Dodaj do ulubionych

Mąż mnie ukarał

13.08.09, 13:55
Właśnie się dowiedziałam dlaczego nie dostałam prezentu urodzinowego (urodziny
miałam kilka m-cy temu) Ponieważ mąż w ten sposób ukarał mnie za niewłaściwe
zachowanie- nie gotowałam posiłków (byłam w ciąży i miałam straszny
jadłowstret, na zapach przypraw i jedzenia gnałam do kibelka, ponadto ciąża
była zagrożona i lekarz kazał kategorycznie leżeć w łóżku)
Nie chodzi mi o ten głupi prezent tylko o sam fakt
Jak można kogoś kogo się kocha ukarać jak psa- myślenie typu jak podasz łapę
to dostaniesz kość??
Dla męża zostawiłam dobrą prace (był na projekcie 2 lata)
Jak zaszłam w ciąże usłyszałam: jaką to "karierę" robiłam i smiech
oraz że skoro on pracuje to ja MUSZE- i tutaj wytyczne..
Teraz cały czas słysze co i dokładnie jak powinnam robić- łacznie z tym jak
karmić piersią, bo on tak uważa
Czy ciąża i dziecko mogą aż tak zmienić człowieka??
Córeczka ma 3 miesiące a ja myśle o separacji :((
Obserwuj wątek
    • verdana Re: Mąż mnie ukarał 13.08.09, 14:38
      I słusznie myslisz - tyle, ze ja bym pomyslala o rozwodzie.
      • sebalda Re: Mąż mnie ukarał 13.08.09, 15:02
        Prawie zawsze jestem za próbą pogodzenia się, dogadania, ale w Twoim przypadku
        (jeśli jest dokładnie tak jak opisujesz), też bym rozważała separację.
        Czy rozmawiałaś z nim o swoich odczuciach? Czy wiedział dokładnie o Twoich
        problemach zdrowotnych w ciąży, a mimo to wymagał, żebyś gotowała mu obiad? Czy
        czasami pomaga Ci w domu lub przy dziecku? Kim jesteś dla niego?
        • ros_i_czka Re: Mąż mnie ukarał 13.08.09, 15:45
          Dla mojego męża gotowanie to nie praca i uważa że obiad można zrobić w 5 min, więc jego zdaniem powinnam leżeć w łóżku ale gotować..
          Przy dziecku naprawde pomaga, jak mała nie spała w nocy często z nią przesiadywał, czasami też gotuje
          Wczoraj (po wizycie rodziny)chciałam żeby pomógł mi sprzątać powiedziałam: Musimy posprzątać ten bałagan- on to zrozumiał że ja mam na myśli że absolutnie tego sama nie posprzątam i już zadyma
          Stwierdził że to praca tylko dla jednej osoby na 5 min, ale jak powiedziałam że skoro tak mówi to niech posprząta- to posprzątał
          Sądze że zrobił to bo aktualnie sam nie pracuje..
          Mówi że mnie kocha, chociaż z 2 tyg temu jak się o to zapytałam odpowiedział pół żatem pół serio że jest moim mężem i nie musi mnie kochać... :(
      • bas-122 Re: Mąż mnie ukarał 13.08.09, 15:36
        Też tak myślę.
        • bas-122 Re: Mąż mnie ukarał 13.08.09, 22:53
          Pisząc "Też tak myślę" miałam na uwadze wypowiedź sebaldy
    • marzeka1 Re: Mąż mnie ukarał 13.08.09, 15:33
      "Dla męża zostawiłam dobrą prace (był na projekcie 2 lata)
      Jak zaszłam w ciąże usłyszałam: jaką to "karierę" robiłam i smiech
      oraz że skoro on pracuje to ja MUSZE- i tutaj wytyczne.. "- nigdy nie zrozumiem
      kobiet, które wszystko rzucają dla faceta, ale w dodatku rzucić dobrą pracę dla
      TAKIEGO dupka do aż żal bierze. Ty nie myśl o separacji, tylko pomyśl o
      rozwodzie, bo niedługo aportować ci każe.
    • bas-122 Re: Mąż mnie ukarał 13.08.09, 15:38
      Nie dostrzegłaś wcześniej niepokojących oznak? A może mąż tak bardzo się zmienił
      po ślubie?
      • ros_i_czka Re: Mąż mnie ukarał 13.08.09, 15:52
        Przed ciążą był naprawde super facetem.
        Inteligentny, przystojny, opiekuńczy, byłam jego Skarbem i zawsze powtarzał że
        docenia to jak się poświecam
        Podczas ciąży coś zaczęło się zmieniać, po urodzeniu córeczki wogóle juz nie
        możemy się dogadać
        Nie chce zostać sama ani nie chce odbierać ojca mojej córeczce ale zaczynam się
        bać że z czasem może stać się tak bezwzględny że będzie się starał mi ją odebrać..
        Wczoraj powiedziałam mu żeby się wyprowadził, ale rozstanie nie jest takie proste
        • mili-ona Re: Mąż mnie ukarał 13.08.09, 16:20
          Może ta zmiana męża wynika z tego, że jest zazdrosny o twoje uczucia, które
          przelałaś na dziecko i czuje się odsunięty? Mój mąż mi to wypomniał kilka razy,
          że po urodzeniu dzieci on poczuł się że już go nie kocham.
        • bas-122 Re: Mąż mnie ukarał 13.08.09, 16:33
          Rzeczywiście nie widziałaś tej jego bezwzględności przed ślubem? Czy
          rozmawialiście o zaobserwowanych przez Ciebie zmianach, jeszcze kiedy byłaś w
          ciąży? Co odpowiedział na Twoje postanowienie aby się wyprowadził?
          • verdana Re: Mąż mnie ukarał 13.08.09, 17:09
            Ja stawiam nie na zazdrość, tylko na zalezność. Póki zarabiasz, mąż
            liczy się z Toba. Gdy zarabia tylko on - uwaza, ze Cie utrzymuje i
            wobec tego jest kimś, kto ma prawo wymagac i być obsługiwany. Bo
            jeśli ktos nie zarabia, ni zasluguje na szacunek.
            Ja bym uciekała, gdzie pieprz rosnie.
            • marianka_marianka Re: Mąż mnie ukarał 13.08.09, 17:46
              verdana napisała:

              "Ja stawiam nie na zazdrość, tylko na zalezność. Póki zarabiasz, mąż liczy się z Toba(...)jeśli ktos nie zarabia, ni zasluguje na szacunek. "

              Otóż to!
              To jest sedno wielu takich "nagłych" przemian mężczyzn po ślubie i urodzeniu dziecka.
          • ros_i_czka Re: Mąż mnie ukarał 14.08.09, 16:11
            Przed ślubem wszystko było bliskie ideału
            Zmieniał się powoli, a może ja aż tak tego nie zauważałam będąc w ciąży
            Powiedział że się wyprowadzi skoro ja tego chce..
            Jak zaczeliśmy o tym rozmawiać (o jego wyprowadzce) to od słowa do słowa
            dowiedziałam się własnie o tym prezencie na urodziny..
        • kicia031 Re: Mąż mnie ukarał 13.08.09, 20:11
          zawsze powtarzał że
          > docenia to jak się poświecam

          Mogl to powtarzac, ale tak naprawde nikt nie docenia poswiecenia i
          wkrotce uwaza je za obowiazek. tak tez stalo sie u ciebie.

          No ale na szczescie przynajmniej twoj maz w miare szybko pokazal
          swoje prawdziwe oblicze i masz sznase kopnac go w dupe i zaczac nowe
          zycie. Moze zaczniesz od tego, ze kupisz sobie fajny prezent na
          urodziny - ten zalegly?
          • bas-122 Re: Mąż mnie ukarał 13.08.09, 22:50
            "Moze zaczniesz od tego, ze kupisz sobie fajny prezent na urodziny - ten
            zalegly? "
            Obawiam się, że miałaby dziewczyna z tego powodu przykrości. No,
            chyba żeby w tajemnicy. Ja bym się raczej odwdzięczyła i też bym mu nie kupiła
            prezentu.
            • kati1973 Re: Mąż mnie ukarał 13.08.09, 22:54
              Ja bym się raczej odwdzięczyła i też bym mu nie kupiła
              > prezentu.


              Tez bedzie miala nieprzyjemnosci, poza tym co to malzenstwo robiace
              sobie na zlosc
              Jesli nie chce rozstania, radze zaczac od asertywnosci.
              Kupic prezen i pokazac mezowi.
              Nie bac sie, robic i mowic, to co sie uwaza za sluszne.
          • ros_i_czka Re: Mąż mnie ukarał 14.08.09, 16:13
            Chętnie bym go w ten sposób ukarała :)
            Tylko dochodzi jeszcze do tego kwestia finansowa, a z tym aktualnie też nie jest
            u nas najlepiej :(
            • alfika Re: Mąż mnie ukarał 18.08.09, 01:56
              rany,kobieto, tym lepiej!!!
              większe wrażenie zrobisz!!!
              (na wszelki wypadek zabezpiecz sobie tyły w postaci ew. pożyczki,
              gdyby zabrakło - od przyjaciółki, kuzynki czy mamy, kogoś zaufanego
              w każdym razie)

              ...pamiętam, jak mój małżonek do mnie, zbuntowanej studentki, miał
              pretensje, że nie zrobiłam zakupów, a sobota jest. Więc poszłam na
              zakupy. Wróciłam z dwoma kompletami bielizny i ładną piżamką.
              Poczucie humoru naprawdę pomaga z głupich sytuacjach!
    • amb25 Re: Mąż mnie ukarał 13.08.09, 23:24
      Skoro siedzi teraz w domu (tak zrosumialam) to moze ty poszukasz pracy? I
      sytuacja sie dowroci. :)
      Albo tez wyprobuj tersury na mezu. Jak gada glupty to tez go ukarz, ale
      natychmiast. Ja bym mu tez nie kupila prezentu na urodziny i to przez 10 lat
      albo do konca zycia, bo pamietliwa jestem. I jeszcze bym mu to wypominala... ale
      moj maz jest cierpliwy (pewnie do czasu).
      A swoja droga, fajnie, ze posprzata i zajmie sie dzieckiem. Moze taki ostatni to
      jednak nie jest?
      • annb Re: Mąż mnie ukarał 14.08.09, 09:54
        urlop macierzynski ma wymiar 18 tygodni
        wiec pani zalozycielka watku jest najprawdopodobniej na nim
        poszukac moze po macierzysnkim, albo wrocic do poprzedniej pracy
        ale nie po to aby utrzymywac pana buca i chama
        tylko dla siebie
        • ros_i_czka Re: Mąż mnie ukarał 14.08.09, 16:22
          Dokładnie, jestem na macierzyńskim i zaczełam się już rozglądać za praca..
          Męża ciężko poddać tresurze, próbowałam tego już nie jeden raz
          On zawsze uważa że to on ma racje, kiedy staram się go do czegoś przekonać,
          nigdy mi się to nie uda jeśli nie popre tego mocnym dowodem- np. jakimś
          artykułem a najlepiej kilkoma.. Tak było np z karmieniem piersią- krzyczał na
          mnie że powinnam usiąść podczas karmienia tak jak jego bratowa robi bo tak jest
          prawidłowo (dopiero po długich przeszukiwaniach internetu udało mi się udowodnić
          że skoro nasza córeczka się krztusi podczas karmienia to powinnam przystawiać ją
          dokłądnie tak jak wcześniej przystawiałam)
          Ostatnio też mi powiedział że wiedział już przed ślubem że jestem głupiutka :((
          Nigdy się za taką nie uważałam, ale teraz coraz częściej tak myśle..
          • marzeka1 Re: Mąż mnie ukarał 14.08.09, 18:07
            "Ostatnio też mi powiedział że wiedział już przed ślubem że jestem głupiutka :((
            Nigdy się za taką nie uważałam, ale teraz coraz częściej tak myśle.. "- wiesz,
            maż wyjątkowo głupiego i chamskiego męża, jeszcze trochę czasu razem , a twoja
            samoocena sięgnie dna. Dlaczego chcesz, by w takiej atmosferze (mama jest głupia
            i nic nie potrafi) dorastało twoje dziecko, by ten brak szacunku, liczenia się z
            tobą widziało????
    • anaidd Re: Mąż mnie ukarał 14.08.09, 19:09
      Napewno to trudne mieć 3m-czne dziecko i mieć męża chamidło....sorry
      ale inaczej nie mogę go nazwać...mam 18m-czną córę i 3l.synka i
      kochanego męża.
      Kochana pamiętaj że twoje maleństwo patrzy na Ciebie i widzi że mam
      jest smutna i wykończona psychicznie ,odbija się to tez na
      samopoczucie maluszka.Więc wez go kopnij w d...Ja juz bym uciekła!
      Niedługo będziesz myslała że jesteś nikim...nie pozwól na to! Mysl o
      swoim skarbie a facet...hmm...jeszcze tylu ich na świecie!

      PS:Jesli chcesz pogadać to napisz do mnie di1980@wp.pl
      TRZYMAJ SIĘ!!
    • kania_kania Re: Mąż mnie ukarał 15.08.09, 18:29
      Przede wszystkim - macie rowny status i od tego powinnas zaczac. On jest TYLKO
      Twoim meze, a nie wlascicielem. On moze tylko przedstawic swoj punkt widzenia a
      nie wymagac, zebys sie dostosowala.

      Kolejna sprawa to ta, ze nikt nie jest jasnowidzem. Zwlaszcza mezczyzni.
      Asertywnosc jest genialna umiejetnoscia. Jesli nie stac Cie na warsztaty (goraco
      polecam) to przynajmniej poczytaj ksiazki z tego zakresu. Pamietaj, zeby zawsze
      mowic o swoich uczuciach (ja czuje, mnie boli itp) a nie mowic co on zlego robi.
      Jest to sposob na przekazanie swoich uczuc bez generowania postawy obronnej u
      rozmowcy.

      Kolejna sprawa - reaguj w tej chwili, gdy cos Cie zaboli a nie po kilku
      godzinach, dniach czy tygodniach. Najgorsze co mozesz zrobic to wyciagac smieci,
      ktore zapadly Ci w pamiec a jemu najprawdopodobniej nie...

      Jesli chcesz odpoczac, masz prawa do mieszkania, w ktorym mieszkacie - popros go
      by sie wyprowadzil - powiedz mu, ze na razie na jakis czas, bo nie podoba Ci sie
      to, jak on Cie traktuje i musisz odpoczac. To tez da mu do myslenia. Zwlaszcza,
      jesli jasno, bez glupich ozdobnikow powiesz, co jest nie tak.

      ZAWSZE licz sie z tym, ze on sie uniesie honorem i nie wroci, albo zacznie
      sprawe w sadzie o rozpad malzenstwa z Twojej winy albo o odebranie praw
      rodzicielskich. Licz sie z tym, bo szok, jaki takie wydarzenia powoduja potrafi
      zniechecic do dzialania. Liczac sie z tym podejmij proste dzialania - szukaj
      opieki dla dziecka i pracy - musisz byc samodzielna i samowystarczalna. Poszukaj
      porady prawnej, jak sie bronic przed tego typu atakami w sadzie.

      Pamietaj, ze Twoje dziecko kopiuje Twoje wzorce, jesli uznasz, ze sie dla
      dziecka poswiecisz, ono to samo zrobi w przyszlosci... Chyba nie warto tego uczyc.

      I jeszcze jedno. To co zlego nas spotka mozesz traktowac jako kontrast dla
      wszystkich dobrych nadchodzacych chwil. Nie warto sie poswiecac, bo NIKT tego
      nigdy nie doceni. Natomiast handel wymienny - ja robie to, a Ty robisz tamto
      najczesciej dziala bardzo dobrze.

      I nie daj sie, nikt nie zadba o Ciebie tak dobrze, jak Ty sama.

      Kania
    • klubikowa Re: Mąż mnie ukarał 15.08.09, 20:34
      mnie ukarał znalezieniem sobie kochanki...:(
    • bas-122 Re: Mąż mnie ukarał 16.08.09, 08:47
      Dlatego, dziewczyny, musimy być niezależne finansowo. Nawet jeśli wydaje się
      nam, że nasz jedyny i ukochany, to cud świata, należy zadbać o konkrety, nawet o
      spisanie intercyzy i w żadnym wypadku nie można rezygnować z pracy, lub zdobycia
      zawodu.
      • anaidd Re: Mąż mnie ukarał 16.08.09, 14:02
        ja własnie mam zamiar tak zrobić...byc niezależną!Jest mi trudno
        tu,w obcym kraju...nie chodzi o finansowe sprawy,tylko o język.Juz
        jedno maleństwo zaczęło przedszkole ,drugie idzie do żłobka za 2 m-
        ce a ja...do dziennej szkoły duńskiego :) potem praca!Teraz mam
        dobrze,mam kochanego mężczyznę,nigdy nie blokował mnie w niczym czy
        miał focha na moje spore zakupy każdego m-ca...ale ja tam wolę
        zdobyć jakiś papierek,pójść do pracy... :)nie wiadomo co los
        przyniesie!!!!!!!!!!!!
    • wiki11110 Re: Mąż mnie ukarał 21.08.09, 22:22
      Zastanawia mnie, czy był taki przed ślubem? A może poprostu nie chciałaś widzieć
      i liczyłaś, że się zmieni. Oni zmieniają się ale na gorsze. Co prawda mój mi
      bardzo pomagała jak byłam w ciąży ale też zdażyło mi sie zapłakać po jakiejś
      ciętej ripoście. Z kolei po porodzie docenił moją pracę w domu jak został jeden
      dzień i zobaczył jak absorbująca jest nasza córka , że trzeba niemal stawać na
      głowie żeby coś zrobić w domu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka