 1500. Czy to mało
czy dużo dla wdowy z dzieckiem? Czy to nie przesada? A z drugiej
strony nie mogę z tego zrezygnować, jest to Jemu potrzebne, i mi
zresztą też. Co myślicie?
Obserwuj wątek
    • vesper.lynd Re: gragorianki 18.02.08, 19:49
      co to znaczy msze gregoriańskie?

      Dziekuje za wyjasnienie.
      • gaba2002 Re: gragorianki 18.02.08, 20:33
        Powiem szczerze, ze chyba to lekka przesada z tą kwotą za gregoriankę.Myślę,że
        Twoja modlitwa też jak najbardziej będzie Mu potrzebna.Ja osobiście zamówiłam
        mszę za mojego zmarłego męża w pól roku po jego śmierci a teraz 3 marca
        odprawiona zostanie w rok po jego śmierci.W moim kosciele za mszę daję
        przysłowiowe co łaska i wydaje mi się,że jest to jak najbardziej w porządku.
        Pozdrawiam serdecznie Kasiu.Trzymaj się.
      • mamafredzia Re: gragorianki 18.02.08, 21:47
        Ja podepnę się pod pytanie vesper, co to są te msze Gregoriańskie.
        My zamawialiśmy w sumie trzy msze z tym że każda była od kogo innego. Dzisiaj w
        drugą miesięcznice śmierci Rysia odbyła się właśnie trzecia którą zamawiałam od
        siebie i Wikusi. Następna będzie dopiero w lipcu w dniu Jego urodzin. U nas
        (katedra w Sosnowcu) koszt takiej mszy to ok 40-60 zł (tzw co łaska khem)
        • fiambala Re: gragorianki 19.02.08, 00:10
          Gregorianka to msze święte za zmarłych odprawiane nieprzerwanie
          przez kolejne dni 30. Grześka mama zamawiała za niego. Z tego co
          mówiła koszt był zbliżony do kwot podanych przez kasik.

          • kasik2222 Re: gragorianki 19.02.08, 08:14
            tak, dokładnie są to msze odprawiane przez 30 dni z rzędu i tylko i
            wyłącznie w intencji jednego zmarłego ( dlatego takie terminy
            długie). Msze te mają pomóc duszy , dużo szybciej przechodzi przez
            czyściec niz przy normalnych maszach. Wrzzućcie w wyszukiwarkę,
            wypowiadają google, dokładnie opisane. Niestety cena za jedną mszę
            to "co łaska" 30-60 zł. Łatwo policzyć razy 30.
            • magdatysz Re: gragorianki 19.02.08, 13:16
              hm...
              nie rozumiem tego...może dlatego, że do zbyt wierzacych osób nie
              należę. Ślub mieliśmy cywilny, pogrzeb Rafała też taki był. Więc ja
              nieczego nie zamawiałam, mszy rzadnych nie było, choć z tego co się
              orientuję jakas dalsza rodzina teściów coś takiego zmówiła (1 mszę)
              I nie wierzę w czyściec więc z mojego punktu widzenia to wszekie
              takie rzeczy są niepotrzebne. Po prostu dla mnie istnieje ta
              dobra "druga strona" gdzie przechodzimy po śmierci.A jak ktoś
              podpadł to ma pecha - ponownie wraca na ziemię lub tuła się pomiędzy
              światami. Chyba bardziej wierze w reinkarnację w postaci drugiego
              człowieka.
              Co do kwot to uważam że płacenie za msze to wogóle zgroza a jeszcze
              1000 - 1500 zł ? Ludzie przecież to masa pieniędzy bardziej
              potrzebnych naszym dzieciom i nam do przeżycia niż księdzu.
              Pamietam jak zmarł mój Tata. Tak sie składało że były 2 msze
              pogrzebowe w 2 róznych parafiach (w jednaj mieszkalśmy, a na terenie
              2 skad pochodził mój tata był on pochowany). I wiecie co ? W tej
              pierwszej ksiadz potraktował nas - nabliższych jako kolejnych
              interesantów z których moża ściągnąć kasę (600 zł 10 lat temu!). Od
              tamtej pory powiedziłam: dość!
              W drugiej parafi było rzeczywiste co łaska i nie dla księdza ale do
              puszki z pieniędzmi przeznaczonymi na kwiaty. W tą "opłatę" wliczony
              był koszt całego pogrzebu - msza i to wszystko co jest na cmentarzu.
              Bo wg tamtego księdza jego obowiązkiem jest pochowanie zmarłego i to
              nie jest sposób na zarobkowanie parafii. Chylę głowę ku takim
              ludziom.
              Wybaczcie ale nie mogłam sobie darować jak poczytałam o tych
              kwotach. Dla mnie wybór byłby jasny - pienądze przeznaczyłabym na
              życie doczesne choćby takie jak zapłacenie rachunków, a jeśli ktoś
              jest bardzo wierzący to wg mnie zwykła szczera modlitwa w intencji
              zmarłego by wystaczyły.
    • digirec Re: gragorianki 19.02.08, 16:05
      no ja jestem w szoku ze tyle pieniedzy chcą.Jestem
      wierząca ,praktykująca i tez daje na msze..ale pierwszy raz sie
      spotkałam z taka cena,ona mnie prawie obaliła na ziemie.
      Mysle ze jak napiszesz do jakiegos zakonu (np Lichen ,Czestochowa
      itd)i poprosisz o msze grgorianskie to ci nie odmowia i mysle ze
      200 zł wystarczy nawet dostaniesz potem od nich kartke ze msze
      zostały odprawione!
      1500zł!!! to niejedna z nas nie ma tyle na zycie na cały
      miesiac ,chodzac do pracy!!!!Jestem w szoku
      • kasik2222 Re: gragorianki 20.02.08, 08:28
        no właśnie mnie też ta cena zaszokowała, ksiądz powiedział mi
        wprawdzie że to "co łaska" ale że ludzie dają właśnie tyle. Ja
        chciałabym na tych mszach być, więc chcę żeby były odprawiane w
        naszej parafii. Po prostu jak przyjdzie do płacenia, to dam mniej i
        powiem że więcej nie mam, jestem wdową z dzieckiem na utrzymaniu. Za
        te pieniądze mogłabym córci wiele kupić. Mam nadzieję, że potraktują
        mnie jak człowieka, a nie jak źródło zarobku. Pozdrawiam
        • tomaszl35 Re: gragorianki 20.02.08, 10:20
          Lepiej zebyś się tylko nie zdziwiła jak przyjdzie do płacenia, znam wielu księży
          a kilku z nich z mojej parafii bardzo dobrze i wierz mi jestem pewny że
          potraktują Cię jako źródło zarobku podobnie jak każdego z nas. Pozdrawiam
    • gra_zaw26 Re: gragorianki 24.02.08, 15:24
      Witam
      Msza gregoriańska (pot. gregorianka) — rodzaj mszy świętej
      odprawianej codziennie przez 30 kolejnych dni (co daje w sumie 30
      mszy) w intencji jednej osoby zmarłej za darowanie jej kar w czyśćcu.

      Praktyka ta zainicjowana została w VI wieku przez papieża Grzegorza
      I Wielkiego, który polecił odprawianie w takiej formie mszy za
      zmarłego mnicha benedyktyńskiego, przy którym znaleziono pieniądze,
      których ze względu na śluby ubóstwa nie powinien był mieć[1].
      Zgodnie z przekazem, trzydziestego dnia ów zakonnik miał się objawić
      papieżowi i podziękować za okazane mu miłosierdzie, dzięki któremu
      opuścił czyściec. Praktyka ta rozwijała się dalej od VIII wieku,
      najpierw w klasztorach, później wśród innych wiernych.

      Mszy "gregoriance" od samego początku towarzyszy mocne przekonanie
      Kościoła o szczególnej jej skuteczności dla zmarłych cierpiących w
      czyśćcu. W 1884 r. Kongregacja Odpustów Stolicy Apostolskiej
      wyjaśniła[2], że msze święte gregoriańskie należy uważać za rozumne
      i zgodne z wiarą, co ostatecznie oznaczało aprobatę wobec toczącej
      się wcześniej dyskusji teologicznej.

      Msze gregoriańskie nie są jednak obdarzone żadnymi specjalnymi
      odpustami. Praktyka opiera się wyłącznie na przeświadczeniu
      składających intencję o skuteczności takiej mszy.

      Odnośnie godzin odprawiania - w moim kościele były różne - rano i
      wieczorem, w niedzielę też. 30 zł za mszę da się wytrzymać, tym
      bardziej że gregoriankę zamawia się tylko raz. Kościoły wykorzystują
      datki parafian na bieżące potrzeby - rachunki za media itp. Po
      odprawieniu wszystkich 30. mszy było mi lżej i mam nadzieję że
      mojemu Jaśkowi też. Serdecznie pozdrawiam. gra_zaw26 wdowa od 6
      kwietnia 2006

    • atagao Re: gragorianki 01.03.08, 20:02
      Zamówiłam, odprawiłam, przepłakałam... może będzie mu lżej???
      • anula123-0 Re: gragorianki 01.03.08, 20:24
        Ja tez zamawialam msze swiete,teraz zamowie w jego urodziny
        14kwietnia i oczywiscie w rocznice smierci 2 lipca.Ale zamowilam
        takze msze o szczesliwosc wieczysta,codziennie jest odprawianych
        siedem mszy swietych.Za taka msze placi sie co laska ale najmniej
        30zl.Podam adres jakby kogos to zainteresowalo:MISYJNE SEMINARIUM
        DUCHOWNE KSIEŻY WERBISTÓW,NOWICJAT UL.KOŚCIELNA 15 62-001 CHLUDOWO
        k. POZNANIA
    • kasik2222 Re: gragorianki 06.06.08, 08:37
      przez cały czerwiec odbywają się msze gregoriańskie za mojego męża
      Darka. Proszę Was o szczególną modlitwę za niego w tym miesiącu.
      Co do ceny ( poruszone wcześniej ) sdałam 500 zł. i powiedziałam że
      nie mam więcej. Nie było komentarzy, więc jestem zadowolona i mile
      zaskoczona. Pozdrawiam Kasia
    • ingeborg Re: gragorianki 06.06.08, 20:39
      Naprawdę myślicie że Wasza osobista modlitwa jest mniej skuteczna
      niż msza?
      A ksiądz po "gregoriance" wysyła Panu Bogu listę - kogo ma
      przepuścić a kogo nie? Szlag mnie trafia jak czytam o takich
      pazernych księżach.
      Na Waszym miejscu spróbowałabym z zakonnikami - zwłaszcza
      dominikanie są bardzo w porządku. Ale taka szarpanina z księdzem,
      targowanie się o msze jest po prostu żenujące.
      • mad177 Re: gragorianki 06.06.08, 20:55
        Poperam ingeborg!!! Dziewczyny opamiętajcie się! Po pierwsze całe te
        500 zł pójdzie do kieszeni księdza... ja jestem osobą wierząca i
        praktykującą, ale nie można mieć takich klapek na oczach. Wiem coś o
        tym. Nie żebym komuś załowała ale z naszą rodziną przyjaźni się
        jeden ksiądz, wszystko byłoby w porządku gdyby tym księdzem był
        naprawdę z powołania, ale on jest strasznie pazerny na pieniądze.
        Przychodzi do nas bardzo często na obiady (ja bron Boże nikomu
        jedzenia nie załuje i nie patrze w talerz), ale kiedys zamawiałam
        msze za zmarłą osobę, zresztą naszego wspolnego znajomego, a on do
        mnie: to będzie 50 zł. Dałam mu 40zł bo tyle akurat miałam w
        portfelu, musiałabym iść do bankomatu. To przyszedł na nastepny
        dzien i upomniał się o 10 zł... Dziewczyny ja nie twierdze że kazdy
        ksiądz taki jest, bo duzo jest na pewno z powołania, ale uwierzcie
        księża nie są biedni... Ten nasz znajomy wybudował sobie dom (w
        tajemnicy oczywiscie) i drugi raz wtym roku zmienia auto. A niech
        sobie ma, tylko gdyby nie byl taki zakłamany... księża w naszym
        kraju czesto wykorzystują ciemnote ludzi, w szczegolnosci starszych
        kobiet. Tesciowa kolezanki potrafiła się zadłuzyc, ale musiała dac
        ksiedzu za slub syna 1000 zł!! Kazdy jej mowił zeby sie nie
        wyglupiała ale jej sie nie da przetlumaczyc bo zyje w
        przeswiadczeniu ze jak da 1000 zł a nie np 300zł to chyba Bog sie
        bedzie nimi opiekował wiecej co jest kompletną bzdurą! Kasiu 500 zł
        to jest naprawde bardzo duzo.... a własna sczera modlitwa wcale nie
        jest gorsza..
        • kasik2222 Re: gragorianki 08.06.08, 08:42
          mad177 wiem że masz rację. 500 zł to bardzo dużo przynajmniej dla
          mnie, ale pewnie ze modlę się też w domu, wiem że moja modlitwa jest
          równie ważna. Miałam poprostu taką wewnętrzną potrzebę żeby te msze
          zamówić, i chciałam zrobić wszystko żeby pomóc Jemu. Tak postanowiła
          a noja rodzina mnie poparła. Dzięki za miłe wypowiedzi. Kasia
          • kasik-1974 Re: gragorianki 03.10.08, 11:10
            U nas w parafii jest tak: ksiądz zabulił za pogrzeb 1.500 zł. i do tego zebrał z
            tacy na pogrzebie ok.1100 zł ( bo było bardzo dużo ludzi) i tą kase wziął na 21
            mszy niby gregoriańskich które odprawia po jednej w tygodniu.

            Pozdrawiam
            • kasik2222 Re: gragorianki 03.10.08, 11:32
              to coś Cię oszukał chyba, bo gregorianki muszą być codziennie przez
              30 dni pod rząd, i tylko za jedną osobę. Choć u mnie w parafii
              rozwiązano ten problem, mszę celebruje 2 księży i czytają że jeden
              odprawia za kogoś a drugi za kogoś innego, sprytne rozwiązanie
              prawda ? Ja byłam zła
    • gosiula74 Re: gragorianki 03.10.08, 11:33
      Rzeczywiście cena tych mszy jest okrutna,ale jeśli ktoś może zapłacić i uważa
      ,ze powinien to jestem za.Jest to tez obciążenie ,jakby nie patrzeć ,dla
      księdza, bo jednak przez cały miesiąc musi te msze odprawiać ,jeśli przerwie to
      trzeba chyba od początku.
      Ja do tej pory miałam jedną mszę w trzy miesiące od śmierci mojego męża i jego
      brata ,a 21 grudnia będzie w pół roku .Tym bardziej ,ze 24 są imieniny Adama.

      Co do kosztu pogrzebu - to 1,5 tysiąca to naprawdę lekka przesada.
      U nas nie było problemu .chłopcy mieli jeden pogrzeb,ksiądz był nie z tej
      parafii ,gdzie byli zameldowani ,tylko z tej gdzie mieszkaliśmy .
      Księży było dwóch i zapłaciłyśmy obydwie po 400 zł.
      • kasik-1974 Re: gragorianki 03.10.08, 13:13
        U nas niestety tak jest.1500 to norma - przy ślubach też...Teraz jeszcze
        doliczyć koszt zakł.pogrzebowego - 2000. Wiadomo wtedy nie myśli się o
        kasie...Ale same to- ksiądz powiedział, ze ze w zględu na to , ze po mężu nie
        mam zas.pogrzebowego ani renty to mi zniży.A jak przyszłam zapłacić, to nabrał
        wody w usta.Co tam , przecież pracuję, a, że mam dwoje dzieci to mała sprawa,
        nie...?
        • gosiula74 Re: gragorianki 03.10.08, 13:17
          Kasia- nie rozumiem - nie dostałas zasiłku pogrzebowego?
          Dlaczego ? Mąz nie pracował? Piszesz ,ze Ty pracujesz ,wiec dlaczego?
          • kasik-1974 Re: gragorianki 03.10.08, 13:56
            Jarek zwolnił się z pracy 31.07 a 07.08 zmarł.Za trzy dni miał wyjechać do pracy
            do Francji.I dlatego w międzyczasie nie był nigdzie zarejestrowany.No i za
            siebie nie dostał zasiłku pogrz. z zus. Księdzu chodziło o to, że jeśli on nic
            nie dostanie ze swojego ubezpieczenia na dzieci to mi obniży. Zasiłek dostałam w
            związku z tym, ze ja pracuje.Ale żadna renta na dzieci po mężu się nie należy bo
            prawie cały czas pracował na czarno i nie było tych 5 lat w ciągu 10 lat.
            No i tak to wyszło.


            A wiadomo jak to jest, księża i zakł.pogrzebowe wychodzą z założenia, ze cały
            zasiłek jest przeznaczony tylko i wyłącznie na obsługę pogrzebu - wiec musi się
            kwota "wyzerować".

            Pozdrawiam
            • gosiula74 Re: gragorianki 03.10.08, 14:08
              doskonale wiem jak to jest .Niestety. U mnie chociaż dzieci rentę dostają
              .Straszne pieniądze 560 zł na trzy osoby ( bo ja tez się zaliczam).Ale
              przynajmniej mam na niańkę .
              U mnie kwota nawet się wyzerowała ,tylko musiałam jeszcze sporo dołożyć ,ale
              jakie to ma znaczenie.Mój mąz zginął ponad 600 km od domu ,więc za sam transport....
              Ale pogrzeb chłopcy mieli piękny i straszny jednocześnie.Ja niewiele pamiętam (
              4 dni czekania,5 nocy praktycznie bez snu), nie brałam żadnych leków ,ale byłam
              wyczerpana .
              Dwie trumny w kosciele ,dwa karawany pogrzebowe ,ludzi calutki kościół ,dwóch
              księzy.

    • anaveronika Re: gragorianki 05.10.08, 14:20
      u mnie w parafii ksiądz w czasie pogrzebu Konrada zbierał na tace. Ale nas pominął przy zbieraniu, od razu przeszedł dalej. I te pieniądze zostały przeznaczone na msze w miesiąc po pogrzebie. A za pogrzeb zapłacilismy 700. Wiecej mszy nie zamawiałam. Byłam tylko na tej jednej, miesiąc po. Ale wytrzymałam tylko połowe. Popłakałam sie i wyszłam z koscioła. Do konca mszy czekałam na mame przed kosciołem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka