olki21
24.04.08, 15:08
Sama nie wiem od czego zacząć ,tyle spraw nakłada się .
Nie potrafię rozejść się z mężem,brakuje mi siły wsparcia ,odwagi...
Jesteśmy ze sobą od 11lat,rok małżeństwa,3letnie bliźnięta i totalne dno!
Mieszkamy z rodzicami ,bez prywatności ,spokoju. Do tego mój mąż wraz z ojcem
piją nałogowo! Próby rozmów ,próśb ,gróźb,obojętności,szantażu ,rozwodu nie
pomogły.
Nie mam wsparcia w rodzinie ,nie mam się gdzie wyprowadzić ,nie mogę podjąć
pracy bo dzieci bardzo chorują.
Wiele razy próbowałam się rozstać z mężem-bezskutecznie.
Uwierzyłam nawet w ślub który miał go odmienić,którego potrzebował.
Na zdjęciach ślubnych widać siniak na mojej ręce -pozostałość po alkoholowym
wybryku. Dlaczego wyszłam za mąż mimo,że mnie uderzył i pił? Bo się
zaszył,obiecał zmienić.Stwierdził ,że alkohol niszczy nasze uczucia...
Pije nadal,ubliża mi,kłamie ,niszczy psychicznie .Dzieci są świadkami tego
dna ,a ja nie potrafię z tym skończyć.
Mówię mu wprost aby się wyprowadził,zostawił mnie i dał żyć normalnie.A on
przeprasza,przynosi kwiaty,zachowuje się jakby wszystko było ok.
Nie wierzę w jego zmianę i chcę to skończyć ,ale jak mam to zrobić jak on
mnie nie słucha i nie traktuje poważnie.
JA już nie panuję nad sobą,stałam się zgryźliwa,wredna ,unikam kontaktu z
ludźmi ,nie mam cierpliwości dla dzieci.
Nie mam już siły!!!