Dodaj do ulubionych

lobbying i interview - doświadczenia

IP: 212.244.180.* 20.10.04, 13:38
hej!
proponuję praktyczny wątek na temat lobbyingu i interview.
piszmy o swoich doświadczeniach.
czy wysyłacie od razu CV i list mot., czy najpierw pytacie się czy w ogóle są
zainteresowani?
wysyłacie do HR?
jak długo czekacie na odp.?
z moich doświadczeń wynika, że np. DG Comp potrafi w ogóle nie odpowiedzieć.
Markt zareagował po trzech dniach. Poza tym wysłałem tabun maili tydzień temu
i zero odzewu. czy to normalne?
wysyłanie do HR mija się z celem: niezaleznie od tresci maila wysyłają to
samo, często w ogóle nie na temat, np dziękują mi za CV, którego nie
przesłałem, bo prosiłem tylko o info, którego oczywiscie nie udzielają.
czy uwazacie, ze poprzednie doświadczenie zawodowe liczy się bardzo? trochę?
w ogóle?
czy są róznice między DG w traktowaniu kandydatów?
i na jakim etapie jest rekrutacja? niedawno jeszcze unity nie wiedziały, czy
będą miały miejsca. a teraz?
ok... jak kazdy podzieli się chocby częścią doświadczeń i plotek, to może
poskładamy sobie to w jakąś całość i bedziemy lepiej wiedzieć na czym stoimy.
bo forum troche nam się rozpełza, nie uważacie? tj., bardzo miło i w ogóle,
ale jakby coraz więcej o niczym...
Obserwuj wątek
    • Gość: sim Re: lobbying i interview - doświadczenia IP: *.ergo-communications.com 20.10.04, 13:54
      Jesli chodzi o DG MARKT, to trzeba miec sporo szczescia zeby sie ktos odezwal z
      propozycja interview bo na wiele wakatow przypada po 40 zgloszen (a to i tak
      dotyczy tylko zgloszen na konkretny ogloszony w NADII wakat, a nie zwykly mail
      do unitu)

      Jesli sie uda, to i tak dopiero potem zbiera sie panel, ktory ewentualnie
      zaprosi na spotkanie i zaakceptuje kandydata.

      Nie warto wysylac niczego do HR ale ogolnie warto sie starac, bo np. mna sie
      zainteresowal unit do ktorego sie nie zglaszalem ale ktos z komisji 'podeslal'
      im moje CV.

      Poza tym, podejscie ludzi z Komisji cechuje dalego posuniety stoicyzm (jeden z
      Heads of Units powiedzial mi: bardzo mi sie pan podoba i wpisuje pana
      na 'shortlist', czyli na pewno trafi pan na panel. Jest tylko maly problem -
      nie mamy wakatow. Ale niech sie pan nie niepokoi bo beda. Kiedy? Moze za
      tydzien a moze za rok, niech Pan bedzie cierpliwy!'

      Aha, i w ogole nie ma sensu moim zdaniem przygotowywac sie 'merytorycznie' -
      interview nie dotyczy zdobytej wiedzy ale raczej doswiadczenia i
      ogolnej 'oglady'. W dwoch przypadkach bezposrednio mi powiedziano, ze nikt od
      ludzi na poziomie A8/A5 nie oczekuje specjalnej wiedzy dot. danego unitu.
      • an_bu Re: lobbying i interview - doświadczenia 20.10.04, 13:58
        Gość portalu: sim napisał(a):

        > Aha, i w ogole nie ma sensu moim zdaniem przygotowywac sie 'merytorycznie' -
        > interview nie dotyczy zdobytej wiedzy ale raczej doswiadczenia i
        > ogolnej 'oglady'. W dwoch przypadkach bezposrednio mi powiedziano, ze nikt od
        > ludzi na poziomie A8/A5 nie oczekuje specjalnej wiedzy dot. danego unitu.

        Tu bym byla ostrozna, moja rozmowa byla jak najbardziej merytoryczna - ale to
        pewnie wynika z "lokalnej" specyfiki... Duzo pytano o poprzednie projekty, przy
        ktorych pracowalam i pytania byly wyraznie tendencyjne, tzn. ukierunkowane na
        wybadanie, ile tak naprawde wiem, a na ile robie dobre wrazenie.
      • Gość: ubik Re: lobbying i interview - doświadczenia IP: 212.244.180.* 20.10.04, 14:29
        moja rozmowa była skrajnie merytoryczna: dziedzina specjalizacji unitu i prawo
        wspólnotowe w ogóle. żadnego ogólnego pitu-pitu.
        Panel - właściwie podobnie - pytania merytoryczne, ale o b. dużym stopniu
        ogólności, trochę ogólnorozwojówki.
    • an_bu Re: lobbying i interview - doświadczenia 20.10.04, 13:55
      Ok, moje dotychczasowe wrazenia/doswiadczenia
      Rozeslalam swoje cv i list mot. do dyrektorow tych dyrekcji (w ramach dwoch czy
      trzech DG), ktore mnie interesuja, z kopia do HoU. Poza jednym wyjatkiem
      (reakcja prawie natychmiastowa, ale z informacja, ze w tym roku budzet. nie ma
      wolnych etatow i z prosba o kontakt na pocz. 2005) na odpowiedzi czekalam ok. 2
      miesiecy. Z jednego "prawie" interview na razie nic nie wyszlo (sprawa chyba
      utknela gdzies miedzy HR a unitem). Natomiast w zeszlym tygodniu nagle nastapilo
      ozywienie: interview (ktore byc moze zaowocuje stanowiskiem) i kolejne umowione
      na przyszly tydzien.
      Powiedziano mi, ze sa wyrazne wytyczne, zeby zatrudniac ludzi z nowych krajow,
      ale musimy pamietac, ze konkurujemy o stanowiska z ludzmi z "naszego" konkursu,
      z poprzednich konkursow dla "starej" UE, no i z insiderami, ktorzy juz pracuja.
      Moje doswiadczenie i obecna praca mialy znaczenie decydujace, bez tego nawet
      nikt by ze mna nie chcial rozmawiac.
      Aha, to wolne miejsce, o ktore walcze jest przewidziane w budzecie na ten rok,
      czyli prace trzeba zaczac w listopadzie-grudniu, jak nie - to przepada. O 2005
      jeszcze nic nie wiadomo (tzn. istniejacy w tej chwili wolny etat nie
      "przechodzi" na przyszly rok.
      Pozdrowienia dla wszystkich i powodzenia!
    • Gość: Sofi Re: lobbying i interview - doświadczenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.04, 14:30
      Z moich doświadczeń:
      - odpowiedzi na lobbing z reguly otrzymuje w ciagu tygodnia (jesli sa to
      odpowiedzi w stylu "don't call us we'll call you")
      - rzeczywiscie Comp nie odpowiada, Regional Policy tez z ociaganiem
      - co do oplacalnosci wysylania do HR: ja wysylam do HoU plus cc HR. Z moich
      doswiadczen wynika, ze HR z reguly wklejaja w odpowiedzi standardowy templejt w
      stylu we regret but, a potem sie okazuje, ze jednak wakaty sa (to jaki
      wniosek ? Nie znaja sytuacji wlasnego DG ?)
      - dotychczasowe doswiadczenia:
      1. telefon od HoU jednego z DGs, z ktorego wynikalo ze sa chetni zaprosic mnie
      na interview i wysla zaproszenie przez DG Admin. Ich podstawowym problemem
      bylo: czy jestem w stanie zaczac prace 1 grudnia at the latest (teraz juz wiem,
      ze bylo to stanowisko zabudzetowane na 2004 roku i szukali osoby mogacej szybko
      je zajac - akurat spelniam ten warunek). To byl poczatek wrzesnia i od tej pory
      cisza - sympatyczny pan nie odpowiada na maile w stylu "czy mnie jeszcze
      pamietasz ? what is going on ?". Nie wiem co mam o tym myslec, wiec jesli macie
      podobne doswiadczenia to dajcie znac.

      2. Kontakt z innym DG zaowocowal rzekomo tym, ze zostalam ustawiona w kolejce
      oczekujacych na zaproszenie w DG Admin (dla ulatwienia dodam, ze byl to DG, w
      ktorym otrzymalam "standardowa" formulke od szefa HR, po czym 3 dni pozniej
      telefon od jednego z HoU z zaproszeniem na interview i opisem potencjalnego
      stanowiska) - i czekam sobie na tego oficialnego maila juz ponad 2 tygodnie.
      Rzekomo zrobil sie tlok w kolejce na badania lekarskiegie - no nie doliczyli
      sie chlopaki z dziewczynami i nie przewidzieli ze tego 1 maja az 10 NMS do nich
      dolaczy :)
    • an_bu pytanie do octi 20.10.04, 14:47
      Zdaje sie, ze wspominales, ze mialbys ewentualnie zaczac prace 15 listopada. A
      moze to byl ktos inny?
      Jesli tak, to czy to nadal aktualne? Jak dlugo czekales po interview na formalna
      job offer? czy moze tez utknales gdzies w trybach DG Admin?
      Dzieki z gory za odpowiedz, moze byc na priv
      • Gość: an bu Re: pytanie do octi IP: *.fbx.proxad.net 20.10.04, 22:59
        nie wiem jak ten priv tu dziala ale z checia ci wszytko powiem
        poucz mnie jak to zrobic dyskretnie buziaczki
        • Gość: gosc Re: pytanie do octi IP: *.rev.stofanet.dk 21.10.04, 00:21
          An Bu nie podszywaj sie pod An_Bu, ok?
          To tak troche nieladnie...
          M
          • Gość: to ja octi Re: pytanie do octi IP: *.fbx.proxad.net 21.10.04, 08:12
            an bu sie nie podszywa pod an kreska bu
            jakos tak wyszlo ze sie samo an bu wpisalo .... z tresci mozna zrozumiec ze to ja odpowiadam
            • an_bu Re: pytanie do octi 21.10.04, 09:41
              tak wlasnie zrozumialam, z tresci ;)
              najprosciej byloby emailem na an_bu 'at' gazeta.pl (kontaktow "blizszych memu
              sercu" z zasady nie podaje na forum publicznym) :)
              z gory wielkie dzieki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka