zewelinal
18.05.09, 08:55
Prosze o rade, mianowicie mam trudny bardzo egoistyczny charakter i
co za tym idzie bardzo mecze tym swojego narzyczonego.
Ja jestem jedynaczka on ma brata, i ja jestem bardzo zazdrosna o
niego o to ze moj narzyczony ma z nim dobry kontakt ze jezdzi do
niego ze sie spotykaja.
W grudniu planujemy slub w czerwcu dostajemy mieszkanie, no i na tym
punkcie mam fiola, nie moge poradzic sobie z tym ze nie mieszkamy
razem ze nie jestesmy ciagle razem ze na niego ma ogromny wplyw jego
rodzina.
Mi sie wydaje ze ja jestem gdzies na szarym koncu i sa wszyscy i
wszystko a potem ja. I teraz tak wiem ze to jest chore wiem ze nasz
moge tym rozbic i wiem ze powinnam sie zmienic ale ja tego nie
potrafie, nie potrafie popuscic troche. Ja mam co robic mam
zainteresowania i tak jakby swoje zycie, i spedzamy czas oddzielnie
ale dla mnie to wszystko niewazne ja bym ciagle chciala z nim. Mamy
po 26 lat a ciagle z rodzicammi mieszkamy ciagle maja na nas wplyw.
Wszystko co nie dotyczy mnie a jest zwiazane z nim to mnie wkurza,
denerwuje mnie ze ktos ma na niego wplyw. Jestem egoistka wiem to,
ale zmienic tego nie potrafie ja twierdze ze wina lezy po srodku a
moze to ja jestem jakas psychiczna??