Dodaj do ulubionych

Demon przeszłości

08.05.08, 14:24
Dokładniej to mój demon z przeszłości mojego męża... jego była
dziewczyna, która zostawiła go ponad rok przed naszym poznaniem.
Problem leży w mojej psychice, cały czas mnie prześladuję i wiem,że
jak tak dalej będzie to ucierpi na tym nie tylko moja psychika ale i
nasze małżeństwo.
Mąż twierdzi, że nie utrzymuje z nia kontaktu, ale ma w telefonie
jej numer o czym przekonałam się przypadkiem. Mamy takie same
telefony, kiedyś mąż poprzekładał aparaty i zamiast swojego wziełam
jego - znalazłam mms od niej ze zdjęciem jej nowonarodzonego syna
z komentarzem ze prawdziwi mężczyzni maja córkę - ona ma 2 synów, my
córkę i od czasu męczy mnie ona cały czas. Dodatkowo jeszcze
portal "nasza klasa" - czekam tylko gdy wyślę męzowi zaproszenie.

Wiem, że przesadzam, mąż nigdy nie dał mi powodów do zazdrości czy
niepewności, nigdy nas nie porównywał - dla niego to zamknięty
rozdział zycia, dla mnie ciągle powracająca przeszłość.
Obserwuj wątek
    • karolina.chonly Re: Demon przeszłości 08.05.08, 15:39
      Hehe, skad ja to znam... tez mam takiego demona :) Juz myslalam, ze
      sie uspokoil(a) a tu prosze. U mnie sytuacja byla inna - to maz
      zostawil ja, ale ona nie dawala za wygrana i to dlugo. Pisala smsy
      (potem krecila, ze to niby nie wiedziala, ze on kogos ma, hehe - jak
      to sie mowi glupiemu na ucho). Potem byla cisza ponad pol roku
      (nawet na urodziny nie napisala - coz za sukces). Az jak to
      wspomnialas pojawila sie "nasza klasa" - tyle, ze ta byla tak
      bezczelna, ze napisala do mnie!!!!! (moj maz jest obcokrajowcem i
      nie ma tam profilu) Pisala kilka razy, ja odpisywalam grzecznie, ale
      dobitnie, ze myslalam, ze to maile od jakiejs nastolatki, a nie
      podobno dojrzalej (prawie 40 letniej kobiety)... Moj maz tez o
      wsyzstkim oczywiscie wiedzial, tez stwierdzil, ze to bezczelnosc,
      albo - czego wczesniej nie odkryl - kompletna glupota... Powiedzial,
      ze najlepiej zrobie jak wykasuje profil i bedziemy mieli spokoj, ze
      zamyka sie drzwi, ktorymi wchodza nieproszeni goscie... Tak tez
      zrobilam i narazie cisza (dopoki nawiedzona nie znajdzie innej
      metody kontaktu) :))
      Nie przejmuj sie, w koncu jej przejdzie, a jak nie to jej problem i
      to ja bedzie gryzlo :) Ty spij spokojnie!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka