Dodaj do ulubionych

czy fizjoterapeuci maja szanse prace z agranica?

16.02.05, 15:20
Jestem na 3 roku fizjoterapii i w czerwcu koncze licencjat.Chcialabym
wyjechac na dluzszy czas do pracy w tym chcrakterze,na poczatku pewnei jako
asystentka fizjoterapwuty.Ale czy mam jakies szanse wyjazdu za granice,bo
znam kilka wersji ale prosze o rzetelna informacje.Dodasm ze 2 latatemu bylam
w Uk na wolontariacie i opiekowalam sie ludzmi niepelnosprawnymi poza tym
mialam sporo praktyk zawodowych w szczegolnosci z fizykoterapii,kinezyterapii
oraz fizjoterapii klinicznej.Prosze o pomoc.pozdrawiam ania
Obserwuj wątek
    • Gość: RitaSkita Re: czy fizjoterapeuci maja szanse prace z agrani IP: *.mdx.ac.uk 16.02.05, 16:46
      Polscy fizjoterapeuci i rehabilitanci sa BARDZO cenieni w UK, zwlaszcza ci po 5
      letnich studiach. A to dlatego ze cwicza z pacjentem i sie wysilaja do tego
      maja wiedze teoretyczna duzo lepsza niz ci tutejsi. Mam 2 znajomych ktorzy
      tutaj dostali prace w tym zakresie. Potrzebna jest znajomosc jezyka conajmniej
      na poziomie CAE jednak. Szukaj ogloszen w gazetach lekarskich i na stronahc
      internetowaych szpitali itp w UK
      • anulka271 Re: czy fizjoterapeuci maja szanse prace z agrani 16.02.05, 21:02
        dzieki RitaSkita za odpowiedz wiem ze przede mna jeszcze kolejne 2 lata studiow
        ale musz ena nie zarobic najlepiej za granica moze jeszcze nie w zawodzie
        amoze jako opiekun a moze znasz jakies adresy szpitali gdzie chetnie przyjmuja
        mlodych ludzi po fizjoterapii z glowami chlonnymi na nowe doswiadczenia i
        wiedze.Za odpowiedz dziwekuje z gory pozdrawiam ania
      • starosta CSP, ISCP 17.02.05, 17:27
        Witam!
        No, nareszccie ktoś odpowiedział na wątek podobny do tego, któy poruszałem już
        w styczniu.
        Czy do pracy w Anglii albo Irlandii jako fizjoterapeuta wymagana jest
        przynależności do poniższych organizacji:
        The Chartered Society of Physiotherapy (in UK)
        The Irish Society of Chartered Physio (in Ireland)

        Zauważyłem, że oferty pracy ze szpitali zawyczaj zawierają takie wymagania
        ale czy prywatni pracodawcy, a zwłąszcza ci mniejsi wymagają teakij
        przynależności.

        z góry dziękuję
        Piotrek
    • Gość: Rybak Re: czy fizjoterapeuci maja szanse prace z agrani IP: 207.134.82.* 18.02.05, 04:30
      Anka, maja i to duze. Polscy fizjoterapeuci sa na swiatowym poziomie i to w
      czolowce. na twoim miejscu nie zawracalbym sobie glowy zadna Anglia czy
      Irlandia. To czyste bzdury, poza tym nigdy nie beda cie tam traktowali jak
      swoja. O zarobkach nie wspomne. Na twoim miejscu od razu startowalbym do USA.
      Tutaj zarobki duzo lepsze, swoboda, jak jestes dobra to zaroabiasz krocie.
      Mozesz tez sobie zalozyc wlasna klinike physio i wtedy oplaty wynosza srednio
      od 60-USD do 100-USD za pol godziny physio. Warto pracowac. I najwaziejsze
      jestes w kraju emigrantow a nie skwasnialych dupkow, ktorzy nie wiedza czego
      chca.Europa jest mala i juz zupelnie nic nie warta. Szukaj pracy w USA. Zacznij
      od ambasady, tam pewnie maja wykaz poszukiwanych zawodow, pewnie pomoze ci tez
      strona rehaboptions.com
      • Gość: Ryabk rusz sie troche sama IP: 207.134.82.* 18.02.05, 04:46
        i wejdz na yahoo.com albo google.com i napisz w wyszukiwarce: physioterapists
        jobs albo clinical rehabilitation jobs, albo physioterapy jobs . Mozliwosci
        poszukiwania stron, ktore oferuja prace w tym zawodzie sa niekonczace sie. Nie
        czekaj, ze ktos poda ci na tacy informacje gdzie, jak i za ile. Jak myslisz ,ze
        tak sie stanie, to bardzo sie zawiedziesz. Ruszaj sie sama wokol wlasnych spraw
        a nie wyciagaj co ktos uslyszal, ze Kowalskiemu sie zdarzylo w Londynie.......
      • anulka271 Re: czy fizjoterapeuci maja szanse prace z agrani 18.02.05, 14:18
        hej dzieki serdeczne rybak za informacje,w koncu ktokolwiek mi
        odpowiedzial.Wlasnie4 czekalam na rzetelna i sprawdzona odp od osoby ktora cos
        o tym wie.Wiesz zastanawialam sie czy od razu nie ruszyc na USA wczoraj wyslalm
        cv do Canady i zobaczymy.Z tym ze sluchaj jesli o jeszcze jedna rzecz moge cie
        zapytac?chodzi o to czy po 3 letnich studiach mam szanse na prace jako
        fizjoterapeuta?wiesz jesli chodzi o experience to posiadam jakas wiedze odbylam
        wiele godzin praktyk a takze pracowalam jako wolontariuszka w anglii i wiem ze
        wykorzystujatam polakow jak tylko sie da-najtanszym kosztem. a poza tym moze
        podalbysd mi swoj mail bo mam jeszce do ciebie kilka pytanek oto moj
        anulka271@interia.pl.Z gory dziekuje.pa
        • Gość: Rybak Re: czy fizjoterapeuci maja szanse prace z agrani IP: 207.134.95.* 18.02.05, 16:58
          Anka, studiuj i koncz studia w Polsce, nic nie przerywaj i staraj sie zdobyc
          jak najwyzszy stopien naukowy, to zawsze pomoze... za granica wszystko
          kosztuje i nie bedziesz miala tak dobrych mozliwosci jak w Polsce.
      • Gość: RitaSkita Re: czy fizjoterapeuci maja szanse prace z agrani IP: *.mdx.ac.uk 18.02.05, 14:37
        no z tym USA to nie wiem... Takie opinie jak Rybaka to slysze najcesciej od
        ludzi ktorzy w USA nie mieszkali nigdy a juz napewno w ostatnich latach. Bom
        lat 90 tych dawno sie skonczyl.
        Tak sie sklada ze spedzilam tam do grudnia 5 lat , bo studiowalam w Kalifornii
        w San Francisco.
        Jakkolwiek nie w dziedzinei fizjoterapii , to po studiach podbnie jak ci co ze
        mna konczyli bardzo DLUUUGO szukalam pracy. Znalazlam byle co na pol etatu. W
        UK przez miesiac otrzmalalwm wiecej interview niz przez ROK w USA. Moj maz
        przez 20 lat mieszkal w USA i w ostatnich latach zrobilo sie bardzo ciezko
        • Gość: RitaSkita Re: czy fizjoterapeuci maja szanse prace z agrani IP: *.mdx.ac.uk 18.02.05, 14:42
          Ludziom zawsze sie wydaje ze im dalej na zachod tym bardziej jablka z platyny i
          zlota rosna na wierzbie:))) A USA akurat to juz obroslo czysta mitologia,
          podsycana zreszta skutecznie przez sama Polonie dowartosciowujaca sie faktem ze
          sa emigracja, jak i narod Amerykanski ktory jest nader dumny z wlasnego kraju,
          a najczesciej tak jak ich aktualny prezydent do czasow obejcia stolka nigdzie
          POZA wlasnym krajem nawet nie byli, ale i tak juz wiedza ze sa naj:))))))hle
          hle hle
          Jsli juz wabi kogos tamten kontynent, to polecam Kanade, bo na stare lata bedzi
          emial przynajmniej emeryture i cale zycie sensowna opieke medyczna. W USA
          opieka medyczna jest tylko dla tych ktorzy za nia SUTO SUTO placa
          • anulka271 Re: czy fizjoterapeuci maja szanse prace z agrani 18.02.05, 16:40
            no wlasnie dziekuje ci rita za podpowiedz.wiesz jestem mloda i jak teraz zle
            pokieruje sie z praca to potem bedzie trudno to odwrocic ,sama wieszze zle
            doswiadczenia zniechcecaja a tym bardziej mlodych ludzi.wiesz boje sie troche
            uderzac na usa chodzai nawet o sama odleglosc a uk troche zdazylam poznac.Chyba
            zostane przy mojej pierwszej mysli przewodniej.Co bys mi radzila?Prosze ci o
            porade bo to jest wazny krok w moje zycie zawodowe.z gory dziekuje i
            pozdrawiam.a czy moglabym uzyskac twoj adres mailowy?
            • Gość: RitaSkita Re: czy fizjoterapeuci maja szanse prace z agrani IP: *.mdx.ac.uk 18.02.05, 16:50
              wiesz, trudno mi radzic KOMUS, bo kazdy jest inny i innych rzeczy w zyciu
              potrzebuje. Dla mnie USA nie byly dobra opcja. Owszem piekna pogoda, dobre
              jedzenie itd. Ale wiekszosc czasu i tam spedzalam z brytyjskimi ( moj maz jest
              anglikeim)czy polskimi przyjaciolmi, nawet ogladajac BBCAmerica i przegryzajac
              shorbread fingers:))) Tesknialm za europejskim glamour, galeriami i teatrami
              londynu itd. Nie kazdy jednak ma takie potrzeby. W moim przypadku okazalo sie
              ze dla mnie najlepsza jest zach Europa i tudaj moje wyksztalcenie jest
              doceniane.
              Ale kazdy jest inny i spotkalam wielu ktorzy w Usa SIE ODNALEZLI.Wszystko
              zalezy od osoby.
              Zycze powodzenia:) gongmagic@yahoo.com
              • Gość: ABC Re: czy fizjoterapeuci maja szanse prace z agrani IP: 207.134.95.* 18.02.05, 17:24
                Jedz do NYC, tam kultura jest na najwyzszym poziomie swiatowym, te londynskie
                galerie to zadupie..... Zreszta Anglicy nigdy w kulturze mocni nie byli.
                Jedynie w czym sa ciekawi, to w organizacji panstwa i finansach, poza tym sa do
                niczego. A Tobie widac nie kultury brak ale tego, ze maz czul sie panem
                sytuacji w Anglii. Tam nie wazne jakim byl specjalista i w czym, mial prace bo
                byl Angolem. W Ameryce jest takim samym emigrantem jak kazdy inny i musi mocno
                sie zwijac aby wytrzymac konkurencje wszystkich innych emigrantow z calego
                swiata... no i nigdy nie bedzie uprzywilejownym ,urodzonym w Ameryce
                Amerykaninem.... i tu Cie boli, wracaj do zapyzialej Anglii.....
                • Gość: RitaSkita Re: czy fizjoterapeuci maja szanse prace z agrani IP: *.mdx.ac.uk 18.02.05, 17:41
                  ABC:
                  absolutnie sie z tym nie zgadzam.Bylam wielokrotnie w NYC. Tak sie sklada ze
                  skonczylam niegdys w Polsce Historie Sztuki i jesli chodzi o sztuke w USA to w
                  NYC mozna mowic o sztuce nowoczesnej. A jak sie okazuje jest to tylko gra
                  marszandow i byle powyginany drut juz ma byc niby nuby konseptualnym dzielem
                  sztuki:)))) W USA money talks, bulshit walks.

                  Ja mieszkam w UK i nigdzie nie musze sie przenoscic bo wlasnie to zrobilam. Moj
                  maz jest normalnym czlowiekiem nie jest zapyzialy (polska nowomowa?) Dlaczego
                  zaraz atakujesz? Przeciez mnie zupelnie nie znasz. Masz dzwinie stereotypowe
                  wyobrzenie a temat anglikow, jakies 19 wieczne wizje Lordow Brytyjskich. Jest
                  Od dwudziestu lay pracuje w pewnej firmie funkcjonujacej pomiedzy UK a USA i
                  podrozuje bardzo duzo. Mnie nic nie boli, drogi czlowieku. Mowie obiektywnie
                  co uwazam. Kazdy ma prawo. Dla mnie USA nie okazaly sie dobre bo jak mowilam po
                  ukonczeniu tam MBA nie dostalam pracy przez 2 lata ( jak zreszta wiekszosc
                  absolwentow), bo byla recesja i musialam pracowac z mezem w jego firmie a to
                  nie bardzo moja dzialka. Ale jak mowilam kazdemu co innego sluzy.
                  Nie rozumeim naprawde Polakow ktorzy nie potrafia podjac kulturalnej dyskusji
                  tylko zaraz atakuja. Czyzby jakies kompleksy?! na pewno duzo mzonek i wyobrazen
                  o swiecei ma Pan ABC a juz na pewno na temat Anglii i tamtejszych ...
                  buhahahahah Lordow:))))
                  • Gość: RitaSkita Re: czy fizjoterapeuci maja szanse prace z agrani IP: *.mdx.ac.uk 18.02.05, 17:50
                    A tak swoja droga to czlowiek wpadnie na Forum i stara sie temu czy tamtemu
                    pomoc, pisze co wie o fizjoterapeutach, wszytsko grzecznie, mili sa ludzie
                    a tutaj prosze wlasnie taki wpada nagle okaz PAN tudziez PANI ABC TROLA
                    forumowego pokazuje nasze polskie wady.
                    Z czego to sie bierze taka chec bycia niemilym? Z glupoty? Zawisci?

                    Czy Pan ABC ulzy sobie jak upusi troche jadu?
                    Siedzi taki Polak wie tylko wlasnie ABC, mzonkami dziwnymi zyje o innym zyciu.
                    hel hle hle zalosne.. A kompleksy chyba go jatrza bo musi sie pokrzepic jak
                    dokopie innemu. Uwaza sie jednak takowy za OK i bardzo dobrego czlowieka i z
                    czystym sumieniem pedzi przez swiat ogladajac w lusterku swoja doskonalosc.
                    Zalosne.
                    • Gość: ABC to juz nie XIX wiek IP: 207.134.84.* 18.02.05, 21:52
                      historia sztuki to nie tylko Rembranty z ubieglego wieku ale roznego rodzaju
                      ekspresja wizualna. Co to za Historie Sztuki studiowalas, ze w stolicy kultury
                      swiatowej NYC nie mozesz sie znalezc??? I ktos tu mowi, ze ja jestem
                      zacofany??? Nie jestem specjalista w tej dziedzinie, jestem inzynierem, ktory
                      blisko wspolpracuje ze szpitalami. Moja zona natomiast jest architektem i to
                      bardzo dobrym architektem. Nie tylko zna historie sztuki ale sama jest bardzo
                      uzdolniona. Za kazdym razem kiedy jedziemy do NYC jest podekscytowana, bo dla
                      niej jest to wielkie przezycie intelektualne. Mamy znajomych wlascicieli
                      galerii, galerie, gdzie od czasu do czasu wystawia moja zona. Dla naprawde
                      kulturalnej (nie pseudokomucha o pogladach z rosyjskieog Ermitazu) nowoczesnej
                      osoby NYC to miejsce ktore trzeba odwiedzic, niekoniecznie po to aby zobaczyc
                      wykrecony drut. Czasami zreszta takie druty sa bardzo ciekawe. Ale trzeba miec
                      troche wyobrazni, obudzic sie i wyrosnac z XIX wieku. Przykre, ze osoba
                      specjalizujaca sie w historii sztuki nie potrafi ani interpretowac ani rozumiec
                      wspolczesnej sztuki. Dla kazdego zdolnego czlowieka o duzych ambicjach USA to
                      miejsce wymarzone do zycia i rozwoju intelektualnego . Mozliwosci sa wielkie
                      pod warunkiem ,ze sie jest naprawde zdolnym, nie ma sie pseudointeligencji
                      komunistycznej, potrafi sie kierowac wlasnym zyciem i ma sie cokolwiek do
                      zaofrowania innym.. Ty jak widac nie jestes zadna z tych osob. Powinnas
                      rzeczywisice wrocic do zastalej w przeszlosci i ukladach spolecznych Anglii i
                      podziwiac stare Rembranty gdzie tu i owdzie w Anglii mozna znalezc. Wtedy
                      bedziesz miala wrazenie bycia kulturalna i zycia w odpowiednim miejscu.
    • Gość: pani inzynier Najlepiej jedz do Kanady IP: 207.134.84.* 18.02.05, 22:12
      tam znajdziesz Angoli spiacych o 8 wieczorem i uwazajacych ,ze Leonardo Da
      vinci to malarstwo wspolczesne... ale jestes smieszna z tymi swoimi pogladami.
      TTak naprawde to mysle,ze jestes po filologii polskiej . spotkalam kilka takich
      pan , mialy takie same poglady i byly podobnie nieudaczne.
      • Gość: ABC Re: Najlepiej jedz do Kanady IP: 207.134.92.* 19.02.05, 01:20
        Co moja zona chciala powiedziec, to to Rita, ze tak na dobra sprawe, to nie
        kraj tworzy kulture ale ludzie w nim mieszkajacy. Zarowno w USA i Kanadzie jest
        tych ludzi wiele i bardzo ciekawych, roznorodnych kulturalnie. Jesli ty
        siedzisz caly dzien przed telewizorem, jestes znudzona, malo zainteresowana
        innymi i sfrustrowana, to naprawde nie wina USA ale Twoja. Dokucza Ci jedna
        podstawowa sprawa, masz meza, ktory zapewnia ci byt i pozwala na taki stan
        umyslowej inercji. Ty sama powinnas traktowac zycie tak, jakbys sama musiala
        sie utrzymywac, wtedy moze zaczelabys robic w zyciu cos konstruktywnego za
        wyjatkiem nudzenia sie i narzekania. A tak miedzy nami ludzie z wyksztalceniem
        humanistycznym rzadko daja sobie rade w Ameryce, z tego powodu, ze nie
        posiadaja intelgencji abstrakcyjnej i nie sa w stanie logicznie myslec. Zajmuje
        im cale zycie urzadzenie sie na obczyznie i zawsze maja w zyciu klopoty.
        Dlatego na kazdych studiach w Ameryce, nawet na humanistycznych trzeba obecnie
        zdawac matematyke. Zadziwa mnie tez Rita, ze sama bedac nieudacznikiem
        udzielasz rad komus innemu.
        A TERAZ DO ANKI: Ameryka daje wielkie mozliwosci temu, kto potrafi wykorzystac
        swoja szanse. Nie ma swiecie zadnego innego kraju, ktory daje takie mozliwosci
        i takie wolnosci zycia i bycia soba. Mam nadzieje, ze nie bedziesz siedziala
        przed telewizorem i jadla ci..y. Zreszta jak sadze ludzie po fizykoterapii sa
        wysportowani. W Ameryce jak w zadnym innym kraju bedziesz miala wspaniala
        okazje na dlugie i wspaniale wycieczki rowerowe, plywanie kajakiem i inne
        wyprawy sportowe na lonie natury. Ludzie tutaj , zwlaszcza ci wyksztalceni tak
        spedzaj wolny czas. Wykorzystaj szanse ale nie mysl, ze bedzie ci latwo!!!!!
        • Gość: RitaSkita Re: Najlepiej jedz do Kanady IP: *.mdx.ac.uk 19.02.05, 12:39
          Dear ABC, buhahahahahah


          As we can vividly see it is you who has mental problems here. You have never
          seen me and jump into ridiculous conclusions. My dear you have no idea what is
          MBA ( i wrote ehat I studied in USA above) if you claim that I am a pure
          humanist. Check also what is GMAT and look for RENATA at a list of Berkeley MBA
          alumni. I am doing fine in UK and have little time for TV as I full- time
          employed here since the last month:))))))))
          I find it rather ridiculous when people who have never seen sb judge them.
          Actually, this kind of pseudo-psychology can be common only a Polish forum's
          trolls.:)))))))) Safe me this pseudo-bable.... because it rather reveals your
          mental detardation.
          You are not clairvoyer, dear, and your judgment are based on sterotypical
          couples that you are sourrounded. By the way. I studied Art Hist at UAM in
          Poznan, and my master thesis was in contemporary art. I spend so meany years in
          this field that learned enough to be crtical abou that.
          As for USA, I can see that you cannot handle ppl who don't find the USA a
          purrrrrrrfectland.:))) To learm more about the truth about USA I recommend you
          to read the books by Howard Zinn ( American prof from Harvard, who managed to
          survive the national brainwash)
          Definitely, I won't continue this conversation with the TROLL who cannot
          tolerate that somebody has diffrent oppinion and claims to liek THE DEMOCRATIC
          LAND OF USA:)))))))))As a punishment behaves as a demi-good and shows that
          KNOWS- IT- ALL and even sees what I am doing for hours. It is democracy and
          everybody has a right to their own opinion.
          • Gość: ABC Odpowiedz po polsku....... IP: 207.134.78.* 20.02.05, 05:36
            Szanowna Renato vel Rito,
            Ne wiem skad bierze sie ta Twoja galpujaca neurastenia a moze nawet jest to cos
            wiecej, dalas natomiast tego wspaniala probke piszac po angielsku, na polskim
            forum, gdzie pisza sami Polacy. Radzilbym zastanowic sie nad soba bardzo
            powaznie. Widac jednak z tego, ze znasz j.angielski i dobrze by bylo zrobic z
            tego uzytek i zaczac zarabiac tlumaczeniami, poniewaz jak widac jako historyk
            sztuki nie tylko nie masz wymaganej do tego zawodu ciekawosci ale i
            wrazliwosci. Co zas sie tyczy amerykanskiego systemu uniwersyteckiego i
            roznego rodzaju testow jakim poddawani sa studenci, to znam sie na nich calkiem
            dobrze. Z tego co piszez natomiast widac ,ze nie masz pojecia co to jest GMAT,
            po co istnieje i dlaczego studenci go zdaja. Otoz GMAT, to egzamin, ktory
            zdaja przewaznie studenci szkol srednich aby zebrac jak najwiecej punktow,
            Egzamin ten jest wymagany na wszystkie studia o kierunku scislym i bywa
            powaznie brany pod uwage podczas przyjmowania na renomowane uczelnie, gdzie
            jest konkurencja. Zdarza sie, ze uczniowie szkol srednich zdaja GMAT
            kilkakrotnie, wszystko w celu osiagniecia jak najwyzszych wynikow. Robia to
            przewaznie studenci 11 klasy ale zdarzaj sie i 9klasisci, ktorzy niezle
            zaliczaja ten egzamin. Egzamin sam w sobie jest dosc prosty i przecietny
            polski student kierunku scislego zdaje go z wysoka nota. Polska matematyka
            jest na swiatowym poziomie. Ja tego egzaminu nie zdawalem, poniewaz od lat mam
            Ph.D. i ludzie z tym tytulem nie traca czasu na takie proste, podstawowe
            testy. Natomiast zdawali GMAT obaj moi synowie. Jeden w 9 klasie( ten
            zdolniejszy) a drugi w 11, obaj sa teraz studentami renomowanej amerykanskiej
            uczelni. GMAT jest wymagany przy tzw. undergraduate, czyli studiach
            podstawowych i nie musza go zdawac studenci historii sztuki, chyba ,ze chca,
            maja czas i pieniadze aby to zrobic. Pytanie tylko po co? GMAT nie jest takze
            wymagany, jak ja wiem na wiekszosci humanistycznych MBA studies. Nawet na
            Berkeley. Nawiasem dziwie sie ze majac MBA z tej uczelni nie mozesz znalezc
            pracy, bo uczelnie z taka renoma maja ofery pracy czekajace juz na studentow.
            Chyba ,ze jest to jedne z tych MBA, ktore trwa 14 dni i kosztuje 1200 USD. Jak
            piszesz jednak znalazlas juz prace, (co za tempo, a jeszcze w czwartek bylas
            bezrobotna. siedziala przed telewizorem jedzac ci..y!)
            Wszystko co tu napisalem o tobie, jest tylko prostym logicznym wyciaganiem
            wnioskow, z tego co o sobie napisalas sama. Wnioski takie potrafia wyciagac
            ludzie nawet z kilkoma klasami szkoly pod warunkiem, ze mysla. Nadal
            podtrzymuje to co napisalem wczesniej. Uwazam cie za egocentryczna osobe,
            ktora jest sfrustrowana megalomanka a zaczynam takze przypuszczac, ze i
            mitomanka. Jak juz pisalem, wielu Polakow, zwlaszcza tych z wyksztalceniem
            humanistycznym rozumuje podobnie jak ty. Wielu, ktorzy sa pierwszym pokoleniem
            inteligencji w swojej rodzinie nie jest w stanie pojac dlaczego oni, z wyzszym
            wyksztalceniem nie sa w stanie znalezc sie w Ameryce. Takich jest cale tysiace,
            sa wyksztalceni, nic nie potrafia, nic nie robia , siedza i narzekaja. A
            wszystkiemu winna tzw, nieprawdziwa inteligencja, doprowadza bowiem ludzi do
            przedziwnego stanu. Bo inaczej sa oni postrzegani i oceniani przez otoczenie a
            inaczej mysla o sobie i oceniaja sie oni sami. Z tego co napisalas o sztuce w
            Ameryce wnioskuje takze, ze twoja znajoscic sztuki jest niewielka i bardzo
            ograniczona. Nie jestem co prawda historykiem sztuki ale mam z tymi ludzmi do
            czynienia na co dzien i ich poglady i sposob odbierania swiata rozni sie
            zasadniczo od twojego. A niektorzy sa swiatowej klasy historykami sztuki....
            Nie uwazam tez aby siedzenie przed telewizorem i jedzenie ci..ow komukolwiek
            pomoglo w zyciu, na pewna jest wielka strata czasu... ale to juz twoja
            prywatna sprawa, nie powinnas jednak winic Ameryki za swoja umyslowa inercje.
            Ameryka to dziwny kraj, gdzie nie ma miejsca na sztucznych ludzi i sztuczna
            inteligencje, wszystko co nieprawdziwe szybko wychodzi na wierzch wiec radzibym
            nie tracic czasu. Piszesz ,ze mieszkasz w Californii. Dziwi mnie, ze masz
            odwage narzekac. L.A. i S.F sa zapakowane galeriamii sztuki o jakich mozna
            tylko marzyc. Londyn nie dorastam im do piet. A akurat wiem cos o Anglii, bo
            tam wlasnie robilem swoje Ph.D i przez kilka lat wykladalem na University of
            Surrey. Studenci w Anglii sa srednio zdolni( jak wszedzie zdarzaja sie
            wybitni) i dobra opinie intelektualna robia Anglikom Hindusi, ktorzy przewaznie
            sa bardzo zdolni, bardzo pracowici i bardzo kulturalni. A tak poza tym Anglia
            to zapyzialy kraj w pretensjach bez pokrycia. O pasudnej pogodzie i ciagle
            szarym niebie nie wspomne.
            Zycze powodzenia obu paniom Ani i Ricie vel Renacie. Nie ma sensu wiecej mi
            odpisywac poniewaz juz nie bede zagladal na to forum.
        • anulka271 Re: Najlepiej jedz do Kanady 19.02.05, 12:45
          skuchajcie dziekuje serdecznie wam za wasze rady co do USA i Uk przemysle obie
          te opcje.Ale sluchajcie jestesmy na forum i to nie powod zeby sprzeczac sie o
          takie glupoty.Troszke powagi ludzie przeciez jestesmy dorosli,a przede
          wszystkim ludzie wyksztalceni nie kloca sie o takie rzeczy a przede wszystkim
          na forum gdzie nie widza drugiego czlowieka.Dziekuje wam ze podniesliscie glos
          w mojej sprawie z checia wyrazenia swojej opini na pytanie ktore jest dla mnie
          istotne.Ale po co te cale klotnie i nerwy?Przeciez zyjemy w swiecie wolnym i
          kazdy ma prawo do wlasnej opinii i do kierunku jaki studiuje, a skoro studiowal
          co innego niz mowi to juz jest jego sprawa,byc moze jest zaklamanym
          filozoficznym egoista a po co nam ruszac ......
          jeszcze raz bardzo dziekuje wam wszystkim serdecznie i pozdrawiam cieplo
          Ania
          • Gość: RitaSKita Re: Najlepiej jedz do Kanady IP: *.mdx.ac.uk 19.02.05, 12:49
            zgadzam sie aniu, ze nie warto sie sprzeczac. Ja GRZECZNIE napisalam co ja
            mysle na podst moich doswiadczem I rownie GRZECZECZNIE napisalam ze kazdemu co
            innego sluzy, a jak widac banda chamow nie potrafila tego zrozumiec ze to byly
            OSOBISTE POGLADY co ciagle podkreslam.
            Niestety jak widac niektorym sie wydaje ze wszytsko wiedza.
            Moja przyjaciolka tutaj siedzaca obok mowi, ze na forum nie powinno sie pisac
            nic osobistego bo przychodzi wielu TROLLI ktorzy zyja takimi klotniami. Chyba z
            tego wzielam dobra lekcje. Niemniej z toba bylo milo rozmawiac i zycze naprawde
            powodzenia w zawodzie!
            • anulka271 Re: Najlepiej jedz do Kanady 19.02.05, 12:55
              wiem o tym ze wileu jest pasozytniczych czatowcow i forum tez jest dobrym
              przykladem,mi tez sie z toba milo rozmawialo,wiesz rita najlepiej nie
              komentowac pewnych zachowan ludzkich poniewaz uwazam ze kazdy ma swoja wartosc
              a gadajac na innego sam siebie poniza,to moje zdanie i kazdy ma prawo je
              wyrazac ja k ty ja czy inni ludzie tej planety,a co do przyszlosci w moim
              zawodzie to mam nadzieje ze jakos mi sie ulozy troszke wiedzy szczescia i no
              wlasnie zyczliwych ludzi i sytuacji,wiadomo ze nie od razu bede fizjoterapetua
              z prawdziwego zdarzenia i zarabiua c tyle co ludzie z wieloletnim
              wyksztalceniem ale coz bez pracy nie ma kolaczy pozdro pa
      • Gość: RitaSKita Re: Najlepiej jedz do Kanady IP: *.mdx.ac.uk 19.02.05, 12:44

        A czy hist sztuki to cos lepszego niby niz filologia polska??? Takei porownania
        tylko moga wymyslic inzynierowe:)))))))
        boze, ktos wyraza swoje swoje poglady w grzeczny sposob ( I MA PRAWO) a tutaj
        banda chamow napada na niego i dalejze pokazywac swoja wyzszosc.
        Kazdy ma P R A WO do swoich pogladow i kultura osobista nakazuje to szanowac.
        Sobei wystawiacie swiadectwo. To z Tych atakujacych postow wychodzi poziom osoby

        Nie musze sie tlumaczyc nikomu z niczego tutaj.Zapraszam na www.ang.pl forum
        gdzie bywam od lat i jestem dobrze znana pod tym samym nickiem.
        Ojjj nie zawitam tutaj ponownie, bo pelno tutaj pseudo jasnowidzow i chamow
        • anulka271 Re: Najlepiej jedz do Kanady 19.02.05, 12:50
          no rita jestem pod wrazeniem przyznaje ci racje bo nikt nie chce byc atakowany
          bez powodu,ale ty wybrnelas znakomicie,teraz mam czarne na bialym kto mowi
          prawde a kto blefuje
          • Gość: fizjo... Re: Najlepiej jedz do Kanady IP: *.retsat1.com.pl 20.02.05, 11:42
            delikatnie odbiegliście od tematu - realia są takie i w anglii i usa jest praca
            dla fizjoterapeutów, ale żeby pracować w anglii w tym zawodzie trzeba się
            zarejestrować w hpc, a w hpc zarejestrują Cię jeśli masz co najmniej 3 letni
            staż pracy ( i kosztuje to koło 300-400 funtów), natomiast w usa trzeba
            ewaluować , a potem nostryfikować dyplom (a to jest całodzienny egzamin, zdaje
            sie go w usa, kosztuje $400-500, i często się go za pierwszy razem oblewa - w
            usa są nawet specjalne szkoły które do niego przygotowują). Nie wspominam nawet
            o języku bo to jest oczywiste...
            • anulka271 Re: Najlepiej jedz do Kanady 20.02.05, 21:10
              no wlasnie i wyszlo szydlo z worka dzieki fizj za info rmacje wiesz dwoje
              osob z forum troszke sie posprzaczali w sumei mielo odmienne zdania le to ich
              spraawa.wlasnei nic dziwnego ze przegladajac strony pracy dla fizjoterapeutow
              sporo zarabiali na s tronach uk jesli wczesneij placi sie troche kasy ale to
              sie zwraca i w usa to juz ...Ale neistety pracodawcy sa ostrozni w dobieraniu
              swegfo personelu,bo czlowieka bez wiedzy przeciez nie dopusi do pacjenta to
              oczywiste.Dzieki za wsio pqa pozdrowki a jak moge spytac skad wiesz takei
              rzeczy sam pracuejesz w tej branzy czy masz znajomych papatki
              • Gość: Aga do ABC IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.05, 22:45
                taki jestes madry i przekonany o wlasnym geniuszu, a nie potrafisz odroznic
                egzaminu SAT od GMAT?A jesli Twoi synowie zdawali GMAT bedac jeszcze w High
                school, to gratuluje.Madre chlopaki.Ciekawe tylko , gdzie im sie SAT
                zapodzial.GMAT jest egzaminem wymaganym na GRADUATE studies.SAT jest na
                UNDERGRADUATE.Tylko i wylacznie.Nie wiem doprawdy, jak mogles pomylic te dwa
                egzaminy...
                Tym samym zrobiles z siebie durnia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka