alkwiatek
25.07.08, 13:06
- wszystko zależy od charakteru wszystkich członków rodziny - bo teraz to będzie 4osobowa rodzina, a nie tylko wy i teściowa.
My mieszkamy z teściową od 2 lat, mamy wspólną kuchnie i łazienkę, ona ma dla siebie 2 pokoje. Kuchnie prowadzimy w zasadzie osobno, ale zapraszamy sie czasem jak nam się ugotuje za dużo
plusy:
dla nas :możesz iść do kina, i nie musisz nikogo prosić żeby do Ciebie przychodził zająć się dzieckiem, zawsze w domu jest ktoś, kto odbierze paczkę od listonosza, teściowa to najlepszy ochroniarz. No i mieszkasz w domu z ogrodem a nie w dziupli.
dla niej: nie boi się, ze jak się poślizgnie w łazience to nikt jej nie pomoże, nie musi prosić, żebyśmy przyjechali zakręcić słoiki przy przetworach, czy otworzyli puszkę.
minusy:
dla nas: nago po domu nie pobiegasz, intymność tylko w sypialni, seks na blacie w kuchni wykluczony, albo jak teściowa wyjeżdża (mamy open space).
dla niej: nie wiem, jakoś nie narzeka
A ze czasem trzeba ugryźć się w język, być bardziej uważnym na uczucia drugiego człowieka? bywały między nami spięcia i przed zamieszkaniem wspólnym , i po, zdarzyło się jej powiedzieć, ze poszuka mieszkania, i mi, że poszukam jej mieszkania. Teraz już nie dopuszczamy do napięć, i konflikty rozwiązujemy w zarodku, od razu mówimy co nam nie pasuje, żeby nie narastało.
Ona pedantka - my bałaganiarze. Na początku było jej trudno. Teraz my sie bardziej staramy, przynajmniej na wspólnym terenie, a ona obniżyła standard. I wiecie co? chwalimy sobie to.
Uważam, że mieszkanie z babcią jest rewelacyjne dla naszego 2letniego dziecka, mimo, ze chodzi do opiekunki, to dzięki babci może być tak krócej, mała jest wrażliwsza i otwarta na drugiego człowieka (babcia jest częściowo niepełnosprawna) lepiej się rozwija. A babcia - odmłodniała i cieszy się, że jest potrzebna.
Podjęłabym taką samą decyzję po raz drugi. mam nadzieję, ze będę mogła tak powiedzieć również za kilka lat.
Dodam jeszcze, że
ważne jest jakim mężem i synem jest Twój samiec :). Mój raczej stara się nie wnikać jak nie musi, ale jest obiektywny jak juz się coś dzieje.
- ze swoją mamą nigdy bym nie zamieszkała.