Gość: eli
IP: *.bas503.dsl.esat.net
17.12.04, 20:59
wiadomo jak to jest-niby umiesz sie dogadac ale wpadki i tak sa.moje, zaraz
jak przyjechalam do IRL-1)mowie dzieciom ktore wpieprzaly makaron paluchami-
have u a frog?one na mnie jak na pacana(nalezalo mi sie)a ja wkurzona ze nie
reaguja powtorzylam kilka razy. dopiero potem dziecko boze uswiadomilo mi
subletlna roznice-fork-frog;))
2)w sklepie slyszac pytanie are u ok?mowie- no, tkank u;))