elisseo
03.03.07, 21:55
Nie rozumiem waszej niechęci, zdegustowania.
Wyraziłam tylko swoje poglądy i potwierdziła się teza,że ludzie nie lubią
odbierania złudzeń.
Znam wyobraźcie sobie udane związki.
Od początku nikogo nie atakowałam.Jeżeli twierdzicie uparcie dalej,że to był
atak to macie zły odbiór rzeczywistości.
Nie wymądrzałam się, nie uważałam za ideał.
Wnioski: nie potraficie sporzeć na sprawę z innego punktu widzenia, z innej
perspektywy.Trudno, szkoda.
Stosujecie grę:"my jesteśmy o.k,ty nie jesteś o.k"
Wmawiacie sobie i innym, że jestem głupia, a ja mogę powiedzieć na to: nie, ja
mam inną teorię, może i subiektywną.
Robicie ze mnie infantylną baby i buch do szyflady.