Gość: Krzysztof
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
11.12.04, 17:03
Spedzilem na Cyprze trzy miesiace i moge z cala odpowiedzialnoscia powiedziec
jakich pracodawcow unikac. wszyscy znajduja sie w Limasolu i tak: tawerna na
Lady's Mail Beach o nazwie "capitan Cabin". Pracowala tam pewna Polka jako
kelnerka, wlasciciel jest kompletnym wariatem, knajpa dziala jedynie w
sezonie czyli okolo 4 czy 5 mieisecy. Ale to nie istotne, bardzo niskie
zarobki okolo 200 funtow cypryjskich, 6 dni w tygodniu po znacznie wiecej niz
8 godzin dziennie. Facet (wlasciciel cypryjczy) pobil pobil mnie bez
wyraznego powodu. Prawdopodobnie byl to wynik mojego oburzenia na wrunki
pracy w jego knajpie. Jest to o tyle ciekawe, ze nigdy z facetem nie
rozmawialem osobiscie. Prawdziwa zgoroza. Z opresji wyratowal mnie jakis byly
polocjant cypryjski. Zajscie mialo miejsce w poblizu jego tawerny na pocztku
pazdziernika. Losow dziewczyny nie znam. Prawdopodobnie pracowala do onca
sezonu. Niestety nalezala do osob raczej potulnych niz potrafiaych sie
sprzeciwic.
drugie miejsce. Sklep spozywczy o nazwie "Pick & Pay". Pracuje tam Polak (
dane z 08.12.04) Jego relacje, ktore znam bezposrednio od niego wskazuja na
ordynarny mobing. Chlopak pracuje 6 dni w tygodniu za 300 untow cypryjskich.
Wlasciciel sklepu zabronil obcinac mu wlosow. Chlopak ma zwyczaj scinania
wlosow maszynka tzw. jedynka. Jego sytuacja z powodu jgo dziewczyny jest
nieco skomplikowana i w jego odczuciu nie pozwala mu na porzucenie pracy.
trzecie miejsce to fima drukarska "Printways", w ktorej ja pracowale. Moim
bezposrednim powodem porzucenia pracy bylo utrzymanie pensji na najnizszym
poziomie (300 funtow) wbrew tresci umowy.
Przestrzegam przed tymi miejscami. Na pewno ci pracodawcy beda szukali
pracownikow w Polsce wiec radze byc uwaznym.