kiekrzanka
23.03.09, 20:41
jestem szczesliwa mezatka prawie od 3 lat mam prawie 2 letniego
synka, ja jestem z wielkopolski a mąz z innego wojeweodztwa -
rodzice meża mieszkaja na wsi zyja skromnie - czesto tez zaciagali
kredyty ktore moj mąz potem spłacał (ma jeszcze 2 braci - 1 pracuje
z zona ale nie pomaga rodzicom, a 2 ma 3 dzieci jego zona nie
pracuje a on tylko dorabia) na swieta tesciowie sie zapozyczaja i
nie maja potem z czego oddac - moj mąż ma dobre serce i czesto robi
im paczki jak ich odwiedzamy czasem wysle kase, chcialabym zeby to
sie skonczylo ma przeciez rodzine o ktora musi dbac ja jestem na
urlopie wych, bez prawa do zasilku i tylko mamy pensje meza, czasem
nie rozumiem czemu jego bracia nie pomagaja rodzicom czemu tylko on
musi pomagac i czy to sie kiedys skonczy czy do konca tak zostanie???