Dodaj do ulubionych

Oszukać wdowę

05.09.08, 15:26
Mam wrażenie, że teraz jestem łatwym kąskiem dla różnych "fachowców".
Chwaliłam się Wam wcześniej, że zamówiłam nagrobek i akurat w dniu dzisiejszym ( dokładnie 1,5 roku po śmierci Adama ) mieli go zamontować. Facet chciał mi wcisnąć mniejszy nagrobek niż jest grób. Niby wszystko wcześniej było ok, a jak przyjechali montować to okazało się że jest ok 10 cm za krótki. Oczywiście ściema, że jest dobrze i zrobią tak że będzie ok. Postawiłam na swoim albo robią taki jak powinien być, albo rozwiązuję umowę. Okazało się, że nie mają już takiej płyty i gość oddał mi zaliczkę ( chociaż tu okazał się w porządku ).
Inna kwestia to zamówiłam meble do pokoju młodego. Pokój jest nie typowy bo ze skosami więc jeszcze razem z Adamem podjęliśmy decyzję o robieniu na zamówieniu. Teraz chciałam zrobić wszystko tak jak to Adam kiedyś wymyślił. Obgadaliśmy wszystko z "fachowcem", wziął dokładne wymiary i ... przywiózł mi wczoraj zupełnie nie to co chciałam. Ponad połowa mebli zupełnie się nie zgadza, są zupełnie inne wymiary i niektóre koncepcje. Oddałam mu to do poprawek i znów czekam. Facet się jeszcze stawiał, że wymyślam, ale jak pomylić wymiar 120 cm z 75? Myślą, że jak natrafili na samą babę to mogą nią manipulować. Od wczoraj jadę na lekach przeciwbólowych. Byłam taka z siebie dumna że wszystko sama zrobię, nabrałam kredytów na to wszystko a tu wszystko się wali i nie wiem czy nie wywalę pieniędzy w błoto. Miało byś tak dobrze a mam doła.
Obserwuj wątek
    • malgosiamarcin Re: Oszukać wdowę 05.09.08, 15:36
      dusia... slicznie dzialasz i nie watp w to! dla udrni my kobiety
      jestesmy faktycznie teoretycznie latwym kaskiem,ale pewnie po
      kontakcie z nami, zaluja ze nas na swojej drodze spotkali! Dzialaj
      tak jak zaplanowal to maz, nie poddawaj sie a koniec -efekt bedzie
      motywujacy do dalszych dzialan!
      ja tez staram sie isc do przodu dla MALUCHOW najcudowniejszych moich
      skarbow na swiecie.
      Pomnik tez juz zamowilam, bol olbrzmi bol,ale zasluguje zeby miec
      porzadnie, zawsze kupowalam JEMU to co
      najlepsze....teraz:...kamien....
    • trelka10 Re: Oszukać wdowę 05.09.08, 18:53
      U mnie było podobnie z pomnikiem, z tym, ze już stał od ok 2 tyg. Mam na środku
      serce ze zdjęciem i to się zawaliło. byłam akurat na cmentarzu i od razy telefon
      do pana, odebrał pracownik szefa nie ma itd. Powiedziałam mu że albo szef
      zadzwoni w ciagu 5 min albo zrobię mu taką reklamę że więcej żadnej fuszerki nie
      odstawi. szef zadzwonił i za ok 15 min pracownik mi robił poprawkę. rozliczając
      się na koniec obcięłam szefowi za moje straty moralne.
      Baby to ciężkie przeciwniczki.
      Pozdrawiam
      Ela

      Małgosiu znowu nie mogę spać. coś wraca. znowu sen to tylko 3 godz, nienawidzę
      nocy mam za dużo czasu na myslenie
    • trelka10 Re: Oszukać wdowę 05.09.08, 18:53
      Dusia głowa do góry, DASZ RADĘ! :-)
    • zeng Re: Oszukać wdowę 05.09.08, 19:23
      Dusia, Twoja sytuacja nie jest tu niczemu winna. Dzisiaj każdy
      każdego chce wy...ać. Ułamała im się płyta to ciachnęli ją o 10 cm
      i "damy radę". Zgubiła się kartka z Twoimi wymiarami ? "spoko, co
      nieco pamiętam, resztę się weźmie z magazynu". Tak to już działają
      dzisiejsi biznesmeni ;) Oczywiście w większości, ale nie wszyscy.
      Źle to by było jak byś nic nie robiła. A Ty nie dość, że robisz to
      jeszcze nie dajesz się nabijać w butelkę. Tak trzymaj !

      Pzdr,
      Zeng
      • dusia75 Re: Oszukać wdowę 05.09.08, 21:18
        Dzięki z słowa wsparcia. Jak to dobrze, że mam gdzie się wyżalić i
        jeszcze otrzymać wsparcie. Tak, od jutra szukam innego zakładu
        kamieniarskiego i dokończę to co rozpoczęłam. Pozdrawiam Edyta.
        • corka.bossa Re: Oszukać wdowę 05.09.08, 23:12
          Brawo!To wcale nie jest tak jak Ty to widzisz.To że nie dajesz się"rolować",że walczysz o swoje plany-wlewa mi nadzieję do serca że może i kiedyś ja będę tak mogła..dzięki
    • gosiula74 Re: Oszukać wdowę 08.09.08, 14:33
      Nie wiem ,czy to jest tak jak dusia napisała ,ze jest łatwym kąskiem dla
      wszelkich "fachowców" ,ale chyba coś w tym jest ,albo tak to odbieram.
      Rzecz generalnie dotyczy spraw finansowych i znajomości przepisów.
      Naczytałam sie różnego typu informacji i nie dałam sie np. ostatnio zbyć z
      odmowną decyzja odnośnie zasiłku rodzinnego na stary okres,czyli jeszcze na
      sierpień.Racja była po mojej stronie ,a małolatce ,która siedziała za
      biurkiem"opadła szczęka" i nie wiedziała co mam zrobić .
      Druga sprawa- dostaję ponowne wezwanie do zapłaty za dwa telefony męża,gdzie
      dawno było wszystko zapłacone ,telefony wyłączone ,a mało tego nie dostałam ani
      f-ry ,ani pierwszego wezwania tylko od razu drugie.dzwonie do BOK ,okazuje sie
      ,że zapomnieli zdjąć abonament z jednego telefonu. Za jakiś czas przysłali
      przeprosiny i fakturę wystawioną na ............... zero zł.
      w ubiegłym tygodniu dowiedziałam sie telefonicznie ,ze ubezpieczyciel negatywnie
      rozpatrzył sprawę kredytu mojego męża ,mimo iz kredyt był ubezpieczony na
      wypadek śmierci.
      Poczekam aż przyjdzie decyzja pisemna ,bo nie widze podstawy do
      odrzucenia.kredyt juz dawno spłaciłam ,ale nie zamierzam podarować tej sprawy.
      I szczerze mówiąc takie sytuacje wywołuja reakcję natychmiastową w postaci
      potoku eż ze złości ,ale z drugiej strony wiem ,ze robie sie coraz twardsza i
      nie dam sie tak łatwo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka