danio212
10.03.09, 13:08
Witam wiele godzin myślala czy naspisac o tym wszystkim i wkońcu
jestem i moja historia. Mój mąz jest DDA (Dorosłym Dzieckiem
Alkohilika) i jednocześnie bardzo związany z matką. Czym to sie
objawia jezdzi do kilka razy w tygodniu + każdy weekend obowiązkowo
spotkanie, zwierza się jej z różnych rzeczy takze małżeńskich,
uściski pocłunki na przywitanie, najgorsze czuje sie winny że ja tam
zostawił a sam uciekł z domu( bo założył swoją rodzinę)a obiecał ze
się będzie nią opiekował
I tak się zastanawiam czy to wynika z tego że jest DDA i zawsze
musiał martwić sie jak i co w domu, czy jescze do tego jest
maminsynkiem. Wielokrotnie dochodziło między nami do sprzeczek na
temat jego mamy i zawsze każe mi sie leczyc i czasem sie zastanawiam
czy on czasem nie ma racji, może to zwykła troska o rodzine to ze
założył swoją nie zwalnia go z obowiązku martwienia sie o nich sama
już nie wiem..