Dodaj do ulubionych

seks rodziców nastolatków

04.10.08, 17:52
Jak sobie radzicie z tymi sprawami mając nastolatki w domu? Prawdę mówiąc nie myślałam, że obecność natolatków prawie uniemożliwia życie seksualne - dzieciaki chodzą spać czasami później niż my, są domyślne i czujne. Boimy się ruszyć a co dopiero westchnąć, nie mówiąc o znalezieniu miejsca na przechowywanie prezerwatyw. Nigdzie o tym się nie mówi a jest to znacznie trudniejsze niż gdy ma się małe dzieci - śpiące wcześnie, mocno i przede wszystkim nie kojarzące tych spraw. Jakie są Wasze doświadczenia?
Obserwuj wątek
    • verdana Re: seks rodziców nastolatków 04.10.08, 18:00
      Środki antykoncepcyjne leżą na wierzchu i dzieci swietnie wiedza, co
      to jest i po co to zazywam. Prezerwatywy bywaja schowane do szuflad -
      ja nie grzebie w szufladach dzieci, one w moich, a jak znajda
      prezerwatywy to i dobrze - niech sie ucza, co to jest bezpieczny
      seks.
      Przerabiałam sprawe na razie dwukrotnie - raz z najstarszym, teraz
      już mieszkajacym gdzie indziej, drugi - ze srednią. Oboje
      protestowali, gdy prosiłam ok. 12, by juz poszli spać. Oboje
      pytali "dlaczego, przeciez jestem dorosły".
      Obojgu powiedziałam, ze my tez jestesmy dorośli. I jesli delikwent
      nie chce być dzieckiem z rozbitych rodzin, to ma bez dyskusji iść
      spać, gdy o to prosze.
      Zachichotali i więcej sprawy nie było. Oczywiscie czekalismy, aż
      mlody człowiek zasnie, ale to o tej porze zwykle zajmuje pare minut.
      Nie przeszkadza mi swiadomość, że dzieci wiedza, ze uprawiam z
      wlasnym mężem seks. przeciwnie, mysle, ze to dobrze, ze dzieci
      wiedza, ze po wielu latach małżeństwa jeszcze ma się na to ochotę.
    • 18_lipcowa1 Re: seks rodziców nastolatków 04.10.08, 18:13
      lenka001 napisała:

      > Jak sobie radzicie z tymi sprawami mając nastolatki w domu? Prawdę
      mówiąc nie m
      > yślałam, że obecność natolatków prawie uniemożliwia życie
      seksualne - dzieciaki
      > chodzą spać czasami później niż my, są domyślne i czujne. Boimy
      się ruszyć a c
      > o dopiero westchnąć, nie mówiąc o znalezieniu miejsca na
      przechowywanie prezerw
      > atyw. Nigdzie o tym się nie mówi a jest to znacznie trudniejsze
      niż gdy ma się
      > małe dzieci - śpiące wcześnie, mocno i przede wszystkim nie
      kojarzące tych spra
      > w. Jakie są Wasze doświadczenia?



      Jak bylam nastolatka to rodzice nie musieli specjalnie sie kryc-
      wiedzialam do czego sa prezerwatywy i gdzie leza. Wiedzialam ze ze
      nie wlazi sie do ich pokoju gdy sa zamkniete drzwi a w domu sie nie
      pali. Mozna sie soba zajac - jezu nastolatek to juz chyba kumaty
      jesty i mozna mu zwyczajnie wytlumaczyc.
      • lenka001 Re: seks rodziców nastolatków 04.10.08, 18:25
        o to chodzi, ze jest kumaty. Zamykanie drzwi w niewielkim mieszkanku naprawde niewiele daje. Temat ciekawi mnie bo jest w ogole pomijany - czasami przejawia sie problem typu: "male dziecko weszlo do a my z mezem uprawialismy seks". Nastolatki, jak pewnie sama pamietasz, sa wrazliwe i dosc skomplikowane. Kazdy egzemplarz jest zreszta inny :). Jeden z moich synow jest b. wrazliwy na epatowanie seksem w reklamach, tv, teledyskach. nie ma jeszcze takiej racjonalno-pragmatycznej ochrony i wiem, ze nie chcialby slyszec jakichkolwiek odglosow seksu rodzicow. Drugi ma bardziej zwyczajne podejscie. Ciekawią mnie doświadczenia/refleksje rodziców natolatków.
        • verdana Re: seks rodziców nastolatków 04.10.08, 18:36
          Nie bardzo rozumiem ten post - przeciez nie zamierzasz chyba
          epatowac syna seksem w wydaniu małżenskim... Żadne dziecko na
          świecie nie chce i nie powinno slyszec odglosow seksu rodzicow,
          dlatego tez nalezy prosić je, aby czasem wczesniej szły spać - i
          sprawdzać czy zasnęły. I tyle.
          Jesli chodzi o srodki antykoncepcyjne, to mlodziez jak najbardziej
          powinna wiedzieć, że sa codziennoscia, a nie tajemniczym i
          nieprzyzwoitym zjawiskiem.
          • lenka001 Re: seks rodziców nastolatków 04.10.08, 18:45
            Cel postu jest napisany w jego tresci - to pytanie o doswiadczenia a takze refleksje rodzicow nastolatkow. Nie potrzebuje rady/porady, chodzi raczej o podzielenie sie refleksja. Masz racje - oczywiscie nie chce epatowac dzieci seksem rodzicow. Skad zreszta taki pomysl? Fajnie, ze Twoje dzieciaki zasypiaja jak prosisz. Moje niestety sa padniete znacznie ozniej niz ja. Dla mnie musialyby zasnac ok 10'tej, ew. 11'tej zebysmy z mezem mieli sile i ochote na cos wiecej. doswiadczenie pokazuje, ze rzadko to sie udaje. I tak zauwazylam z pewnym zdziwieniem, ktoremu daje wyraz w moim poscie, ze nasze zycie seksualne stalo sie okresowo trudniejsze do zrealizowania niz kiedys. Taka po prostu refleksja.
    • fanny Re: seks rodziców nastolatków 04.10.08, 19:24
      Nasze nastolatki (13 i 16 lat) zdaja sobie sprawe, ze rodzice
      uprawiaja seks i poniewaz wiedza o tym od zawsze, nie maja chyba z
      tym problemu. I my nie mamy z tym problemu.
      Obie strony nawet czasem sobie z tego zartuja.
      Prezerwatywy leza w szufladzie przy naszym lozku, ale nie robimy z
      ich zakupu czy uzywania jakiegos tabu.
      Dzieci wiedza, ze jesli drzwi naszej sypialni sa zamkniete, nie
      nalezy do niej wchodzic bez pozwolenia.
      Oczywiscie kochajac sie w czasie, kiedy jeszcze nie spia, staramy
      sie robic to raczej dyskretnie, czyli bez przezywania orgazmu na
      cale gardlo, ale jesli nawet uslysza skrzypienie lozka, to co z
      tego? Zgodze sie z verdana, ze to chyba dobrze jesli dzieci wiedza:
      (i) ze rodzice wciaz sa dla siebie, po wielu latach, seksualnie
      atrakcyjni
      (ii) stosuja srodki antykoncyjne

      f.
      • fanny Re: seks rodziców nastolatków 05.10.08, 17:52
        Jeszcze taka refleksja przyszla mi do glowy.
        Wydaje mi sie, ze jesli rodzice tak starannie ukrywaja przed dziecmi
        fakt, ze maja zycie seksualne, to dzieci nosza w sobie jakies
        wypaczone pojecie o malzenstwie, tak jak 12 letnia kolezanka mojej
        corki 'wiesz mamo, ze Kasia uwaza, ze jej rodzice wspolzyli tylko
        trzy razy - jak poczynali ja i jej rodzenstwo?'
        Przy czym Kasia, dzieki lekturze Bravo, ogladaniu telewizji czy
        serfowaniu po internecie swietnie wiedziala, ze ludzie uprawiaja
        seks dla przyjemnosci, ale wylacznie mlodzi i wylacznie przed
        slubem. No bo jak juz ktos wezmie slub, to seks tylko dla
        prokreacji. Jak jej rodzice.

        f.
    • kol.3 Re: seks rodziców nastolatków 05.10.08, 19:33
      Moje dziecko mniej więcej w drugiej - trzeciej klasie podstawówki
      odkryło, że rodzice uprawiają seks. Od tego czasu jeśli my się we
      dwójkę udajemy do naszej sypialni, syn nie pojawia się w tamtych
      okolicach. Kumaty jest. Sypialnia jest lekko izolowana od reszty
      mieszkania, bo jest za zakrętem korytarza.
      • verdana Re: seks rodziców nastolatków 05.10.08, 23:16
        Moje dzieci musiały zorientowac się, ze uprawiamy seks gdy mialy 7 i
        10lat, albowiem ich matka latala z obłedem w oczach i
        wykrzykiwala "wpadłam, wpadlam, cholera chyba wpadlam", orz robila
        kolejne testy ciążowe, o wynikach powyższych informujac nie tylko
        małzonka, ale i dzieci. Dzieci wiedza, z czego biora się kolejne
        dzieci...
        A najmlodszy (powyzsza wpdaka) musial wiedziec jeszcze wczesniej,
        gdy zapytal, po co biore co rano lekarstwo. I otrzymal odpowiedź, ze
        po to, aby nie bylo kolejnych dzieci.
        Wiec chyba wie, że wiecej niz trzy razy.
        • babsztylka Re: seks rodziców nastolatków 06.10.08, 19:28
          Twoje dylematy świadczą o tym,że uważasz seks za coś wstydliwego.Problem jest w twoim nastawieniu.
          Mając nastoletnie dzieci nie rozmawiacie o sprawach seksu,antykoncepcji?
          Wolisz,żeby dzieci same eksperymentowały i dowiadywały się o tym z przypadkowych źródeł?
          Seks jest czymś naturalnym jak jedzenie czy oddychanie.Oczywiście nie musisz tego dzieciom dosłownie pokazywac ale tez chyba nie ma sie czego wstydzic skoro w taki sposob obdarzacie sie miloscia.
          I dzieciom rowniez powinno sie to pokazywac jako rzecz naturalną i w taki sposób o tych sprawach rozmawiac.
          No ale chyba ty pierwsza musisz zmienic swoje spojrzenie na te sprawy.
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: seks rodziców nastolatków 06.10.08, 23:00
      Myślę, że w poruszonej sprawie ważne są 2 kwestie.
      Pierwsza dotyczy doświadczeń seksualnych nastolatków.
      Świetnie jest jak dzieci o własnej sekualności , o seksualności
      dorosłych, o relacjach w między mężczyną a kobietą, o antykoncepcji
      dowiadują się od swoich rodziców, w sposób dostosowany do i wieku
      dziecka i okoliczności. Znakomicie jest także, jak nastoletnie
      dzieci mogą o swoich intymnych sprawach rozmawiać z rodzicami, bo
      wybudowane zostało między nimi zaufanie i odpowiednia więź.
      Trzeba jednak odróżnić wiedzę teoretyczną, przekazywaną we wspólnej
      rozmowie, od praktycznego doświadczenia seksualności swoich rodziców
      polegającego na uczestniczeniu nastolatków w ich intymnym życiu
      czy to w formie rozmów o tym czy to w formie uczestniczenia w
      praktykowaniu seksu za zamnknietymi drzwiami, podczas świadomej
      obecności dzieci, nawet gdy są wyuczone, aby tych drzwi nie otwierać.
      Co innego domyślanie się i fantazjowanie na temat seksu dorosłych,
      co innego realne doświadczanie takiej rodzicielskiej relacji.
      Para rodzicielska to nie nie zwykli dorośli, to para, co do której
      dzieci mają różne uczucia, szczególnie w wieku dorastania. To są i
      uczucia miłosne i seksualne, ale też i uczucie irytacji,
      wściekłości, rozczarowania oraz wszelkie uczucia związane z
      kwestionowaniem rodziców jako dorosłych autorytetów.
      Szczególnie ważna jest to sprawa w okresie, kiedy rozwija się
      wrażliwie własna seskualność nastolatków, która może ich krępować,
      zawstdzać, może być nie w pełni zrozumiała i tajemnicza a przez to
      rodzić dużo niepwności.
      Rodzice i dzieci to zawsze relacja niesymetryczna. Dzieci powinny
      mieć przestrzeń na rozmowę o własnych przeżyciach sekualnych z
      rodzicami i rodzice powinni starać się tworzyć płaszczynę do takich
      rozmów. W drugą stronę sprawa nie jest taka oczywista.
      Zachowywanie pewnej powściągliwości wobec nastolatków w sprawach
      własnego pożycia , łącznie z ograniczaniem kontaków seskualnych do
      momentów gdy ich nie ma w domu lub śpią, nie jest wyrazem zacofania,
      bigoterii czy oznaką kłopotów z własną sekualnością. Jest raczej
      wyrazem szacunku dla dzieci i uznania, że życie seksualne rodziców
      jest tak intymną sprawą, że odbywa się ona tylko między nimi. Nie
      można traktować własnego seksu jako pola ćwiczebnego dla
      nastoletnich dzieci, na którym uczą się co to seks, szczególnie seks
      w starszym wieku.
      Tu dochodzimy do drugiej kwestii, kwestii intymności.
      O tym chyba jest list "lenki".
      Życie seskualne dwojga ludzi , czy to nastoletnich, czy to
      czterdziedtoletnich, powinno odbywać się bez udziału innnych
      niedpraszanych do tego osób.
      Takiego podejścia do seksu należy uczyć dzieci.
      I daltego jeśli nastolatk kręci się po domu , to trzba zaczekać aż
      zaśnie. A jak to robi zbyt późno, to trzeba zmienić obyczaje. Kochać
      się nad ranem lub kiedy wychodzi z domu, częściej wyjeżdzać na
      samotne wypady we dwoje ( to też dla nastolatka jest pouczające )
      itp.
      Trzeba dostosować się do posiadania dorastająch dzieci w domu, jak
      do każdej innej zmiany. Prawdą jest ,co napisała "lenka" . Sprawa
      może być krępująca, życie intymne może podupadać. Jeśli nadal jest
      ważne, to trzeba je dostosować do waruków i uwzględnić fakt, że
      nastolatek dużo wie o seksie, ale już doświadczenia niech zdobywa
      na włąsną rekę, wyposażony w wiedzę od rodzców a nie dosłownie o
      rodzicach. Uważam , że poruszony temat jest bardzo ważny.
      Serdecznie pozdrawiam. Agnieszka Iwaszkiewicz

      • verdana Re: seks rodziców nastolatków 07.10.08, 12:34
        Niestety, rady sa dobre, ale w wiekszośći wypadków nie do
        zastosowania. Kochanie się nad ranem uniemozliwia wiekszosci osob
        prace zawodową. Wyjezdzanie jest tez mozliwe o ile się nie pracuje
        lub nie ma mlodszych dzieci. W ten sposób kochac sie można zazwyczaj
        2-3 razy do roku.
        Jestem zdecydowanie za tym, by czekać, aż dziecko zaśnie, ale jeśli
        to niemożliwe, to chyba lepszy cichy seks za zamkniętymi drzwiami,
        niz wcale. Myslę, ze wiele małżenstw nie przetwa takich lat, bo to
        nie rok czy dwa, ale w przypadku kilkorga dzieci, czasem i 10-15.
      • fanny Re: seks rodziców nastolatków 07.10.08, 13:19
        Nie do konca moge sie zgodzic ze zdaniem Pani Ekspert.
        Czym innym jest uznanie za przejaw szacunku dla dzieci tego, ze
        zycie seksualne rodzicow jest tak intymna sprawa, ze odbywa sie ona
        tylko miedzy nimi, a czym innym jest tworzenie iluzji, ze rodzice
        takiego zycia nie maja. Pani zdaje sie optowac za tym drugim
        rozwiazaniem.
        Jesli uznamy, ze nastolatki to ludzie pomiedzy 11 a 19 rokiem zycia,
        ta zeby byc absolutnie pewnym, ze dzieci nigdy nie stana sie
        zszokowanym swiadkiem relacji seksualnej rodzicow, nalezaloby
        zupelnie zrezygnowac z seksu w domu i przeniesc go wylacznie na czas
        samotnych wypadow we dwoje. W innych przytoczonych przez pania
        wypadkach raczej wypadaloby sie od seksu powstrzymac, bo nadal
        jest 'niebezpieczenstwo', ze dzieci rodzicow 'nakryja'
        • aniazavonlea Re: seks rodziców nastolatków 07.10.08, 13:31
          Podpisuje się bravo Fanny!
          Uważam ze oprocz szacunku do nastolatków i ich seksualnosci w relacji dzieci
          rodzice nalezy tez zaszczepic szacunek do seksulanosci rodzicow, ich intymnosci,
          dzieci seksu rodzicow nie powinni ogladac ale jesli to zdarzy sie przez
          przypadek albo cos tam uslysza to chyba nie bedzie to dla nich brak szacunku ze
          strony rodzicow, ktorzy powinni robic wypady seksualne he he co? i tak dzieci
          uslysza i zobacza filmow porno jest zatrzesienie w sieci.
          Lepiej nei robic z seksu i ukrywania przed dziecmi faktu seksu rodzicow jakiejs
          szopki, chyba to narnolmaniejsze w swiecie, moze warto pomyslec po prostu o
          dobrej izolacji akustycznej sypialni, nei skrzypiace łozko, korek na scianach
          albo co?? toz to nerwicy seskualnej mozna dostac nasluchujac czy dzieci spia czy
          nie a uczyc przestrzegania granic dzieci nalezy do małego i zeby do sypialni nie
          wchodziły jak zamknięte też, to wtedy rodzice tez nie beda wchodzic im w
          intymnośc z butami i podsłuchiwać czy dziecko juz sie masturbuje czy nie...

        • verdana Re: seks rodziców nastolatków 07.10.08, 13:32
          Otóż to wlasnie.
          Niebezpieczeństwo zgorszenia wlasnego nastolatka (seks nad ranem
          odpada, dzieci czasem wstaja zrobic siusiu, seks na wyjeździe zwykle
          odpada, bo nie zostawi się 12-14 latka, samego w domu, a póxniej
          trudno znikać dziecku na co drugi weekend, nie mowiac już o tym, ze
          to kosztuje...) mus po prosu doprowadzić do tego, ze sek bedzie
          mozna uprawiac dwa tygodnie w roku, kiedy nastolatek jest na obozie.
          przy kilkorgu dzieciach i nie pokrywajacych się terminach - nigdy.
          Podliczylam moja sytuację - mam w domu dziecko w wieku nastolatkowym
          od 12 lat, a czeka mnie jeszcze co najmniej 5-10. Gdybym postepowała
          wg. rady p. eskpert, moje małżenstwo byłoby bardzo złe. Zupełnie nie
          wiem dlaczego, seks jest dla mnie i dla męża waznym skladnikiem
          życie i nie zamierzamy z niego rezygnować.
          Kochajacy się rodzice to mniejsze zło niż rozwód, wyjazdy na kazdy
          weekend bez dzieci, albo wieloletnia frustracja.
          • agnieszka_iwaszkiewicz Re: seks rodziców nastolatków 08.10.08, 00:21
            Czytając wypowiedzi napisane po mojej, zdumiałam się. Wydawało mi się, że
            nigdzie nie napisałam, aby dorośli nie uprawiali seksu ani tym bardziej nie
            napisałam aby tworzyć iluzję, że rodzice seksu nie uprawiają.
            Napisałam natomiast, aby rodzice starali się ,by dzieci nie były świadkami ich
            życia seksualnego. Ani poprzez słyszenie, ani poprzez widzenie, ani poprzez
            domyślanie się co też się dzieje o 10 wieczorem za zamkniętymi drzwiami
            rodzicielskiej sypialni. Napisałam to świadomie, ponieważ uważam, że właśnie
            nastoletnie dzieci, które o seksie już dużo wiedzą nie powinny go doświadczać w
            realności poprzez seks swoich rodziców, ponieważ może to być dla nich ( choć
            oczywiście nie zawsze jest ) bardzo trudne doświadczenie. Nie oglądanie czy
            słyszenie każdej dorosłej pary w sytuacji intymnej , ale pary swoich rodziców.
            To jest większe przeżycie dla nastolatka niż dla pięciolatka. A to o zdrowie
            psychiczne tego ostatniego częściej rodzice dbają rozpisując się o tym jak to
            dziecko weszło do sypialni w tak zwanym "trakcie" i co to teraz będzie. I tego
            właśnie nauczył mnie gabinet terapeutyczny i zwierzania już dorosłych ludzi z
            podobnych doświadczeń. Proszę pamiętać, że dzieci najczęściej nie przychodzą w
            tej sprawie do rodziców i nie nawiązują rozmowy na ten temat, ale przeżywają to
            w samotności. A nastolatki w odróżnieniu od pięciolatka, który po prostu nie
            rozumie co się dzieje i się po prostu boi, przeżywają różnie. Jako wstyd, jako
            traumę, jako upadek idealizacji rodziców, również jako obrzydzenie, jako
            wejście na ich terytorium, bo seks czy tego dorośli chcą czy nie, im się kojarzy
            tylko z ich okresem.. Dzieci w tym wieku, mimo, że dużo wiedzą o seksie, to nie
            mają do niego racjonalnego stosunku dorosłych. Dla nich to jednak jeszcze temat
            tabu. Dlatego często o nim milczą lub go wulgaryzują. Dlatego łatwo powiedzieć
            dorosłemu: niech dziecko wie, niech się uczy, nie będziemy fałszować prawdy i
            mamy do tego prawo. Nastolatkowi trudniej to zrozumieć i zasymilować, bo on ma
            do seksu stosunek jeszcze ambiwalentny, pełen wstydu i napięć oraz wielu
            własnych fantazji seksualnych. Pełen niepewności czy jest to sfera przyjemności
            i natury czy zakazany owoc.
            Więc napisałam, żeby wziąć to pod uwagę, bo wydaje mi się , że dzieci mają do
            tego prawo, aby chronić ich wrażliwość, szczególnie w tym wieku. I nie czynić z
            seksu, w ramach obrony swoich praw , wspólnej z nimi sprawy.
            Co w żadnym razie nie jest postulatem ograniczenia życia seksualnego dorosłych,
            ale uważności w nim na wrażliwość nastolatków. Jak to wykonać, jak to zrobić,
            to już sprawa warunków, fantazji, możliwości lokalowych dorosłych.
            Podałam kilka pierwszych z brzegu przykładów, ale nie myślę, żeby się tylko do
            nich ograniczać.
            Chcę też przy okazji zauważyć, że chyba daleko odeszliśmy od postu autorki ,
            która założyła wątek. Są wśród dorosłych przecież i tacy, których krępuje
            obecność dorastających dzieci nie ze względu na nie właśnie, ale ze względu na
            dorosłych. To oni się krępują, wstydzą i chcą swoją intymność zachować dla
            siebie. I mogą mieć w tej sprawie wątpliwości i mają do tego prawo.
            W życie seksualne wpisana jest intymność i chyba (a może się mylę) warto o nią
            dbać. Również dla komfortu własnego życia. A jeśli się ją przekracza, to warto
            zastanowić się dlaczego. Jeśli po dreszczyk emocji, to należy wyłączyć z tego
            dzieci.
            Ale jeśli już zdarzy się nam taka "wpadka", to nie ma co dramatyzować. Cóż,
            trzeba się uśmiechnąć czule do dziecka i rozpocząć z nim rozmowę, dbając wtedy o
            niego a nie o siebie. Pozdrawiam wszytkich. Agnieszka Iwaszkiewicz

            • verdana Re: seks rodziców nastolatków 08.10.08, 09:02
              I chyba wszyscy tak to zrozumieli, nie sadze, aby ktokolwiek
              uprawiał swiadomie seks tak, aby dzieci slyszały, czy co gorsza
              widziały.
              Problem jedynie w tym, ze to niemozliwe. W malym mieszkaniu nie da
              się osiągnąć pelnej intymnosci. Oczywiscie nalezy się starac, aby
              dzieci spały, drzwi sypialni byly zamykane staranne. Ale nie da się
              ukryć - dzieci moga się czasem czegs domyslać. "Chronienie ich
              wrazliwsci' realnie musi doprowadzić do tego, ze seksu w ogóle nie
              będzie sie uprawiac.
              Propozycje, jakie Pani podała nie chronia wcale wrazliwosci dziecka.
              Wystarczy sobie pomysleć, co czuje 15-latek, ktorego rodzice
              regularnie zostawiaja go na weekendy. Może nie domysli sie, ze robia
              to po to, by uprawiac seks, ale na 100% domysli się, ze robia to po
              to, aby pozbyć się jego towarzystwa. To aby nie narusza wrazliwosci
              dziecka?
            • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: seks rodziców nastolatków 14.10.08, 22:39
              > mają do niego racjonalnego stosunku dorosłych. Dla nich to jednak jeszcze temat
              > tabu. (...)
              > Nastolatkowi trudniej to zrozumieć i zasymilować, bo on ma
              > do seksu stosunek jeszcze ambiwalentny, pełen wstydu i napięć

              E, no, to że to jest temat tabu i pełen wstydu i napięć, to właśnie robota
              wychowawcza rodziców przez wszystkie poprzedzające lata...

              Ja to myślę, że psychologowie absolutyzują pewne zachowania dzieci i młodzieży
              jako "konieczne etapy rozwojowe". A tymczasem one pochodzą z aktualnych trendów
              w wychowaniu. A wychowanie zmienia się. I u pani w gabinecie może skarżą się
              ludzie z nieco starszego pokolenia, albo ci wychowani bardziej konserwatywnie.
              Ci, co nie mieli z tym problemu, oczywiście nie mają powodu się u pani na to
              skarżyć.

              Parędziesiąt lat temu np. uważano, że naturalnym etapem rozwojowym u nastolatek
              jest zakochiwanie się w nauczycielkach. Bo tak było w czasach, gdy szkoły nie
              były koedukacyjne. A w moim pokoleniu niczego podobnego nie zaobserwowałam.
              "Naturalny etap" zniknął jak ręką odjął...
        • mallard Re: seks rodziców nastolatków 07.10.08, 13:39
          Fanny, ja trochę inaczej zrozumiałem Panią ekspert i w dużej mierze
          zgadzam się z nią.
          Krótko mówiąc, jeżeli nastoletnie dzieci po prostu wiedzą, że ich
          rodzice uprawiają seks "w życiu: ;), bo są dla siebie atrakcyjni, bo
          wypływa to z ich wzajemnej miłości itd, itp, -to dobrze.
          Gdy jednak wspomniane dzieci wiedzą, że w TYM momencie, za TYMI
          zamkniętymi drzwiami rodzice... co co gorsza słychać, no to już nie!

          Pozdrawiam
          • mallard Przypomniał mi się 07.10.08, 13:54
            pewien wątek, który jakieś półtora roku temu ukazał się
            na "wychowaniu" bodajże. (Verdana powinna go pamiętać, bo
            wypowiadała się na nim):
            Otóż 11 letni syn "nakrył" rodziców. Strasznie się na nich wściekł,
            wyzwał od zboczeńców i bardzo "pilnował" przez długi czas.
            Cóż, -może śmieszne, ale chyba jednak nie bardzo...
            • triss_merigold6 Re: Przypomniał mi się 07.10.08, 14:38
              Pamiętam tamten wątek. Chłopiec albo miał wyidealizowaną wizję
              rodziców jako istot aseksualnych albo nie postawiono mu w odpowiedni
              sposób granic.
              Nastoletnie dziecko powinno być nauczone, że nie należy się zbytnio
              wsłuchiwać w to co dzieje się w zamkniętej rodzicielskiej sypialni,
              nie należy również tego komentować ani czynić niestosownych uwag.
              Dorośli ludzie będący parą mają prawo do uprawiania seksu, bo to
              fundament związku.
          • kicia031 Re: seks rodziców nastolatków 08.10.08, 09:21
            ja tez wyjatkowo zgadzam sie z expertka.

            Mimo nastolatka i 3 latka w domu i nastolatki na dochodne staramy sie tak
            organizowac nasze zycie seksualne, by nie epatowac nim dzieci. Chocby w postaci
            porozumiewawczych spojrzen rodzicow, i tekstow: dzis wszyscy o 10 do lozek. Choc
            w zadnej mierze nie jestesmy pruderyjni. To jest nasza intymna sprawa i taka ma
            pozostac, podobnie jak intymnosc naszych dzieciakow, ktora tez staramy sie szanowac.
            • precjozachilijska Re: seks rodziców nastolatków 14.10.08, 17:10
              Kurcze, w zyciu bym nie chciala uslyszec, ani tym bardziej, zobaczyc
              moich rodzicow uprawiajacych seks... ( a mam juz prawie 30 lat)
              Mysle, ze nawet teraz bylaby to dla mnie niezla trauma :-).
              Na szczescie moi Rodzice to ludzie wrazliwi i delikatni, dlatego
              oszczedzili mi takich przezyc gdy bylam nastolatka... Nie wiem jak
              to robili i kiedy, wiem, ze ciagle sa bardzo zakochana para czyli
              ich malzenstwo jakos strasznie na "ograniczeniu w postaci
              nastolatkow w domu" nie ucierpialo :-)
              Pozdrawiam!!!
              • melefretete Re: seks rodziców nastolatków 14.10.08, 18:34
                Ja tez sobie nie wyobrażam jak mogłabym zareagowac
                gdybym "przylapała " moich rodziców. mam męża, 2 dzieci i wiem w
                sumie o seksie tyle ile mozna wiedziec i nie jest to dla mnie jakis
                temat tabu...ale jest to nadal temat intymny i bardzo delikatny. Mam
                2 rodzeństwa z dość dużą różnica wieku....czyli rodzice jakos
                radzili sobie ...nie wtajemniczajac nas w to. I nie było jakis
                zakazów czy nakazów wieczornych typu zakaz wstepu po 10....bo
                rodzice byli dla nas na okragło. Ja swoja sypialnie traktuję juz
                bardziej jak moje własne tertorium i dzieci sa nauczone że nie wolno
                wchodzic ale po prostu z tego pokoju korzytsa mama i tata a one maja
                swój.Zgadzam się całkowicie z Pania Agnieszką w kazdym aspekcie tej
                sprawy. Nie chciałabym wprowadzać moich nastolatków ( kiedy juz nimi
                bedą) w żadne zakłopotanie. Dziś kiedy sa małe staram się je oswoić
                z moim ciałem jakże innym niz ich i tłumacze co po co i dlaczego....
                ale w okresie dorastania na pewno bede bardziej delikata. U mnie w
                domu teks nie nie był zakazanym tematem, ale rozmawiałam o tym z
                mama za zamknietymi drzwiami , bo obie szanowałysmy nasza
                intymność, a mam nigdy nie wieszała mojego stanika na linkach w
                łazience bo wi jak mnie to krepowało. Dbała o to żebym nie czła sie
                przerazona własnym dojrzewaniem ale nikt w domu mnie nie
                podszczypywał, nie smiał się z moich dośc duzych piersi i kazdy
                szanował moja prywatność i seksualnośc na tyle na ile w danm okresie
                mojego zycia było to potrzebne. Zawsze bede unikac sytuacji w
                których moje dzieci mogły by nabrać do mnie jakiegos "obrzydzenia"
                spowodowanego podsłuchaniem czy zobaczeniem rodziców w "akcji" ale
                bede dbac o to by w sferach intymnych i swojej seksualności czuly
                się dobrze i komfortowo.
                • verdana Re: seks rodziców nastolatków 14.10.08, 18:41
                  Wiecie, jak radzi sobie wiekszość rodzicow - opowiadała mi znajoma
                  psychoterapeutka.
                  rezygnuja z seksu. Potem uwazaja, ze zmarnowali sobie zycie, no ale
                  w tym wieku seks? Gdy ma się dorosle dzieci?
                  Wiecie dlaczego sporo par się rozstaje gdy dzieci wychodza z domu?
                  Bo w tym czasie organizowali sobie seks, tak aby dzieci ich nie
                  przylapały. Poza domem, z kim innym.
                  • melefretete Re: seks rodziców nastolatków 14.10.08, 18:43
                    Myślę że to duża przesada. Przecież dzieci chodzą do szkoly, do
                    znajomych wychodza, zajęcia pozaszkolne...nastolatków duuuuzo nie ma
                    w domu . a poza tym czasem przeciez mozna poczekac z tym seksem do
                    23. Od czasu do czasu mozna dlużej posiedziec niz do 22 bo np. jutro
                    jest sobota lub niedziela.
                    • precjozachilijska Re: seks rodziców nastolatków 14.10.08, 19:08
                      Dokladnie, jak sie chce to sie potrafi. Bez przesady juz z tym
                      seksem, nie robmy z niego podstawy zycia malzenskiego, troche to
                      jakies przesadzone... Moze sie nie znam, mezatka jestem dopiero od
                      roku, ale sadze, ze brak seksu jest raczej wynikiem innych problemow
                      niz ich przyczyna: klotnie, problemy finansowe, itp itd....
                      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: seks rodziców nastolatków 14.10.08, 22:42
                        > Bez przesady juz z tym
                        > seksem, nie robmy z niego podstawy zycia malzenskiego

                        Yyyhyhy... Sorki, ale mnie to jednak rozśmieszyło. Nawet instytucja tak
                        konserwatywna jak Kościół katolicki (a właściwie, zwłaszcza ona!) uważa seks za
                        absolutną podstawę życia małżeńskiego...
                      • rumpa Re: seks rodziców nastolatków 14.10.08, 22:48
                        nie robmy z niego podstawy zycia malzenskiego

                        mam nadzieję że Twój mąż podziela Twoje przekonanie że nie jest to
                        podstawa :))) dla pewności sprawdzaj czasem forum - brak seksu w
                        małżeństwie
                        jest tam masa kobiet i mężczyzn którzy poniewczasie odkryli podobne
                        przekonania współmałżonków
                        to żart oczywiscie

                        a tak w ogóle to dla mnie jest to podstawa i moje dzieci ciągle
                        widzą rodziców w bliskich kontaktach, typu uszczypnięcie w tyłek,
                        przytulanki czy całusy
                        wiedzą że w sobotę po obiedzie mogą sobie pograć a my mamy czas dla
                        siebie w sypialni :))) i żeby nam wtedy nie przeszkadzały
                        i nie wydaje mi się żeby odkrycie że uprawiamy seks było dla nich
                        szokiem w wieku nastoletnim - teraz 9 i 5
                        wiedzą że ludzie którzy się kochają, się bardzo przytulają :)))
                        prezerwatywy też widzieli
                        no ale dla mnie to nie jest jakaś niesamowita intymność i wzniosłe
                        przeżycia. I rozbawieniem i czułością zareagowalismy z mężem na
                        przyłapanie przez maluszka. mamy nadzieję że skojarzyło mu się to z
                        błogim spokojem i usmiechem, z jakim zasnał przytulony do nas po
                        wyjaśnieniach, że wszystko jest ok i że mama z tatą tak się bawią.Bo
                        nie było grama nerwów, zażenowania, napiecia w sytuacji więc
                        tłumacznie było szybkie i przekonywujące - co innego jak
                        zestresowani ludzie silą się na spokój - dziecko wyczuje fałsz na
                        pewno.
                        • precjozachilijska Re: seks rodziców nastolatków 15.10.08, 02:23
                          Nie wiem, dla mnie to jest mega uproszczenie, w takim razie pary,
                          ktore z roznych powodow seksu za czesto uprawiac nie moga, sa
                          gorsze, skazane na niepowodzenie? (maz za granica, choroby, itp)
                          Albo te, ktore seks caly czas uprawiaja, sa jakies super zgrane i
                          dobrane? nie uwazam.... A co jesli ich laczy tylko seks, praktycznie
                          nic poza tym nie maja ze soba wspolnego, tylko raj w lozku? Mysle,
                          ze jest to bardzo wazny element zycia malzenskiego, ale nie
                          podstawa, na dobrym seksie nie zbudujesz dobrego malzenstwa, to
                          stanowczo za malo...
                          • rumpa Re: seks rodziców nastolatków 15.10.08, 12:14
                            ktore z roznych powodow seksu za czesto uprawiac nie moga

                            nie mogą to nie znaczy nie chcą, tylko nie mogą!
                            mogą nawet ogryzać ścianę, a co do choroby - mało jest takich, które
                            seks uniemożliwiają :))) na szczęście

                            maz za granica
                            jak doświadczenie uczy takie związki się często rozpadają
                            może dlatego że mąż wyjechał za granicę, bo rozstanie z łóżkiem żony
                            aż taką tragedią nie bylo :(

                            Albo te, ktore seks caly czas uprawiaja, sa jakies super zgrane i
                            > dobrane? nie uwazam...

                            ja też nie

                            na dobrym seksie nie zbudujesz dobrego malzenstwa, to
                            > stanowczo za malo...

                            ale bez niego - tym bardziej
                            a jak w łóxku jest dobrze to i do błędów i wypaczeń partnera masz
                            inne podejście - a te błędy i wypaczenia napewno się pojawią :)))
                            nasz kryzys 7roku przeszliśmy głównie dlatego że chcielismy chodzić
                            ze sobą do łóżka - trza się było dogadać i to naprawdę dogadać, bo
                            inaczej z dobrego seksu nici. Wolę nie myśleć co by było, gdybyśmy
                            przy tym poziomie kur...icy która nami trzaskała, jeszcze nie mieli
                            ochoty na sex.

                    • triss_merigold6 Re: seks rodziców nastolatków 14.10.08, 21:04
                      Interesujące. Tak się składa, że zazwyczaj gdy dzieci są w szkole
                      rodzice pracują a zajęcia pozaszkolne nie kończą się o północy. Po
                      powrocie z pracy koło tej 17-18 to jest czas na obiad, ogarnięcie
                      domu, odpoczynek, wyjście z psem etc. i mało kto ma ochotę
                      entuzjastycznie się rzucać na partnera.
                      Mnie to zupełnie nie przekonuje. Przedszkolaka wysyłam spać o 20 i
                      mam luz, nastolatek będzie się musiał przyzwyczaić, żeby nie
                      przeszkadzać dorosłym po 22.
                      • precjozachilijska Re: seks rodziców nastolatków 14.10.08, 21:56
                        No niezle, czyli generalnie to pelna dyktatura.... Hmmm, tego nikt
                        nie lubi, a szczegolnie ludzie w tym newralgicznym wieku :-)
                        Powodzenia
                        • verdana Re: seks rodziców nastolatków 14.10.08, 23:35
                          Za to rozwod rodzicow uwielbiaja wszyscy.
                          A sa małzenstwa, nawet nieco starsze, ktore nie bardzo wyobrazaja
                          sobie, ze raz na kwartał uda im się uprawiać seks. I w ten sposob
                          zanim nastolatek kupi sobie mieszkanie więź rodzicow zostaje
                          zniszczona. nawet jak się nie rozejdą, to ich małżenstwo już nie
                          będziwe takie jak kiedyś.
                          No, ale wiadomo - rodzice maja poswięcić dzieciom absolutnie
                          wszystko.
                          • melefretete Re: seks rodziców nastolatków 14.10.08, 23:56
                            wiem że nic nie wiem :) Czyli wiem jedno.... nie mam pojęcia kiedy
                            moi rodzice sie kochali, ale wiem że mam 2 rodzeństwa wiec jakos
                            sobie radzili. Nigdy ich nie nakryłam i nie chcialabym miec takiej
                            okazji. Są kochajacym sie malżenstwem i nigdy nie szczędzili sobie
                            czulości typu pocałunek ( krótki, bez zbednych zaślinień ;) ) , czy
                            przytulania.

                            Gratluje że udało ci się w tak wspanialy sposób wyjsc z tego
                            zdarzenia gdy mały was przyłapał. To sie chwali bo każdemu zdarzyc
                            sie jednak może. A wy ostapiliscie tak jak powinno sie postapić:)
                            Ale mimo wszystko trwam przy postanowieniu że postaram sie zadbac o
                            to by moje dzieci nie byly świadkami. Również dlatego że boję sie że
                            nie potrafiłabym tak znakomicie z tego wyjśc jak wy.
                            • verdana Re: seks rodziców nastolatków 15.10.08, 09:23
                              100% osb ba, by dzieci nie były świadkami! Nie o to chodzi.
                              Chodzi o to, by ze strachu, ze "nastolatek się domysli" nie
                              rezygnować z seksu na 10 lat.
                              • jola_ep Re: seks rodziców nastolatków 15.10.08, 15:06
                                > Chodzi o to, by ze strachu, ze "nastolatek się domysli" nie
                                > rezygnować z seksu na 10 lat.

                                Moje doświadczenia są niewielkie.
                                Ale mam nadzieję, że masz całkowitą rację :)
                                Bo osobiście jakoś nie potrafię zrozumieć co w tym złego, że "nastolatek się
                                domyśli". I jak trzeba - pogonię bachory do snu, nawet jeślibym złamała w ten
                                sposób ich "niezbywalne prawa nastolatków".

                                Pozdrawiam
                                Jola
                        • triss_merigold6 Re: seks rodziców nastolatków 15.10.08, 13:28
                          Cóż, nie widzę nic dziwnego w kładzeniu spać czterolatka o godzinie
                          20, biorąc pod uwagę, że dziecko wstaje po 6 rano i wieczorem jest
                          zwyczajnie zmęczone.
                          Dyktatura? Bez przesady, dorośli ludzie mają prawo do wypełniania
                          ról nie tylko rodziców. Ostatecznie nastolatki nie wypełniają tylko
                          ról dzieci ale też uczniów, przyjaciół, kolegów, partnerów dla
                          swoich sympatii etc.
                          Nigdy nie kryłam, że satysfakcjonujące współżycie jest dla mnie
                          zasadniczym elementem związku. Zasadniczym a nie jednym z wielu czy
                          takim z którego można na luzie zrezygnować.
                          • precjozachilijska Re: seks rodziców nastolatków 15.10.08, 14:45
                            Oczywiscie komentarz o dyktaturze nie odnosil sie do kladzenia 4
                            latka spac o 20 :-)
                            Chyba niektorzy juz zapomnieli jak to jest, jak sie ma nascie lat...
                            bunt bunt i jeszcze raz bunt....
                            Ok, seks jak najbardziej, ale chyba trzeba sie wykazac wyobraznia,
                            zeby ci nasi buntownicy nie doznali traumy, to wszystko.
                            Pozdrawiam
                            • jola_ep Re: seks rodziców nastolatków 15.10.08, 15:02
                              > Ok, seks jak najbardziej, ale chyba trzeba sie wykazac wyobraznia,
                              > zeby ci nasi buntownicy nie doznali traumy, to wszystko.

                              Przepraszam, bo nie bardzo rozumiem (moja starsza ma dopiero 13 lat).
                              One dostaną traumy, jak będą musiały iść spać o 22-giej (albo 22.30 - ostatnia
                              pora dla mnie do zaakceptowania)?

                              A rodzice zawieszeni pomiędzy nastawianiem budzika na środek nocy a brakiem
                              czegoś wyjątkowo ważnego dla ich związku to niby tramy nie zaznają???

                              Bo ja osobiście nie mam zamiaru w przyszłości ograniczać się do seksu raz na
                              rok, gdy dzieci są na koloniach ;) I nie mam zamiaru korzystać wyłącznie "z
                              wyobraźni" - bo ja kocham zasypiać w objęciach mojego męża tuż po :)

                              Pozdrawiam
                              Jola
                              • verdana Re: seks rodziców nastolatków 15.10.08, 15:11
                                Buntownicy? Ja mam trzeciego nastolatka i jakoś nie ma buntu... Zeby
                                sie buntować, trzeba jeszcze mieć przeciw czemu.
                                Dobra atmosfera wdomu przynajmniej w pewnym stopniu tlumi bunt,
                                rodzice, ktory marza o tym, by pozbyc sie nastolatka z domu, bunt
                                musi rodzić.
                                • precjozachilijska Re: seks rodziców nastolatków 15.10.08, 16:50
                                  Ja mowie o ludzich w wieku 15, 17 lat, i ze lubia sie buntowac i
                                  miec swoje zdanie to chyba nie zadna nowosc. Kladzenie 16 latka o
                                  22 moze budzic sprzeciw, no ale co tam, okaze sie w praniu :-)
                                  Szczerze mowiac to macie racje, wy znacie najlepiej wasze dzieci,
                                  jesli uwazacie, ze halas dobiegajacy z sypialni rodzicow albo
                                  niechcacy dojrzana scena milosna nie zrobi na nich wrazenia, to ok.
                                  Ja przepytalam kilka osob na ten temat, w roznym wieku, i nawet ci
                                  majacy 45 lat krzywili sie na mysl o seksie swoich rodzicow...
                                  Wydawalo mi sie, ze wiekszosc ludzi ma cos takiego zakodowane w
                                  glowach, no ale moze jestem jakas przedpotopowa.
                                  • verdana Re: seks rodziców nastolatków 15.10.08, 17:36
                                    Ja też mówie o ludziach w tym wieku, ale posiadanie swojego zdania
                                    nigdy nie bylo w moich oczach objawem jakiegokolwiek buntu...
                                    Natomiast nie rozumiem, jak można klaść 16-latka o 10 - klopoty jak
                                    w banku. Natomiast mozna samemu iść spać o 12, przynajmniej w
                                    weekend.
                                    Nie wiem, jak Twoje, ale moje nastolatki nie maja wzroku
                                    przenikajacego przez starannie zamkniete drzwi, więc niczego nie
                                    podejrzą.
                                  • jola_ep Re: seks rodziców nastolatków 15.10.08, 19:37
                                    > Kladzenie 16 latka o
                                    > 22 moze budzic sprzeciw, no ale co tam, okaze sie w praniu :-)

                                    Codziennie? Bez powodu? Na 100%. Moja 13 potrafi iść spać o 22.30, a że to typ sowy, to im dalej, tym gorzej. Najgorzej w weekendy...

                                    > Szczerze mowiac to macie racje, wy znacie najlepiej wasze dzieci,
                                    > jesli uwazacie, ze halas dobiegajacy z sypialni rodzicow albo
                                    > niechcacy dojrzana scena milosna nie zrobi na nich wrazenia

                                    Odniosłam wrażenie, że nie chodzi tyle o podglądanie i podsłuchiwanie, co o to, czy nastolatki mogą być świadome, że rodzice uprawiają seks. Inaczej mówiąc, czy można np. zasugerować dziecku, aby w końcu poszło spać w trosce o rodziców ;) albo czy trzeba chować środki antykoncepcyjne. Czy można poinformować, że mają nie przeszkadzać rodzicom w sypialni, gdy są zamknięte drzwi (wiadomo dlaczego ;) ) - bo np. taka młoda nastolatka jak moja lubi wparować do rodziców w niedzielę rano. Czy ja w ogóle mogę zamykać te drzwi, bo to przecież jasny sygnał, że rodzice tej nocy się kochali...

                                    Z drugiej strony na ile musimy być ostrożni? Czy dopuszczalne jest ryzyko miłosnych igraszek przy zamkniętych drzwiach (i cicho), gdy nie jesteśmy w 100% pewni, że jeszcze nie śpi (choć siedzi już w swoim pokoju)?

                                    > Ja przepytalam kilka osob na ten temat, w roznym wieku, i nawet ci
                                    > majacy 45 lat krzywili sie na mysl o seksie swoich rodzicow...

                                    Ja rodziców nigdy nie podejrzałam. Pamiętam jednak, gdy mój ojciec, w czasach, gdy jak sądziłam - rodzice już tego nie robią ;) zaczął nagle (ten jeden jedyny raz) wspominać, że był pierwszym mężczyzną swojej żony, ona jego pierwszą kobietą, jak to w młodości mógł wybierać inne chętne kobiety, ale czekał do ślubu z moją mamą. I w ogóle wynikało z tego, że miłość - także ta fizyczna - nadal ich łączy (choć bez szczegółów). Fakt, akurat był pod wpływem alkoholu. Pamiętam jednak, że najpierw poczułam się zażenowana, ale potem doszłam do wniosku, że to strasznie fajnie mieć rodziców, którzy tak się kochają.
                                    I tak właśnie to zapamiętałam: najpierw zażenowanie, ale potem takie ciepełko w sercu :)

                                    Pamiętam też z tego okresu, jak moja mama czytając w jakieś gazecie problem pewnej pani, co to z powodu małego mieszkania i posiadania małego dziecka nie może uprawiać seksu, powiedziała "głupia baba, mogłaby sobie choćby szafą pokój przedzielić" - co było dla mnie zaskakujące, bo moja mama nawet "baba" o nikim nie mówiła, a co dopiero w połączeniu z takim przymiotnikiem. Dla mnie to był taki sygnał, pokazujący jak ważna jest ta sfera w życiu mojej matki :)

                                    Pozdrawiam
                                    Jola
                                    • triss_merigold6 Re: seks rodziców nastolatków 15.10.08, 19:57
                                      Nie widzę specjalnie sensu w upieraniu się, żeby nastolatek poszedł
                                      spać o 22. Może nie spać ale do sypialni dorosłych wchodzić nie
                                      powinien. A już na pewno nie bez pukania. Zresztą po co? Picie,
                                      jedzenie, książkę etc. w razie potrzeby weźmie sobie sam i asysta
                                      rodzica jest zbędna.
                                      Zamknięte drzwi do sypialni są dla mnie czymś oczywistym i
                                      naturalnym.
                                      Tak, nastolatki powinny być świadome, że dorosli uprawiają seks. Nie
                                      muszą wiedzieć dokładnie kiedy ale lepiej pozbawić je złudzeń, że
                                      seks to coś czym zajmują się ludzie max do 25 roku życia.
                                    • precjozachilijska Re: seks rodziców nastolatków 15.10.08, 20:11
                                      No wlasnie nie o swiadomosc tu chodzi, bo oczywiscie nastolatek wie
                                      skad sie dzieci biora i wie co to seks, no i nie o podsluchiwanie
                                      czy podgladanie. Chodzi o zobaczenie czy tez uslyszenie tego w
                                      realu, na wlasne oczy- uszy... Polaczenie slowa "seks" z "mama i
                                      tata" w jednym zdaniu.... Jest takie przyslowie, wybaczcie jesli je
                                      troche przekrece "czego oczy nie widza tego sercu nie zal", to
                                      wlasnie cos w tym stylu. Wszyscy to wiedza ale niekoniecznie musza
                                      chciec to widziec albo slyszec....
                                      • jola_ep Re: seks rodziców nastolatków 15.10.08, 20:56
                                        > No wlasnie nie o swiadomosc tu chodzi, bo oczywiscie nastolatek wie
                                        > skad sie dzieci biora i wie co to seks, no i nie o podsluchiwanie
                                        > czy podgladanie.

                                        W wyjściowym poście o chowaniu prezerwatyw (a więc jednak chodzi o świadomość?)
                                        Pani ekspert pisze:
                                        "[...]rodzice starali się ,by dzieci nie były świadkami ich
                                        życia seksualnego. Ani poprzez słyszenie, ani poprzez widzenie, ani poprzez
                                        domyślanie się co też się dzieje o 10 wieczorem za zamkniętymi drzwiami rodzicielskiej sypialni. "

                                        I o to "domyślali się" cały czas mi chodzi.
                                        Czy uważasz, że jeśli rzeczywiście nastolatek lubi chodzić spać późno, to jedyne co rodzicom pozostaje to seks o świcie (bo wczesnie rano trzeba do pracy), albo "wyjazdówki"?
                                        Bo przecież jak mu delikatnie zasugeruję, że szwendać się po domu może tylko na własne ryzyko ;) to przecież może się domyślić o co chodzi?

                                        Czy mi by przeszkadzał seks moich rodziców? W pierwszym odruchu - tak. I o tym pisałam. Ale po zastanowieniu: wcale, o ile bym tego nie widziała i nie słyszała.

                                        Pozdrawiam
                                        Jola
                                        • verdana Re: seks rodziców nastolatków 15.10.08, 21:12
                                          Najgorsza rzecza, jaka mozna zrobic dziecku, to spowodowac, aby "nie
                                          domyślał się", ze rodzice "to" robia . Kiedykolwiek. Ma zyć w
                                          świadomosci, ze rodzice nigdy, na 100% seksu nie uprawiają, zrobili
                                          to raz, aby jego spłodzić, a i to z obrzydzeniem.
                                          O czym my mowimy? Jesli mamy w domu rozumnego czlowieka, to chyba
                                          orientuje się, ze małżenstwa uprawiaja seks. Jesli zrobimy wszystko,
                                          aby przekonac go, ze my seksu nie uprawiamy, to jego wzorzec
                                          małżenstwa będzie głeboko zaburzony. Bedzie wiedział, ze małżenstwo
                                          to wyłacznie obowiazki, zero seksu, że seks szybko się w małzenstwie
                                          nudzi.
                                          Czyli innymi slowy - lepiej trzymać sie od tej instytucji z daleka.
                                          Rozumiem tez, że ciąża matki nastolatka jest zabroniona. Nastolatek
                                          moglby sie domyślić, ze rodzice uprawiali seks. We wlasnej sypialni.
                                          I trauma na całe zycie gotowa.
                                          • rumpa Re: seks rodziców nastolatków 16.10.08, 20:43
                                            hehe mój kumpel przyznał się po dwóch latach że mu się siostra
                                            urodziła - mieliśmy chyba po 17-18lat - "starzy drugą młodość poczuli"
                                            powiedzial z takim uśmiechem jakby się trochę wstydził, trochę bał
                                            kpiny no i trochę był ...dumny :)))
      • lenka001 Re: seks rodziców nastolatków 16.10.08, 20:57
        Dziękuję pięknie Pani Ekspert za zrozumienie, wrażliwość i rozszerzenie tematu. Przekazała Pani to co chciałam powiedzieć znacznie lepiej niż mnie się udało - dokładnie o to mi chodziło. Jakiś czas temu doszliśmy do wniosku, że ten okres naszego życia (mamy po ok. 37 lat) to świetny moment właśnie na małe wyjazdy weekendowe. Powoli wdrażamy ten pomysł. Na dzieci to dobrze wpływa - na początku byli zdziwieni, że bez nich ale widzę, że są zadowoleni widząc nas zadowolonych i w dobrej komitywie. To ograniczenie traktujemy raczej z uśmiechem - posiadanie dzieci zawsze powoduje jakąś konieczność ograniczenia. Rodzaj zmienia się w zależności od wieku, ilości dzieci, warunków. Nawet smiejemy się z tego - dzieci za parę lat opuszczą nas więc trzeba się cieszyć każdym przejawem ich obecności. Napisałam ten post żeby podzielić się zdziwieniem - nikt mi nie mówił, że tak to będzie, ten wątek nie pojawia się w kinie, książkach. I na koniec zaprzeczam jakoby seksualność była dla mnie czymś wstydliwym - wcale tak nie jest. Pozdrowienia dla wszystkich rodziców nastolatków!
    • p.s.j powinni tego zabronić 31.10.08, 15:03
      Nie wiem, czemu ma służyć taki seks, skoro potomstwo już na świat wydane. Chyba
      folgowaniu swoim (quasizwierzęcym) instynktom i zaspokajaniu własnych potrzeb.

      Ale z drugiej strony może jestem po prostu nieco staroświecki.
      • rumpa Re: powinni tego zabronić 31.10.08, 16:43
        może tylko masz marny poziom testosteronu?
        czy twoja żona nie pisze na forum - brak seksu w małżeństwie?
        właśnie mamy super dyskusję czy w przypadku dysfunkcyjnego partnera
        można dla dobra rodziny mieć jakieś związek na boku...
        zaznaczam że mnie problem nie dotyczy, bo mój mąż takich problemów
        dzieki Bogu, nie ma :)))
      • malin1 Re: powinni tego zabronić 11.11.08, 21:45
        Skoro jesteś taki staroświecki to dlaczego nie popierasz seksu dla np posiadania
        większej ilości dzieci? Matematyka, głupcze! Przepraszam ale to nie moje.
        Przecież rodzice nastolatków mogą mieć kolejne dzieci - mogą mieć z 35 lat np. :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka