anetta-live
01.08.08, 18:25
Właśnie rozstałam się ze swoim parnerem, byliśy ze sobą 13 lat i
mamy wspaniała córkę Zosię (3lata). Jak na razie emocjonalnie jestem
zdruzgotana i tylko obecność mojej córki sprawia że każdego dnia
muszę wstać i coś zrobi. Nie sądziłam że to aż tak boli, wyjechałam
na urlop z warszawy do swojego rodzinnego miasta żeby zmienić
otoczenie ale i tak nie potrafię zapomnieć, nie ma dnia bez płaczu i
chęci wykonania telefonu żeby powiedzieć że to nie tak miałao być.
Zadzwoniłam doniego wczoraj ..... chociaż obiecałam że nie będę się
kontaktować ... jednak nie dałam rady .... to był mój błąd -
ponownie usłyszałam wiele przykrych rzeczy i zero chęci rozwiąznia
problemu.... jak zwykle on ucieka...... nie daję sobie rady ze
swoimi emocjami, nie chce mi się po prostu NIC robić .......