boguszynka
25.06.09, 09:42
To już mój 4 post na ten temat. Przeżywam koszmar. Mimo iż jestem w
38tc to mój stan psychiczny jest na marnym poziomie. Czuje jak już
teraz łapie mnie dół. Tylko dlatego, że boję się powtórki sytuacji z
przed 3 lat. Wtedy rodziłam pierwsze dziecko. Koszmarem było
karmienie. Miałam z tym ogromny problem. Wpadłam w depresję i nie
był to poporodowy baby blues. Depresja trwała prawie rok. Brałam
leki uspokajające. Przestałam karmić po 2 tygodniach. Czułam się jak
okropna, pozbawiona uczuć matka. Wyrodna matka. Po pierwsze bo
miałam cc a po drugie bo nie karmiłam piersią. Teraz również czeka
mnie cc. Wiem, że napewno będą znów problemy z karmieniem bo moja
psychika już "szaleje" Dziecko przystawiają po ok. 20 godzinach po
cc. Wcześniej jest karmione sztucznie. A później zmuszają do
karmienia piersią. Ubliżają, wyzywają, krzyczą, śmieją się z kobiet.
Boje się tego bardzo. Wtedy przepłakałam połowę pobytu w szpitalu.
Żadnej pomocy, żadnego wsparcia. Tyle tylko co mąż dodawał mi otuchy
ale i tam dla mnie zbyt mało. Teraz też nie wspiera mnie tak jak bym
chciała. Pracuje, odsunął się ode mnie.
Jak być silną? Jak nie pozwolić na
takie traktowanie? Jak mam sobie poradzić? Czuje się bezsilna.
Proszę napiszcie i dodajcie mi siły!