Dodaj do ulubionych

Dostaje szalu przez nawyki higieniczne meza!POMOCY

27.03.09, 09:31
Mamy rozne konflikty z mezem,mniejsze wieksze, ale jedna glupia
sprawa ciagle wywoluje u nas wojne. Mianowicie higiena meza a raczej
jej braki.
Maz myje zeby max raz dziennie przed snem, nierzadko nie myje kilka
dni.Wiec sie nie calujemy,to jakos przezyje,ale jego mycie nog i
okolic intymnych chce mnie rozerwac na strzepy.
Mamy umywalke i wanne,ale maz zwykle myje stopy i penisa w
umywalce,bo mu wchodzic do wanny "niewygodnie", a jak ma tylko sie
podmyc to "nie bedzie moczyl nog przeciez". Do tego dodam,ze
sanitariaty szoruje ja,on mowi ze potem myje umywalke,ale jak,skoro
nawet nie uzywa do tego srodkow do szorowania?!
Chce mi sie na sama mysl o tym wymiotowac. Nieraz wpada mi do
umywalki szczoteczka do zebow wiec sie brzydze potem jej uzywac
wiedzac ze maz stosuje takie praktyki. Druga sprawa mamy male
dziecko,ktore jest na tapie oblizywania,gryzienia,wiec jak myje jej
raczki,to pczywiscie trzeba polizac umywalke. No i tu zaczyna sie
problem,bo zdaje sobie sprawe ze tam sa zarazki z wiadomych czesci
ciala meza i jestem wsciekla na meza.
Wszelkie proby pojscia na kompromis koncza sie tym,ze idac myc nogi
w umywalce zamyka sie w lazience na zamek,zebym nie wiercila mu
dziury w brzuchu.
Jak oduczyc takiego flejtucha zeby dbal bardziej o siebie i mial na
uwadze ze z tych sprzetow korzystamy jeszcze my, jego zona i
dziecko???? nie mam fiola na punkcie zarazkow,ale po prostu mnie to
obrzydza!!!!!
prosze o pomoc,bo zwariuje. niby blachy temat,ale jakze mnie drazni
i ja nie ustapie, on tez nie chce. czy moze dla wlasnego swietego
spokoju powinnam odpuscic i po kazdym jego "myciu sie" szorowac z
usmiechem umywalke????vprosze poradzcie mi cos
Obserwuj wątek
    • kicia031 Re: Dostaje szalu przez nawyki higieniczne meza!P 27.03.09, 10:06
      Moj chlop po skorzystaniu z toalety myje sprzet w umywalce i ja ucze
      starszego syna, zeby po oddaniu moczu tez umyl penisa w umywalce -
      nie rozumiem problemu?
      • duveen Re: Dostaje szalu przez nawyki higieniczne meza!P 27.03.09, 10:22
        nie bardzo rozumiem... wieczorna toaleta meza wygląda tak, że albo
        myje giry albo członka?
        Cała reszta pozostaje bez zmian??
        To jak wygląda jego tyłek, za przeproszeniem.
        Nie myje zębów i masz z nim dziecko?
        Widocznie lubisz śmierdzieli, skoro seksisz sie z brudasem.

        Rozwiązaniem może byc
        a) inny facet
        b) osobna umywalka na bakterie i wydzieliny męża (wersja "kocham go,
        tylko śmierdzi")

      • filaretka Re: Dostaje szalu przez nawyki higieniczne meza!P 27.03.09, 10:26
        Kiciu masz rację - tak jak stworzono bidety dla kobiet - tak umywaka
        jest jak najbardziej praktyczna dla faceta do umycia swojego sprzętu.
        Też mnie to nie brzydzi ani nie szokuje, po to jest woda, papier i
        umywalka, żeby dbać o higienę.

        Autorce bardziej chyba chodzi o to, ze umywalka nie jest
        wykorzystywana po skorzystaniu z toalety - tylko jako alternatywa
        wieczornego mycia się w wannie/ pod prysznicem.

        Wobrażasz sobie faceta który raz dziennie zamiast isć pod prysznic -
        wkłada nogi do umywalki? Myje zęby raz dziennie albo na kilka dni?
        A pachy, tyłek, szyja? Aż mnie ciarki przeszły....

        Ponieważ rozmowa nic tu nie da - a widzę że jesteś na skraju
        wytrzymania sytuacji - doprowadziłabym do takiej sytuacji, zeby twój
        chłop spalił się ze wstydu. Jak - pozostawiam twojej wyobraźni.
        • duveen Re: Dostaje szalu przez nawyki higieniczne meza!P 27.03.09, 10:30
          filaretka napisała:

          > Ponieważ rozmowa nic tu nie da - a widzę że jesteś na skraju
          > wytrzymania sytuacji - doprowadziłabym do takiej sytuacji, zeby
          twój
          > chłop spalił się ze wstydu. Jak - pozostawiam twojej wyobraźni.



          O tak, tak
          przy okazji rodzinnej imprezy ( na ten przykład Wielkanoc się
          zbliża), powiedz przy wszystkich " coś śmierdzi kupą... kochanie
          znowu nie umyłeś pupy "
          możesz pofantazjowac co mu śmierdzi, pole do popisu ogromne :D
      • chicarica Re: Dostaje szalu przez nawyki higieniczne meza!P 27.03.09, 20:18
        Owszem, tylko ten gościu myje wacka raptem raz na parę dni.
        Syfiarz i tyle. Nie wyrobiłabym z takim w jednym łóżku ani chwili. Błe.
    • lisaa33 Re: Dostaje szalu przez nawyki higieniczne meza!P 27.03.09, 11:33
      nie zniosłabym czegoś takiegoś. Twój mąż to brudas! gdybym była na
      Twoim miejscu zapchałabym umywalkę, tylko że mój mąż jest akurat
      hydraulikiem. Najlepsze będzie zawstydzenie ślubnego w gronie
      rodziny bądź znajomych. Do mycia sprzętu i nie tylko służy wanna,
      kabina, prysznic a nie umywalka! powodzenia Ci życzę bo to naprawdę
      jakiś koszmarny flejtuch
      • filaretka Re: Dostaje szalu przez nawyki higieniczne meza!P 27.03.09, 11:50
        Wielkanoc :) dobry moment

        A tak mi się nasuneło bo byłam kiedyś swiadkiem sytuacji gdy 4 letni
        chłopczyk bawił się autkiem pod stołem i nagle zaczął krzyczeć że
        tej pani okropnie śmierdza nogi.
        Może przykre - ale śmierdziały na serio - nie ja jedna to wyczułam i
        mimo, ze nie było jej miło - niewinna szczerość dziecka uświadomiła
        jej chyba wystrczająco, ze o stopy trzeba dbać.

        Takze moim zdaniem metoda skuteczna :)
    • bianka111 Re: Dostaje szalu przez nawyki higieniczne meza!P 27.03.09, 12:17
      Mycie nog w umywalce, brrrr - myslalam ze to sie juz w mlodszym
      pokoleniu nie zdarza, dla mnie to jakis relikt z dawnych czasow. Moj
      sp. dziadek stosowal takie praktyki - myl nogi i jednoczesnie pral
      szarym mydlem skarpety pod kranem w umywalce. Rzeczywiscie malo
      apetyczny widok, ale co innego dziadek - leciwy czlowiek starej daty
      ktory przez pol zycia myl sie w misce w mieszkaniu bez biezacej
      wody, a co innego mlody facet ;-) Coz, wyglada na to ze takie nawyki
      Twoj maz wyniosl z rodzinnego domu, rytualy z dziecinstwa to bardzo
      silne przyzwyczajenia. Niestety, wyglada na to ze w XXI wiecznej,
      cywilizowanej Polsce nadal pokutuje higieniczny zascianek i istnieje
      cala rzesza ludzi, ktorzy myja sie w umywalce, a wielka kapiel w
      wannie i zmiana bielizny odbywa sie u nich tylko w soboty ;-)

      Wytlumacz moze mezowi, ze zgrzebne czasy PRLowskich kawalerek bez
      wanny sie skonczyly i mycie kazdej wystajacej czesci ciala z osobna
      w malej umywalce to po prostu niewygodna gimnastyka i strata czasu -
      bo naprawde szybciej i wygodniej jest wziac szybki prysznic. Musisz
      go jakos zawstydzic, powiedziec mu cos w stylu "masz przyzwyczajenia
      jak stary pryk" - to facetowi powinno podzialac na ambicje.
      Swoja droga, ja bym z takim myskacym zeby raz na pare dni brudasem
      nie wytrzymala...
    • miacasa Re: Dostaje szalu przez nawyki higieniczne meza!P 27.03.09, 13:30
      zdemontuj na jakiś czas umywalkę :)
      chyba, że zagrozi przeniesieniem się z "kąpielą" do kuchennego zlewozmywaka :(
      • efi-efi Re: Dostaje szalu przez nawyki higieniczne meza!P 27.03.09, 15:09
        Małżeństwo to nie pole walki.
        Jeszcze nie słyszałam żeby się dało coś krzykiem i gderaniem osiągnąć.

        Nalewaj mu co wieczór wannę wody i wołąj "kochanie kąpiel gotowa, umyć ci
        plecy?". I myj przez miesiąc, dwa albo trzy jak dziecko , dopilnuj czy umył zęby
        . Męczące, ale może polubi kąpiel.
        • annb Re: Dostaje szalu przez nawyki higieniczne meza!P 27.03.09, 15:16
          ekhm...ale ta pani ma juz dziecko
    • nataliak9 Re: Dostaje szalu przez nawyki higieniczne meza!P 27.03.09, 16:12
      powiedz wprost: kochanie smierdzisz i czuc ci z buzi, twoje buty i
      pachy po prostu strasznie smierdza, nie krepuje cie to jak chodzisz
      miedzy ludzi? a poza tym to nie jest zdrowe. naleje ci wody na
      kapiel.
      moze tak pomoze, choc to trudny przypadek.
      czy rodzice meza tez sa tacy niedomyci?
      najlepiej, zeby ktos obcy narobił mezowi obciachu, moze poprosisz
      kogos z jego rodziny to bedzie mu mniej głupio? np. siostre meza?
      naprawde chciałabym ci dac jakas dobra rade ale to chyba jest w
      twoim mezu głeboko zakorzenione.pozdrawiam.
    • grahamka8 Re: Dostaje szalu przez nawyki higieniczne meza!P 27.03.09, 16:14
      Ktos na poczatku uznal to za zart. ale zartem to nie jest niestety:(
      jak wyglada jego wieczorna toaleta? umyje zeby,albo i nie,rece, a co do reszty
      ciala, to tylko jak trzeba. pachy owszem jak sie spoci, nogi to chyba codzien
      (chyba), tylek jak sie zalatwi przewaznie tez myje, ale znow nie wejdzie do
      wanny jak czlowiek,tylko usiadzie na wannie tylem i wypnie tylek do wanny i tak
      go myje. jak kiedys zajrzalam cichaczem do lazienki to mi wlosy stanely deba!
      "gruntowna" kapiel bierze doslownie raz w tygodniu, bo przeciez trzeba nalac
      wanne wody,a to kosztuje. nie da sobie przetlumaczyc ze przeciez mozna sobie
      zrobic ala prysznic, zamoczyc sie, namydlic,potem splukac nawet siedzac w
      wannie. nie i koniec. bo jakby byl prysznic to by sie czesciej kapal,a tak nie
      lubi w wannie sie myc jak pod prysznicem! :/
      podejrzewam ze on sie NIE SPALI ze wstydu gdybym o tym komus powiedziala,bo nie
      jest samokrytyczny. zaraz by odpalil z czyms zeby mi dogryzc,albo by
      argumentowal ze ja tez nie biore codziennie prysznica. pedankta nie jestem w tej
      dziedzinie,ale nie pojde brudna spac,jak mu sie to zdarza,nie zasne nawet nie
      myjac zebow.
      nie bylabym zla gdyby sie kapal rzadziej niz codziennie, ale powinien wejsc do
      wanny i umyc strategiczne miejsca i zeby.
      ja juz probowalam roznych metod zeby go tego oduczyc: prosba, tlumaczenie,
      karteczki z napisami gdzie co myjemy,w koncu stawiam żądania. jak grochem o
      sciane. jak kiedys mu nie dalam sie umyc w umywalce po seksie, to sie wkurzyl i
      nie umyl ani rak ani penisa, naciaglal majty i poszedl spac. ableeeeeeeeeeeeeeeee
      nie no wymiekam. ratunku
      • filaretka Re: Dostaje szalu przez nawyki higieniczne meza!P 27.03.09, 16:25
        Nie no paranoja jakaś. Nie byłabym z takim facetem. Wołami by mnie
        nie zaciągneli do łóżka z kimś kto by mnie obrzydzał. Ostatnie opisy
        były hardcorowe, ale facet który wisiałby tyłkiem nad wanną i
        kombinował mycie w ten sposób - byłby dla mnie stracony.

        Z kolei zdziwiła mnie też twoja ostatnia wypowiedź. Wydaje mi się,
        że niemycie się po seksie nie jest czymś "ableeee" - ludzie "po"
        zasypiają objęci i idą spać i to nie jest akurat obrzydliwe. Po czym
        ma tak myć tego penisa? Po seksie z Tobą? :)
    • grahamka8 PS 27.03.09, 16:24
      fajnie ze mi cos radzicie, ale ja rowniez uwazam,ze to siedzi w nim tak gleboko
      zze ciezko to wykorzenic.
      nie jestem az tak blisko z jego rodzicami,by opisac jak to u nich wyglada. z
      zewnatrz wyglada to na przecietna higiene. nie obrazcie sie jak cos teraz
      napisze, ale jego rodzina pochodzi ze wsi i do ktoregos roku zycia on tez
      mieszkal na wsi (bardzo sie wypiera tego) i wedlug mnie na wsi jak to na wsi,
      nie dba sie przesadnie o higiene i moze tu lezy przyczyna jego sredniowiecznych
      zachowan?????
      juz inna kwestia jest ze zgodzilam sie za niego wyjsc, po prostu jak do mnie
      przyjezdzal,to nie zachowywal sie jak dziwolag, bralismy wspolne kapiele pod
      prysznicem itd. teraz na mysl ze mialabym wejsc z nim do wanny bym dostala
      gesiej skorki,no chyba ze by sie wczesniej wymyl.
      argument o smierdzeniu do niego nie przemawia, nogi umyje jak smierdza,zeby nie
      za czesto bo szkliwo sie sciera, ale reszta O DZIWO nie smierdzi, wiec on uwaza
      chyba ze jest ok.
      • bianka111 Re: PS 27.03.09, 16:56
        Cytaty z Grahamki :

        "Jak zgodzilam sie wyjsc za niego"
        "(...)na mysl ze mialabym wejsc z nim do wanny bym dostala
        gesiej skorki,no chyba ze by sie wczesniej wymyl"

        Tak jakos czytam i sie zastanawiam czy Ty w ogole tego chlopa
        kochasz. Oczywiscie wiem, ze nie to jest przedmiotem tej dyskusji,
        ale powiem szczerze : ja kiedy wchodze z mezem do wanny nie
        zastanawiam sie jakos co i w ktorym sanitariacie on dzisiaj umyl.
        Fakt, ze wiem skadinad ze prysznic bierze codziennie, ale z drugiej
        strony np. czasami kapiemy sie wspolnie po jego intensywnym
        joggingu, tenisie czy silowni - kiedy delikatnie mowiac nie jest
        najswiezszy - i jakos nic mnie nie obrzydza. To samo jesli chodzi o
        to mycie penisa po seksie. Kurcze, jak sie kogos kocha, to nie stoi
        sie z kijem zeby pobiegl i obowiazkowo umyl czesci intymne po
        stosunku, pokazujac w dodatku palcem gdzie ma sie myc.
        Poza tym nie widze osobiscie nic obrzydliwego w myciu penisa w
        umywalce. Moj maz tez tak robi po oddaniu moczu, ale wcale mnie to
        nie razi. Moze dlatego ze do penisa meza jestem ustosunkowana bardzo
        pozytywnie ;-)
        • efi-efi Re: PS 27.03.09, 19:25
          Twój mąż jest dorosłym facetem, raczej ciężko wychowywać w tym wieku.

          Ja bym Ci zadała to samo pytanie co bianka111, czy kochasz swojego męża, masz
          taki jakiś negatywny stosunek do niego.

          Gdybyn ja swojego nagabywała aby mył np.codziennie włosy albo czyścił wacikami
          uszy to przyniosłoby to NA PEWNO odwrotny skutek.
          U mnie też. Gdyby mój mąż kazał mi np.szorować paznokcie szczoteczką 3 razy w
          prawo i 4 w lewo to też zaczęłabym zamykać się przed nim w łazience.

          Jak to przez przypadek zobaczyłaś, że mąż myje tyłek nad wanną?
          Stoisz pod drzwami jak się załatwia i słuchasz co potem robi, czy się myje czy nie?
          Kurcze, zahukasz w ten sposób tego faceta i skutek odniesiesz odwrotny.
          • verdana Re: PS 27.03.09, 20:07
            Ja rozumiem, ze jest problemem to, ze facet sie nie myje.
            Ale JAK się myje? Do czego sluży umywalka? Nie plujesz do niej? Nie
            myjesz nad nia brudnych rąk? Nigdy nie przepierasz pary majtek?
            Umywalka to nie jest zlew kuchenny, służy własnie do mycia się -
            dlaczego nie brzydzi cię, ze mąż myje sie w wannie - przeciez to też
            obrzydliwe - Ty tam bierzesz kapiel, a on, obrzydliwe! - nogi i
            penisa myje.
            No, nie rozumiem, nie rozumiem.
    • eastern-strix przestan sie myc... 28.03.09, 00:50
      albo kup puszke sardynek, otworz i wszyj mezowi do samochodu (np pod siedzenie).
      jak zacznie smierdziec to mu powiedz,ze to dlatego,ze za dlugo niemyta d***a
      szorowal po siedzeniu ;)

      :D
    • mamaolenki25 Re: Dostaje szalu przez nawyki higieniczne meza!P 28.03.09, 12:20
      "wedlug mnie na wsi jak to na wsi,
      nie dba sie przesadnie o higiene i moze tu lezy przyczyna jego
      sredniowiecznych
      zachowan?????" I tu koleżanka się myli, może faktycznie w czasach gdy
      nie było łazienek, ludzie mniej dbali o higienę, ale teraz ja nie wiedzę związku, przecież teraz nie ma chyba domu bez łazienki (wanny
      czy prysznica) a co to na wsi to flejtuchy same mieszkają?
      Średniowieczne to ten mąż ma zachowania ale ty również pojęcie o wsi.
      Pogadaj z mężem jak z bliską ci osobą a nie jak z kimś obcym, ja nie
      miałabym oporów powiedzieć co mi nie pasuje jak to nie poskutkuje
      postaw warunki które ma spełnić, bo inaczej np śpisz w innym pokoju
      bo nie możesz smrodu wytrzymać, kręć nosem, nie dawaj mężowi dziecka
      w ręce (nie podawaj obiadu) kiedy wyjdzie z toalety i nie umyję rąk
      po załatwieniu potrzeby, nie wiem wymyśl inne sytuacje żeby go zmusić do zastanowienia się nad sobą. Ja jestem osobą która ma bardzo
      wyczulony węch i nie zniosłabym czegoś takiego. Życzę powodzenia i
      wytrwałości.
    • grahamka8 Re: Dostaje szalu przez nawyki higieniczne meza!P 28.03.09, 14:19
      Po sekse musze sie podmyc,bo wole sie czuc czysto i nie miec nastepnego dnia
      zadnych dolegliwosci. Jesli robicie inaczej,to ok. To akurat jest kwestia
      upodoban. nie ma tu o czym dyskutowac.
      mycie penisa i nog w umywalce mnie obrzydza. koniec kropka.
      mycie ww czesci ciala w wannie mnie nie obrzydza,bo wanna od tego jest. a i tak
      przewaznie jak sie ide myc, to ja wczesniej wyszoruje.
      dla mnie umywalka sluzy do mycia: twarzy, rak, zebow i niczego wiecej.
      majtki,skarpetki prac mozna w misce.
      problem nie jest w tym ze ja tak to widze,a w tym,ze nie chce tego uszanowac moj
      maz.

      do dziewczyn,ktore deklaruja calkowita akceptacje ciala partnera:
      1. czy pozwolilybyscie swoim mezom zalatwiac sie do bidetu, albo sikac pod
      prysznicem?
      2. czy uzywalybyscie do wycierania twarzy recznika,ktorym maz wyciera genitalia?
      Ja nie.
      • efi-efi Re: Dostaje szalu przez nawyki higieniczne meza!P 28.03.09, 16:02
        Chyba jestem nienormalna...

        nie brzydzę się powycierać twarzy ręcznikiem, którym wcześniej od stóp do głów
        wycierał się mój mąż

        po seksie lubimy spać wtuleni w siebie i być przesiąknięci zapachem partnera

        nie wiem czy mój małżonek sika pod prysznicem czy nie i na pewno w życiu go nie
        będę sprawdzać

      • efi-efi Re: Dostaje szalu przez nawyki higieniczne meza!P 28.03.09, 16:03
        rozumiem, że do buzi też się brzydzisz brać....
      • a.nancy Re: Dostaje szalu przez nawyki higieniczne meza!P 04.04.09, 18:21
        fakt, ze twoj maz to brudas, ale ty masz w druga strone niezla schize na punkcie
        higieny

        > 1. czy pozwolilybyscie swoim mezom zalatwiac sie do bidetu, albo sikac pod
        > prysznicem?

        nigdy nie pytal o zgode, a ja nie pomyslalam, zeby go sprawdzac ;)
        w sumie wisi mi, nawet jak sika to potem splukuje, nie?

        > 2. czy uzywalybyscie do wycierania twarzy recznika,ktorym maz wyciera genitalia
        > ?

        swiadomie, nie jestem fanka ;) ale wiem, ze nie raz zdarzylo nam sie pomylic
        reczniki, ja sie wytarlam jego a on moim, podejrzewam, ze genitalia tez, ale
        zakladam, ze PO MYCIU, a nie PRZED ;) wiec wisi mi to j.w.
    • enith Re: Dostaje szalu przez nawyki higieniczne meza!P 28.03.09, 20:09
      Wygląda na to, że brzydzisz się wszystkiego, czego mąż się dotknie, włącznie z nim samym. Obrzydzają cię umywalki, których używa, ręczniki, którymi wyciera ( zgrozo!) miejsca intymne. Ja się zastanawiam, jak przy takim obrzydzeniu do ciała i fizjologii męża, dajesz radę uprawiać z nim seks? Jestem w stanie zrozumieć frustrację, bo mąż jest na bakier z higieną jamy ustnej (mycie zębów raz dziennie lub rzadziej), ale cała reszta to dla mnie czepialstwo z twojej strony. Nie myje się w wannie, a w umywalce, ale się myje! Więc o co ci chodzi? Ja w umywalce myję zakurzone stopy, przepieram majtki i rajstopy, myję dłonie ubabrane krwią przy zmianie tamponu. Od tego są środki czystości, by potem umywalkę umyć. Nie susz więc mężowi głowy za mycie jajec w umywalce tylko wywalcz, by mył po sobie użyty sanitariat. Postaw clorox koło umywalki, na lutro przylep karteczkę "umyj po sobie" i obiecaj mężowi, że jeśli on będzie mył po sobie umywalkę, ty przestaniesz go szpiegować i podsłuchiwać pod drzwiami łazienki ;)
      • grahamka8 Re: Dostaje szalu przez nawyki higieniczne meza!P 28.03.09, 22:12
        Nie brzydze sie wszystkiego! bez problemu jem kotlety, czy kopytka zagniatane
        przez niego, czy kanapki jak zrobi.
        ale dla mnie strefa intymna powinna miec swoje miejsce i czas. jest czas na
        bliskosc i pieszczoty!
        a w pozostalych momentach gdy przykladowo zmywam podloge i leci mi pot z czola,
        nie wytre sie jego recznikiem, tak samo nie wytarlabym sie niczyim recznikiem!!!
        to sa rzeczy uzytku osobistego jak dla mnie!
        gdy mialam goscia w domu, a raczj gdy on pojechal,to zaraz posciel,reczniki do
        prania szly. no tego chyba wymaga kulutra,ze kazdy ma swoje przybory do
        higieny,tak jak kazdy ma swoje majtki. taka metode praktykuje bratowa i chwale
        ja za to,bo nie wazne,czy mama,czy tata,czy siostra w odwiedzinach jest
        1dzien,na 2i dzien wszystko do prania idzie. zawsze u niej jest czysto,pachnaco
        i nie brzydzisz sie u nich spac.
        seks...no jak sie mezulek umyje przed,to nie widze problemu. z reszta on sam
        zawsze wtedy mowi ze najpierw sie musi umyc (bo chyba nie czuje sie zbyt swiezo
        tam).
        dobra, troche moze przesadzam,ze go szpieguje. ale chce nauczyc chlopa zaby
        zmnienil przedpotopowe nawyki.
        • bianka111 Re: Dostaje szalu przez nawyki higieniczne meza!P 29.03.09, 00:57
          Faktycznie dziwny macie troche ten uklad z mezem, taki bardziej sublokatorski
          niz milosny. Moim skromnym zdaniem maz to w koncu maz, to, do licha, najblizsza
          osoba. Masz z nim dziecko, uprawiasz z nim seks, calujecie sie pewnie w trakcie
          - a recznikiem meza sie juz nie wytrzesz. Zdumiewajaca niekonsekwencja. Nie
          bardzo rozumiem - mnie z moim mezem wiaze na tyle intymna wiez, ze mamy wspolne
          reczniki. Zupelnie nie ma czegos takiego ze ten jest "moj, a ten "twoj". Ba,
          zdarzylo nam sie nie raz nie dwa myc zeby jedna szczoteczka.
          • bianka111 Re: Dostaje szalu przez nawyki higieniczne meza!P 29.03.09, 01:06
            I jeszcze a propos Twojej argumentacji : co innego bratowa, mama, ciotka, wujek,
            czy inni goscie ktorzy przyjezdzaja w odwiedziny. Tu jest calkowicie normalne,
            ze daje im sie osobne reczniki, posciel itp. Ale maz to chyba nie ten sam
            stopien zazylosci/intymnosci jak bratowa, rodzice czy jacys tam kuzyni.
            Przeciez jestescie PARA. Troche wspolczuje chlopu...
            • efi-efi Re: Dostaje szalu przez nawyki higieniczne meza!P 29.03.09, 09:36
              bianka111 napisała:


              > Troche wspolczuje chlopu...

              - ja trochę też


              Marzenie mężczyzny w dniu ślubu:
              -niech ONA się nigdy nie zmienia
              Marzenie kobiety w dniu ślubu:
              -niech ON się zmieni jak najszybciej
              • phantomka Re: Dostaje szalu przez nawyki higieniczne meza!P 29.03.09, 09:48
                Nie wiem, dlaczego niektore dziewczyny dziwi zlosc autorki? Od kiedy
                brak higieny jest fajny? Jak smierdzi obcy w autobusie to zle, ale
                jak smierdzi wlasny maz, ktory jeszcze chce uprawiac z wami seks, to
                juz ok? Obrzydlistwo po prostu.
                To, ze ktos uzywa tych samych recznikow, szczoteczek do zebow,
                chodzi w jednych gaciach na zmiane, to nie oznacza, ze jest dobrym
                przykladem dla innych. I nie chodzi o to, ze jest to najblizsza
                osoba, ale o pewne wpojone nawyki, ze pewne przedmioty sa
                przeznaczone do uzytku przez jedna osobe, a nie kazdego z
                domownikow.
                Czy wasi mezowie nie myja sie po kilka dni? Czy tylko tak dla zabawy
                siadlyscie na ta dziewczyne, bo mam wrazenie, ze dla was to problem
                czysto teoretyczny, bo ktoras porownuje brudnego faceta do faceta
                spoconego po bieganiu - no blagam, naprawde nie widzisz roznicy?
                • bianka111 Re: Dostaje szalu przez nawyki higieniczne meza!P 29.03.09, 23:50
                  phantomka napisała:


                  Jak smierdzi obcy w autobusie to zle, ale
                  > jak smierdzi wlasny maz, ktory jeszcze chce uprawiac z wami seks, to
                  > juz ok? Obrzydlistwo po prostu.


                  Czytanie ze zrozumieniem sie kłania. Autorka wyraznie pisze ze jej maz akurat ma
                  zwyczaj mycia sie przed seksem. W ogole przeczytaj wyraznie temat watku oraz
                  posty jego autorki - moze sie zorientujesz, ze to nie brak higieny u meza ja
                  mierzi, tylko jego dziwne higieniczne nawyki. To nie jest watek o mezu -
                  smierdzacym brudasie, w kazdym razie nie o to autorce watku przeszkadza
                  najbardziej. Z tego co mozna wyczytac, maz sie MYJE, tylko nie tak i nie tam
                  gdzie zyczylaby sobie tego wszechwladna pani domu.

                  Fakt, ze jest roznica pomiedzy facetem chronicznie smierdzacym i totalnie
                  zapuszczonym, a bioracym prysznic codziennie, a tylko spoconym po silowni. Mnie
                  jednak razi obrzydzenie do meza bijace z postow autorki. Wstret do meza, ktory
                  wcale przeciez nie jest brudasem-smierdzielem, ale ktory smie myc tego swojego
                  obrzydliwego penisa (o z grozo! ;-) w umywalce ;-)
    • marianka_marianka Re: Dostaje szalu przez nawyki higieniczne meza!P 29.03.09, 11:44
      Uważnie przestudiowałam Twoje wypowiedzi.
      Nigdzie nie piszesz, że mąż w ogóle się nie myje, ale nazywasz go flejtuchem, z powodu mycia się w umywalce zamiast w wannie czy pod prysznicem.
      Czyli strasznie Cię drażni sam fakt używania przez Twojego męża umywalki do mycia penisa i stóp.
      Ale wczoraj po przeczytaniu tego postu pierwszy raz od czasu trwania naszego małżeństwa zapytałam męża czy myje penisa w umywalce. Z czystej ciekawości, bo nigdy go nie obserwuje jak się myje i nie zastanawiam się co robi w łazience. Chyba nie byłby zachwycony, gdybym do niego weszła i mówiła mu co ma myć i jak. I tak samo w drugą stronę.
      Rozumiem, że przeszkadza Ci zapach niedomytego ciała.
      Ja jestem osobą, która bardzo lubi czystość i porządek w domu. Kiedy posprzątam mieszkanie, to znajomi się śmieją że można u mnie jeść z podłogi. Brud mnie drażni.
      Myślę, że masz mocno przesunięty punkt wrażliwości (w jedną stonę, a Twój mąż za to w drugą), bo (też jestem czyściochem ale)
      -nie brzydzi mnie mycie w umywalce po mężu
      -bez problemu wytrę się jego ręcznikiem w razie konieczności (generalnie mam swój)
      -umyłabym zęby jego szczoteczką w razie braku jakiejkolwiek innej
      -też myje dzieciom łapki i buzie w umywalce, nie widzę problemu, skoro utrzymuję ją w czystości
      -mąż nie zawsze zdąży się wykąpać, wraca czasem bardzo późno i kładzie się do mnie na tzw. sekundę,porozmawia, zerknie w TV i zaśnie jak kamień... Nie szarpię go i nie robię mu wyrzutów, że się nie wykąpał. Wstanie rano to skoczy pod prysznic i po problemie. Rozumiem, że ktoś może być tak zmęczony, że nie ma siły wstać i iść się wykąpać. Chociaż mnie osobiście nie zdarza się mimo, że też padam na twarz wieczorem.
      -po seksie ja lubię się umyć, mąż nie.
      Chyba powinnaś trochę spuścić z tonu w pewnych kwestiach, bo się zamęczysz. Odrobina tolerancji naprawdę nie zaszkodzi. Pewnie biegasz za mężem jak żandarm mówiąc mu co ma myć, rozklejając wszędzie kartki z rozkazami itp. Coś to chociaż daje? Widzisz efekty? Chyba tylko coraz większą frustrację Twoją i męża. Co oczywiście nie zmienia faktu, że ma prawo Ci przeszkadzać smród niedomytego ciała i masz prawo o tym głośno mówić.Ja na Twoim miejscu nie spałabym z mężem - odchodzi już jeden problem.
      Na początek ustal z mężem, że Ty odpuszczasz gderanie jakieś dni w tygodniu,a on w zamian myje się wyjątkowo dokładnie w "ustalonym czasie". Jakiś punkt zaczepienia już jest.

      • grahamka8 Ale atak na mnie 30.03.09, 09:49
        Moj maz jest brudasem,bo jak inaczej nazwac czlowieka ktory ma pod
        nosem wanne i wszystkie przybory do higieny,ale zamiast tego:
        1 myje stopy w umywalce
        2 myje penisa nad umywalka
        3 usiadzie na skraju wanny z tylkiem do wenatrz i myje tak tylek
        rownie dobrze moglby zdjac spodnie, wejsc do wanny i po prostu umyc
        wszysko bez wiekszej trudnosci
        4 nosi slipy po kilka dni
        5 po "podmyciu" tylka lub penisa naciaga spowrotem te same slipy (po
        co sie wiec myc?)
        6 goli sie raz na tydzien
        7 bierze kapiel raz na tydzien
        8 myje zeby raz dziennie w najlepszym wypadku
        on po prostu o siebie nie dba.
        Tak, moze jestem troche uprzedzona, ale dla mnie higiena osobista to
        jest troszke wiecej niz "ochlapanie" sie w umywalce.
        Genaralnie zyczylabym sobie aby maz czesciej robil sobie prysznic,
        tym bardziej,ze pracuje fizycznie i po przyjsciu z pracy przewaznie
        myje stopy i to wszystko.
        nie smierdzi od niego, poza nogami i oddechem, wiec nie jest to
        kwestia tego ze mdli mnie od jego zapachu, jednak jest XXI wiek i
        jak wiadomo codzienne mycie nie szkodzi.a raczej powinien o tym
        pamietac po przyjsciu z pracy-powtarzam pracuje fizycznie.
        udalo nam sie jednak w tej kwestii dogadac, zostawilam mu mila
        karteczke z prosba o uzuwanie do mycia wanny i maz robi postepy, tzn
        kiedy ja jestem w domu,to stosuje sie do moich prozb,wychodzi z
        lazieniki i sie chwali ze myl nogi w wanne,wiec dostaje pochwalke.

        dziewczyny nie zalujcie mojego chlopa, jestem pewna ze byscie z
        takim typem nie wytrzymaly. moje prosby to nic w porownaniu do
        jego "idz sie umyj bo smierdzisz" gdy np sie spoce i czuc moj intymy
        zapach,ktory mu przeszkadza. ale ja sie nie obrazam,tylko jak wiem
        ze jestem niesiweza to nie wykrecam sie ze spac mi sie chce,a ide
        sie umyc!!
        • bianka111 Re: Ale atak na mnie 30.03.09, 12:31
          grahamka8 napisała:

          > Genaralnie zyczylabym sobie aby maz czesciej robil sobie prysznic,
          > tym bardziej,ze pracuje fizycznie i po przyjsciu z pracy
          przewaznie myje stopy i to wszystko.
          > nosi slipy po kilka dni
          > 7 bierze kapiel raz na tydzien
          > on po prostu o siebie nie dba.


          Jezeli maz pracuje fizycznie i rzeczywiscie wyglada to tak jak
          wypunktowalas powyzej, to faktycznie bardzo zmienia postac rzeczy.
          Niniejszym cofam moje spostrzezenia, do tej pory w Twoich postach
          nie bylo wyraznie widac jak faktycznie wyglada obraz jego higieny.
          Teraz jednak widac, ze z dbaniem o siebie chlop faktycznie ma na
          bakier. Mi rzeczywiscie nie przeszkadza, kiedy moj facet myje
          okazjonalnie penisa w umywalce, ale przyznam ze inaczej taka
          czynnosc wyglada w wykonaniu zadbanego czysciocha, a inaczej
          niedomytego, nieswiezego faceta.

          > moje prosby to nic w porownaniu do
          > jego "idz sie umyj bo smierdzisz" gdy np sie spoce i czuc moj
          intymy zapach,ktory mu przeszkadza. ale ja sie nie obrazam,

          A to to juz zupelny hardcore, straszne po prostu! Juz abstrahujac od
          tego, ze jest to klasyczne zachowanie z serii "przyganial kociol
          garnkowi" to zupelnie nie wyobrazam sobie jak mezczyzna moze cos
          takiego powiedziec kobiecie! Ja chyba dalabym za taki tekst po
          gebie. W kazdym razie w tej sytuacji Twoje wypominanie mycia sie w
          umywalce to zupelnie niewinny lajcik...
        • kicia031 Re: Ale atak na mnie 30.03.09, 14:24
          Mysle, ze nastapilo tu pomieszanie pojec.
          Dla mnie dbanie o siebie to jak chlop smaruje sie kremem
          przeciwzmarszczkowym, robi manicure, uklada wlosy przy pomocy
          produktow do stylizacji zy smaruje stopy kremem zmiekczajacym
          naskorek.
          To co jest opisane w watku to bycie zwyklym, ordynarnym brudasem.

          Sorki, ze sie czepnelam mycia penisa w umywalce - dla mnie to
          normalne przy zalozeniu, ze jest dodatek do codziennego prysznica,
          zmiany bielizny itp.
          • glamourous Re: Ale atak na mnie 30.03.09, 15:28
            kicia031 napisała:


            > Sorki, ze sie czepnelam mycia penisa w umywalce - dla mnie to
            > normalne przy zalozeniu, ze jest dodatek do codziennego prysznica,
            > zmiany bielizny itp.

            Zgadzam sie. Mycie penisa w umywalce - jak najbardziej, ale wowczas
            kiedy nie jest to jedyne mycie na dobe!
        • estutweh Re: Ale atak na mnie 30.03.09, 15:12
          grahamka8 napisała:

          moje prosby to nic w porownaniu do jego "idz sie umyj bo smierdzisz" gdy np sie
          spoce i czuc moj intymy zapach,ktory mu przeszkadza. ale ja sie nie
          obrazam,tylko jak wiem ze jestem niesiweza to nie wykrecam sie ze spac mi sie
          chce,a ide sie umyc!!


          Przeszkadza mu twoj intymny zapach, wiec seks z toba tez go obrzydza?
        • marianka_marianka To zmienia postać rzeczy. 30.03.09, 15:52
          Po sprecyzowaniu tematu zgodzę się, że Twój mąż to brudas.

          "do jego "idz sie umyj bo smierdzisz" gdy np sie spoce i czuc moj intymy zapach,ktory mu przeszkadza"
          Trochę przegina, bo znając Twoje podejście nie wierzę, "intymny zapach" tak bardzo daje mu się we znaki.

          "zostawilam mu mila karteczke z prosba o uzuwanie do mycia wanny i maz robi postepy, tzn kiedy ja jestem w domu,to stosuje sie do moich prozb,wychodzi z lazieniki i sie chwali ze myl nogi w wanne,wiec dostaje pochwalke",
          No cóż, piszesz miłe karteczki więc widzę szansę na "zresocjalizowanie" męża...
    • violettaa Re: Dostaje szalu przez nawyki higieniczne meza!P 30.03.09, 09:25
      Witam Tojest problem oduczyć takiebo zachowania jest bardzo cięzko mam podobny problem z moim chlopem co dziennie przypominam mu idz się umyc bo sam nie pamieta,albo nie chce pamiętac .Mówi ze jest tak zmęczony ze nie ma siły sie umyc,na szczeście mie mamy wanny tylko prysznic.
    • grahamka8 dobry link 10.04.09, 09:25
      doza.o2.pl/?s=4097&t=11603
      szczera prawda! to tak na podsumowanie tamatu
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka