kasiula1905
17.04.09, 21:52
Witam,od dłuższego czasu mam kłopot z synem (obecnie 17 lat)nie chce się
uczyć, przychodzi ze szkoły i idzie spać jeśli na coś mu nie pozwolę to nie
odzywa się do mnie nawet miesiąc udaje że mnie nie zna,nie wychodzi z pokoju
tylko śpi albo leży i pisze sms-y.Byłam w poradni kilka razy ale jedna pani
doradziła że to taki wiek i powinnam ja wyciągnąć rękę,bo jestem dorosła i
jestem mamą,inna pani z poradni powiedziała żeby poczekać aż syn przyjdzie do
mnie.Wiem,że on nie ustąpi bo zawsze ja chodziłam do niego pierwsza.Widziałam
na ręcę kilka cięć żyletką,i na gg ma opisy że niedługo zobaczy się z
Bogiem.Pani w poradni powiedziała że to mi na złość-możliwe ale ja już nie
mogę tak dłużej.Proszę doradzić mi co mam robić.