Dodaj do ulubionych

nowosci z MEN

IP: *.netcologne.de 15.03.07, 13:01
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3988904.html

Kto nastepny: moze otyli, a mozey lysi czy niscy? W koncu w szkole powinni
uczyc sami wysocy niebieskoocy blondyni.

Ciekawe czy za jawen lamanie konstytucji pan wiceminister utrzyma sie na
swoim stanowsku.
Obserwuj wątek
    • byly_eurokrata Re: nowosci z MEN 15.03.07, 13:37
      wiesz co Dianette, jestes po prostu ofiara propagandy lewakow i tzw. sil
      postepowych, przeciez na tym forum jeszcze niedawno cale tabuny forumowiczow
      udowadnialy, ze w Polsce zaden homoseksualista nie jest dyskryminowany, ze
      marsze rownosci to fanaberie zawodowych lewakow, bo wedlug prawa juz zawsze
      bylo kompletne rownouprawnienie, a zawodowi aktywisci po prostu chca
      uprzywilejowania homosiow a nie ich rownouprawnienia.

      Smieszna jestes, ze tego tez tak nie widzis.....
      • Gość: dianette Re: nowosci z MEN IP: *.dip.t-dialin.net 15.03.07, 19:36
        No tak w sumie masz racje:):)

        Ciagle zastanawiam sie co to znaczy propagowac homoseksualizm?
        Propagowac mozna narkotyki, papierosy , pewnego rodzaju muzyke ale orientacje
        seksualna? Ciekawe w jaki sposob?
        • paczula8 Re: nowosci z MEN 15.03.07, 21:52
          > Ciagle zastanawiam sie co to znaczy propagowac homoseksualizm?

          alez prosszsze ... :)


          www.koliber.net/index/index.php?action=show&object=article&id=3966
          www.innastrona.pl/images/bequeer/gal/ulotka/1.jpg
          www.innastrona.pl/images/bequeer/gal/ulotka/3.jpg
    • paczula8 Re: nowosci z MEN 15.03.07, 21:45
      Gość portalu: dianette napisał(a):

      > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3988904.html
      >
      > Kto nastepny: moze otyli,

      jezeli nauczyciele beda promowac otylosc, to jak najbardziej powinno sie wobec
      nich wyciagnac konsekwencje ... :)
      >
      > Ciekawe czy za jawen lamanie konstytucji pan wiceminister utrzyma sie na
      > swoim stanowsku.

      przepraszam, a ktory punkt Konstytucji zostal zlamany?


      BTW ten artykul jest przykladem klasycznej manipulacji GW, co innego mowi
      tytul, a co innego tresc ... no ale dziennikarze dobrze wiedza, ze przecietny
      czytelnik wyborczej ogranicza sie do przeczytania tytulu ...;)
      • byly_eurokrata Re: nowosci z MEN 15.03.07, 21:56
        paczula, przeczytaj co napisalas, i zastanow sie nad soba

        Podpowiedz: Konstytucja jest wazniejsza od ustaw
        • paczula8 Re: nowosci z MEN 15.03.07, 22:00
          byly_eurokrata napisał:

          > paczula, przeczytaj co napisalas, i zastanow sie nad soba
          >
          > Podpowiedz: Konstytucja jest wazniejsza od ustaw


          mysle, mysle i nic ... Byly pomoz oszolomce z ciemnogrodu i powiedz, ktory
          punkt Konstytucji zostal zlamany? ;)
          • byly_eurokrata Re: nowosci z MEN 15.03.07, 22:11
            taki ze widzimisie oszoloma z MENu, ktory wierzy w cos takiego jako "promocja
            homoseksualizmu" to idiotyzm do kwadratu, podane przez ciebie linki,
            popatrzylem na pierwszy lepszy, promuja bezpieczny seks, ze akurat
            homoseksualny to malo istotne
            Z jednej strony dziwimy sie wszyscy na tym forum, jaka jest ignorancja nt.
            bezpiecznego seksu a z drugiej informacje na jego temat sa be

            I dolacze sie do Dianette: co to jest "promocja homoseksualizmu". Zastanwo sie
            Paczula nad soba, przypomnij sobie, jak mialas nawet 12 lat, czy ktos by
            cie "namowil" do milosci lesbijskiej, jakbys nie odczuwala sama z siebie
            takiego pociagu`?
            Szczegolne u facetow trudno tu o takie bzdurne czarowanie. Jestesmy dorosli, to
            mozemy mowic konkretnie: albo ci staje na widok kolegi z klasy albo nie, zadna
            promocja nie zmieni tej reakcji fizjologicznej wynikajacej z okreslonego popedu
            seksualnego.
            • paczula8 jeszcze raz ... 15.03.07, 22:20
              Byly, nie wykrecaj sie tylko odpowiedz mi na pytanie: ktory punkt Konstytucji
              zostal zlamany?
              • Gość: dianette Re: jeszcze raz ... IP: *.dip.t-dialin.net 17.03.07, 10:30
                prosze bardo Paczula
                art. 32 Ustawy Zasadniczej:
                2.1. wszyscy sa wobec prawa rowni. ...
                2.l nikt nie moze byc dyskryminowany w zyciu politycznym, spolecznym lub
                gospodarczym z jakiejkolwiek pzyczyny.

                Wyrzucanie kogos z pracy za orientacje seksualna jest niezgodne z konstytucja.

                A co twoje linki maja wspolnego z propagowaniem homoseksualnych zachowan? To sa
                strony przeznaczone dla pewnego rodzaju odbiorcow. Jak nie chcesz nie musisz
                tam zagladac. Nigdy wczesniej nie natknelam sie na takie stronki , bo mnie nie
                interesuja. Tak samo jak nikt nie zmusza cie do ogladania filmow porno, gdzie
                bohaterami sa pary heteroseksulane.
                Sama piszesz , ze podniecalo cie calowanie meskich ust juz w wieku 12 lat. Nie
                sadze, ze gdyby pare kobiet zaczelo sie przed toba obnazac, zaraz zachcialoby
                ci sie lesbijskiej milosci. Z orientacja seksualna sie rodzisz i koniec kropka.
                Byly dosadnie to okreslil.

                Ale widac , ze p. Orzechowski chyba wytrzezwial i zaczal sie tlumaczyc ze
                swojej wypowiedzi . Swoja droga min. Giertych pownien go wywrzucic z
                ministerstwa.
                • paczula8 Re: jeszcze raz ... 17.03.07, 13:24
                  Gość portalu: dianette napisał(a):

                  > prosze bardo Paczula
                  > art. 32 Ustawy Zasadniczej:
                  > 2.1. wszyscy sa wobec prawa rowni. ...
                  > 2.l nikt nie moze byc dyskryminowany w zyciu politycznym, spolecznym lub
                  > gospodarczym z jakiejkolwiek pzyczyny.
                  >
                  > Wyrzucanie kogos z pracy za orientacje seksualna jest niezgodne z
                  konstytucja.


                  Dianette, gdybys nie ograniczyla sie do przeczytania tytulu artykulu
                  dowiedzialabys sie, ze nikt nie chce nikogo wyrzucac z pracy z powodu jego
                  orientacji seksualnej ... litosci!!!


                  > A co twoje linki maja wspolnego z propagowaniem homoseksualnych zachowan? To
                  sa
                  > strony przeznaczone dla pewnego rodzaju odbiorcow. Jak nie chcesz nie musisz
                  > tam zagladac. Nigdy wczesniej nie natknelam sie na takie stronki , bo mnie
                  nie
                  > interesuja. Tak samo jak nikt nie zmusza cie do ogladania filmow porno, gdzie
                  > bohaterami sa pary heteroseksulane.

                  I znowu .... moze przeczytaj najpierw artykul podany w pierwszym linku, a
                  dowiesz sie, ze ulotki byly wylozone na zajeciach dla uczniow, rowniez 12
                  letnich, w ramach profilaktyki przeciw AIDS.
                  Zajecia tego typu (prowadzone przez gejowskich aktywistow) mialy odbywac sie
                  rowniez w szkolach (na pewno w Warszawie), ale po aferze w Krakowie zajecia te
                  zostaly odwolan - wiec nie pisz, ze jesli nie chce nie musze tam zagladac ...
                  ja nie musze, dziecko zajrzy ...


                  > Sama piszesz , ze podniecalo cie calowanie meskich ust juz w wieku 12 lat. Nie
                  > sadze, ze gdyby pare kobiet zaczelo sie przed toba obnazac, zaraz zachcialoby
                  > ci sie lesbijskiej milosci.

                  Ust nie nazwalabym meskimi, a uczucia , ktore czulam podnieceniem ...
                  a gdybym wtedy poznala grupe fajnych homosiow i lesbijek, to kto wie, czy dla
                  samej przekory i checi pokazania jaka jestem nowoczesna nie przyjelabym
                  ich 'teczowego' sposobu zycia za wlasny ... a przynajmniej sposobu myslenia,
                  a zdaje sie, ze o umysly chodzi tu przede wszystkim.


                  > Z orientacja seksualna sie rodzisz i koniec kropka.

                  Tej kropki nie bylabym taka pewna ... ale poniewaz brakuje mi dowodow na
                  potwierdzenie lub obalenie tej tezy nie bede wchodzila w temat.


                  > Ale widac , ze p. Orzechowski chyba wytrzezwial i zaczal sie tlumaczyc ze
                  > swojej wypowiedzi . Swoja droga min. Giertych pownien go wywrzucic z
                  > ministerstwa.


                  Orzechowskiego bronic nie mam zamiaru, apeluje tylko o uwazne czytanie
                  artykulow w Wyborczej !!!
                  • Gość: dianette Re: jeszcze raz ... IP: *.dip.t-dialin.net 18.03.07, 00:11
                    Dianette, gdybys nie ograniczyla sie do przeczytania tytulu artykulu
                    > dowiedzialabys sie, ze nikt nie chce nikogo wyrzucac z pracy z powodu jego
                    > orientacji seksualnej ... litosci!!!
                    >

                    Chcialas artykul z konstytucji wiec go masz.
                    A Orzechowski powiedzial , co powiedzial. teraz probuje sie wykrecic, bo
                    zrozumial , ze powiedzial z duzo, powinien podac sie do dymisji.

                    Ust nie nazwalabym meskimi, a uczucia , ktore czulam podnieceniem ...
                    > a gdybym wtedy poznala grupe fajnych homosiow i lesbijek, to kto wie, czy dla
                    > samej przekory i checi pokazania jaka jestem nowoczesna nie przyjelabym
                    > ich 'teczowego' sposobu zycia za wlasny ... a przynajmniej sposobu myslenia,
                    >
                    > a zdaje sie, ze o umysly chodzi tu przede wszystkim.
                    >
                    Dla samej przekory to mozezesz sobie odciac noge. Czemu nie:)Moze fajnie jest
                    tak kustykac na jednej.
                    A ja na zlosc mamie odmroze sobie uszy.
                    Chodzi o to czy nastolatka o orientacji homoseksualnej ulotki zmusza do milosci
                    homoseksualnej. Moim zdaniem nie ma takiej mozliwsoci. Z orientacja seksualna
                    sie rodzisz.


                    A kto poweidzial, ze tylko ta heteroseksulana jest wlasciwa. To, ze ty masz
                    inne poglady
                    • paczula8 Re: jeszcze raz ... 18.03.07, 01:44

                      Gość portalu: dianette napisał(a):

                      > > Dianette, gdybys nie ograniczyla sie do przeczytania tytulu artykulu
                      > > dowiedzialabys sie, ze nikt nie chce nikogo wyrzucac z pracy z powodu jeg
                      > >o orientacji seksualnej ... litosci!!!
                      > >
                      >
                      > Chcialas artykul z konstytucji wiec go masz.

                      Dianette, nigdzie nie napisalam, ze chce artykul z Konstytucji... pytalam o to,
                      ktory punkt Konstytucji zostal zlamany?
                      Ty masz chyba naprawde problem ze zrozumieniem tekstu ... :)



                      > A Orzechowski powiedzial , co powiedzial. teraz probuje sie wykrecic, bo
                      > zrozumial , ze powiedzial z duzo, powinien podac sie do dymisji.

                      Informacje na temat tego co powiedzial Orzechowski czerpie z artykulu do
                      ktorego linka podalas. Z tresci tego artykulu nie wynika, zeby ktos chcial
                      kogokolwiek za preferencje seksualne zwalniac, tytul artykulu ma sie nijak do
                      tresci, jest manipulacja ktorej uleglas ... to wszystko co mam w tej sprawie
                      do powiedzenia.




                      > > Ust nie nazwalabym meskimi, a uczucia , ktore czulam podnieceniem ...
                      > > a gdybym wtedy poznala grupe fajnych homosiow i lesbijek, to kto wie, czy
                      > dla
                      > > samej przekory i checi pokazania jaka jestem nowoczesna nie przyjelabym
                      > > ich 'teczowego' sposobu zycia za wlasny ... a przynajmniej sposobu
                      myslenia,
                      > > a zdaje sie, ze o umysly chodzi tu przede wszystkim.
                      > >
                      > Dla samej przekory to mozezesz sobie odciac noge. Czemu nie:)Moze fajnie jest
                      > tak kustykac na jednej.
                      > A ja na zlosc mamie odmroze sobie uszy.

                      gdybys miala jakiekolwiek pojecie o psychice nastolatka, to wiedzialabys, ze w
                      tym wieku najistotniejsze dla niego jest znalezienie grupy, z ktora moglby sie
                      utozsamic i ktora go zaakceptuje(!!!) ... rodzina schodzi na drugi plan ...
                      mysle, ze homoseksualisci nie przypadkiem chca wejsc do szkol, chca sobie
                      wychowac pokolenie jesli nie takich samych (w znaczeniu tez homosiow) to
                      podobnych sobie ...




                      > Chodzi o to czy nastolatka o orientacji homoseksualnej ulotki zmusza do
                      milosci
                      > homoseksualnej. Moim zdaniem nie ma takiej mozliwsoci. Z orientacja seksualna
                      > sie rodzisz.

                      ... twoim zdaniem – zapomnialas dodac.
                      Natomiast promocja homoseksualizmu nie oznacza prostej zmiany orientacji
                      seksualnej, tu chodzi rowniez o zmianae stosunku do homosiow z tolerujacego na
                      akceptujacy ich styl zycia, a w nastepstwie wspierajacy ich w dazeniach do
                      zmian w ustawodawstwie na ich korzysc ...


                      > A kto poweidzial, ze tylko ta heteroseksulana jest wlasciwa. To, ze ty masz
                      > inne poglady


                      Ten temat juz onegdaj przerobilysmy ... nie chce mi sie do tego wracac ...
                      • Gość: dianette Re: jeszcze raz ... IP: *.dip.t-dialin.net 18.03.07, 09:40
                        Dianette, gdybys nie ograniczyla sie do przeczytania tytulu artyku
                        > lu
                        > > > dowiedzialabys sie, ze nikt nie chce nikogo wyrzucac z pracy z powo
                        > du jeg
                        > > >o orientacji seksualnej ... litosci!!!
                        > > >
                        > >
                        > > Chcialas artykul z konstytucji wiec go masz.
                        >
                        > Dianette, nigdzie nie napisalam, ze chce artykul z Konstytucji... pytalam o
                        to,
                        >
                        > ktory punkt Konstytucji zostal zlamany?
                        > Ty masz chyba naprawde problem ze zrozumieniem tekstu ... :)
                        >

                        Nauczyciele, którzy ujawnią, że są homoseksualistami będą zwalniani z pracy -
                        zapowiedział wiceminister Edukacji Narodowej Mirosław Orzechowski w rozmowie z
                        Radiem Tok FM. "Taka osoba nie może pracować z dziećmi" - twierdzi.

                        Czyli Orzechowski w ten sposob wyrazil sie podczas rozmowy z TOK FM -jasne
                        prawda?
                        Orzechowski: Jeśli nauczyciel będzie promował homoseksualizm, zostanie spytany
                        o orientację seksualną W rozmowie z TVN 24 Orzechowski sprecyzował, że
                        zwalniane będą osoby o orientacji homoseksualnej, które będą w
                        szkołach "promować swoje zachowania"

                        Orzechowski ciagle chce lamac art. 32. Konstytucji

                        Bo jezeli jakis nauczyciel bedzie promowal zachowania heteroseksulane , to nikt
                        ne bedzie sie go pytal o preferecje seksulane.
                        Gdzie tu rownosc wobec prawa?

                        gdybys miala jakiekolwiek pojecie o psychice nastolatka, to wiedzialabys, ze w
                        > tym wieku najistotniejsze dla niego jest znalezienie grupy, z ktora moglby sie
                        >
                        > utozsamic i ktora go zaakceptuje(!!!) ... rodzina schodzi na drugi plan ...
                        > mysle, ze homoseksualisci nie przypadkiem chca wejsc do szkol, chca sobie
                        > wychowac pokolenie jesli nie takich samych (w znaczeniu tez homosiow) to
                        > podobnych sobie ...

                        Znowu generalizujesz i mylisz pojecia.
                        Mlodziez moze sluchac okreslonej muzyki , naelzec do habclubu jakiej aktorki
                        czy aktora. Potem z tego wyrasta. My tez to przerabialismy.
                        Czym innym jest natomiast wplywanie na orientacje seksualna. Jak juz pisalas,
                        mozna cos zrobic dla przekory, ale to nie ma nic wspolnego z twoim porawdziwym
                        instynktem.
                        demonizowanie wplywow gejowskich jest smieszne.
                        Pamietaj tez , ze kazde srodowisko jest inne. Ty np. calowalas sie z facetem w
                        wieku 12 lat i bylas w przyjemnym szoku, a ja o nie calowalam sie z facetami w
                        wieku 12 lat. I ciagle uwazam, ze to za wczesnie.
                        Nie zwsze rodzina schodzi na drugi plan. To zalezy od rodziny i relacji z
                        dziecmi. Moze u ciebie tak bylo , u mnie nie. Dla mnie zawsze rodzice byli
                        autorytetem.

                        Natomiast promocja homoseksualizmu nie oznacza prostej zmiany orientacji
                        > seksualnej, tu chodzi rowniez o zmianae stosunku do homosiow z tolerujacego na
                        >
                        > akceptujacy ich styl zycia, a w nastepstwie wspierajacy ich w dazeniach do
                        > zmian w ustawodawstwie na ich korzysc ...
                        >

                        A i tu jest pies pogrzebany. A czy geje to jacys obywatele drugiej kategorii?
                        Klania sie art. 32. Boli cie to, ze mlodziez nauczy sie tolerancji? A co ci
                        przeszkadzaja zmiany w Konstytucji na korzysc gejow? Przeciez ciebie to nie
                        dotyczy?
                        Pokazalas o co ci naprawde chodzi. Wiesz dobrze, ze nie mozna wplywac na
                        orientacje seksulana , a chodzi ci o to , zeby mlodziez zyla w nieswiadomosci.

                        Ja wspieram ich dazenia do zmian w Konstytucji.
                        • paczula8 Re: jeszcze raz ... 18.03.07, 11:28
                          eee tu przerwa na sniadanie ...;)
                        • paczula8 Tolerancja nie oznacza akceptacji ... 18.03.07, 12:51
                          mam wrazenie, ze tego nie rozumiesz, wiec na poczatek wyjasniam:

                          'Tolerancja' - slowo pochodzace od lacinskiego 'tolerare',
                          oznacza 'znosic', 'cierpiec', 'wytrzymywac' , czyli jesli ktos mowi, ze
                          jakies zjawisko toleruje, to znaczy, ze nie zgadza się z tym zjawiskiem, ale
                          nie bedzie go zwalczal sila ... i taki jest moj stosunek do homosiow ,
                          feministek, zielonych i innych lewakow - toleruje ich, nie walcze z nimi, ale
                          tez nie ma we mnie pozytywnej akceptacji, czyli tego czego politpoprawni
                          oczekuja mylnie nazywajac to 'tolerancja' ...


                          Gość portalu: dianette napisał(a):

                          > >
                          > > ktory punkt Konstytucji zostal zlamany?
                          > > Ty masz chyba naprawde problem ze zrozumieniem tekstu ... :)
                          > >
                          >
                          > Nauczyciele, którzy ujawnią, że są homoseksualistami będą zwalniani z pracy -
                          > zapowiedział wiceminister Edukacji Narodowej Mirosław Orzechowski w rozmowie
                          > z Radiem Tok FM. (...)

                          Dianette, ja rozumiem, ze to co powiedzial min. Orzechowski (kiedys gdzies) to
                          woda na Twoj mlyn ... ale trzymajmy sie faktow, a fakty sa takie, ze NIKT NIE
                          BEDZIE ZWALNIANY ZE WZGLADU NA ORIENTACJE SEKSUALNA - redaktor piszacy
                          artykul doskonale o tym wiedzial (co wynika z tresci artykulu), ale w tytule
                          zawarl klamliwa informacje ... rozumiem, ze Tobie to nie przeszkadza, ok.



                          > Orzechowski ciagle chce lamac art. 32. Konstytucji
                          >
                          > Bo jezeli jakis nauczyciel bedzie promowal zachowania heteroseksulane , to
                          nikt
                          > ne bedzie sie go pytal o preferecje seksulane.
                          > Gdzie tu rownosc wobec prawa?

                          a powinien sie pytac? i wtedy bedzie rownosc? cos macisz ... :)


                          > demonizowanie wplywow gejowskich jest smieszne.
                          > Pamietaj tez , ze kazde srodowisko jest inne. Ty np. calowalas sie z facetem
                          w
                          > wieku 12 lat i bylas w przyjemnym szoku, a ja o nie calowalam sie z facetami w
                          > wieku 12 lat. I ciagle uwazam, ze to za wczesnie.

                          no i wydalo sie ;) nie dosc, ze homofobka, to jeszcze z marginesu ... no i ten
                          13letni facet (!) on tez ani chybi z jakiejs patologicznej, no bo skad wiedzial
                          jak sie zabrac do rzeczy, przeciez nikt wtedy ulotek po szkolach nie
                          roznosil ... ;)



                          > Nie zwsze rodzina schodzi na drugi plan. To zalezy od rodziny i relacji z
                          > dziecmi. Moze u ciebie tak bylo , u mnie nie. Dla mnie zawsze rodzice byli
                          > autorytetem.

                          Droga Dianette, nie pisze o sobie ani o Tobie, poza tym nie pisze, ze rodzice
                          przestaja byc autorytetem, pisze o potrzebie utozsamiania sie z grupa i
                          potrzebie jej akceptacji ... wez sobie pierwsza lepsza ksiazke na temat
                          psychologii nastolatka i poczytaj, a potem porozmawiamy ...


                          >
                          > > Natomiast promocja homoseksualizmu nie oznacza prostej zmiany orientacji
                          > > seksualnej, tu chodzi rowniez o zmianae stosunku do homosiow z tolerujace
                          > > go na akceptujacy ich styl zycia, a w nastepstwie wspierajacy ich w
                          dazeniach do
                          > > zmian w ustawodawstwie na ich korzysc ...
                          > >
                          >
                          > A i tu jest pies pogrzebany. A czy geje to jacys obywatele drugiej kategorii?

                          Tu TEZ , a co do kategorii – nie przykladam takiej miary do ludzi.
                          Natomiast faktem jest , ze kiedy widze dwoch facetow calujacych sie, robi mi
                          sie niedobrze ... nic na to nie poradze ... :)


                          > Klania sie art. 32. Boli cie to, ze mlodziez nauczy sie tolerancji?

                          czytalas dokladnie ulotki? czy tam jest cos o tolerancji?


                          > A co ci
                          > przeszkadzaja zmiany w Konstytucji na korzysc gejow? Przeciez ciebie to nie
                          > dotyczy?

                          Jak to nie dotyczy? dlaczego mam sie zgadzac na zmiane prawa na czyjas korzysc?


                          > Pokazalas o co ci naprawde chodzi. Wiesz dobrze, ze nie mozna wplywac na
                          > orientacje seksulana , a chodzi ci o to , zeby mlodziez zyla w nieswiadomosci.

                          Ty wiesz co ja wiem i wiesz o co mi chodzi ... dalsza dyskusja nie ma wiec
                          sensu.



                          > Ja wspieram ich dazenia do zmian w Konstytucji.

                          wlasnie widze, powodzenia...
                          • byly_eurokrata Re: Tolerancja nie oznacza akceptacji ... 18.03.07, 13:36
                            paczula8 napisała:

                            >dlaczego mam sie zgadzac na zmiane prawa na czyjas korzysc?

                            I tu dochodzimy do sedna Paczula:
                            zmiana prawa "na korzysc" homosiow nie odbylaby sie twoim kosztem, nie
                            placilabys przez to wiecej podatkow, nikt by ci nie zabronil dalej wychodzic za
                            maz za facetow itd. itp
                            Ale ty jestes przeciwna za zasadzie bezinstersownej zawisci, tak jak kiedys
                            mezczyzni byli przeciwni przyznania prawa wyborczego kobietom. Oni pewnie
                            kiedys podobnie argumentowali.
                            Dlatego dyskusja rzeczywiscie nie ma sensu.
                            • Gość: dianette Re: Tolerancja nie oznacza akceptacji ... IP: *.dip.t-dialin.net 18.03.07, 13:43
                              no wlasmie byly. bezinteresowna zawisc i nienawisc do wszystkiego co nie
                              odpowiada jej wartosciom.



                              • do.ki Re: Tolerancja nie oznacza akceptacji ... 18.03.07, 14:05
                                Gość portalu: dianette napisał(a):

                                > no wlasmie byly. bezinteresowna zawisc i nienawisc do wszystkiego co nie
                                > odpowiada jej wartosciom.

                                Wcale nie bezinteresowna. Jak najbardziej bronie tego, co uwazam za swoj istotny interes.

                                PS: odpowiadam w pierwszej osobie, bo paczula i ja mamy w tej materii dosc podobne poglady. Prawda, Paczulko?
                                • byly_eurokrata Re: Tolerancja nie oznacza akceptacji ... 18.03.07, 14:46
                                  > Wcale nie bezinteresowna. Jak najbardziej bronie tego, co uwazam za swoj
                                  istotn
                                  > y interes

                                  to powiedz mi, co jest twoim istotnym intersem w kontekscie postulatow homo
                                  prawne uznanie ich zwiazkow partnerskich? Zabronia ci sie zenic?
                                  • do.ki Re: Tolerancja nie oznacza akceptacji ... 18.03.07, 14:59
                                    > to powiedz mi, co jest twoim istotnym intersem w kontekscie postulatow homo
                                    > prawne uznanie ich zwiazkow partnerskich? Zabronia ci sie zenic?

                                    W moim interesie jest trwale zakorzenienie w spoleczenstwie pewnych fundamentalnych wartosci. W sprzecznosci z tym interesem stoi permisywizm pozwalajacy na wszelkiego rodzaju zwiazki, w tym homoseksualne z mozliwoscia adopcji.

                                    W sprzecznosci z interesem moim i moich dzieci stoi propaganda homoseksualizmu.

                                    W sprzecznosci z moim interesem stoi spotwarzanie instytucji malzenstwa, ktora moim zdaniem wymaga ochrony i szacunku, poprzez nazywanie zwiazku dwoch gejow tym mianem.

                                    W sprzecznosci z moim interesem stoi prawna ochrona tychrze zwiazkow na rowni z naturalnymi rodzinami- bo i po co?
                                    • do.ki autopoprawka 18.03.07, 15:01
                                      Napisalem:

                                      > W sprzecznosci z moim interesem stoi prawna ochrona tychrze

                                      Boszszsz... tychze oczywiscie, przez z z kropka. Nie rozumiem jak moglem wklepac tak kompromitujacy blad. :-(((
                                    • byly_eurokrata Re: Tolerancja nie oznacza akceptacji ... 18.03.07, 15:13
                                      do.ki napisał:

                                      > W moim interesie jest trwale zakorzenienie w spoleczenstwie pewnych
                                      fundamental
                                      > nych wartosci. W sprzecznosci z tym interesem stoi permisywizm pozwalajacy na
                                      w
                                      > szelkiego rodzaju zwiazki, w tym homoseksualne z mozliwoscia adopcji.
                                      - fundamentalna wartoscia bylo do niedawna, ze kobiecie nic nie bylo wolno bez
                                      zgody meza, niektorzy zaciekle tego bronili
                                      > W sprzecznosci z interesem moim i moich dzieci stoi propaganda
                                      homoseksualizmu.
                                      - jak jestes heteroseksualita, to zadna "propaganda" homoseksualizmu ci nie
                                      przekona. Co do dzieci, jak pisalem, nie widac, zeby w panstwach skandynawskich
                                      czy w Holandii bylo wiecej homosiow przez "progagande" w szkolach

                                      > W sprzecznosci z moim interesem stoi spotwarzanie instytucji malzenstwa,
                                      ktora
                                      > moim zdaniem wymaga ochrony i szacunku, poprzez nazywanie zwiazku dwoch gejow
                                      t
                                      > ym mianem.
                                      demagogia, jak wiesz, to sie w kazdym panstwie nazywa "zwiazkiem partnerskim",
                                      w Niemczech "sluby" sa udzielane w urzedach ds. ewidencji ludnosci a nie w
                                      urzedach stanu cywilnego

                                      > W sprzecznosci z moim interesem stoi prawna ochrona tychrze zwiazkow na rowni
                                      z
                                      > naturalnymi rodzinami- bo i po co?
                                      bo ci ludzie placa podatki jak pary malzenskie, ale nie maja wielu praw. Np.
                                      jak partner geja w Niemczech straci prace i jest bezrobotny, to urzedy wymagaja
                                      od pracujego parntera, by ten go utrzymywal finansowo (= jak w rodzinie), ale
                                      jak pracujacy parnter chce miec korzysci podatkowe, to ich nie dostaje, bo to
                                      nie malzenstwo.
                                      Ciekawa logika nieprawdaz?

                                      • do.ki Re: Tolerancja nie oznacza akceptacji ... 18.03.07, 15:24
                                        > Co do dzieci, jak pisalem, nie widac, zeby w panstwach skandynawskich
                                        > czy w Holandii bylo wiecej homosiow przez "progagande" w szkolach

                                        Oj widac, byly, jak cholera widac.

                                        > bo ci ludzie placa podatki jak pary malzenskie, ale nie maja wielu praw.

                                        Maja prawa, ktore wynikaja badz powinny wynikac z placena podatkow.

                                        Np.
                                        > jak partner geja w Niemczech straci prace i jest bezrobotny, to urzedy wymagaja
                                        >
                                        > od pracujego parntera, by ten go utrzymywal finansowo (= jak w rodzinie), ale
                                        > jak pracujacy parnter chce miec korzysci podatkowe, to ich nie dostaje, bo to
                                        > nie malzenstwo.
                                        > Ciekawa logika nieprawdaz?

                                        Prawdaz, ale w taki razie nie dodawajmy do jednego bledu drugiego, tylko zacznijmy w koncu likwidowac socjal. Ale to jest juz inna rozmowa, bez zwiazku z biezaca. Gdyby ubezpieczenie od bezrobocia bylo prywatne, po prostu umieszczalbys w polisie tego, kogo sobie zyczysz i tyle. Nie jest to argument za przywilejami dla gejow, tylko przeciwko panstwowemu socjalowi.

                                        Poza tym to nie do konca prawda. Wystarczy miec sprawnego ksiegowego, zeby te korzysci fiskalne jednak wydobyc, np poprzez wyplacanie renty. Tylko chyba nie chce sie nikomu szukac.
                                • paczula8 Re: Tolerancja nie oznacza akceptacji ... 18.03.07, 15:43
                                  do.ki napisał:

                                  > PS: odpowiadam w pierwszej osobie, bo paczula i ja mamy w tej materii dosc
                                  > podobne poglady. Prawda, Paczulko?

                                  oczywiscie Doki ;*)))
                              • paczula8 => Dianette ... 18.03.07, 15:32
                                Gość portalu: dianette napisał(a):

                                > no wlasmie byly. bezinteresowna zawisc i nienawisc do wszystkiego co nie
                                > odpowiada jej wartosciom.


                                ... jest poziom dyskusji ponizej ktorego nie schodze, bywaj.
                            • paczula8 Re: Tolerancja nie oznacza akceptacji ... 18.03.07, 15:39
                              byly_eurokrata napisał:

                              > paczula8 napisała:
                              >
                              > >dlaczego mam sie zgadzac na zmiane prawa na czyjas korzysc?
                              >
                              > I tu dochodzimy do sedna Paczula:
                              > zmiana prawa "na korzysc" homosiow nie odbylaby sie twoim kosztem,


                              No wiec mylisz sie Byly ... prawo obecnie kaze traktowac wszystkich ROWNO,
                              zmiana prawa na czyjas 'korzysc' te rownosc zaburza.

                              > Ale ty jestes przeciwna za zasadzie bezinstersownej zawisci,

                              Jak ja lubie ten jezyk i ten styl argumentacji ... :/


                              > tak jak kiedys
                              > mezczyzni byli przeciwni przyznania prawa wyborczego kobietom.


                              i znowu blad. Brak prawa wyborczego byl dyskryminacja wobec kobiet , nasze
                              prawo homoseksualistow nie dyskryminuje... Natomiast jesli uznamy ich
                              zwiazki za zwiazki malzenskie za chwile bedziemy musieli uznac ich prawo do
                              adopcji dzieci, a za chwile ich prawo do niedyskryminowania ich dzieci
                              nazywaniem siebie ojcem i matka itd. itp. ... to co w tej chwili wydaje sie
                              byc absurdem za chwile moze sie okazac rzeczywistoscia, i prosze nie myl
                              umiejetnosci przewidywania z bezinteresowna zawiscia ...
                          • asiunia.lux Re: Tolerancja nie oznacza akceptacji ... 18.03.07, 20:14
                            paczula8 napisała:

                            >Natomiast faktem jest , ze kiedy widze dwoch facetow calujacych sie, robi mi
                            >sie niedobrze ...

                            Stad moze Twoje poglady w tym temacie sa wlasnie takie, a nie inne? Mnie tam
                            widok calujacych sie facetow ani nie ziebi, ani nie grzeje wiec to mogloby
                            wyjasniac roznice w naszych pogladach.

                            > Jak to nie dotyczy? dlaczego mam sie zgadzac na zmiane prawa na czyjas
                            >korzysc?

                            A co Cie tak to boli? Przeciez Ci niczego nie ubedzie, a jesli komus innemu
                            sytuacja sie przez to polepszy, to czemu nie?

                            • paczula8 Re: Tolerancja nie oznacza akceptacji ... 19.03.07, 08:41
                              asiunia.lux napisała:

                              > paczula8 napisała:
                              >
                              > >Natomiast faktem jest , ze kiedy widze dwoch facetow calujacych sie, robi
                              > > mi sie niedobrze ...
                              >
                              > Stad moze Twoje poglady w tym temacie sa wlasnie takie, a nie inne? Mnie tam
                              > widok calujacych sie facetow ani nie ziebi, ani nie grzeje wiec to mogloby
                              > wyjasniac roznice w naszych pogladach.

                              niedobrze mi sie tez tobi kiedy ktos siorbie przy jedzeniu, albo smarcze przez
                              palce, Tobie nie? :)


                              > > Jak to nie dotyczy? dlaczego mam sie zgadzac na zmiane prawa na czyjas
                              > >korzysc?
                              >
                              > A co Cie tak to boli? Przeciez Ci niczego nie ubedzie, a jesli komus innemu
                              > sytuacja sie przez to polepszy, to czemu nie?

                              na to pytanie juz odpowiadalam ...

                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=9&w=59072252&a=59246256
                              • byly_eurokrata Re: Tolerancja nie oznacza akceptacji ... 19.03.07, 10:24
                                paczula8 napisała
                                > niedobrze mi sie tez tobi kiedy ktos siorbie przy jedzeniu, albo smarcze
                                przez
                                > palce, Tobie nie? :)

                                A mnie sie robi niedobrze, jak widze moherowe dewotki, ale mimo to nie krzycze,
                                ze nalezy ich zabronic, albo ze powinno sie zabronic propagandy Radia Maria, bo
                                mam inne wyobrazenie o demokracji i tolernacji niz ty

                                • paczula8 Re: Tolerancja nie oznacza akceptacji ... 19.03.07, 10:50
                                  > A mnie sie robi niedobrze, jak widze moherowe dewotki, ale mimo to nie
                                  krzycze, ze nalezy ich zabronic, albo ze powinno sie zabronic propagandy Radia
                                  Maria, bo mam inne wyobrazenie o demokracji i tolernacji niz ty

                                  Na swiecie sa moherowe dewotki i politpoprawni idioci, jedni i drudzy dodaja
                                  zyciu kolorytu ...

                                  proponuje zebys nie pisal o moim wyobrazeniu o demokracji i tolerancji, bo
                                  guzik wiesz na ten temat ... luzik Byly, luzik ... :)
                • do.ki Re: jeszcze raz ... 17.03.07, 17:00
                  Gość portalu: dianette napisał(a):

                  > Z orientacja seksualna sie rodzisz i koniec kropka.

                  No wiec tego nie jestem tak do konca pewny. A chocby nawet, to sa inne kalectwa, z ktorymi sie rodzisz, koniec i kropka, i to jeszce nie powod, zeby kalectwo propagowac (cokolwiek by to mialo znaczyc).
                  • byly_eurokrata Re: jeszcze raz ... 17.03.07, 18:46
                    do.ki napisał:
                    to jeszce nie powod, zeby kalectwo
                    > propagowac (cokolwiek by to mialo znaczyc).
                    boze tu robi coraz bardziej bezsensownie.
                    Doki, pare dni temu pisalem o niewidomym urzedniku komisji, Rüdigerze z
                    Niemiec, o ktorym byl program w niemieckiej telewizji.
                    Koles sie boryka z roznymi przeszkodami, ale jakos daje sobie rade. Nawet sie z
                    nim spotkalem osobiscie bedac w Brukseli, bardzo sympatyczny, optymistyczny
                    czlowiek.
                    I co, jest niewidomy, a dostal sie do komisji, czyli co, to bedzie promowanie
                    kalectwa w stylu: jak sie (sam oslepisz) to dostaniesz etat???
                    • do.ki Re: jeszcze raz ... 17.03.07, 19:27
                      > I co, jest niewidomy, a dostal sie do komisji, czyli co, to bedzie promowanie
                      > kalectwa w stylu: jak sie (sam oslepisz) to dostaniesz etat???

                      A wiesz, ze idzie ku temu? To jest wlasnie odwrotna dyskryminacja.
                      Jesli ten Rüdiger z Niemiec zostal zatrudniony dlatego, ze byl niewidomy, to to jest wlasnie odwrotna dyskryminacja i to jest chore. Jesli zas mial es rzadkie umiejetnosci potrzebne na danym stanowisku, to jesgo zatrudnienie jest najnormalniejsza rzecza pod sloncem, choc oczywiscie jego kalectwo moze tworzyc pewne problemy.

                      Nadal jednak z maniakalnym uporem placzesz zagadnienia. Nie o to chodzi kto z kim spi, tylko jak to rozglasza. Niech sobie homosie spia oralnie, analnie, niech nawet robia sobie sztuczne waginy, jesli wola. Jednakowoz:
                      - nie musza mnie o tym fakcie informowac, m.in. w formie publicznych parad
                      - nie musza mi wciskac, ze mieszcza sie w granicach normy, bo sie nie mieszcza.
                      • byly_eurokrata Re: jeszcze raz ... 17.03.07, 19:46
                        organy unijny ciagle wydaja jakies deklaracje, komunikaty i apele nawolujace
                        czy tez wrecz zobowiazujace do zatrudniania ludzi niepelnosprawnych na zasadach
                        priorytetowych, co jest tzw. "pozytywna dyskriminacja" jak to nazywasze, ALE te
                        przepisy nie obowiazuja w organach unijnych, gdzie pracuje niecaly 1 procent
                        osob niepelnosprawnych w porownaniu z 5-6 procentami w sluzbach publicznych
                        panstw czlonkowskich. Wiec Rüdiger sie dostal do Komisji MIMO swojego
                        uposledzenia, a nie DZIEKI swojemu uposledzeniu.
                        Co do reszty: uzywa sie ´tu celowo mylnego pojecia "promowanie", ktore
                        znaczy "propagowanie czegos".
                        Mozna propagowac picie piwa zamiast wodki, co sie udalo w Polsce.
                        Mozna propagowac jedzenie wiekszej ilosci warzyw zamiast miesa
                        Czyli mozna propagowac rzeczy, ktorych realizacja nalezy do wolnego wyboru
                        odbiorcy
                        Dlatego NIE mozna promowac kalectwa, homoseksualizmu itd. bo to rzeczy
                        niezalezne od danych osob.
                        Dlatego ta cala historia z Orzechowskim jest taka zaklamana.
                        • Gość: Trian Re: jeszcze raz ... IP: *.217.140.205.coditel.net 17.03.07, 20:19
                          "Dlatego NIE mozna promowac kalectwa, homoseksualizmu itd. bo to rzeczy
                          niezalezne od danych osob"
                          Chyba jednak trochę przesadziłeś. Co prawda od kilkunastu lat powtarzana jest
                          teoria na temat genetycznego uwarunkowania homoseksualizmu, ale:
                          a)teorii tej nie udało się jak dotąd udowodnić,
                          b)nigdy nikt powazny nie twierdził, że geny mają tu rolę decydującą; ba nawet
                          wiemy na pewno, że nie są bardzo ważne!
                          Poszukaj dowolnych badań z ostatnich lat. Dla ułatwienia kilka pierwszych
                          linków z googla:
                          www.sciaga.pl/tekst/45530-46-homoseksualizm_wybor_czy_uwarunkowanie_genetyczne_podstawowe_fakty_o
                          www.biotechnolog.pl/news-61.htm
                          www.medbook.com.pl/medhome/product.php?pline=1&code=5871&med_id=4ace5a42130000206ef7d8bf7ee2c899
                          www.homoseksualizm.friko.pl/badania.php
                          Tak więc mówienie, że homoseksualizm jest uwarunkowany genetycznie i jest
                          niezależny od osób to naukowo stwierdzona nieprawda.
                          Decydujące są zupełnie inne przyczyny: psychologiczne i społeczne i tutaj
                          publiczna afirmacja homoseksualizmu może, a nawet musi wpływać na młodzież.
                          • byly_eurokrata Re: jeszcze raz ... 17.03.07, 20:48
                            Trian, co za bzdury o "psychologicznych" przyczynach, szczegolnie z
                            takich "powaznych" stron jak "sciaga.pl"

                            Kazdy z nas byl mlody, niektorzy jeszcze niedawno temu. Jeden zaczyna sie
                            interesowac seksem w wieku 12 lat, inny w wieku 16 lat. Ale nikomu
                            nie "zapromujesz" zachowania obcego jego naturlanym potrzebom.
                            A dowod jest bardzo prosty: skoro w krajach o wybitnie restrykcyjnym prawie
                            wobec homoseksualizmu, takich jak kraje muzulmanskie lub do niedawana np.
                            Rumunia, ani w mediach ani gdzie indziej nie bylo NIGDY "promowania" takich
                            zachowan, czyli dzieci wychowywaly sie od niemowlaka do okresu dojrzewania
                            WYLACZNIE w oparciu o wzorce heteroseksualne, i mimo to odczuwaly pociag do
                            wlasnej plci, to skad to sie wzielo? Wlasnie z genow.
                            I odpowiedz sobie uczciwie na pytanie: czy jakby cie w wieku 12 lat zaczeto
                            zarzucac od rana do wieczora ulotkami homoseksualnymi, zostalbys pedalkiem, bo
                            taka moda? Przypuszczam ze nie, bo jak dosadnie napisalem, albo ci sie cos
                            rusza w spodniach na widok innego faceta albo nie, tego nie mozna sie nauczyc,
                            chyba ze jestes takim ewenementem, ktory potrafi hamowac sila woli erekcji
                            wobec obiektow pierwotnie atrakcyjnych oraz generowac ja w odniensiu do
                            obiektow pierwotnie objetnych.
                            • Gość: Trian Re: jeszcze raz ... IP: *.217.140.205.coditel.net 17.03.07, 21:30
                              Były .. Po prostu poczytaj .. cokolwiek. Próbujesz udowodnić na podstawie
                              swoich doświadczeń tezę o wrodzonym charakterze orientacji seksualnej. Otóż
                              obecny stan wiedzy pozwala stanowcza taką tezę odrzucić. W takim wypadku np.
                              bliźniaki jednojajowe musiały by mieć zawsze taka samą orientacje seksualną.
                              Jedyne czego w tej chwili dotyczy spór to czy w ogóle jest jakieś uwarunkowanie
                              genetyczne. Natomiast we wszystkich źródłach znajdziesz o uwarunkowaniach
                              społecznych i psychologicznych (jakie środowisko, jakie stosunki w rodzinie
                              itp.). Dowodów są tony. Wystarczy po nie sięgnąć. Zresztą jeżeli kiedykolwiek
                              interesowałeś się rzeczywiście życiem homoskesualistów - to wiedziałbyś, że w
                              ogromnej większości wcale nie czuli pociągu do swojej płci od dzieciństwa. I
                              nie twierdzę wcale,że homoseksualizm zależy od jego lansowania - z tym poglądem
                              dyskutujesz, mimo, że go nie wypowiedziałem (wiem, że łatwiej).To Ty postawiłeś
                              tezę, że zależy w całości od genów. A to jest sprzeczne z obecnym stanem wiedzy
                              na ten temat.
                              A jeśli chodzi o temat od którego się zaczeło tzn. promocji homoseksualizmu w
                              szkole - to tutaj myślę, że zasada jest dość prosta. Każdy nauczyciel ma prawo
                              prywatnie uprawiać dowolny rodzaj seksu (z osobami pełnoletnimi i za ich
                              zgodą). Natomiast lansowanie jakichkolwiek zachowań seksualnych nie jest
                              zadaniem szkoły. I dotyczy to również onanistów, miłośników seksu oralnego i
                              wszystkich innych. Rozdawanie ulotek typu jak w linkach podanych przez Paczułę,
                              moim zdaniem przekracza dopuszczalne ramy. I nie dlatego, że dzieci beda po tym
                              koniecznie homo, onanistami itd. tylko dlatego, że ingeruje w moje prawo do
                              wychowywania moich dzieci.
                              Masz dziecko w wieku szkolnym? Wydrukujesz mu tę ulotkę i objaśnisz punkt po
                              punkcie? Tak? Masz prawo.
                              Ale mam nadzieję, że nie chcesz mi odebrać prawa do uświadomienia dziecka w
                              sposób, który ja uznam za właściwy.
                          • byly_eurokrata Poglady naukowe 17.03.07, 22:31
                            Trian, Twoja naukowosc jest taka sama jak ponizej:


                            Rumuńska Cerkiew Prawosławna zorganizowała konferencję naukową, na której
                            potępiono oglądanie telewizji. Telewizja kradnie czas, oddala od Boga i niszczy
                            mózg - przekonywali naukowcy.
                            Władze cerkiewne zaprosiły na konferencję kilkunastu psychologów, psychiatrów i
                            socjologów z rumuńskich uczelni. Wszyscy naukowcy zgodnie podkreślali zgubne
                            skutki oglądania telewizji: od rozbijania więzi społecznych, do niszczenia
                            połączeń między komórkami nerwowymi

                            wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3994748.html
                            • Gość: pav byly ciebie telweizja rozwinela IP: *.136-200-80.adsl-dyn.isp.belgacom.be 17.03.07, 22:39
                              twoe posty sa dodowem na wplyw tv i mass mediow na ksztaltowanie osobowosci.

                              BTW to ja kz wychowanie twoich dzieci? bedziesz je uswiadamial czy nie bo nie
                              doslyszalem?


                              Seddecznosci
                              Pd
                            • do.ki Re: Poglady naukowe 17.03.07, 22:39
                              Wiesz, byly, zaskoczyles mnie, przyznaje.

                              Nie sadzilem, ze znizysz sie do takiego poziomu demagogii.

                              Moglem nie zgadzac sie z Trian na temat aborcji i zlepkow komorek (ale trzymalem jezyk za zebami, a rece z dala od klawiatury) ale teraz zdecydowanie twierdze: Trian slusznie prawi.

                              Co Ci sie nie zgadza????

                              > Telewizja kradnie czas

                              moze nie?

                              > skutki oglądania telewizji: od rozbijania więzi społecznych, do niszczenia
                              > połączeń między komórkami nerwowymi

                              co do rozbijania wiezi spolecznych sprawa jest prosta. Niszczenie polaczen miedzy komorkami nerwowymi tez widac jak na dloni. Spojrz jakie spustoszenie w umyslach robi propaganda saczona przez TV. Ludzie od tego na lewice glosuja, no a to juz jest degrengolada kompletna. Serio.
                              • byly_eurokrata Re: Poglady naukowe 17.03.07, 22:52
                                wiesz co doki, jak wymslono telefon, to juz przepowiadano koniec swiata, potem
                                bylo tango, jako grzeszny taniec zabrioniony prawem w niektorych krajach itd
                                itp.
                                To tzw. promowanie czegos tam, czy to aborcji czy homoseksualizmu czy jeszcze
                                czegos innego istnieje od lat 70 w panstwach skandynawskich.
                                Jakos nie ma zadnych przeslanek ku temu, by nagle co drugi dunczyk byl
                                homoseksualista a aborcja glowna metoda kontroli urodzin.
                                Wrecz przeciwnie, Dania ma jeden z najnizszych wspolczynnikow aborcji na
                                swiecie.
                                @Pav: ja od poniedzialku do piatku z reguly w ogole nie ogladam telewizji wzgl.
                                co najwyzej wiadomosci.
                                • do.ki Re: Poglady naukowe 17.03.07, 23:05
                                  byly_eurokrata napisał:

                                  > wiesz co doki, jak wymslono telefon, to juz przepowiadano koniec swiata

                                  Bo dziala tenze wzmiankowany przez mnie standard wiekszosci.

                                  Poza tym z telefonow jednak jest jakis pozytek, a z pederastii?

                                  > czegos innego istnieje od lat 70 w panstwach skandynawskich.
                                  > Jakos nie ma zadnych przeslanek ku temu, by nagle co drugi dunczyk byl
                                  > homoseksualista a aborcja glowna metoda kontroli urodzin.

                                  Dobrze, ale co to ma do rzeczy i jaki jest zwiazek Twojej wypowiedzi z omawianym tematem? Przeciez latwo znalezc i przytoczyc argumenty za rozkladem spoleczenstw skandynawskich, jak absurdalny fiskalizm, zgoda na wszechobecnosc panstwa policyjnego, oslabione wiezi rodzinne... Te spoleczenstwa sa juz skazane na zaglade, zobaczysz.

                                  A wracajac do Twojej teorii genetycznej homoseksualizmu: przyjmijmy na chwile, ze homoseksualizm jest genetycznie uwarunkowany u 4 do 10% populacji (szacunki sa tu rozne). Jak to mozliwe, czyzby jednak istnial homoseksualizm latentny i homoseksualisci jednak mogli zyc w NORMALNYCH (podkreslam: normalnych) rodzinach i malzenstwach, jesli tak, to znaczy, ze trzeba czegos innego procz genow zeby taki latentny homoseksualizm sie ujawnil. No bo chyba nie wierzysz w tak czeste mutacje z hetero na homo? I w ogole jaki model dziedziczenia chcesz tu zalozyc?

                                  Jak dla mnie wniosek jest taki, ze genetyczne uwarunkowanie homoseksualizmu jako jedyny albo nawet wiodacy czynnik nie zgadza sie z obserwacjami.

                                  Wynika z tego, ze promowanie homoseksualizmu ma wplyw na czestosc jego wystepowania.

                                  Oczywiscie, nie przeszkadza Ci to, jesli uznasz homoseksualizm za zjawisko pozadane lub nawet obojetne. No wlascie, ale tu chyba sie roznimy.
                                  • Gość: pav 2 doki Re: Poglady naukowe IP: *.136-200-80.adsl-dyn.isp.belgacom.be 17.03.07, 23:22
                                    > Te spoleczenstwa sa juz skazane na zagl
                                    > ade, zobaczysz.

                                    nope. ilsoc immigrantow muslemanskich wzrasta z rok una rok (dzietnosc +
                                    immigracja0 ci sa odporni an dzialanie propagandy a za pare generacji
                                    wyprostuja to o co teraz sie walczy ;)

                                    Serdecznosci
                                    PD
                                • Gość: dianette Re: Poglady naukowe IP: *.dip.t-dialin.net 17.03.07, 23:33
                                  wiesz co doki, jak wymslono telefon, to juz przepowiadano koniec swiata, potem
                                  > bylo tango, jako grzeszny taniec zabrioniony prawem w niektorych krajach itd
                                  > itp.
                                  > To tzw. promowanie czegos tam, czy to aborcji czy homoseksualizmu czy jeszcze
                                  > czegos innego istnieje od lat 70 w panstwach skandynawskich.
                                  > Jakos nie ma zadnych przeslanek ku temu, by nagle co drugi dunczyk byl
                                  > homoseksualista a aborcja glowna metoda kontroli urodzin.
                                  > Wrecz przeciwnie, Dania ma jeden z najnizszych wspolczynnikow aborcji na
                                  > swiecie.

                                  Zgadzam sie w kwestii homoseksualizmu.
                                  Jezeli chodzi o aborcje , to uwazam , ze Danis jest zbyt liebralna i aborcja
                                  moze pelnic role antykoncepcji co jest moim zdaniem niedopuszczalne.
                      • asiunia.lux Re: jeszcze raz ... 17.03.07, 22:00
                        do.ki napisał:

                        > - nie musza mi wciskac, ze mieszcza sie w granicach normy, bo sie nie
                        >mieszcza.

                        A jakie warunki trzeba spelniac by sie miescic w granicach normy?
                        • do.ki Re: jeszcze raz ... 17.03.07, 22:45
                          > A jakie warunki trzeba spelniac by sie miescic w granicach normy?

                          SPrawa jest plynna. Masz do wyboru "majority standard"- to, co wiekszosc uwaza za normalne, jest to standard bardzo demokratyczny, nie? I drugi: "peers standard"-to, co twoje otoczenie uwaza za normalne. Dlatego w San Francisco homos moze zmiescic sie w normie, a w Warszawie ten sam homos juz nie.

                          Nie wykluczam istnienia innych definicji normy.

                          Na przyklad biologicznej. Seks, jak by nie patrzec, sluzy do rozmnazania. Homoseksualizm jest takiej funkcji z gory pozbawiony. Ergo: jest nienormalny.

                          Albo jeszcze inny: rozdzial 19 Ksiegi Rodzaju... zreszta, po co ja to pisze? Wystarczy powolac sie na rodzaj "wewnetrznego przekonania"- jak u Kanta.
                          • asiunia.lux Re: jeszcze raz ... 18.03.07, 00:36
                            do.ki napisał:

                            >to, co wiekszosc uwaza za normalne,

                            >to, co twoje otoczenie uwaza za normalne

                            A cooo mnie to obchodzi co wiekszosc, wzglednie moje otoczenie uwaza za
                            normalne? Mnie osobiscie gucio to obchodzi (zreszta nie tylko w tej dziedzine
                            zycia). Dla mnie liczy sie to, co JA uwazam za normalne. Zyje sobie swoim
                            zyciem, kieruje sie wlasmym rozsadkiem, a nie “bo tak trzeba/wypada/nie
                            wypada”. Zyjesz dla siebie czy dla wiekszosci/otoczenia?
                            I uwazam, ze homosie z mojego otoczenia sa tak samo normalni, albo jak wolisz
                            nienormalni jak i ja. Jedyne co ich ode mnie rozni to brak dzieci, ale co z
                            tego? Wystarczajaco duzo hetero z mojego otoczenia rowniez ich nie posiada,
                            najczesciej z wlasnego wyboru. I smiem twierdzic, ze zarowno jedni jak i drudzy
                            sa tak samo normalni/nienormalni jak ja, a nawet Ty.

                            > Seks, jak by nie patrzec, sluzy do rozmnazania.

                            Rowniez, ale na szczescie nie tylko, inaczej bysmy sie bzykali tylko raz, dwa,
                            lub trzy (w najgorszym wypadku ze 20) razy w zyciu. A szkoda by bylo;)

                            >Homoseksualizm jest takiej funkcji z gory pozbawiony.
                            >Ergo: jest nienormalny

                            Dobra, a Ci hetero, ktorzy swiadomie decyduja sie na zycie bez dzieci, to tez
                            sa nienormalni? Czemu?
                            • do.ki Re: jeszcze raz ... 18.03.07, 08:00
                              > A cooo mnie to obchodzi co wiekszosc, wzglednie moje otoczenie uwaza za
                              > normalne? Mnie osobiscie gucio to obchodzi (zreszta nie tylko w tej dziedzine
                              > zycia). Dla mnie liczy sie to, co JA uwazam za normalne.

                              Piekna zasada. Tez ja stosuje w odniesieniu do WLASNYCH dzialan, na przyklad lekcewaze sobie mode, ktora jest tylko umowa co do tego co teraz bedziemy uwazac za ladne.

                              Jednakowoz nie zyjesz na bezludnej wyspie, w interakcje ze swoja spolecznoscia wchodzisz, a ta spolecznosc ma swoje zbiorowe zdane na rozne tematy i mozesz to zdanie olewac, ale to kosztuje. Nonkonformizm kosztuje i tyle. Zbiorowe zdanie spolecznosci jest nosnikiem pewnych wartosci, ktore ta spolecznosc chce wspierac i zachowac. Brak wartosci i restrykcji prowadzi do rozkladu spolecznosci.

                              > I uwazam, ze homosie z mojego otoczenia sa tak samo normalni, albo jak wolisz
                              > nienormalni jak i ja. Jedyne co ich ode mnie rozni to brak dzieci,

                              Homosie w wiekszosci istotnie nie wyrozniaja sie, totez kwestia oceny normalnosci/nienormalnosci nie powstaje. Spotkalem jednak paru homosiow walczacych (konkretnie byly to lesbijki) i ci normalni nie byli WLASNIE dlatego, ze usilowali mnie przekonywac do swojej normalnosci POMIMO w jasny sposob zaburzonej sfery seksualnej.

                              > Rowniez, ale na szczescie nie tylko, inaczej bysmy sie bzykali tylko raz, dwa,
                              > lub trzy (w najgorszym wypadku ze 20) razy w zyciu. A szkoda by bylo;)

                              Nie rowniez, tylko przede wszystkim, to raz, a po drugie: szkoda niewielka, bo seks jest przereklamowany, a wspolczesna obsesja na punkcie seksu i jego roli w zyciu kompletnie obledna.

                              > Dobra, a Ci hetero, ktorzy swiadomie decyduja sie na zycie bez dzieci, to tez sa nienormalni? Czemu?

                              Nie sa nienormalni, bo sa hetero. Moze calkiem w porzadku nie sa, bo celem istnienia kazdego organizmu na planecie jest rozmnazac sie, reszta to srodki. Za okolicznosc lagodzaca moze jedynie sluzyc fakt, ze u gatunkow spolecznych (mrowki i ludzie na przyklad) nie wszystkie osobniki biora udzial w prokreacji, nie jest to konieczne. Gatunek moze sobie na to pozwolic.

                              Alr Ty, Asiunia, tez mnie wpychasz w pozycje, ktorej wcale nie chce zajmowac. Dyskusja byla o propagowaniu homoseksualizmu i jego ewentualnej szkodliwosci, a nie o homoseksualizmie per se. Ja mam dla homosiow pelna tolerancje- niech sobie zyja. Ile razy trzeba to powtarzac? Tolerowac, czyli z laciny znosic, to wlasnie znaczy- jestem w pelni przeciwny posylaniu "pedalow do gazu". Natomiast nie uwazam, ze wybrany (tak! oni nie sa na to skazani!) przez nich sposob zycia i manifestowania pewnych prywatnych, ba, intymnych sfer zycia, jest normalny, wskazany, sluszny, godny poparcia, warty propagowania, itd, niepotrzebne skreslic. Jassssne?
                            • Gość: dianette Do Asiunia IP: *.dip.t-dialin.net 18.03.07, 09:43
                              Mast 100% racje Asiunia:)

                              Uproszezcenia, generalizowanie-ot cala dyskusja.
                              Osoby atakujace homoseksulalistow czujea sie kims lepszym , bo sa wg
                              definicji super normalni. I chca swiat zmieniac na walsna modle.
                              • paczula8 Re: Do Dianette 18.03.07, 11:13
                                > Uproszezcenia, generalizowanie-ot cala dyskusja.
                                > Osoby atakujace homoseksulalistow czujea sie kims lepszym , bo sa wg
                                > definicji super normalni. I chca swiat zmieniac na walsna modle.

                                1. Nikt tu homoseksualistow nie atakuje ... to ja czuje sie atakowana.
                                2. Jaka jest definicja normalnosci?
                                3. Chodzi o to, zeby nie zmieniac swiata na modle homosiow, moze kiedys to
                                zrozumiesz.
                                • Gość: dianette Re: Do Dianette IP: *.dip.t-dialin.net 18.03.07, 13:38
                                  No wlasnie co jest normalne?

                                  Czy celibat ksiezy w Kosciele Katolickim jest czyms normalnym z punktu widzenia
                                  natury? Moim zdaniem nie , a jednak nie potepiam ich wyboru. W Polsce nie ma
                                  ogolnej nagonki na ksiezy katolickich , ze zyja wbrew naturze i byc moze beda
                                  swoim zachowaniem wywierac zly wplyw na zdrowych heteroseksulanych chlopcow,
                                  ktorzy zamiast rozprzestrzeniac swoje geny wg boskiego nakazu "idzcie i
                                  rozmnazajcie sie " zdecyduja sie na zycie w celibacie.

                                  Dlaczego w takim razie stosuje sie nagonke na homoseksulaistow?

                                  Kazdy ma prawo wyboru. Czy chce sie kochac z facetem czy moze spedzic reszte
                                  zycia w celibacie.

                                  Ciekawe czy ksieza w celibacie tez ci przeszkadzaja.
                                  • do.ki Re: Do Dianette 18.03.07, 14:08
                                    > Czy celibat ksiezy w Kosciele Katolickim jest czyms normalnym z punktu widzenia natury?

                                    Dziwne pytanie. Co ma natura do zasad religii? Dlaczego ksieza powinni zyc w zgodzie ze swoja zwierzeca natura???

                                    > Kazdy ma prawo wyboru. Czy chce sie kochac z facetem czy moze spedzic reszte
                                    > zycia w celibacie.

                                    Zgadza sie. Mowimy jednak o PROPAGOWANIU, czyli o agitowaniu za takim a nie innym wyborem. W tle pojawia sie co jakis czas kwestia wartosciowania tego czy innego wyboru, ale tylko w tle, no bo w koncu pluralizm mamy, nie?

                                    > Ciekawe czy ksieza w celibacie tez ci przeszkadzaja.

                                    Przeszkadzaja mi ksieza, ktorzy zobowiazuja sie do celibatu, a potem nie dotrzymuja slowa.

                                    Natomiast sam celibat nie jest tak glupi jak sie go maluje.
                            • Gość: Doki malutki przyczynek do normalnosci IP: *.dsl.scarlet.be 18.03.07, 20:08
                              Sa ludzie o ostrzejszym piorze niz ja. Niech oni mowia:

                              korwin-mikke.blog.onet.pl/2,ID186649585,index.html

                              i jeszcze od razu ponizej:

                              korwin-mikke.blog.onet.pl/2,ID186328488,index.html

                              • byly_eurokrata Re: malutki przyczynek do normalnosci 18.03.07, 20:13
                                doki, jakby kogos intersowalo, co pieprzy taki psychol jak Korwni-Mike - sorry
                                za ostre slowa
                                • Gość: Doki Re: malutki przyczynek do normalnosci IP: *.246-200-80.adsl-static.isp.belgacom.be 19.03.07, 12:20
                                  Byly, nie zwrociles uwagi, ze ten "psychol" to jedyny bodaj w Polsce polityk, ktory mowi do rzeczy, konsekwentnie i prawde, wiec epitetami wystawiasz w tej chwili tylko swiadectwo wlasnemu zaslepieniu.
                                  • byly_eurokrata Re: malutki przyczynek do normalnosci 19.03.07, 13:02
                                    doki, odpowiem w twoim stylu:
                                    Korwin-Mike jest uwazany za osobe normalna przez sladowy procent polskiego
                                    spoleczenstwa, nizszy niz procent homo w populacji.
                                    Tym samym w swiadomosci wieskszosci jest nienormalny, bo nie odpowiada ogolnie
                                    przyjetym normom normalnosci.
                                    Jako zwolennik nienormalnego faceta jest w pewnym sensie nienormalny.
                                    A takich ani nie trzeba sluchac, ani przyjmowac do wiadomosci, ani tym bardziej
                                    promowac.
                                    Przestan wiec uprawiac na tym forum swoja nienormalna progagande, do normalni
                                    ludzie tego nie chca czytac, bo im sie niedobrze robi na widok nienormalnych
                                    tekstow.

                                    Normalny
                                    • do.ki OK 19.03.07, 17:16
                                      W porzadku, Byly. Jak sobie zyczysz.

                                      EOT
            • paczula8 Re: nowosci z MEN 15.03.07, 22:33
              > podane przez ciebie linki,
              > popatrzylem na pierwszy lepszy, promuja bezpieczny seks, ze akurat
              > homoseksualny to malo istotne

              popatrz na trzeci, wśród bezpiecznych sposobów uprawiania seksu "męsko-
              męskiego" wymienione są: stosunek analny z prezerwatywą, stosunek oralny z
              prezerwatywą, ale także "wzajemna masturbacja", "wytrysk na skórę partnera".
              Mowa tam także o "penetrowaniu odbytu dłonią przy założonej gumowej
              rękawicy"... i wiesz co, Ty mi nie pisz do jakiej milosci ktos by mnie mogl
              namowic kiedy mialam 12 lat, bo w tym wieku po raz pierwszy calowalam sie z
              chopakiem i bylam w szoku (inna rzecz, ze calkiem przyjemnum;)), ze to wlasnie
              tak sie odbywa ...;))) o seksie analnym, oralny i innych wytryskach nie mialam
              wtedy pojecia, i bardzo sie z tego ciesze, bo nikt mi nie odebral przyjemnosci
              w samodzielnym dochodzeniu do pewnych rzeczy ... :)
    • Gość: pav medialny nowoczesny urzednik? bo nie wiem IP: *.136-200-80.adsl-dyn.isp.belgacom.be 17.03.07, 22:45
      po przeczytniau ulotek dla dziecie znalazlem ogloszenie dla doroslych:

      "poszukiwany pasyw, mocny oral, soxy, lizanie rowa, meski chetnie dres"

      Nie jestem pewien , czy to nie est zacheta do kariery nowoczesnego urzenika.
      O silnych postawach ekonomisty (sox, pasywa, aktywa).

      Ale moja niepewnosc wzbudza lizanie rowa to chyba cos o awansowaniu w grupie co
      nie? ale dosc wulgarne wiec sam nie wiem co o tym myslec.

      A dres to chyba o dress code chodzilo? czy naowoczenise urzednicy mogliby meni
      zacofanca uswiadomic?


      Serdecznosci
      PD
      • byly_eurokrata Re: nowoczesny urzednik? bo nie wiem 17.03.07, 22:55
        Gość portalu: pav medialny napisał(a):

        > po przeczytniau ulotek dla dziecie znalazlem ogloszenie dla doroslych:

        Pav nie badz smieszny, doskonale wiesz, ze wystarczy tylko pomylic sie o jedna
        litera wpisujac nazwe jakies znanej strony typu google albo jakies wazniejszej
        firmy, zeby w 90% wyladowac przez to na HETEROseksualne strony porno. Jak
        chcesz chronic przed tym 12-latka, ktory ma wlasny dostep do internetu? Chcesz
        stac nad nim przez caly czas, jak z niego korzysta?
        Moze otwarta rozmowa na pewne tematy jest lepszym rozwiazaniem, choc napewno
        trudniejszym niz udawanie, ze pewnych rzeczy w ogole nie ma
        • Gość: dianette Re: nowoczesny urzednik? bo nie wiem IP: *.dip.t-dialin.net 17.03.07, 23:07
          Kochani ale o co tu chodzi.
          Ja ciagle sie pytam jak mozna promowac homoseksualizm?
          Mnie zadnasila nie zmusi do kochania sie z kobieta. Nawet sobie tego nie moge
          wyobrazic. I zadne ulotki czy tez zachety mnie do tego nie zmusza.

          Ktos napisal, ze seks sluzy rozmanazaniu i dlatego seks homoseksualistow jest z
          natiry nienormalny. Ale wlasnie ta natrury czy Bog dopuszcza takie sytuacje,
          bo homoseksualizm spotyka sie nie tylko u ludzi.
          A co do samej istoty seksu-to po co gra wstepny , przeciez to tylko strata
          czasu i nie sluzy rozmnazaniu, najlepsiej natychmiast " przejsc do dziela".
          • Gość: pav malpa kom Re: nowoczesny urzednik? bo nie wiem IP: *.136-200-80.adsl-dyn.isp.belgacom.be 17.03.07, 23:15
            > Mnie zadnasila nie zmusi do kochania sie z kobieta. Nawet sobie tego nie moge
            > wyobrazic. I zadne ulotki czy tez zachety mnie do tego nie zmusza.

            a masz teraz 12 czy nie? i to o to tu chodzi. Daj dzieciom dorosnac. Jesli
            chodzi o wypowiedz Triana to byla bardzo rozsadna: jak nauczyciel chce drugiemu
            doroslemu facetowi pobudzac kiszke stolcowa to nie moj biznes ale jak to
            progpaguej w szkole to jzu tak jako rodzica.


            > Ale wlasnie ta natrury czy Bog dopuszcza takie sytuacje,
            > bo homoseksualizm spotyka sie nie tylko u ludzi.

            chyba nei doczytalas tu nei chodzi czy ktos jest homo tylko czy progaguje sie
            homoseksualizm. Takze dzieciom.


            > A co do samej istoty seksu-to po co gra wstepny , przeciez to tylko strata
            > czasu i nie sluzy rozmnazaniu, najlepsiej natychmiast " przejsc do dziela".

            Jesli musisz sie mechanicznie pobudzac, przed kazdym kontaktem seksualnym to po
            co partner? mechaniczne zabawki zrobia to samo.

            Serdecznosci
            PD
            • Gość: dianette Re: nowoczesny urzednik? bo nie wiem IP: *.dip.t-dialin.net 17.03.07, 23:29
              A co do samej istoty seksu-to po co gra wstepny , przeciez to tylko stra
              > ta
              > > czasu i nie sluzy rozmnazaniu, najlepsiej natychmiast " przejsc do dziela
              > ".
              >
              > Jesli musisz sie mechanicznie pobudzac, przed kazdym kontaktem seksualnym to
              po
              >
              > co partner? mechaniczne zabawki zrobia to samo.
              >
              A co to ma do rzezcy kto jak sie kocha? Ty widocznie nie musisz, a ja musze
              na szczescie nie jestesmy razem:)

              Seks heteroseksulany tez nie zawsze prowadzi do rozmnazania.
              Pary nie mogace posiadac dzieci takze uprawiaja milosc fizyczny , a to przeciez
              z punktu widzenia natury nie ma sensu, bo nie bedzie mlodych....


              • Gość: pav Re: nowoczesny urzednik? bo nie wiem IP: *.136-200-80.adsl-dyn.isp.belgacom.be 17.03.07, 23:53
                > A co to ma do rzezcy kto jak sie kocha?
                przeczyjaj, ze sama poruszylas ten temat, ja skomentowalem.


                > Ty widocznie nie musisz, a ja musze na szczescie nie jestesmy razem:)

                Masz racje bo kiepski jestem, niestety nie umiem patrzec na zegarek czy minelo
                5 ew 10 minut albo liczyc na glos czynnosci mechanicznych i pytac czy juz
                mozna? W takiej roli kiepsko bym sie z pewnascia spisal.

                Natomiast lubie kobiety zmysklowe obdarzone duza wyobraznia.



                > Seks heteroseksulany tez nie zawsze prowadzi do rozmnazania.
                owszem dystkusja dotyczyla celu nie faktu uprawiania sexu


                > Pary nie mogace posiadac dzieci takze uprawiaja milosc fizyczny , a to
                przeciez z punktu widzenia natury nie ma sensu, bo nie bedzie mlodych....
                >

                a chcesz tych ludzi zabijac? wchodzic im w zycie osobiste? w imie tolerancji
                rzecz jasna

                Serdecznosci
                PD
        • Gość: pav pytajacy ;) Re: nowoczesny urzednik? bo nie wiem IP: *.136-200-80.adsl-dyn.isp.belgacom.be 17.03.07, 23:08
          > Moze otwarta rozmowa na pewne tematy jest lepszym rozwiazaniem, choc napewno
          > trudniejszym niz udawanie, ze pewnych rzeczy w ogole nie ma

          otwarta rozmowa na teamt SM homoseksualnego z 12 latkiem? NIE

          Chodzi o to, zeby 12 latki w szkole nie uczyly sie o np. fistingu analnym. Daj
          im dorosnac, jak ktos bedzie chcail coskowlwiek robic jako DOROSLY to jego/jej
          sprawa. Jesl irzady to rpopaguja wbrew wol irodzicow to o jakich wartosciach
          mowimy w Europie? gdzie tu wolnosc? ja widze totalitaryzm.

          Serdecznosci
          PD

          • Gość: dianette Re: nowoczesny urzednik? bo nie wiem IP: *.dip.t-dialin.net 17.03.07, 23:23
            Pawiu , ale pytam sie czy chodzi tutaj o promowanie antykoncepcji czy seksu
            ogolnie czy o promowanie homoseksulizmu?
            Ja ciagle nie rozumeim jak mozna heteroseksualna osobe przekonac do
            homoseksulizmu lub milosci lesbijskiej?

            12 latek to sie seksem w ogole jeszcze nie pownien interesowac, a 14 latek to
            albo zaleca sie do kolezanki z klasy , albo do kolegi-jego seksulanosc juz jest
            uksztaltowana. To samo tyczy sie dziewczyn, ktore wzdychaja do chlopakow z
            grupy rokowej albo Marcina z sasiedniej lawki. I zadne ulotki tego nie zmienia

            • Gość: pav Re: nowoczesny urzednik? bo nie wiem IP: *.136-200-80.adsl-dyn.isp.belgacom.be 17.03.07, 23:40
              > Pawiu , ale pytam sie czy chodzi tutaj o promowanie antykoncepcji czy seksu
              > ogolnie czy o promowanie homoseksulizmu?

              jak dotad rozmawiamy o tym drugim


              > Ja ciagle nie rozumeim jak mozna heteroseksualna osobe przekonac do
              > homoseksulizmu lub milosci lesbijskiej?

              Chcesz powiedziec, ze to geny ilosc mutacj inagle sie zwieksza? ja twierdze, ze
              to nachalna propaganda oroaz promocja pewnych nawykow + presja srodowisk tfu,
              postepowych.


              > 12 latek to sie seksem w ogole jeszcze nie pownien interesowac, a 14 latek to
              > albo zaleca sie do kolezanki z klasy , albo do kolegi-jego seksulanosc juz
              jest uksztaltowana.
              >

              hmm a jak dziecko ma 12 lat i miesiac do tez nic go/ja nie interesuje ? a jak
              ma 13 lat 11 miesiecy to jeszcze nie ma uksztaltowanych pogladow?

              Generalnie dosc odwazne slowa jak na rodzica. Wiesz nawet jesli ma prefernecje
              uksztaltowane to nie jest doroslym czlowiekiem, nei ejst dojrzalym pod kazdym
              wzgledem. A nachalne propagowanie zachecanie do epserymentow homo jest
              szkodliwe. nie wspomne o prawiach rodzicow od wychowania wlasnych dzieci.



              > To samo tyczy sie dziewczyn, ktore wzdychaja do chlopakow z
              > grupy rokowej albo Marcina z sasiedniej lawki. I zadne ulotki tego nie zmienia

              wzdychanie do gryp urockowej wlasnie jest efektem odzialywanie mass mediow na
              nastolatki, teraz po prostu chlopcow bedzie sie namawialo do wzdychanie do
              chlopcow z grup. mechanizm jest dokladnie ten sam.


              Serdecznosci
              PD
              • Gość: dianette Re: nowoczesny urzednik? bo nie wiem IP: *.dip.t-dialin.net 18.03.07, 00:03
                hmm a jak dziecko ma 12 lat i miesiac do tez nic go/ja nie interesuje ? a jak
                > ma 13 lat 11 miesiecy to jeszcze nie ma uksztaltowanych pogladow?
                >
                > Generalnie dosc odwazne slowa jak na rodzica. Wiesz nawet jesli ma prefernecje
                >
                > uksztaltowane to nie jest doroslym czlowiekiem, nei ejst dojrzalym pod kazdym
                > wzgledem. A nachalne propagowanie zachecanie do epserymentow homo jest
                > szkodliwe. nie wspomne o prawiach rodzicow od wychowania wlasnych dzieci.
                >
                aLez nikt ci nie zabrania wychowywac dzieci taj jak chcesz. Ale nawet jako
                rodzic nie masz wplywu na pewne rzeczy. Jezeli okaze sie , ze moja malutka
                coreczka woli diewczyny to nie bede heh zmuszac do bycia z chlopakiem i bycie
                nieszczesliwa z tego powodu. Dla mnie juz teraz najwazniejsze jest, aby byla
                zdrowa i szczesliwa. Nie bede jej ukladac zycia jak dorosnie.

                Ponadto mowimy tu o orientacji seksualnej, z ktora przychodzisz na swiat
                i ulotki niczego tu nie zmienia.
                w XIX wieku uwazano , ze masturbacja u chlopcow jest szkoldiwa i prowadzi do
                slepoty. kazano im spac z rekami na kolderce, a nie pod. Byla to swego rodzaju
                propaganda antymastrurbacyji . I co tamtejsi chlopcy nie masturbowali sie, bo
                ulegali jakiejs propagandzie? To jest instynkt i naturalna potrzeba.
                Heteroseksulany chlopiec bedzie marzyl o milosci z dziewczyna i zadne ulotki
                nie przekonaja go do milosi z chlopakiem .

                wzdychanie do gryp urockowej wlasnie jest efektem odzialywanie mass mediow na
                > nastolatki, teraz po prostu chlopcow bedzie sie namawialo do wzdychanie do
                > chlopcow z grup. mechanizm jest dokladnie ten sam.
                >
                >
                a o w tym zlego, ze dziewczyny kochaja sie w aktorach czy piosenkarzach a
                chlopcy w aktorkach?
                Juz nasze babcie kochaly sie w Eugeniuszu Bodo a dziadkowie wzdychali do
                Marleny Dietrich.
                I znowu pawiu zaden heteroseksualny chlopak nie bedzie wzdychal do chlopakow z
                grupy rockowej:) Czy fani pilki noznej plci meskiej ( a sa w wiekszosci)
                wzdychaja do pilkarzy? Chyba nie pot ogladaja mecze, aby sobie popatrzec na
                pupcie niektorch graczy:)
                • Gość: Trian Re: nowoczesny urzednik? bo nie wiem IP: *.217.140.205.coditel.net 18.03.07, 00:25
                  "Ponadto mowimy tu o orientacji seksualnej, z ktora przychodzisz na swiat"

                  "Dziad swoje, baba swoje" ;-)
                  • Gość: dianette Re: nowoczesny urzednik? bo nie wiem IP: *.dip.t-dialin.net 18.03.07, 09:44

                    I cale wyjasnienie Paczuli dot. niebezpieczenstwa promowania homoseksulaizmu:


                    Natomiast promocja homoseksualizmu nie oznacza prostej zmiany orientacji
                    > seksualnej, tu chodzi rowniez o zmianae stosunku do homosiow z tolerujacego na
                    >
                    > akceptujacy ich styl zycia, a w nastepstwie wspierajacy ich w dazeniach do
                    > zmian w ustawodawstwie na ich korzysc ...
                    • paczula8 Re: nowoczesny urzednik? bo nie wiem 18.03.07, 11:26
                      Gość portalu: dianette napisał(a):

                      >
                      > I cale wyjasnienie Paczuli dot. niebezpieczenstwa promowania homoseksulaizmu:
                      >
                      >
                      > > Natomiast promocja homoseksualizmu nie oznacza prostej zmiany orientacji
                      > > seksualnej, tu chodzi rowniez o zmianae stosunku do homosiow z tolerujace
                      > > go na akceptujacy ich styl zycia, a w nastepstwie wspierajacy ich w
                      dazeniach do
                      > > zmian w ustawodawstwie na ich korzysc ...


                      dodalabym do tego deprawacje mlodziezy...
                      'kochaj namietnie, zyj bezpiecznie' - ulotki czytalas? a o homoseksualizmie
                      za pieniadze slyszalas?

                      a odnosnie zmian w ustawodawstwie na korzysc homoseksualistow ... dlaczego mam
                      sie zgadzac na zmiane prawa na czyjas korzysc? Prawo ma byc rowne dla
                      wszystkich i tak jest, a to , ze geje maja jakies fanaberie i chca sie bawic w
                      meza i zone, to ich sprawa ...
    • Gość: gej Re: nowosci z MEN IP: 136.173.62.* 19.03.07, 12:40
      Czesc, jestem waszym kolega, normalnie mam innego nika, ale dzis sobie zmienie
      bo jednak wole zachowac anonimowosc. Przygladam sie tej dyskusji od kilku dni
      az wkoncu postanowilem cos napisac. Chcialbym bowiem zebyscie wiedzieli (do.ki,
      paczula i inni tez) jak przykro jest czytac niektore wasze komentarze. Wydaje
      wam sie ze nikogo nie atakujecie, ze jestescie tolerancyjni, ale chyba nie
      zdajecie sobie sprawy, ze piszac o kalectwie, zaburzeniach seksualnych, o tym,
      ze nie miescimy sie w normie, tym wszystkim zadajecie nam homosiom maly cios
      prosto w serce, wiecie o tym? Wydaje Ci sie paczula, ze jestes niezlym
      psychologiem, - wierz mi, mialem lepszych od ciebie. Nie jestes sobie w stanie
      wyobrazic co sie dzieje w psychice mlodego czlowieka. Wierz mi nie jest latwo.
      Na sile nie udalo mi sie mojej orientacji zmienic, tylko moglem sie
      zaakceptowac takim jakim sie urodzilem. Twierdzicie, ze nie ma zadnych dowodow
      na to, czy to geny czy nie. Nie ma, ale ja wiem po sobie, ze ja sie taki
      urodzilem, zadne srodowisko mnie nie zmienilo. Uwazajcie na slowa, bo
      sprawiacie mi i napewno nie tylko mi - bol. Dziekiuje zas innym za mile slowa i
      solidarnosci z "kalekami" ;-)
      • paczula8 Re: nowosci z MEN 19.03.07, 14:52

        Swiadomie lub nie, ale zastosowalec tu sofizmat zwany argumentum ad
        misericordiam, ktory generalnie nalezy do tych 'zamykajacych usta', nic to,
        jesli pozwolisz wyjasnie Ci moje stanowisko i chetnie poznam Twoje ... ale
        niestety nie w tej chwili ... teraz moge tylko powiedziec: wybacz, ze sprawilam
        Ci bol, naprawde wolalabym tego uniknac ... i uwierz, ze jest mi rowniez
        przykro z tego powodu.

        Do zobaczenia wieczorem (mam nadzieje):)

        paczula


        p.s. dobrze, ze sie odezwales:)

      • paczula8 Witaj ponownie :) 19.03.07, 23:23
        jak juz wczesniej wspomnialam zastosowales tu argument odwolujacy si edo
        wspolczucia, z ktorym bardzo trudno dyskutowac ... ja jednak sprobuje... :)


        > Chcialbym bowiem zebyscie wiedzieli (do.ki, paczula i inni tez) jak przykro
        > jest czytac niektore wasze komentarze.

        Mam tego swiadomosc, choc uwierz mi, ze nie jest moim zamiarem ranienie
        czyichkolwiek uczuc, z reguly w dyskusji uzywam argumentow merytorycznych, nie
        stosuje wycieczek personalnych (przymiotnikow) ani w stosunku do moich
        rozmowcow, ani tez w stosunku do autorow ksiazek/artykulow cytowanych przez
        moich adwersarzy (jak nie przymierzajac Byly dzisiaj do Korwina:))


        > Wydaje wam sie ze nikogo nie atakujecie, ze jestescie tolerancyjni, ale chyba
        nie
        > zdajecie sobie sprawy, ze piszac o kalectwie, zaburzeniach seksualnych, o
        tym,
        > ze nie miescimy sie w normie, tym wszystkim zadajecie nam homosiom maly cios
        > prosto w serce, wiecie o tym?

        Drogi Geju, moze ciezko Ci to zrozumiec, ale tak naprawde to JA sie bronie ...
        to JA sie czuje atakowana przez DZIALACZY gejowskich, przez ich nachalna
        propagande i chamskie prowokacje, to DO NICH miej pretensje o narastanie u
        hetero niecheci wobec zwyklych, przemilych skadinad homoseksualistow.

        Mnie nie interesuje kto z kim sypia i jak to robi, ja nikomu do sypialni nie
        zagladam i moze trudno Ci w to uwierzyc, ale mam wsrod homosiow (to
        okreslenie pieszczotliwe, mam nadzieje, ze Ci nie przeszkadza) przyjaciol. Z
        tym, ze to sa inni homosie, to sa homosi, ktorzy znaja moje poglady i rozumieja
        je, zreszta sami maja poglady zblizone (tak homoseksualisci o pogladach
        prawicowych tez sa na swiecie) wiec do lewicujacego Biedronia jest im tym
        bardziej daleko...


        > Wydaje Ci sie paczula, ze jestes niezlym psychologiem, - wierz mi, mialem
        lepszych od ciebie.

        alez ja nigdzie nie napisalam, ze jestem psychologiem, wiec nie wiem skad takie
        przypuszczenie?


        > Na sile nie udalo mi sie mojej orientacji zmienic, tylko moglem sie
        > zaakceptowac takim jakim sie urodzilem.

        I bardzo dobrze. Posluchaj na pewno masz mase zalet. Jak wiekszosc gejow jestes
        pewnie przemilym czlowiekiem, lubianym i pozadanym w towarzystwie. Ja osobiscie
        zdecydowanie wole towarzystwo normalnego geja (nie gejowskiego dzialacza) niz
        ogolonego wszechpolaka ... i jeszcze jedno – nie pamietam, czy tu napisalam,
        ze nie uwazam homoseksualizmu za norme - bo nie uwazam, ale uwazam, ze malo
        kto tak naprawde jest calkowicie normaly, kazdy ma jakies odchyly, jeden
        wieksze, drugi mniejsze ... i te odchyly dodaja nam kolorytu - tak mysle ;)

        Zupelnie inna sprawa jest wtedy, gdy ktos wmawia mi, ze biale jest czarne, a
        czarne jest biale ... oooo wtedy budza sie we mnie demony ...;))


        > Twierdzicie, ze nie ma zadnych dowodow na to, czy to geny czy nie. Nie ma,

        no wlasnie, i o tym pisalismy ...


        > Uwazajcie na slowa, bo sprawiacie mi i napewno nie tylko mi - bol.


        jeszcze raz wyrazam ubolewanie z tego powodu, ale uwierz mi, szczegolnie w
        dyskusji forumowej ciezko jest uniknac takich sytuacji.
        zobacz ile razy na tym forum szydzono z KK? myslisz, ze nikogo to nie za
        zabolalo?
        jedyne co mozna zrobic aby miec pewnosc, ze taka sytuacja sie nie powtorzy, ze
        nikogo nie zranimy, to nie rozmawiac w ogole, ale czy o to chodzi?

        pozdrawiam serdecznie

        paczula
        • Gość: gej Re: Witaj ponownie :) IP: 136.173.62.* 20.03.07, 15:30
          > jak juz wczesniej wspomnialam zastosowales tu argument odwolujacy si edo
          > wspolczucia, z ktorym bardzo trudno dyskutowac ... ja jednak sprobuje... :)

          Nie potrzebuje wspolczucia, nie ma powodu by mi wspolczuc.


          >
          >
          > > Chcialbym bowiem zebyscie wiedzieli (do.ki, paczula i inni tez) jak przyk
          > ro
          > > jest czytac niektore wasze komentarze.
          >
          > Mam tego swiadomosc, choc uwierz mi, ze nie jest moim zamiarem ranienie
          > czyichkolwiek uczuc, z reguly w dyskusji uzywam argumentow merytorycznych,

          Dobrze ze napislas sama 'z regoly'. Nie musisz robic osobistych wycieczek, ale
          wystarczy, ze porownujesz calowanie sie facetow do smarkania przez palace.
          Generalizowanie jest nieraz bardziej krzywdzace, niz wycieczka osobieta.


          >
          > Drogi Geju, moze ciezko Ci to zrozumiec, ale tak naprawde to JA sie
          bronie ...
          > to JA sie czuje atakowana przez DZIALACZY gejowskich, przez ich nachalna
          > propagande i chamskie prowokacje, to DO NICH miej pretensje o narastanie u
          > hetero niecheci wobec zwyklych, przemilych skadinad homoseksualistow.

          To twij problem skoro jestes nieodporna na propagande i chamskie prowokacje.
          Pretensji do nikogo nie mam, do ciebie tez nie za niechec do homo.

          >
          > Mnie nie interesuje kto z kim sypia i jak to robi, ja nikomu do sypialni nie
          > zagladam i moze trudno Ci w to uwierzyc, ale mam wsrod homosiow (to
          > okreslenie pieszczotliwe, mam nadzieje, ze Ci nie przeszkadza) przyjaciol. Z
          > tym, ze to sa inni homosie,

          taa, inni. Skoro nie interesuje Ci kto z kim spi, to skad bierze sie u ciebie
          ta niechec? Ja jestem NORMALNY, taki sam jak twoi kiledzy, taki sam jak moi
          koledzy, roznimy sie tylko tym, ze oni sypuiaja z dziewczynami a ja z facetami.
          Poza tym, niczym sie nie roznimy, chodzimy razem na pike, do restauracji, do
          pracy, mamy wszystkie konczyny, w szkole zawsze sobie tez dobrze z nauka
          radzilem, jestem i bylem taki sam jak moi kupmle. Myslisz, ze ja nie chceialem
          tego zmienic? Jak bylem mlodziutki to sie wstydzilem tego ze podobaja mi sie
          chlopaki, chcialaem tak jak moi koledzy chodzic z dziewczynami za reke, do kina
          itd. Nawet zmuszalem sie do tego, zeby przespac sie z dziewczyna z nadzieja, ze
          mi sie spodoba. Domyslasz sie co z tego wyniknelo, nie? Nie dosc, ze u mnie nic
          nie dygalo to i dziewczyny wpedzalem w kapleksy bo czuly sie winne, za to ze ja
          nie potrafie. Oczywiscie to nie byla ich wina. Na szczesc dosyc wczesnie
          poradzilem sobie z moja 'nienormalnoscia' dzieki znakomitemu psychologowi,
          ktory mi uwiadomi, ze sie nie zmienie i nikt mnie nie zmieni. Urodzilem sie
          gejem i gejem umre. Nie bede cie wiecej przynudzal moja historia,
          konserwatywnymi rodzicami i tym, ze zbyt czesto spotykam sie z niechecia do
          homosi. No coz, taki swiat jakcy ludzie, trzeba sie z tym pogodzic.

          > alez ja nigdzie nie napisalam, ze jestem psychologiem, wiec nie wiem skad
          takie
          >
          > przypuszczenie?

          To byla tylko taka mala ironia;-))


          • do.ki Re: Witaj ponownie :) 20.03.07, 16:38
            Gość portalu: gej napisał(a):

            > Nie potrzebuje wspolczucia, nie ma powodu by mi wspolczuc.

            To po co napisales, ze moje slowa sprawily Ci bol?
            Przeciez nie po to, zeby zamknac mi usta, prawda? Czy uwazasz, ze jesli jakies slowa, chocby prawdziwe, byly dla kogos tam przykre, to nalezy powstrzymac sie od ich wypowiadania?

            Jasne, ze przykro mi, ze moje slowa sprawiaja Ci przykrosc, ale co ja poradze na to, ze poki co wydaja sie prawdziwe?

            > To twij problem skoro jestes nieodporna na propagande i chamskie prowokacje.
            > Pretensji do nikogo nie mam, do ciebie tez nie za niechec do homo.

            Mozna by odpowiedziec: to twoj problem, jesli wolisz wierzyc w politpoprawna propagande, ale badz swiadom, ze nie wszyscy sie z ta propaganda zgadzaja, bo uwazaja ja za falsz.

            > Ja jestem NORMALNY, taki sam jak twoi kiledzy, taki sam jak moi
            > koledzy, roznimy sie tylko tym, ze oni sypuiaja z dziewczynami a ja z facetami.
            >
            > Poza tym, niczym sie nie roznimy, chodzimy razem na pike, do restauracji, do
            > pracy, mamy wszystkie konczyny, w szkole zawsze sobie tez dobrze z nauka
            > radzilem, jestem i bylem taki sam jak moi kupmle.

            Nie mam watpliwosci co do podobienstw miedzy nami i nie mam watpliwosci, ze we wszystkich wymienionych dziedzinach jestes, jak to okresliles, normalny. Nienormalnosc dotyczy tego, czego nie wymieniles, ale i to mi nie przeszkadza, dopoki:
            - nie probujesz udowadniac ze jednak jestes i w tej dziedzinie normalny. nie jestes. Gdybys byl, spalbys z zona;
            - nie afiszujesz sie z tym. Nie bierz tego do siebie, nie wiem czy bierzesz udzial w paradach homoseksualistow. Uwazam, ze osoby manifestujace swoje preferencje seksualne publicznie sa jednak...no, jak rzec? Nie calkiem normalne chyba? Bo co to q..wa kogo obchodzi? Nie czuje potrzeby manifestowania mojej heteroseksualnosci, nie chodzilbym na straight parades gdyby takie byly i w ogole sfera sesualna nie jest do obnoszenia sie z nia na ulicy.
            - nie domagasz sie z tytulu swojego homoseksualizmu jakis praw jako mniejszosc. Twoja seksualnosc jest sprawa prywatna i nijak ma sie do zycia publicznego/spolecznego.

            > No coz, taki swiat jakcy ludzie, trzeba sie z tym pogodzic.

            O, i to jest sluszne nastawienie. Myslisz, ze nie boli mnie gdy na przyklad bywalec albo byly wyjezdzaja tu ze swoim socjalizmem? To boli, bo socjalizm powoduje marnowanie mojego zycia- a jednak trwa. I wymienieni koledzy maja prawo do gloszenia socjalistycznych idiotyzmow, a ja musze sie z tym pogodzic, choc jasne jest, ze gdyby dali spokoj, wszystkim nam byloby lepiej na swiecie.
            • Gość: gej Re: Witaj ponownie :) IP: 136.173.62.* 20.03.07, 18:00
              do.ki napisał:

              > Nie potrzebuje wspolczucia, nie ma powodu by mi wspolczuc.
              >
              > To po co napisales, ze moje slowa sprawily Ci bol?

              Po to zebys o tym wiedzial, a nie po to bys mi wspolczol. Wspolczuc mozna
              komus kto ma problemy, mu sie zle wiedzie, jest chory itd. Mnie to wszystko nie
              dotyczy, wiec nie ma powodu mi wspolczuc.

              > Przeciez nie po to, zeby zamknac mi usta, prawda? Czy uwazasz, ze jesli
              jakies
              > slowa, chocby prawdziwe, byly dla kogos tam przykre, to nalezy powstrzymac
              sie
              > od ich wypowiadania?

              Jesli sa prawdziwe to sobie pisz, ale jesli nie to lepiej sie powstrzymac. I
              mysle, ze lepiej bys zrobil gdybys homoseksualizmu nie nazywal kalectwem bo to
              nieprawda.


              Nienor
              > malnosc dotyczy tego, czego nie wymieniles, ale i to mi nie przeszkadza

              to nie jest nienormalne tylko inne. Czy wszystko co jest inne jest nienormalne?
              Dla mnie nie. Na parady zadne nie chodze, ale zwroc uwage na to, ze na takie
              parady generalnie chodzi sie nie po to by krzyczec jestem gejem, lesba i glosic
              to calemu swiatu, tylko na zasadzie demonstracji by wskazac na to ze cos nam
              sie nie podoba, cos bysmy chcieli zmienic. Ja osobiscie zadnych zmian sie nie
              domagam, jest mi dobrze tak jak jest, zenic sie nie zamierzam ;-)

              • do.ki Re: Witaj ponownie :) 20.03.07, 19:26
                > Po to zebys o tym wiedzial, a nie po to bys mi wspolczul.

                Dziekuje, ale ja to juz wczesniej wiedzialem.

                > Jesli sa prawdziwe to sobie pisz, ale jesli nie to lepiej sie powstrzymac. I
                > mysle, ze lepiej bys zrobil gdybys homoseksualizmu nie nazywal kalectwem bo to
                > nieprawda.

                Wolisz "ulomnosc"? Juz wczesniej porownywalem homoseksualizm do daltonizmu, czyli do ulomnosci, ktora nie rzuca sie w oczy i nijak nie obciaza, po porstu wyklucza cie z pewnych rzeczy w zyciu.

                Gdyby moje dziecko oswiadczylo mi, ze jest homosiem, przyjalbym to do wiadomosci jako rodzaj malo obciazajacego kalectwa i jako takie musialbym zaakceptowac. To mialem na mysli.

                > tylko na zasadzie demonstracji by wskazac na to ze cos nam
                > sie nie podoba, cos bysmy chcieli zmienic

                OK. Poniewaz zadanie zmian jest w tym przypadku nieuzasadnione, sprawe pozostawiam bez dalszego ciagu, chyba ze geje jednak cos tam przeforsuja, wtedy moj sprzeciw bedzie uzasadniony.


                > Ja osobiscie zadnych zmian sie nie
                > domagam, jest mi dobrze tak jak jest, zenic sie nie zamierzam ;-)

                No i OK. Twoje zycie, Twoja sprawa. Nic mi do tego.
                • byly_eurokrata Re: Witaj ponownie :) 20.03.07, 19:36
                  do.ki napisał:
                  > tylko na zasadzie demonstracji by wskazac na to ze cos nam
                  > > sie nie podoba, cos bysmy chcieli zmienic
                  >
                  > OK. Poniewaz zadanie zmian jest w tym przypadku nieuzasadnione, sprawe
                  pozostaw
                  > iam bez dalszego ciagu, chyba ze geje jednak cos tam przeforsuja, wtedy moj
                  spr
                  > zeciw bedzie uzasadniony.
                  - hm, doki, o ile wiem, przyjales obywatelstwo belgijskie, a co czytamy:
                  Of je nu op mannen of op vrouwen valt, voor de stad Brussel zijn al haar
                  inwoners gelijk. De stad wil dan ook elke discriminatie van holebi’s uit de
                  wereld helpen.

                  Sinds de anti-discriminatiewet is het wettelijk verboden om iemand te
                  discrimineren op grond van zijn geaardheid. Sinds juni 2003 is België het
                  tweede land ter wereld, na Nederland, waar het huwelijk werd opengesteld voor
                  koppels van hetzelfde geslacht (het zgn. homo-huwelijk - voor meer informatie
                  kun je hier klikken). Sinds 2004 is het « homo-huwelijk » ook toegelaten
                  tussen een Belg en iemand van Buitenlandse herkomst.

                  België is dus een land waar holebi's wettelijk alvast dezelfde rechten hebben
                  als hetero's. In de praktijk is er natuurlijk nog werk aan de winkel. Een open
                  geest, respect en begrip voor mensen die 'anders' zijn, ... dwing je niet met
                  wetten af

                  Jestes wiec w Twoim kraju mniejszoscia, ktora nie akceptuje praw dla gejow, bo
                  skoro Belgia jako drugi kraj na swiecie wprowadzila mozliwosc zawierania
                  zwiazkow partnerskich przez gejow, to znaczy, ze musialo byc na to przyzwolenie
                  spoleczne WIEKSZOSCI

                  > > Ja osobiscie zadnych zmian sie nie
                  > > domagam, jest mi dobrze tak jak jest, zenic sie nie zamierzam ;-)
                  >
                  > No i OK. Twoje zycie, Twoja sprawa. Nic mi do tego.
                  - to jest typowe: jestem tolerancyjny tylko wobec zachowan, ktore akceptuje.
                  Dziwne pojmowanie tolerancji.
                  • Gość: Doki Re: Witaj ponownie :) IP: *.dsl.scarlet.be 20.03.07, 22:38
                    > Jestes wiec w Twoim kraju mniejszoscia, ktora nie akceptuje praw dla gejow, bo
                    > skoro Belgia jako drugi kraj na swiecie wprowadzila mozliwosc zawierania
                    > zwiazkow partnerskich przez gejow, to znaczy, ze musialo byc na to przyzwolenie
                    > spoleczne WIEKSZOSCI

                    Po pierwsze: akceptuje ROWNOSC praw obywateli, w czym nie mieszcza sie zadne szczegolne prawa gejow.

                    Nie uwazam dyskryminacji za brzydkie slowo, a wszelkie deklaracje o niedyskryminacji uwazam za puste i/lub niewyrazne.

                    Co zas do akceptacji wiekszosci spoleczenstwa to nie pamietam juz dokladnie jaki odsetek popieral malzenstwa homo w czasie gdy ustawa byla glosowana, ale to nie byla wiekszosc wyrazna, jesli w ogole byla. Ot, lobby gejowskie zadzialalo.

                    Po kolejne: stosuje sie do zasady M. Twaina: ilekroc znajdziesz sie po stronie wiekszosci, powinienes zastanowic sie nad swoimi pogladami (luzne tlumaczenie). Ja wcale nie daze do bycia z wiekszoscia, wrecz przeciwnie, w kazdym spoleczenstwie wiekszosc stanowia durnie, wiec co to dla mnie za towarzystwo.

                    Po ostatnie: skoro jestem w mniejszosci to sugerujesz, ze z tego tytulu przysluguja mi jakies prawa? Jak gejom?
                • Gość: asiunia Re: Witaj ponownie :) IP: *.dyn.luxdsl.pt.lu 20.03.07, 20:13
                  do.ki napisał:

                  > Wolisz "ulomnosc"?

                  Wydaje mi sie, ze o kalectwie badz ulomnosci (pojecia nacechowane negatywnie)
                  moznaby mowic tylko wtedy gdyby kolega wogole nie byl w stanie uprawiac seks.
                  A skoro z facetami potrafi, a z kobietami nie, to ulomnym nie jest, jest po
                  prostu inny niz Ty na przyklad. A innosc, niekoniecznie musi byc negatywna -
                  moze, ale nie musi. Tak uwazam ja :)
                  • Gość: Doki Re: Witaj ponownie :) IP: *.dsl.scarlet.be 20.03.07, 22:39
                    > Wydaje mi sie, ze o kalectwie badz ulomnosci (pojecia nacechowane negatywnie)
                    > moznaby mowic tylko wtedy gdyby kolega wogole nie byl w stanie uprawiac seks.
                    > A skoro z facetami potrafi, a z kobietami nie, to ulomnym nie jest

                    Jak to nie? Nie moze miec normalnych, zdrowych stosunkow heteroseksualnych.

                    A negatywna konotacja przy ulomnosci badz kalectwie podpada pod dyskryminacje... Asiunia, Tobie nie wolno, Ty jestes politpoprawna...
                    • asiunia.lux Re: Witaj ponownie :) 20.03.07, 23:16
                      Gość portalu: Doki napisał(a):

                      > Jak to nie? Nie moze miec normalnych, zdrowych stosunkow heteroseksualnych.

                      A Ty nie mozesz miec normalnych, zdrowych stosunkow homoseksualnych.
                      Ulomny jestes czy co? Nie jestes.

                      (wiem, wiem, homoseksualne stosunki nie sa normalne i zdrowe)
          • paczula8 Re: Witaj ponownie :) 20.03.07, 22:47
            > > jak juz wczesniej wspomnialam zastosowales tu argument odwolujacy si edo
            > > wspolczucia, z ktorym bardzo trudno dyskutowac ... ja jednak sprobuje... :)
            >
            > Nie potrzebuje wspolczucia, nie ma powodu by mi wspolczuc.

            Nie zrozumiales ... napisalam, ze uzyles argumentu odwolujacego sie do
            wspolczucia (emocji). To taki chwyt erystyczny, majacy za zadanie wywolac
            poczucie winy, wyrzuty sumienia, wspolczucie ... sorry, ze ja to tak na zimno,
            ale po pierwsze jest to nie calkiem czyste zagranie (absolutnie nie posadzam
            Ciebie o swiadome uzycie tego argumentu:)), a po drugie - nie lubie kiedy w
            dyskusji emocje biora gore nad rozumem... :)


            > > Mam tego swiadomosc, choc uwierz mi, ze nie jest moim zamiarem ranienie
            > > czyichkolwiek uczuc, z reguly w dyskusji uzywam argumentow merytorycznych,
            >
            > Dobrze ze napislas sama 'z regoly'. Nie musisz robic osobistych wycieczek,
            > ale wystarczy, ze porownujesz calowanie sie facetow do smarkania przez
            > palace. Generalizowanie jest nieraz bardziej krzywdzace, niz wycieczka
            > osobieta.

            jakie generalizowanie? o czym Ty piszesz? i czy wiesz dla ilu ludzi smarkanie
            przez palce jest czynnoscia calkowicie normalna? calowanie sie dwoch facetow
            tez, no niekoniecznie dla tych samych ludzi ... ;)


            > > Drogi Geju, moze ciezko Ci to zrozumiec, ale tak naprawde to JA sie
            bronie ...
            > > to JA sie czuje atakowana przez DZIALACZY gejowskich, przez ich nachalna
            > > propagande i chamskie prowokacje, to DO NICH miej pretensje o narastanie u
            > > hetero niecheci wobec zwyklych, przemilych skadinad homoseksualistow.
            >
            > To twij problem skoro jestes nieodporna na propagande i chamskie prowokacje.

            Blad, gdybym byla nieodporna pisalabym cos dokladnie innego niz pisze :)


            > Pretensji do nikogo nie mam, do ciebie tez nie za niechec do homo.

            Kolejny blad (prosze, czytaj uwaznie to co pisze), nie odczuwam niecheci do
            homo, odczuwam niechec do dzialaczy homo, dzialaczek femini, dzialaczy
            zielonych ... chyba po prostu mam uczulenie na dzialaczy ... :)


            Dalej identycznie jak u Dokiego (i jak tu sie nie podniecac;))


            pozdrawiam:)

            paczula

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka