zoslo82
02.08.09, 12:21
dziewczyny o robic. za miesiac bierzemy slub a tu z dnia na dzien
ukladam nam sie gorzej.
Nie wiem, ale chyba moje uczucie sie wypala, nie ma miedzy nami
romantyzmu , namietnosci...mamy roczne dziecko, i co tu robic.
dodam, ze nie mieszkamy w polsce, ja nie pracuje od ponad roku, nie
moge zostac tu gdzie jestemy, bo nie znam jezyka na tyle, zeby
znalezc dobra prace ( norweski).
jemu ciagle cos nie pasuje, wszystko zle robie, a on tylko ze
balagan w domu, ze trzeba samochod umyc, no i ze musimy isc na
wycieczke gory po raz 3 w tym tyg. a mnie sie nic nie chce,
spalabym cigale, zajmuje sie dzieckiem i staram sie robic to jak
najlepiej, ale czasem widze, ze nie poswiecam jej uwagi. do tego mam
jakies leki, zwiazane z tym ze ja albo dziecko jestemy powaznie
chore. ciagle znajduje u siebie jakies objawy raka itd. to mi nie
pozwala sie skupic, moj humor i nastroj jest beznadziejny, a jeszcze
jak mi narzeczony mowie, ze now cos zle zrobilam, to juz dobita
jestem.
slub zaplanowany, bilety dla wszystkich kupione ( slub bedzie w
hiszpani, bo narzeczony jest hiszp), podroz poslubna, wszystk.....a
co z dzieckiem??? jak to naprawic, co robic ???