Stomatolog w rodzinie

22.07.08, 17:04
Droga Pani Agnieszko, drodzy Forumowicze.

Problem dotyczy mojego szwagra, a wlasciwie mnie i decyzji ktorej nie potrafie podjac. Moze kilka slow, aby zobrazowac problem. Znamy sie juz od wielu lat, a od niedawna wspolzyjemy na plaszczyznie rodzinnej. Lubie mojego szwagra, a nasze wzajemne stosunki sa conajmniej dobre. Jest osoba inteligetna, pelna energii,a jednoczenie nadpobudliwa, sklanna do przesasy i jak sie stale okazuje, niestety, nie mozna na nim polegac. Ma chroniczna tendencje to znieksztalcania zeczywistosci, co akurat bardzo lubie kiedy przytacza historyjke sprzed lat, ale niekoniecznie kiedy wykracza poza ramy zabawy i ogolnie pojetego luzu. Ponadto jest osoba ktora nie potrafi zorganizowac sobie zycia, w trakcie rozwodu, wiecznie pod okiem mamy-rodzicow, wciaz popychajacych i stwarzajacych wszelakie warunki do zycia, rozwoju i pracy. Kilka lat praktyki szwagra nie zaowocowalo niczym nadzwyczajnym, wg. moich obserwacji, nie zrealizowalo pokladanych nadziei tesciow w rozwoj syna, rozwiniecie prowadzonej praktyki itp.. Wszelkie posiadane dobra zawdziecza tylko i wylacznie rodzicom. Ostatnio podczas rodzinnego spotkania, odnioslem wrazenie, ze szwagier (chyba) boi sie wlasnego ojca.. czyzby go zawiodl? Tutaj chcialbym nadmienic iz zarowno moja zona jak i jej brat maja bardzo kochajacych i troskliwych rodzicow, ktorzy, w mojej ocenie, stworzyli udany dom. Tesciowie sa ludzmi, ktory lubia i potrafia zdobywac pieniadze.

Moj problem polega na tym czy, w imie dobrych stosunkow rodzinnych, a jednoczenie majac dobrego i zaufanego stomatologa od lat powinienem udac sie z ta wizyta do mojego szwagra? Czy powinienem postawic sprawe jasno i polegac na sprawdzonym specjaliscie. Z jednej strony, powyzsze oraz brak entuzjazmu zawodowego szwagra i niestety nienajlepsza opinia srodowiska, podpowiadaja mi aby tego nie robic z drugiej wiem, ze jezeli postapie jak zawsze, spotka sie to z mniej lub bardziej eksponowana reakcja najblizszych. Ktora droge wybrac ? Z gory dziekuje za wszelkie rady opinie i doswiadczenia. Pozdrawiam serdecznie.




    • verdana Re: Stomatolog w rodzinie 22.07.08, 17:19
      Stosunki szwagra z rodziną, nadopiekunczość jego matki, stosunki
      rodzinne oraz to czy szwagier jest prawdomowny jak Waszyngton czy
      też łże jak pies ma się nijak do tego jakim jest dentystą.
      Moja rada - jesli szwagier jest dobrym dentystą to iść, jesli złym -
      to nie iść.
      • moreno68 Re: Stomatolog w rodzinie 22.07.08, 19:08
        Duże wprowadzenie do dziury w zębach;)Jeżeli masz obiekcje to po co
        masz iśc do niego .Twoje zdrowie Twoja sprawa.A jeżeli chodzic do
        szwagra-denytsty, to płacic za wizyte jak każdy pacjent.
        • mell24 Re: Stomatolog w rodzinie 23.07.08, 10:18
          do psychologa, ginekologa ( innego lekarza), księdza z rodziny -
          NIGDY;) pamiętaj: jeśli coś pójdzie nie tak, głupio będzie Ci pozwać
          go o utratę zdrowia:))) a tak poważnie, ja bym nie poszła!!! Też mam
          w rodzinie stomatologa ( kuzynka), ale nigdy do niej nie pójdę (
          chyba, że byłoby np. Boże Narodzenie i brak innych stomatologów:)) -
          nie trzeba się przed nikimtłumaczyć do jakiego lekarza chodzisz i
          dlaczego;)
          • prkk Re: Stomatolog w rodzinie 23.07.08, 10:41
            Problem jednak polega na tym, ze ja jestem juz pewien wizyty u sprawdzonego
            specialisty. Jak w takim razie nie sprawiac przykrosci szwagrowi, kwestionujac w
            ten sposob jego profesjonalizm i mojej zonie, ktora na te wizyte mnie namawia ?
            • mell24 Re: Stomatolog w rodzinie 23.07.08, 10:44
              hmmm...jak nie sprawić przykrości żonie? o matko! kurcze, no...
              wiadomo - zacznij się sam umawiać do stomatologa, chyba masz więcej
              niż 10 lat? powiedz, że do innego a) masz bliżej b) to Twój znajomoy
              ze studiów/ wojska/ osiedla ( wybierz sobie) albo powiedz po prostu,
              że do rodziny to jest Ci głupio chodzić - szczerze powiedz żonie,
              jak to widzisz. Koniec kropka.
              • alex05012000 Re: Stomatolog w rodzinie 23.07.08, 15:03
                jest jeszcze jedno wyjście, pójść do swojego zaufanego lekarza,
                wyleczyć wszelkie ewentualne problemy z zębami, odkamienić,
                zafluorować i co tam jeszcze .... a potem dać sie namówić na wizytę
                u szwagra, który nie będzie miał innego wyjścia jak skomplementować
                twoje nienaganne uzębienie...
                do lekarzy, a szczególnie pewnych specjalności typu ginekolog,
                psychiatra, dentysta, trzeba mieć pełne zaufanie, odradzałabym
                wizyty na siłę, bo żona czy ktoś tak sobie życzy,
                ja mam swojego sprawdzonego zaufanego dentystę, jest drogi, ale nie
                namówi mnie nikt na zamianę na innego lekarza...
            • burza4 Re: Stomatolog w rodzinie 24.07.08, 10:23
              przepraszam, ale nie rozumiem twojego problemu.

              czy ty się musisz konsultować z rodziną do jakiego lekarza chodzisz?
              masz potrzebę, idziesz gdzie ci pasuje, twoje zdrowie, twoja sprawa,
              twoja decyzja.

              Mój małżonek nie pyta mnie o zdanie idąc do lekarza, najczęściej
              nawet o tym nie wiem, bo i po co miałby mnie informować że był
              usunąć kamień nazębny? dorosły jest, wie co robi.

              daruj sobie chodzenie do byle jakich specjalistów - w ten sposób
              straciłam 2 zęby.
              • prkk Re: Stomatolog w rodzinie 24.07.08, 13:21
                Wiem, ze kiedy udam sie z ta wizyta do "mojego" specjalisty, bedzie to dla -
                szwagra stomatologa i tesciow dalece nienaturalne i w konsekwencji oznaczalo
                moja pogarede. Z drugiej strony wiem, ze przed nikim nie musze sie tlumaczyc i
                moge sprawe zalatwic bez niczyjej wieczy, lecz bedzie to bomba z opoznionym
                zaplonem. Stanowimy rodzine, w ktorej kazdy wie wszystko o sobie, a mi zalezy na
                relacjach budowanych na prawdzie.
                • kicia031 Re: Stomatolog w rodzinie 24.07.08, 13:26
                  mi zalezy n
                  > a
                  > relacjach budowanych na prawdzie.

                  No to powiedz zonie wszystko to, co napisales i bedziesz mial
                  relacje budowane na prawdzie - wprawdzie nie najlepsze, ale za to
                  autentyczne, bez udawania.
    • slonce.1 Re: Stomatolog w rodzinie 24.07.08, 15:04
      Mój mąz majac teściową i szwagierkę stomatologów chodzi do swojego.
      Mama troche nosem kręciła ale jakoś przezyła i nikt mu żadnych
      swędów z tego powodu nie robi. W końcu jesteśmy dorosłymi ludżmi.
      • verdana Re: Stomatolog w rodzinie 24.07.08, 16:18
        I naprawde cala rodzina musi wiedziec, co i u kogo sobie leczysz? To
        nie jest "budowanie na prawdzie" to paranoja...
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: Stomatolog w rodzinie 26.07.08, 02:16
      Stomatolog należy do lekarzy intymnych. Ważna jest nie tylko wiedza
      i fachowość, ale i pewność, że się przed takim lekarzem ma ochotę
      otworzyć usta i nie jest to krępujace. Jest to ważny motyw , dla
      którego wybiera się tego lub innego specjalistę.
      Mam wrażenie, że w Pana rodzinie, w sposób niewinny i mimochodem,
      taka intymność jest przekraczana. I to może wzmacniać Pan dylemat
      Jeśli ma Pan stomatologa wypróbowanego i zaufanego pod każdym
      względem, nie ma powodu z niego rezygnować.
      A relacje ze szwagrem wzmacniać w inny sposób. Agnieszka Iwaszkiewicz
      • prkk Re: Stomatolog w rodzinie 26.07.08, 15:53


        > Mam wrażenie, że w Pana rodzinie, w sposób niewinny i mimochodem,
        > taka intymność jest przekraczana.

        I moglbym jeszcze tylko dodac do Pani, jakze celnej uwagi ...NA NIEJEDNEJ
        PASZCZYZNIE.

        Dziekuje Pani Agnieszko i Dziekuje Szanowni Forumowicze, rozwialiscie wszelkie
        watpliwosci. Pozdrawiam.

Inne wątki na temat:
Pełna wersja