Dodaj do ulubionych

problem z brakiem pewności siebie

17.04.09, 12:43
Witam,
mój syn w kwietniu kończy 3 lata, od lutego tego roku opiekuje się nim babcia
( moja mama). Babcia będzie się nim opiekować do września, kiedy to pójdzie do
przedszkola. Problemem jest to, że babcia jest osobą strasznie zakompleksioną,
mającą problemy z poczuciem własnej wartości i własnych możliwości. W tamtym
roku babcia opiekowała się wnukiem przez dwa miesiące,
dziecko miało później uraz do zjeżdżalni na placu zabaw przez trzy miesiące.
Obecnie znowu zauważyłam problem z lękami na placu zabaw, nadmienię że dziecko
do tej pory było bardzo żywiołowe i chętne do eksperymentowania. Pytanie teraz
brzmi, czy po 7 miesiącach obecności przy osobie, która dosyć mocno hamuje we
wszystkich inicjatywach, moje dziecko jest w stanie zachować równowagę
umysłową. Czy może to się odbić jakoś na zdrowiu psychicznym mojego dziecka.
Bardzo proszę o odpowiedź.
Obserwuj wątek
    • miacasa Re: problem z brakiem pewności siebie 17.04.09, 21:14
      Dzieci dość szybko uczą się na co mogą sobie pozwolić przy danej osobie, jeśli
      wy - rodzice będziecie spędzać z nim dużo czasu i zapewniać mu różne formy
      aktywności to bez przesady, babcia go nie skrzywi. Staraj się pójść z mamą i
      synkiem na wspomniany plac zabaw i pokaż mamie na jakie zabawy małemu
      pozwalacie, naucz ją jak ma dziecko asekurować no i chwal i dziecko i babcię.
      • badb2 Re: problem z brakiem pewności siebie 18.04.09, 11:55
        Dziękuje za odpowiedź, mam nadzieję że wystarczy nasza obecność przy dziecku w
        pozostałym wolnym czasie. Co do chwalenia babci to faktycznie mam z tym problem,
        gdyż nie jestem w tej sprawie chyba zbyt obiektywna ( to maja mama), ujawniają
        się przy tym różnice pokoleniowe w sposobie wychowywania, jesteśmy na dwóch
        odmiennych biegunach.
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: problem z brakiem pewności siebie 19.04.09, 10:30
      Myślę, że takie stwierdzenia jak " równowaga umysłowa" i " zdrowie psychiczne
      dziecka" w opisanej sytuacji są troszkę przesadzone. Takie różnice w podejściu
      do samodzielności, nawet małe dzieci potrafią integrować. Z babcią będą robić
      mniej z rodzicami więcej. Nadto pojawiające się nowe zachowania u dziecka nie
      muszą wynikać wprost z błędów w opiece, ale mogą być wynikiem jego naturalnej,
      osobistej ścieżki rozwojowej.
      Taka opieka ma też swoje plusy. Pokazuje różnorodność świata i ludzi i uczy wyborów.
      Ostatnia rzecz, babcia ma zawsze poczucie innej odpowiedzialności za opiekę nad
      wnuczkiem niż rodzice nad swoim dzieckiem. I stąd zakazy, które wcale nie muszą
      wynikać z jej poczucia niskiej wartości, które "sprzedaje" kolejnemu pokoleniu,
      tylko z tego , że zabezpiecza się podwójnie. Babcie nie są z reguły ubezpieczone
      od odpowiedzialności cywilnej :)).Czyli więcej wiary w człowieka. No i
      mniejszego przenoszenia własnych doświadczeń z mamą na grunt jej relacji z
      wnuczkiem, które pewnie jest i będzie kompletnie inna. Agnieszka Iwaszkiewicz

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka