Dodaj do ulubionych

co to jest miłosc

25.04.09, 23:34
Co to znaczy kochac ta druga osobe?? Chyba pogubiłam sie, za duzo
mysle...Czy to znaczy ze bezgranicznie mam jej ufac pojsc nawet na
koniec świata, chciec sie kochac o kazdej porze- a jezeli nie chce
tego robic to znaczy ze juz nie kocham- 3 lata po slubie, po 7
latach bycia razem???
Obserwuj wątek
    • mariajanis Re: co to jest miłosc 25.04.09, 23:41
      Jakbym sama siebie pytała? Ja Ci dzisiaj niestety nie odpowiem na to
      pytanie, bo jedyna odpowiedź jaką znałam przez blisko 8 lat
      małżeństwa właśnie się ... zdezaktualizowała :(
    • anetwoj Re: co to jest miłosc 26.04.09, 09:46
      Miłość, to ciągłe szukanie kompromisu w każdej sytuacji.
      Przychodzi taki czas, kiedy już nie siedzi się tak jak na początku, nie patrzy
      się sobie w oczy, nie wzdycha i myślano uśmiecha. Życie uczy nas jak kochać.
      Kochać, to znaczy mieć ze sobą cały czas mnóstwo tematów - choćby o tym jak w
      pracy wypisał się długopis koleżance.
      Kochać, to wspólnie zaplanować kolejny dzień, z podziałem obowiązków tak, aby
      każdy był zadowolony, a nie tylko jedna strona. Proponuję kartkę z zapisaniem
      takich obowiązków.
      Kochać, to przynajmniej raz dziennie sobie o tym mówić, choćby akurat były ciche
      dni - nie pozwolić na przerwanie, przynajmniej raz dziennie - Kocham Cię.
      Kochać, to współżyć wtedy, kiedy obie strony są na to gotowe i mają takie
      pragnienie, to ma być zjednoczenie w miłości dwojga osób, a nie jednej.

      Jeśli nawet są nieporozumienia, rozwiązywać je od razu, nie czekać aż się w
      sercu nagromadzi argumentów, aby potem wybuchnąć jak bomba atomowa. Jeśli trudno
      jest rozmawiać, można napisać, co leży na sercu. Słyszałam piękne słowa - "Niech
      słońce nie zachodzi nad Waszym gniewem" i jest to prawda, każdy dzień powinien
      się rozpoczynać w zgodzi i bez wczorajszych problemów.
      Jestem mężatką od 6,5 roku, z jednym facetem od 8 lat. Stosując się do
      powyższych zasad, nie było między nami kłótni, jedynie czasami listy, zabolało
      mnie, przykro mi, smutno mi że, itp.
      Miłość na każdym etapie związku wygląda nieco inaczej, ale pewne zasady powinny
      być niezmienne.
      Pozdrawiam
      • magda_mp Re: co to jest miłosc 26.04.09, 12:40
        Strasznie to piękne i mądre co napisałaś anetwoj... niestety dla
        mnie jednocześnie nierealne, niemożliwe. Mam podobny staż jak Ty (w
        czerwcu będzie 7 lat), ogromne poczucie niespełnienia, sraty. Czuję,
        że mój związek jest kompletnym nieporozumieniem. Nie szukam
        kompromisów bo najlepiej wychodze na tym kiedy się nie odzywam. Nie
        mam wspólnym tematów bo do wszystkiego co powiem
        otrzymuję "konstruktywną krytykę", nie planuję wspólnych dni bo to
        czego ja bym chciała jest głupie, bezsensu albo podszyte egoizmem.
        Nie dzielę obowiązków bo moje są w zasadzie wszystkie, nie mówię
        Kocham Cię bo nic a nic tego nie czuję, nie współżyję ponieważ mnie
        do niego nie ciągnie, nie rozwiązuję nieporozumień bo mnie to
        przerasta i wszytsko co powyżej, już nawet nie wybucham jak bomba
        atomowa bo tylko mam potem o to do siebie pretensje, pisac nie
        próbowałam bo ze względu na wszystko powyższe uważam, że to marny
        środek, kiedy wieczorem zabieram poduszki i wynoszę się do drugiego
        pokoju to łatwiej mi zasnąć - wolę to niż przedzieranie się przez
        jego niekończące się monologi, gdzie sens i problem zaginął już przy
        drugim zdaniu. Dobrze, że Ty potrafisz, masz motywację i Ci się
        chce; i Wam się chce... tylko pogratulować.

        Pozdrawiam.
        • weronika.3 Re: co to jest miłosc 26.04.09, 16:27
          To co Cię trzyma?
          • magda_mp Re: co to jest miłosc 27.04.09, 09:52
            weroniko, powód jest taki, że bardzo się boję, że zabierze mi synka
            (3,5 roku). 2. boję się, że syn będzie miał zniszczone życie a ja
            nigdy go nie przekonam, że to nie była tylko moja wina. Wiem, że mój
            mąż użyłby wszystkich środków, żeby mi go odebrać.
        • anetwoj Re: co to jest miłosc 26.04.09, 22:05
          Magda, wiele małżeństw mówiło mi o kryzysie 7 roku. Czy u was tak było od początku? Czy coś nagle się zmieniło? Mam przyjaciółkę, która ma taki sam problem, ale ona jest sama zakompleksiona i sama w siebie nie wierzy. Jak sami siebie nie akceptujemy, nikt wokół nas tego nie zrobi. U ciebie nie ma już nadziei, Ty nie znosisz już swojego życia, męża, nie akceptujesz sytuacji - i słusznie. Ale poza słusznością powinny tu być też chyba jakieś kroki, aby coś zmienić. Pozdrawiam
          • magda_mp Re: co to jest miłosc 27.04.09, 09:58
            u mnie może być podobnie jak u Twojej przyjaciółki. Zawsze miałam
            problemy z poczuciem własnej wartości i dodatkowo mój mąż perfidnie
            to wykorzystuje (pisałam wcześniej o "konstruktywnej krytyce"). Wiem
            o tym, że marnuję sobie życie. Ale może dla dobra dzieci tak należy
            robić? Wewnętrznie buntuję się przeciw temu co piszę więc może nie
            wszystko jeszcze stracone...
            • eve.mendes Re: co to jest miłosc 27.04.09, 11:45
              ale czy to jest właśnie dobro dziecka? wiele kobiet postępuje tak
              dziwnie, tkwi w toksycznych związkach dla źle rozumianego dobra
              dziecka
              jaki wzór rodziny wyniesie z domu Twój syn gdy będzie widział obcych
              sobie rodziców, nie dogadujących się, nie spędzających razem czasu
              tylko warczących na siebie
              a na dodatek syn kiedyś pójdzie z domu, co wtedy z Wami będzie?

              możesz niechcący skrzywdzić dziecko chcąc jedynie jego dobra
              • magda_mp Re: co to jest miłosc 27.04.09, 19:00
                eve, zgadzam się z Tobą... trudno mi podjąc decyzję bo nie jestem w
                stanie przewidzieć konsekwencji jakiegokolwiek rozwiązania... o
                dziecko musiałabym walczyć i to byłaby dla niego kolejna trauma...
                może dla jego dobra musiałabym odpuścić... a życie bez niego...?
      • grabcia27 Re: co to jest miłosc 27.04.09, 11:24
        Pieknie to napisałas i gratuluje i zazdroszzce, a jak radzic sobie z
        rezynacja, z ciagłym wtraaniem sie sie rodziców jednych i drugich z
        kłotniami o tych rodziców i niechecia a razcej złoscia na ta druga
        osobe- rozmwiac rozmawiac i co zrobic zeby chciało sie znów byc
        szczesliwym z ta druga osoba. Nasz problem polega głównie na tym ze
        za mało ze soba rozmwaimy on jest z pracy przychodzi to zajmuje sie
        dzieckiem pozniej kapiel karmienie usypaianie a pozniej to on ma
        telewizor a ja czasmai nie mam juz sił po całym dniu spedzony z
        niemowleciem.
        • staryoldboy1 Re: co to jest miłosc 27.04.09, 14:44
          Twoją sytuację porównujesz ze stanem idealnym. Myslę, że to bład.
          Stany idealne istnieją na ogół tylko w naszej wyobraźni. Życie
          zwłąszcza z małym dzieckiem to swoisty czyściec, przez ktory trzeba
          przejść, z góy wiedząc, że będzie trudno.
          Mysliśz o całej sytuacji wyłącznie z włąsnej perspektywy. Spójrz na
          to jego oczami. Może wtedy dostrzeżesz drugi swój błąd. A jego
          łatweiej zrozumiesz.
          Fatalną rolę odgrywają rodzice (pewnie w moim wieku), jesli sa
          źródłem nieporozumień. Im trzeba to zwyczajnie to uswiadomiśc. Jesli
          nie pomagają, to niech przynajmniej nie przeszkadzają i nie jątrzą.
          Telewzior także bym ograniczył. Może małżonek da się namówić na
          jeden wieczór w tygiodniu bez telewizora. Tylko co w zamian? Może
          oglądnie wspólnie wybranego filmu z czasów narzeczenstwa. Nie wiem.
          To Ty muszisz wymyslic.
          Z tego, co piszesz wnosze, że dziecko jest dla niego bardzo ważne.
          I na tym trzeba budować porozumienie, z góry zakłądając, że idealnie
          to będzie kjiedyś w niebie.
          A w ogóle faceci to nieco inne stwory niż kobiety. Ukladanka nie
          jest więc prosta. Znam parę, w której żona stała się wiernym kbicem
          tylko po, by razem z mężem oglądać transmisje. Zamiast walczyć z
          jego nałogiem, sama polubiła to zajęcie. I jest im z tym dobrze.
          • grabcia27 Re: co to jest miłosc 28.04.09, 11:41
            fajnie to napisałes Tylko trudno wcielic w zycie. Piszesz o dwoch
            moich beldach a ten drugi to jaki??? Trudno jest byc "miłym" dla
            drugiej osoby która traktuje przedmiotowo
            • staryoldboy1 Re: co to jest miłosc 29.04.09, 14:23
              grabcia27 napisała:

              > fajnie to napisałes Tylko trudno wcielic w zycie. Piszesz o dwoch
              > moich beldach a ten drugi to jaki??? Trudno jest byc "miłym" dla
              > drugiej osoby która traktuje przedmiotowo
              Drugi bład polega na tym, że nie dostrzegasz różnicy w psychice
              kobieciej i męskij. Jest sporo ksiązek na ten temat. Najogołniej wy
              jestescie emocjonalne, budujecie kręgi, ognisko domowe, a faceci są
              bardziej inteklektualni, mają zainteresowania, budują hierarachie
              itp. Myslę zatem, że trzeba wychodzić sobie naprzeciw: Ty w kierunku
              jego zainteresowań (ta moja znajoma stała się kibicem sportowym i to
              ostrym), on w kierunku Twoich emocji (raczej pozytywnych, niż
              negatywnych). Wspólnym punktem wyjścia powinno być dziecko, im
              będzie starsze, tym więcej będziecie mieli wspolnego do zrobienia.
              Myślę, że wszystko będzie dobrze. Zrób pierwszy krok i zapytaj w
              najbliższej księgarni, lub bibliotece o książki na temat różnic
              między psychiką kobiet i mężczyzn.
              • kicia031 Re: co to jest miłosc 29.04.09, 16:58
                nie dostrzegasz różnicy w psychice
                > kobieciej i męskij. Jest sporo ksiązek na ten temat. Najogołniej
                wy
                > jestescie emocjonalne, budujecie kręgi, ognisko domowe, a faceci

                > bardziej inteklektualni, mają zainteresowania, budują hierarachie

                O ku..., jestem facetem!
              • sanciasancia Re: co to jest miłosc 29.04.09, 17:13
                Tzn. kobiety nie mają zainteresowań?
                I kibicowanie jako forma wyrazu intelektualnego?
                Ja bym nie czytała tych książek, które polecasz, bo one ewidentnie mącą w głowie.
                pzdr,
                sanciasancia - sądząc z opisu, facet.
                • staryoldboy1 Re: co to jest miłosc 29.04.09, 21:21
                  Ok, facet, ale też człowiek. Zdarza sie, że baba zachowuje się jak
                  chłop, a chłop - jak baba. To kwestia proporcji. A nie tylko
                  rozłącznosci. Ale generalnie coś nas jednak różni, nie tylko
                  wklęsłości i wypukłości. Warto miec tego swiadomośc. A książki warto
                  czytać, nawet jesli mącą w głowie. Vide dyskusja oczko wyżej na
                  temat różnic intelektualnych w zwiazku.
                  • sanciasancia Re: co to jest miłosc 30.04.09, 13:01
                    W ogólności średnie różnice między płciami (za wyjątkie fizjologii) są mniejsze
                    niż różnice między osobnikami jednej płci.
                    Przekonanie, że kobiety średnio wypowiadaja dziennie więcej słów niż mężczyżni
                    też już zostało pogrzebane.
                    Nie różnimy się od siebie tak bardzo.
                    > A książki warto
                    > czytać, nawet jesli mącą w głowie. Vide dyskusja oczko wyżej na
                    > temat różnic intelektualnych w zwiazku.
                    Lol. Rozumiem, że powinnam to wziąc do siebie? W takim wypadku chżtnie
                    odpowiadam - nie czytam szmatławców, bo mi czasu na nie szkoda.
                    Ja bym polecała mimo wszystko czasopisma z listy filadelfijskiej albo chociaż
                    porządny podręcznik psychologii zamiast popularnych poradników typu "jak
                    postępować z mężczyzną". W tych pierwszych jest większa szansa na znalezienie
                    sprawdzonych informacji (nawet jeżeli dotyczą badań przeprowadzonych na
                    studentach psychologii).
      • kacpercio1 Re: co to jest miłosc 05.05.09, 09:41
        Twoje słowa bardzo podniosły mnie na duchu.
        W ostatnim czasie czuje się bardzo zagubiona, mam wrażenie , że
        zgubiliśmy swoje "my".
        Po urodzeniu synka,minąłprawie rok, odczuwam zaniknięcie naszej
        więzi "mężczyzna-kobieta". Dogadujemy się, nie jest żle, mąż jest
        dobrym człowiekiem.
        Jednak patrzy na mnie z perspektywy- mama Kacpra, tak to odczuwam,
        nie mówi komplementów, a ja potrzebuje zapewnienia z jego trony,
        taka już jestem. Nie traktuje jak swoją kobietę.
        Kiedys kochalismy sie spontanicznie, teraz mam wrazenie , że mu sie
        nie chce, a takze nie chce mu sie robic nic, żeby było nam razem
        miło, poprostu żyje z dnia na dzien-praca, obiad, spacer, kapiel,
        chwila przed komputerem/tv , spanie.
        Ja wiem, że on jest zmęczony- pracuje, ale nie chcem, żebyśmy
        zatracili siebie, bo jesteśmy naprawdę fajną parą.
        mamy dopiero 25 lat a zachowujemy się jak stare małżenstwo po 50-
        tce. jestesmy prawie 4 lata po slubie, a razem ponad 11lat.
        kiedy próbuje z nim o tym porozmawiać tłumaczy się zmęczeniem,zawsze.
        Nie wiem co zrobić..bardzo go kocham.
        • kacpercio1 Do anetwoj 05.05.09, 10:26
          To były słowa skierowane do anetwoj, pozdrawiam
        • kacpercio1 Re: co to jest miłosc 08.05.09, 14:22
          Najgorsze jest jednak to że kiedy chcę z nim porozmawiać o tym co
          mnie boli, to on niby rozumie ale od dłuższego czasu nic się nie
          zmienia, boję się że popadne w jakąś depresję czy co..:(
    • weronika.3 Re: co to jest miłosc 26.04.09, 16:35
      W małżeństwie bywają kryzysy. W miarę upływu czasu miłość małżeńska się zmienia.
      Dojrzewa niczym owoc, czasem się psuje.
      Kochać drugą osobę to niewątpliwie ufać, ale na pewno nie bezgranicznie. Bo
      człowiek jest istotą omylną. To nie jest uległość bo on chce. Jeśli Ci tak
      tłumaczy, to albo ma złe pojęcie o miłości, albo Cię wykorzystuje. A może to ten
      kryzys.
    • lisaa33 Re: co to jest miłosc 26.04.09, 17:04
      dla mnie miłość to dbanie, poświęcanie czasu i siebie też. Dla mnie
      jedyna prawdziwa miłość to miłość do dziecka. Dbasz, karmisz,
      ubierasz, kształcisz, pokazujesz świat, uczysz radzić sobie z
      emocjami, rozmawiasz, tulisz a gdy już przyjdzie czas pozwalasz
      założyć własne gniazdo. Jeśli chodzi o miłość do mężczyzny to nie
      będę się wypowiadać bo jestem z ojcem mojego dziecka a z miłością
      mojego życia nie wyszło:( ale mam wrażenie, że gdyby stanął w moich
      drzwiach... pomarzyć piękna rzecz
      • alis123 Re: co to jest miłosc 26.04.09, 20:48
        A dla mnie milosc to przekonanie, ze chce z nim byc. I wiara, ze
        pomimo naszych ulomnosci, egoizmu, slepoty, bezmyslnosci i glupoty
        chcemy, zeby temu drugiemu bylo z nami dobrze. Wiem, ze mu dobrze
        zycze i, ze staram sie, zeby byl szczesliwy i wierze w to samo z
        jego strony. No i milosc to trwanie, wiec chocby cos zabolalo i nie
        wyszlo to po chwili zbieramy sily i zaczynamy od poczatku, bo mimo
        wszystko gdzies tam gleboko czuje, ze moj maz chce ze mna budowac
        szczeliwy dom.
      • staryoldboy1 Re: co to jest miłosc 27.04.09, 06:18
        Dwukortnie przeżyłem coś takiego: z pierwszą miłością spotkałem się
        po ponad 30 latach. Rozmowa wyglądała tak, jak gdyby tych 30 lat w
        ogóle nie było. Póóxniej, z drugą miłoscią przęzyłem coś podobnego.
        To dla mnie sprawdzian miłości. Zdolność do rozmowy po latach. Mała
        to pociecha, bo na ogól odtworzenie zwiąKu jest już niemozliwe.
        Prof. Meller powiedział kiedyś, ze małżenstwo z miłości to wynalzek
        XIX wieku. W istocie ślubujemy: że nie opuszczę Cię aż do śmierci, a
        nie że będę Cię kochał aż do śmierci. Utożsaianie miłosci z
        formalnym związkiem, nawet takim jak małżeństwo, to jeden z błedow,
        w ktorych się wychowujemy. Zdarzają się takie szczęśoliwe przypadki
        (pogratulować), ale na ogół emocje słabną w obliczu ciedzienności. I
        wtedy powstaje wielki problem: jak pogodzić odpowiedzialność za
        rodzinę (także za męża czy żonę!) z prawem do fascynacji, miłości do
        kogoś, kto w naszym życiu pojawił się później . To jest wielki
        problem dla wszystkich uczestnków takiego dramatu. Bo nikt nie uczy,
        jak zachować się w takiej sytuacji. Mówimy o zdradzie, o trójkącie
        itp. Wszystko to są okreslenia pejoratywne. A przecież miłość jest z
        samej swej istoty zdarzeniem poztywnym, znakomitym, o czym wie
        każdy, kto chociaż raz cos takiego przeżył. A zatem, czy miłość musi
        być integralną częścuią miłosci? Czy małżenstwo bez miłości traci
        sens? Czy będąc w formalnym zwiazku tracimy prawo do miłosci?
        • mamusia81 Re: co to jest miłosc 27.04.09, 22:36
          MIłość??? Sama nie wiem. Kochałam mojego męża, był moją pierwszą
          miłością... teraz po 3 latach małżeństwa i 6 latach bycia razem nie
          wiem... czuję że kocham mojego męża, ale odkrywam też że coraz
          częściej czuję się bardzo dobrze jak go nie ma...
          Nie czuję się kochana...
          Nie mogę być sobą...
          Bo czy kocha ten co zamiast otrzeć twe łzy przedrzeźnia mnie, mówi
          że znów przesadzam, że mam natychmiast przestać, że jestem
          wariatką...
          Bo czy kocha ten który po pracy zamyka się przede mną z komiksem w
          ręku lub siedzi przy kompie...
          Bo czy kocha ten który na każdą próbę rozmowy o nas i naszych
          oczekiwaniach mówi" znowu zaczynasz??? Przestań mnie męczyć!...
          I mam ten sam problem co autorka listu...
          Z jednej strony chciałabym by odszedł, nieraz nawet myśle że lepiej
          by było by znalazł sobie kochankę, byłoby łatwiej odejść.
          Bo przecież przychodzi do domu zpracy, nie pije za dużo, oddaje
          pensję... ale gdzie ta miłość??
    • kicia031 Re: co to jest miłosc 29.04.09, 17:01
      milosc to kiedy juz po latach bycia razem, przejsciu paru kryzysow
      wciaz chcesz z ta osoba byc. Nie dlatego, ze musisz, bo kasa,
      dzieci, wspolny dorobek.

      Reszte da sie dogadac.
      • staryoldboy1 Re: co to jest miłosc 29.04.09, 21:26
        kicia031 napisała:

        > milosc to kiedy juz po latach bycia razem, przejsciu paru kryzysow
        > wciaz chcesz z ta osoba byc. Nie dlatego, ze musisz, bo kasa,
        > dzieci, wspolny dorobek.
        >
        > Reszte da sie dogadac.
        > To jest ten optymistyczny wariant. Bywają jednak i inne. Coś się
        kończy, a później jest ten sprawdzian po latach. I żal, że zabrakło
        uporu i konsekwencji, bo wszystko inne to było nie to. A życia nie
        da się powtórzyć. Pozostaje żal nie wykorzystanej szansy.
        • efi-efi Re: co to jest miłosc 01.05.09, 22:58
          >>nie dostrzegasz różnicy w psychice
          > kobieciej i męskij.
          faceci

          > bardziej inteklektualni, mają zainteresowania, budują hierarachie

          O ku..., jestem facetem!


          - o ku...ja też!!!!
          • igge Re: co to jest miłosc 05.05.09, 02:56
            Miłość to nieprzemijający zachwyt i zaciekawienie drugą, zmieniającą
            się z upływem lat osobą, bezgraniczne zaufanie, czułość i ciągła
            chęć przebywania w pobliżu i bliskiego fizycznego kontaktu. To także
            pewność, że zawsze możesz liczyć na zrozumienie i pomoc. Dzielenie
            się pasjami, podejmowanie nowych wyzwań, fascynacja sposobem
            myślenia ukochanego. Uczenie się od niego i uczenie jego swojego
            postrzegania i przeżywania świata. Szczęście i oparcie, którego
            źródłem jest każdy dzień spędzony z tą osobą. Wielki kojący wdech
            morskiego powietrza, które przenika cię całą od stóp do głów. Radość
            z faktu, że ta druga osoba po prostu jest, żyje.
            • grabcia27 Re: co to jest miłosc 10.05.09, 20:38
              Bardzo pieknie napisane:)
              • marianka_marianka do grabcia27 10.05.09, 23:08
                O tak! Igge pięknie pisze o miłości do męża... Co jednocześnie nie przeszkadza jej zakochać się nieprzytomnie w obcym, żonatym mężczyźnie i pisać na forum rozpaczliwe posty z zapytaniem: Co ja mam teraz zrobić? Ech...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka