Dodaj do ulubionych

Zbiór truskawek - wrażenia na gorąco...

26.06.06, 14:30
Relacja z obozu pracy obserwator.eblog.pl/glowna.php . To zdarzyło się
naprawdę.
Obserwuj wątek
    • Gość: Gośc Re: Zbiór truskawek - wrażenia na gorąco... IP: *.aij.pl 26.06.06, 15:51
      tez bylam na zbiorze truskawek tez byl obóz pracy pracowalismy po 12godz. w
      opaly.Nikt mi nie wmówi że na truskawkach można zarobic duż kasy. Ja już jestem
      w polsce z czego bardzo się cieszę.
    • urbanskaewa Re: Zbiór truskawek - wrażenia na gorąco... 29.06.06, 15:09
      No fakt widać że nie były to luksusowe warunki, ale nie widzieliście jak
      mieszkają Polacy w Grecji którzy pojechali na pomarańcze. Apropo jak masz
      ochotę podać namiary na pracodawcę żeby ostrzec innych zapraszam na moją stronę
      www.oszust.cba.pl
      Pozdrwiam Ewa
      • Gość: Kasia Re: Zbiór truskawek - wrażenia na gorąco... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.06, 17:40
        Da się zarobić na truskawkach, tylko zależy gdzie. Pracując na angielskiej
        farmie zarabiałam 30-50 funtów na dzień i uzbierała się niezła sumka. Ciężka
        robota to fakt, ale pracodawca był w porządku. Słyszałam że na iinych farmach
        róznie to bywa.
        • Gość: chica Re: Zbiór truskawek - wrażenia na gorąco... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.06, 19:13
          Czytam i wierzę każdemu kto zetknął się z truskawkami.Poczytajcie o Hiszpanii..
          Dojechałyśmy całe i zdrowe...Przesiadkę miałyśmy w Lyonie, po czym pojechałyśmy
          hiszpańskim autobusem.Kłopoty zaczęły się już w autobusie kiedy jednej z
          dziewcząt siusiu się zachciało kazali sikać do kosza na śmieci bo na żadnej ze
          stacji niechcieli się zatrzymać, w dodatku śmiali się z tego...TRAGEDIA!!!
          Dojechałyśmy w środę... Do pracy poszło się dopiero w poniedziałek bo truskawek
          nie było.Na początku żle nie było.Potem czepili się kasi i kazali wracać do
          domu wraz z nią dorota miała jechać...Popółtorej tygonia stwierdzili,że kobiety
          nie mają za co wracać i kazali im zarobić na bilet.Mniej więcej w tym czasie
          kolejne dwie miały problem.Dobrze pracowały ale nagle ni stąd nizowąd
          żle.Postanowiły zastrajkować.Dorota z kasią wroóciły do Polski,ale ta druga
          wylądowała na wyciągu.Te strajkujące zostały i wytrzymały do końca.W yobrażcie
          sobie,że tam byli poganiacze.Jeden z nich Diego nie wiedział czemu strajk
          urządziły, bo nikt nie miał prawa mu się sprzeciwiać , a tu boom polki
          strajkujące? hmm to szok dla tego ciemnogrodu haha.Wszyscy w polu mogli
          rozmawiać a jak polka się odezwała to pysk na nią i ma siedzieć cicho.Są rajki
          nikogo nie rozdzielali oprócz kogo? No oczywiście polek...Polki gnoili od
          początku.Miały mieć tam reprezentanta.Nie miały.O ich interesy miał dbać
          konsulat, ambasada. Nie dbały.Zero zainteresowania.Gdzie były polskie władze
          kiedy nie miały żadnego prawa tylko zapieprzać szybko w milczeniu robić, bo
          inaczej polska.Pracę w Huelvie oglasza polska prasa, radio, telewizja szkoda,że
          taka dobra praca to koszmar i totalny brak szacunku dla ludzi.Wiecie co w
          tamtym miejscu o polakach siee mówi?una mierda, czyli gówna.Gratuluję nawet
          Urzędom pracy!!!Bravissimo!Jak ktoś nie jest odporny lepiej niech tam nie
          jedzie, bo to co można na kampach między Palos de la Frontera a Mazagonem,
          Matalascanas przeżyć nie życzę najgorszemu wrogowi...A polskim władzom więcej
          zainteresowania, a nie,że reklamujecie a nie wiecie co!!!Te polki tylko chciały
          zarobić bo każdej kasa była potrzebna ot życie... a w Polsce nie miały.To ich
          wina że za co żyć nie miały?Jedyny ratunek Hiszpania?
          • caesar_pl Re: Zbiór truskawek - wrażenia na gorąco... 29.06.06, 20:52
            Robotnicy przymusowi podczas 2 wojny sie mieli lepiej...
        • Gość: bib Re: Zbiór truskawek - wrażenia na gorąco... IP: *.milanow.sdi.tpnet.pl 29.06.06, 22:20
          Kasiu czy mogłabyś podać namiary na tę farmę? Jak to w ogole załatwiłaś? Przez
          znajomych czy jakąś firmę pośredniczącą? Będę wdzięczna za informację.
          • Gość: Kasia Do Bib IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.06, 17:53
            Przez concordię można załatwić farmę, ale jest to tylko dla
            studentów.www.workexperience.pl/. Ale różnie jest na farmach, można
            trafić lepiej lub gorzej
            • Gość: bib Re: Do Bib IP: *.milanow.sdi.tpnet.pl 02.07.06, 16:00
              Dziękuje za odpowiedź
              • Gość: bib Re: Do Kasia IP: *.milanow.sdi.tpnet.pl 02.07.06, 16:05
                Dziękuję za odpowiedź
    • Gość: Celina Re: Zbiór truskawek - wrażenia na gorąco... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 30.06.06, 09:14
      wlosy mi sie podniosly kiedy cos takiego przeczytalam jak mozna sie tak
      pozwolic traktowac.Co do smieci to sie zgadza,musza byc sortowane,ale mozna to
      normalnie powiedziec.
      • raveness1 Re: Zbiór truskawek - wrażenia na gorąco... 01.07.06, 08:16
        No wlasnie, jak mozna sie tak pozwolic traktowac? To chyba swiadczy o
        pracowniku, jesli mi nie odpowiada robota mowie, dzieki, biore swoja kase i
        odchodze. Co za problem? Macie klopoty a tozsamoscia?
      • szperacz7 Re: Zbiór truskawek - wrażenia na gorąco... 01.07.06, 17:03
        jak sie niema kasy na powrot to sie pracuje pracowalismy tylko tyle aby
        zwrocilo sie za wszystkie koszty i ani minuty dluzej...
        • raveness1 Re: Zbiór truskawek - wrażenia na gorąco... 06.07.06, 12:21
          No chyba ze tak. Ale nie rozumiem jak mozna nie miec kasy na powrot. Przeciez
          bilet kupuje sie zawsze w dwie strony, a jego rozpietosc to 6 miesiecy.
    • Gość: Ann Re: Zbiór truskawek - wrażenia na gorąco... IP: *.ols.vectranet.pl 30.06.06, 10:40
      Również byłam w tym roku na zbiorach w Hiszpanii,niedaleko Moguer.Owszem praca
      bardzo cięzka,non stop poganiają,pospieszają,pracowałyśmy codziennie 6,5
      godz,stawka za dzień 33,97 euro,każda nadgodzina - 7euro,akurat u nas było
      bardzo mało nadgodzin.Warunki mieszkalne akurat miałam super, 6 osób w jednym
      domku,na szefa też nie moge narzekać,w pracy - mało przyjemny ;)ale nigdy nie
      było problemów ze sprawami finansowymi,wszystko wypłacane na czas,jeżeli
      pracowałyśmy 15 min dłużej także za to nam zapłacił,woził na zakupy,przywoził
      nam owoce,warzywa.Rozmawiałam z wieloma Polkami,niektóre miały w pracy
      luzy,mogły zbierać wolniej,nikt nie pospieszał,wszystko zależy od tego gdzie się
      trafi.Pozdr
      • Gość: globtrotter Re: Zbiór truskawek - wrażenia na gorąco... IP: *.dip.t-dialin.net 06.07.06, 22:22
        OK...jade prosto z mostu...tak, jak to widzialem...
        Jade w Malawi...z Lolingwe przez ...chyba... Mesina?...musialbym sprawdzic, czy
        czasem nie Musina....ale pamietam, ze przypominalo mi to ten film "Droga do
        M..." :-)
        W RPA zima....tam upal jak cholera a ja jestem w dzinsach... Poprosilem aby
        staneli...bo musze rozpakowac krotkie galoty...:-)
        Czarny kierowca, stanal dopiero....oczywiscie!!!... w srodku miasteczka...przed
        jakims "supermarkiet" 'em.... Zlosliwa gnida....myslal, ze sie zawstydze i nie
        rozbiore do slipek przed publicznoscia...;-)
        Podbiegaja sprzedawcy i ..jak zwykle....chca, cokolwiek sprzedac... dwoch ma na
        metrowym, cienkim patyku ...ponabijane szaszlyki????
        Przygladam sie, tymi starczymi, oslabionymi oczetami i cos mi nie pasuje!!!!!!
        Te szaszlyki maja ogony i.....zeby !!!!
        Jedne wieksze sa...inne mniejsze.....Zbaranialem!!!....Widzac, ze obok ktos juz
        jednego....palaszuje !
        Co to jest?...Pytam....Te wieksze to sa szczury....a te mniejsze to
        sa ....wiewiorki !!!!!!!!!!... :-(
        I Wy to jjjjjjecie???
        Bardzo dobre!!!....Tasty!!!
        Obok widze....siedzi wielko mama i gotuje cos w ...takim cynkowanym wiadrze.....
        Pytam jak to robi?
        Wpierw trzeba zabitego szczura poalic nad ogniem ze wszystkich
        wloskow....pozniej wrzuca sie do tego wiadra z gotujaca, posolona i
        przyprawiona innymi dodatkami woda...
        Te dodatki to jest przewaznie ...Chili, sol i pieprz....czasami ...achar...
        Musze zaznaczyc, ze te szczury ...nie sa wypatroszone....tylko ...opalone z
        siersci !...;-( Podobno....z bebechami....maja lepszy smak...
        Po ugotowaniu w tej ...hmm...marynacie....nabija sie szczyratko na
        patyk...grubosci dlugopisu....od dupenki ...az wyjdzie miedzy zabkami....
        Jest to razem z ogonem, zebami, wygotowanymi oczami....i bebechami wewnatrz..:-)
        Taki napatroszony szczurami i wiewiorkami, patyk...wystawia sie z samego rana
        na slonce aby sie ...podwedzil i podsechl.....
        Kosztuje jedno danie (szczur) ok...2.50....
        W smaku przypomina ...podobno....polska ...kielbase mysliwska....
        Porownuje to tylko z opisu ...tych co to jedli....
        Ja... to do powrotu do RPA.....zylem wylacznie na bananach i sycharach.....
        Pomy ...z Lodge...mowili, ze my, polaki to jestesmy zbytnio rozpieszczeni...
        Moze to i prawda...ale w takim przypadku, to ja wole nigdy nie zalapac ich
        czysto brytyjskiego akcentu...ich ich upodoban ....kulinarnych...;-))))))))

        P.S. ...Jedem znajomy polak dal sie namowic i....nie chce mi piernik zdradzic
        jak to tak naprawde smakuje...:-(
        Ale jego to ja juz teraz wole ...na jego urodziny...calowac w reke...:-)))))\

        les1

        A ten przepis z Durbanu to opisze...jak zdobede....:-)
    • Gość: sylwia Re: Zbiór truskawek - wrażenia na gorąco... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.06, 19:47
      ooo fujjjj

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka