Dodaj do ulubionych

przedszkole europejskie - krytyka

IP: *.winn.cable.ntl.com 06.06.09, 20:04
moj 3-latek zaczal niedawno chodzic do przedszkola unijnego i jestem
rozczarowana. Dzieci biegaja w butach caly dzien. Jest brudno juz
rano, wieczorem sa doslownie gory piachu. Dzieci sa ubierane za
cienko na dwor. Ja malego rozbieram z grubszych rzeczy jak
przychodze bo temperatura w pomieszczeniach to 24 stopnie a nie
wiem, kiedy wyjdzie na dwor. Potem jak wracam, maly na dworzu a
ciuchy na sali. i zimny wiatr na dworzu. Juz byl przez to chory.
Jedzenie podaja tak gorace, ze jeszcze paruje. Jak trzylatek moze to
jesc, nie parzac sie? Zabieraja raz dwa zanim zdazy wystygnac. Moj
maly czesto nie chce nic albo prawie nic jesc, a oni dalej nie
daliby mu jedzenia z domu. Jak tak dalej pojdzie, to zaglodza go na
smierc. Jak mozna byc tak bezdusznym? Na moja uwage, czy moze
dostawac cos innego w poludnie, bo ma inny rytm, odpowiadaja, ze
musi sie przyzwyczaic do rytmu belgijskiego. Raz cos u nic zjadl i
potem wymiotowal. Do dzis jest chory. Albo daja po jednej twardej
truskawce z lodowki w calosci. Moje dziecko juz sie kilka razy taka
truskawka dusilo, dlatego kroje mu na kawalki, ale kroic dla
wszystkich dzieci, to za duzo roboty dla nich. Najgorsze jest, ze
maly chodzi glodny caly dzien przez te ich glupie zasady. Przeciez
te dzieci pochodza z roznych kultur, jak mozna wymagac, zeby
wszystkim to samo smakowalo? W czym problem z podawaniem jedzenia
domowego? Co moge z tym zrobic, gdzie sie poskarzyc? Rozmawialam juz
z "panelem", ale to nic nie dalo, powiedzieli, zeby poczekac do
konca miesiaca (!) a potem sie zobaczy. Nie wierze, ze do tej pory
cos sie polepszy!
Obserwuj wątek
    • Gość: mama na liscie Re: przedszkole europejskie - krytyka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.09, 20:57
      Faktycznie brzmi okropnie. Ja mam w Polsce 2 dzieci w przedszkolu
      prywatnym i maja tam swietna opieke. Az nie wiem czy chciec, zeby
      mnie szybko zatudnili z listy EPSO, na ktorej jestem, czy lepiej,
      zeby dzieci zdarzyly dorosnac do szkoly....
      • Gość: anbxl Re: przedszkole europejskie - krytyka IP: *.access.telenet.be 06.06.09, 21:52
        Uwazam,ze....super przesadzasz....Pewnie chodzi ci o unijny zlobek
        skoro maly ma 3 latka.Akurat tak sie sklada,ze od kwietnia do
        sierpnia 2008 pracowalam we wszystkich unijnych zlobkach i mam
        porownanie wszystkich.Bylam "volante" tzn zastepowalam osoby na
        urlopie,zwolnieniu,dzieki czemu mialam okazje poznac wszystkie
        najstarsze grupy (2-3 latkow).Wg moic obserwacji to najlepszym jest
        zlobek rady,potem jednoczesnie Palmerstone,Beaulieu,Geneve i na
        koncu Clovis.Ale wszedzie panuja takie same zasady i przepisy.Zlobki
        te pracuja wg metody znanego psychologa-inowatora,Wegra (zapomnialam
        nazwiska).Opiekunki sa pod stala obserwacja swoich szefow i
        psychomotorykow,pielegniarek,lekarki. Zapewniam ciebie,ze do kazdego
        dziecka jest podejscie indywidualne i jezeli np dziecko nie chce
        jesc to jest to zglaszane pielegniarce i lekarce.Menu dla wszystkich
        zlobkow uklada jeden dietetyk-specjalista.Sama bylam zaskoczona,ze
        maluchom daje sie np salatke z pomidorow i cebuli czy oliwki,ale
        skoro specjalisci uwazaja,ze to jest dobre....Zawsze mozesz zglosic
        swoje uwagi,ale z powodow higienicznych,etc nie mozesz przynosic
        swojego jedzenia,to jest zabronione.Muzulmanie (takich jest sporo w
        zlobkach unijnych) dostaja osobne menu.Najczesciej jedzenie
        dostarczane jest o 11h w termosach i 3 latki jedza ok 11.15-
        11.30h,rozstawia sie wszystkie talerze,najpierw jest rentre czyli
        warzywa,potem miseczka zupy+ chleb,a na koncu drugie danie i
        deser.Kazda opiekunka ma swoj stolik,przy ktorym siedzi kilkoro
        dzieci (maja swoje stale miejsca) i opiekunka pomaga im jesc,jest
        prikaz,ze jezeli sa klopoty z jedzeniem to nalezy natychmiast
        zglosic lekarzowi lub pielegniarce.Co do ubiotu,to zawsze mozesz
        powiedziec,ze jak dzieci beda wychodzic na podworko to zeby zalozyc
        dodatkowy sweterek,latem wymaga sie od rodzicow czapki i kremu
        ochronnego.W Belgii wszedzie chodza w butach,ale zawsze mozesz dac
        jakies lzejsze obuwie...Majac doswiadczenie sprzed wielu lat we
        flamandzkiej szkole (pierwsza grupa) i unijnym zlobku (ostatnia
        grupa-3 latki) gdybym miala wybierac-wybralabym unijne wlasnie ze
        wzgledu na multi-culti.Te maluszki porozumiewaja sie miedzy soba i
        czesto juz w wieku 3 lat znaja wiele slow w innych jezykach,maja
        dodatkowe zajecia np plastyczne,motoryczne ze specjalistami. Co do
        personelu-to znam wszystkie "stale" opiekunki z 2-3 latkow i jak
        wszedzie to sa rozne kobiety...obce maja najczesciej wyzsze
        wyksztalcenie,w Clovis jest Wloszka (Marta,starsza pani)
        fantastyczna kobieta,prawdziwa mama,dzieci ja uwielbiaja,inne
        opiekunki to najczesciej tutejsze,a wiadomo,ze tutaj opiekunka jest
        sie po szkole zawodowej,a wiec...czasem ich dyskusje w czasie przerw
        mnie przerazaly (opowiesci o facetach,dyskotekach,fatalaszkach i
        rodzicach dzieci,nieraz mialam wrazenie,ze uwazaly siebie za kogos
        lepszego niz rodzice,a tymczasem byly,sa proste baby zakompleksione)
        W Clovis (w tamtym roku) pracowaly i slyszalam,ze dalej pracuja (te
        co nie mialy bezterminowych kontraktow,zarabialy po 1300€,mniej niz
        interimaire) pod presja,baly sie ze nie zalicza egzaminow i straca
        prace.
        Jeszcze raz ci powtarzam znajac belgijskie i unijne zlobki te unijne
        nie sa zle.Oki,ty widzisz to co zle jako matka,ale zastanow sie
        zanim bedziesz skladac skargi,bo to jedna klika-od
        sekretarki,dyrektorki,po opiekunki to wszystko kolezanki i tylko
        mozesz zaszkodzic swojemu dziecku....bo tu przestrzega sie scisle
        roznych przepisow i zawsze bedzie ok dla nich,a ty wyjdziesz na
        pieniaczke,a takich nie lubi sie.A co do chorob,to normalne,ze takie
        male dziecko choruje czesto,a jak chodzi do Clovis to jeszcze
        czesciej....Moze jak naprawde uwazasz,ze jest zle to sprobuj po
        cichu bez skarg przeniesc dziecko do innego zlobka (jezeli jest w
        Clovis to probuj do Palmerston,duzo mniejszy i bardziej "rodzinny")
        Jezeli masz jeszcze jakies pytania to mozesz pisac na priva
        • Gość: anbxl Re: przedszkole europejskie - krytyka IP: *.access.telenet.be 06.06.09, 22:20
          wczesniej zapomnialam napisac,ze jezeli twoj syn jest w najstarszej
          grupie zlobkowej (3-4 lat)to moze trafic np w Clovis do Marty.A
          jezeli jest w grupie zlobkowej to wg ich projektu od samego poczatku
          ma 3 te same opiekunki (jezeli ktoras po drodze nie odeszla:koniec
          kontrakt i brak egzaminu cast,choroba,dlugi urlop) + co roku
          stazystke.Wg projektu dzieci od pierwszej grupy zlobkowej do
          ostatniej powinny miec te same opiekunki,a wiec jest
          czas,zeby "dograc sie"
          • Gość: fujara Re: przedszkole europejskie - krytyka IP: 88.207.196.* 06.06.09, 22:56
            Ten Wegier-Psycholog powinien sie zajac toba.

            A co do dzieci. Im wczesniej sie oswoja z ta lokalna pogoda tym
            lepiej dla nich - beda mniej chorowac.
            • Gość: anbxl do fujara IP: *.access.telenet.be 06.06.09, 22:59
              Twoje komentarze pod moimi postami sa zlosliwe i nie na temat...:-))
              Pewnie miales zly dzien,nie martw sie jutro bedzie lepiej... :-))
              A ten twoj post swiadczy,ze nie masz pojecia o zlobkach i o
              dzieciach...
        • Gość: mam juz dosc Re: przedszkole europejskie - krytyka IP: *.winn.cable.ntl.com 07.06.09, 00:09
          wlasnie, ze nie jest zglaszane. jak pewnego dnia w ogole nic nie
          zjadl, to opiekunka poinformowala mnie o tym, jak sie jej wyraznie
          zapytalam. inaczej pominelaby to milczeniem. ale dzien mial super
          w/g jej informacji. to, ze nic nie zjadl to maly szczegol. salatki
          moga podawac, moj maly i tak tego nie zje, wiec co za roznica, co
          podaja. dobre, z powodow higienicznych nie moge przynosic jedzenia.
          z powodow higienicznych panny powinny dzieciom zmieniac buty. a tego
          nie robia, nawet jak przyniose kapcie. zauwazylam, ze jak sama mu
          zmienialam, to jak przychodzilam, to byl jeszcze w kapciach, jak
          nie, to w butach, czyli w ogole nie zmienialy, chociaz kapcie staly
          na polce. jak przynioslam raz czapke z daszkiem, to maly byl caly
          dzien na dworzu a czapka na sali. jedna z tych przedszkolanek nigdy
          sie nie usmiecha, jest jakas oschla. taka osoba nie powinna pracowac
          z dziecmi.
          co masz na mysli mowiac: "moge dziecku zaszkodzic"? sugerujesz, ze
          beda sie mscic?
          jak mam go po cichu przeniesc do innego przedszkola, jak wszyscy tam
          to jedna wielka klika jak powiedzialas? panie z sekretariatu zaraz
          dadza znac. zreszta kto wie, czy gdzie indziej jest lepiej.
          • Gość: anbxl Re: przedszkole europejskie - krytyka IP: *.access.telenet.be 07.06.09, 10:13
            1/Butow nie beda zmieniac,bo to nie nalezy do ich obowiazkow
            2/jedzenie,po obiedzie zawsze robi obchod pielegniarka lub lekarka i
            uwierz mi kazda opiekunka zglasza jak sa problemy
            3/ty caly czas nie jestes przy dziecku,zapewniam ciebie,ze pilnuje
            sie tego,aby jak trzeba dzieci zakladaly czapki.Wszystko zalezy odd
            tego czy sa na tarasie (Clovis) czy na podworku
            4/tu w Belgii panuje tzw "zimne wychowanie",a ty moze zbytnio
            przejmujesz sie,co jest normalne
            5/nie napisalas czy chodzi o Clovis,ale to tam spotkalam takie
            naburmuszone opiekunki,ktorych personalne problemy przerastaly,ale
            takie osoby znajdziesz w kazdym srodowisku....Bo i tam spotkalam
            wspaniale opiekunki,ktore mialy fantastyczny kontakt z dziecmi
            6/napisz do mnie na priva podam ci jedno nazwisko.Mysle,ze z ta
            Greczynka bedziesz mogla porozumiec sie,ona odpowiada za personel
          • Gość: Zofia Re: przedszkole europejskie - krytyka IP: *.access.telenet.be 07.06.09, 16:53
            A o jaki zlobek chodzi?
          • klee Niemieckie przedszkole 08.06.09, 10:50
            Sugestia anbxl i mnie zdumiała. To by przecież nie był już brak
            profesjonalizmu nawet, ale jakieś odczłowieczenie. Pracowałem rok w
            przedszkolu w Niemczech. Wszystkie sugestie i pretensje rodziców
            traktowaliśmy poważnie, omawialiśmy na zebraniach, szukaliśmy
            rozwiązań. A jeśli się już jakiejś mamy nie lubiło, to tendencja
            była raczej odwrotna, otaczało się dziecko bardziej troskliwą
            opieką - skoro ma szurniętą matkę, nich mu chociaż u nas będzie
            dobrze. Uważam, że myślenie: "będę siedzieć cicho, bo sobie tylko
            pogorszę", jest szkodliwa i trąci mi poprzednią epoką.

            To, co piszesz, bardzo ciekawe, choć oczywiście jako ciekawostkę
            można to sobie traktować, jak się nie ma dziecka w tym przedszkolu.
            W głowie mi się nie mieści, żeby dzieci miały biegać cały dzień w
            butach (czy ja to dobrze zrozumiałem?). U nas to raczej my
            zwracaliśmy rodzicom uwagę, że dają dzieciom ubranka nieodpowiednie
            do pogody, nie odwrotnie. I z zasady spełnialiśmy każdą zachciankę
            rodziców.

            Staraj się o dobro swojego dziecka. Czy to będzie wywalczenie
            czegoś, czy znalezienie opiekunki, czy przystanie na to, że
            marznięcie podczas zabawy nie jest aż takie złe. Powodzenia!
    • Gość: kropaa Re: przedszkole europejskie - krytyka IP: *.154-64-87.adsl-dyn.isp.belgacom.be 07.06.09, 11:44
      Dzieci biegaja w butach caly dzien.
      >>> jak wszedzie - trzeba zaakceptowac
      Juz byl przez to chory.
      >>> to bedzie jeszcze z piec razy a potem mu przejdzie
      Moj maly czesto nie chce nic albo prawie nic jesc,
      >>> zglodnieje, to zachce
      a oni dalej nie daliby mu jedzenia z domu.
      >>> a czemu maja dawac?
      Jak tak dalej pojdzie, to zaglodza go na smierc.
      >>> nie zaglodza - dzieci tez maja instynt samozachowawczy ;)
      odpowiadaja, ze musi sie przyzwyczaic do rytmu belgijskiego.
      >>> I dobrze odpowiadaja - a jak sobie wyobrazasz prowadzenie 15 dzieci w grupie
      i kazdego wedlug innego rytmu?

      Przeciez te dzieci pochodza z roznych kultur, jak mozna wymagac, zeby
      wszystkim to samo smakowalo? W czym problem z podawaniem jedzenia
      domowego?
      >>> Nie kumam - to po co oddawac do zlobka, skoro nie chcesz go przyzwyczaic do
      zycia w multikulturowej grupie?
      • Gość: anbxl Re: przedszkole europejskie - krytyka IP: *.access.telenet.be 07.06.09, 17:54
        >>> I dobrze odpowiadaja - a jak sobie wyobrazasz prowadzenie 15
        dzieci w grupie
        i kazdego wedlug innego rytmu?

        Przeciez te dzieci pochodza z roznych kultur, jak mozna wymagac,
        zeby wszystkim to samo smakowalo? W czym problem z podawaniem
        jedzenia domowego?
        ---------------
        w odgornych przepisach nt higieny.Codziennie i wszystko (jedzenie
        lacznie z ciastkiem i mlekiem,owocem) trzeba odkladac z kazdej grupy
        do specjalnych pojemnikow,ktore w razie zatrucia lub innych
        problemow sa badane.Wyobraz sobie,ze paru rodzicow przyniesie swoje
        jedzenie i co???Brac po kawalku do badania???? Jest tylko specjalne
        menu dla muzulmanow,a tych podobno jest coraz wiecej


        I dobrze odpowiadaja - a jak sobie wyobrazasz prowadzenie 15 dz
        ieci w grupie i kazdego wedlug innego rytmu?
        ---------------------
        Szczerze to nigdy nie mialam 15 dzieci w jednym dniu,gdyz czesto
        jest spora rotacja (choroby,wyjazdy rodzicow i rozne inne
        przypadki,bardzo czesto dzieci sa odbierane po obiedzie,przed
        spaniem lub po przez nianie lub dziadkow).W zlobku rady bardzo
        czesto zdarzalo sie,ze na 3-5 dzieci bylo 4-5 osob personelu (3
        opiekunki+ stazystki)

        >>> Nie kumam - to po co oddawac do zlobka, skoro nie chcesz go
        przyzwyczaic do zycia w multikulturowej grupie?

        A ja troche rozumiem,bo jak swego czasu moja starsza corke dawalam
        do belgijskiego zlobka to tez bylam przerazona warunkami,ktore
        widzialam patrzac z zewnatrz.Dlatego mlodsza corka byla u niani. Ale
        jak widzialam wszystko od srodka i moge porownac z belgijskimi
        zlobkami unijne to polecam unijne.Moze warto zauwazyc pozytywne
        strony-czy to w zlobku dziecko nauczylo sie mowic,spiewac proste
        piosenki,opowiada swoimi slowami co danego dnia robilo (kazdy zlobek
        ma specjalne lokale do zajec motoryczno-artystycznych,ktore to
        prowadza specjalisci i trzeba zobaczyc jak wowczas te maluchy
        fantastycznie bawia sie,w belgijskich zlobkach nie ma takich
        mozliwosci.Troche szkoda,ze zlobek na BU nie ma prawdziwego placu
        zabaw tylko dzieci bawia sie przy wejsciu lub na sali zabaw
    • mary_an Re: przedszkole europejskie - krytyka 07.06.09, 19:05
      Opiekowalam sie kiedys belgijskimi dziecmi - na poczatku bylam lekko przerazona
      - lazily samopas, dzidzia 7 miesiecy siedziala na trawniku i wcinala wszystko
      dookola - piasek, trawe, robaki; maluchy w zimie porozbierane, sine raczki z
      zimna, starsze dzieci w krotkim rekawku, jak ja w swetrze i kurtce. Obiad byl
      dla wszystkich, jak dziecko nia chcialo jesc to nie jadlo, ale zwykle jadly, bo
      przeciez byly glodne, a nic innego nie bylo do wyboru. I musze przyznac, ze
      nigdy nie chorowaly, jak sa jeszcze male to pare razy - zwykle nie dostawaly
      zadnych lekow tylko lazily takie zasmarkane i kaszlace. Ale potem jak juz mialy
      5 lat i wiecej to nigdy nie chorowaly, ulubiona zabawa starszych dzieci (8-12
      lat) bylo bieganie na boso po sniegu. Dla mnie niewyobrazalne, one potem nie
      mialy nawet kataru.

      Porownuje to do dzieci w Polsce, cieplo poubieranych, trzymanych w
      cieplarnianych warunkach, karmionych tylko tym co lubia, pelna higiena - a
      dzieci ciagle chorowaly, mialy alergie. Te belgijskie, ktore jedza ziemie,
      chodza porozbierane i zakatarzone, obiad albo zjedza albo i nie - nigdy nie
      chorowaly (od pewnego momentu). Znajomy dwunastolatek raz w zyciu nie byl w
      szkole, bo sie czyms zatrul i wymiotowal. Jego rodzenstwo nigdy nie opuscilo
      szkoly z powodu choroby, bo po prostu nigdy nic im nie dolegalo. Dla mnie to
      jest niewiarygodne i tego moim zdaniem powinni uczyc rodzicow - przynajmniej te
      dzieci sa silne, odporne i zdrowe. Moze troche przesadzasz, z moich obserwacji
      wynika, ze taki zimny wychow przynosi tylko pozytywne efekty w przyszlosci.
    • b_a_l_b_i_n_k_a Re: przedszkole europejskie - krytyka 08.06.09, 10:33
      Ja mam synka w tym "niedobrym" Clovis. Zaczal tam chodzic, jak mial
      5 miesiecy. Teraz ma poltora roku.
      W naszej grupie dzieci maja zmieniane buty pod koniec dnia, kiedy
      zbliza sie pora wychodzenia do domu, wiec pewnie chodzi o to, zeby
      sie ich szybciej pozbyc, kiedy pojawia sie rodzice :) Mi to nie
      przeszkadza, sala jest potem sprzatana, wiec rano maluchy bawia sie
      na czystej podlodze.
      Moj syn jest na scislej diecie ze wzgledu na silna alergie i mimo to
      i tak je jedzenie przygotowywane pod okiem zlobkowego dietetyka. Nie
      wolno przynosic nic z domu, wlasnie ze wzgledu na ryzyko zatrucia.
      To jedyny sposob zeby to jakos kontrolowac.
      Zreszta naprawde, kiedy maluch ma jakies problemy, tak jak moj,
      widac prawdziwe zainteresowanie i chec pomocy zarowno ze strony
      opiekunek jak i medical service. Mimo ze opieka nad moim synkiem
      wymaga od nich dodatkowego wysilku i dzialan, nazwijmy to,
      ponadstandardowych.

      Wiadomo, ze trybu zlobkowego trzeba sie przyzwyczaic, zwlaszcza te
      dzieci, ktore trafiaja tam pozniej niz moj synek. Zapewne dlatego,
      ze takie bardzo male dzieci sa prowadzone wg. swoich indywidualnych
      rytmow i dopiero stopniowo, kiedy koncza rok, sa przestawiane na
      rytm calej grupy.

      Taki juz urok takich placowek i jesli sie nam to nie podoba
      istnieje przeciez wiele innych opcji n.p. opiekunka. Nikt przeciez
      nikogo nie zmusza do posylania dziecka do zlobka.
    • karamela Re: przedszkole europejskie - krytyka 08.06.09, 10:47
      moja prawie 2-letnia coreczka jest w zlobku PE ( najlepszy z
      unijnych) i jestesmy naprawde bardzo zadowoleni. Opieka jest super,
      panie super mile i komunikatywne, swietna opieka medyczna. Moja
      zadnych problemow nie sprawia, je wszystko, nie choruje i jest
      towarzyska wiec moze mam inna perspektywe niz autorka watku. Ale na
      pewno jest b.szeroka wymiana informacji miedzy rodzicami a
      personelem, respektowanie indywidualnych potrzeb dziecka ( w miare
      mozliwosci); znam troche rodzicow innych dzieci uczeszczajacych do
      tego samego zlobka i jeszcze nie slyszalam zadnych negatywnych
      komentarzy na jego temat, zreszta najbardziej obiektywnym miernikiem
      jest fakt ze dziecko chetnie tam chodzi a czasami nawet wieczorem
      ociaga sie z powrotem do domu. Nie wypowiadam sie nt. belgijskich
      zlobkow bo nie mam zadnych doswiadczen w tym temacie.
      • Gość: anbxl Re: przedszkole europejskie - krytyka IP: *.cec.eu.int 08.06.09, 11:11
        Faktycznie ten zlobek uchodzi za najlepszy i choc bywalo,ze tam byly
        3 opiekunki na 3 dzieci to nie byl moim faworytem.Mialam wrazenie,ze
        i tam opiekunki byly "spiete",tak jakby baly sie zrobic cos zle i ze
        to dojdzie do rodzicow.Oczywiscie wszystkie naprawde staraja
        sie.Wowczas byla tam Wegierka (obecnie podobno jest tez Polka)ktora
        nauczyla sie paru slow po polsku i z polskimi dziecmi probowala
        komunikowac sie w ich jezyku.Ale tam jest teraz WIELKI problem,bo
        strasza,ze sprywatyzuja ten zlobek,pracownicy boja sie tego,przez co
        pracuja w stresie.Wszystko zalezy od rodzicow-walczcie,zeby
        pozostalo jak jest....
        I jeszcze przypomnialy mi sie pewne zdarzenia...niektorzy rodzice
        narzekaja na kadre zlobka,a ja moglabym wowczas ponarzekac na
        niektorych (zawsze tych samych) rodzicow.Przyprowadzali dzieci po
        10h kiedy odbywala sie praca w grupach,co destabilizowalo
        zajecia.Ale najgorsi byli (zawsze ci sami,w zlboku rady,Geneve i
        Clovis) spoznialscy.Mialam przyopadki kiedy rodzic przychodzil ok
        19h po dziecko (zlobek do 18h).Na poczatku nic nie mowilam,bo bylam
        interimaire,ale jak moja szefowa dowiedziala sie... to byl
        huragan,bo podobno to nie bylo pierwszy raz,a ci rodzice
        wiedzieli,ze nie bede skarzyc
        • Gość: Ela Re: przedszkole europejskie - krytyka IP: *.56-247-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 09.06.09, 15:24
          Mnie zastanawia jedno - z twojego opisu miejsce, w ktorym zostawiasz
          dziecko nie spelania podstawowych norm bezpieczenstwa chociazby. Po
          co Ty go jeszcze tam prowadzasz na CALY DZIEN? Trzylatek sie dusi
          truskawka? Skacze w trakcie jedzenia, oglada telewizje, ksiazeczki
          czy tez inne cyrki w trakcie jedzenia sie odbywaja?
          Buty dziecka - obecnie na rynku sa tak doskonale buty, ze ja nie
          widze problemu, aby dziecko nosilo ta sama pare butow od godziny 8
          rano do 16. Buty, np. naturino zapinane na rzepy trzylatek moze juz
          umiec zalozyc sam, a na pewno nauczy sie, jesli rodzic mu pozwoli
          ;-). Dzieci sciagaja buty, kiedy np. wychodza z przedszkolnej
          piaskownicy - panie prosza o zdjecie butow po wyjsciu z piasku i
          wysypanie tegoz.

          Posilki - w kazdym zlobku, przedszkolu, szkole w Belgii mozna
          odebrac dziecko na czas posilku i spedzic ten czas razem. To
          tradycja tego kraju. Dlatego rodzice maja m.in. przerwe obiadowa w
          pracy, zeby mogly odebrac dziecko i spedzic ten posilek razem. Jesli
          oczywiscie pracuja w poblizu miejsca, gdzie dzien spedza ich
          latorosl. To ze Ty zostawiasz dziecko w placowce przez 5 dni w
          tygodniu po wiecej niz 8 godzin na dobe, to twoj wybor, twoja
          decyzja. Nie znaczy, ze cala Belgia tak zyje i ze kazdy Belg "zimno"
          wychowuje swoje dzieci. Dzien przedszkolakow zaczyna sie o 8.25,
          jestes w stanie zjesc z dzieckiem wartosciowe sniadanie w domu.
          Dzien przedszkolny konczy sie miedzy 15.20 a 16 - wiec jest i czas
          na podwieczorek i kolacje w domu. Dni, w ktore belgijskie dziecko je
          obiad w placowce sa maksymalnie 4, chyba ze w srody dziecko zostaje
          na caly dzien, nie jest odbierane przez nianie, ciocie, babcie,
          dziadka, mame, tate. Ale to juz Wasz wybor. Instytucja niani
          istnieje w tym kraju, fakt kosztuje pewnie wiecej niz taki zlobek
          dla europracownikow - ale wybor masz, mozesz poslac tam dziecko, ale
          nie musisz. Jesli ani Ty ani maz nie moze zjesc z dzieckiem obiadu w
          trakcie waszej przerwy w pracy, to mozecie wynajac nianie, ktora sie
          tym zajmie i odbierze dziecko na obiad i deser do domu. Bedziesz
          miala wtedy pewnosc, ze zjadlo wartosciowy posilek.
          Wbrew temu co dzis myslisz, to niesamowicie wazne dla zdrowia
          Twojego dziecka, aby mialo uksztaltowany rytm dnia, posilki o
          stalych porach.
          Nie wiem tez skad te opinie o zaniedbanych, zimno wychowywanych
          tutejszych dzieciach. Ale moze takie zycie obserwujecie wokol Was,
          na pewno w stolicy ludzie zyja inaczej.
          W kazdym razie, jesli jestes nieszczesliwa z powodu dziecka, a co
          wazniejsze Twoje dziecko jest niezadowolone z bycia tam gdzie
          jest,to czas na zmiany. Zycie jest krotkie, zapewnij dziecku opieke
          o jakiej marzysz.
          • Gość: anbxl Re: przedszkole europejskie - krytyka IP: *.cec.eu.int 09.06.09, 15:37
            Pozwole sobie odpowiedziec,bo najwyrazniej nie znasz unijnych
            zlobkow.
            1/ nie ma mozliwosci odbioru dziecka na czas jedzenia,tak jest tylko
            w belgijskich przedszkolach
            2/ nie jest dobrze widziane,zeby tak sobie przychodzic po dziecko
            kiedy chce sie.Wiele dzieci jest odbieranych po poobiedniej
            drzemce,ale nigdy przed obiadem
            3/ ceny opiekunek,wielu ma au pair (sutdentki) dochodzace lun
            interne,a taka au pair "legalna" kosztuje obecnie 400-450e/mies,a
            wiec nie jest drozsza od zlobka
            4/ zimne chowy...Ja tez na poczatku bylam zaskoczona takimi i
            zapewniam ciebie,ze to nie byla stolica tylko zach VL. Wszystko
            zalezy od kultury i nawykow i dla mnie to calkiem normalne,ze matka
            ktora kocha swoje dziecko i przyglada sie pewnym sytuacjom z boku
            jest,zaszokowana,zaskoczona,niezadowolona.....
            • Gość: ELa Re: przedszkole europejskie - krytyka IP: *.56-247-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 09.06.09, 15:49
              Wiec skoro mowa o unijnych zlobkach, to po co uogolniac na cala
              Belgie?
              Czy jest przymus poslania dziecka do unijnego zlobka?
              Rodzic zawsze ma wybor, a juz na pewno go ma, jesli dysponuje
              srodkami. Uczestnicy tego forum dysponuja chyba wyzszymi srodkami,
              niz srednia krajowa belgijska?
              Jako matka nie rozumiem jak ktos kto pisze taki pierwszy post,
              jeszcze sidzi spokojnie w pracy, kiedy dziecko spedza czas w takim
              zlobku - dla mnie to szok. To jest przejaw polskiego dbania o
              dzieci?
              Lzy przede mna bryka "Expatica. Expat survival guide" - wybor
              zlobkow, przdszkoli w stolicy macie ogromny. Po co tak meczyc siebie
              i dziecko? No chyba, ze macie prykaz posylania dzieci do unijnych
              zlobkow.
              Oczywistym dla mnie ejst to,ze sie dziecka nie odbiera kiedy sie
              chce, przedszkole to grupa, grupa to zasady. Ale na obiad w
              belgijskim przedszkolu dzicko moze przychodzic do domu lub jesc
              obiad z ordzicami poza przedszkolem. Wiec moze lepiej poslac dziecko
              do nie unijnego przedszkola?

              Argument zmiany obuwia pojawia sie na wiekszosci emigranckich forow.
              W Polsce sie zmienia obuwie, na zachodzie nie - aj brudasy. Ja wole,
              zeby moje dziecko biegalo w naturino, niz w poliestrowych kapciach
              na gumowej podeszwie. Oczywiscie jako swiadomy uzytkownik obuwia;-)
              wiem, ze but jeden dzien sie nosi, drugiego odpoczywa. Wiec dziecko
              ma wiecej niz jedna pare.

              • Gość: anbxl Re: przedszkole europejskie - krytyka IP: *.cec.eu.int 09.06.09, 16:25
                1/tu chodzi o zlobek,a nie przedszkole.Nie spotkalam belgijskiego
                zlobka (moja corka chodzila) gdzie mozna zabrac dziecko na obiad
                2/ pewnie ty masz info z netu lub z mediow,gdzie przedszkoli,zlobkow
                pelno,a rzeczywistosc jest inna i pewnie matki,ktore sa w temacie o
                tym wiedza...Ale pozytywna wiadomosc:OIB podalo ze w 2010/2012
                otworza 2 nowe zlobki
          • Gość: mam juz dosc Re: przedszkole europejskie - krytyka IP: *.winn.cable.ntl.com 09.06.09, 16:08
            maly dusil sie truskawka kiedys w domu, a nie w przedszkolu. jak
            napisala anbxl nie wolno odbierac dziecka na czas obiadu albo
            przychodzic go karmic.
            zostawiam go tam na caly dzien, bo jestem SAMA z nim w Brukseli i
            jakbym go nie zostawiala, to bym nie mogla pracowac na caly etat. U
            mnie pracuje sie w teorii do minimum 16.30. Jak dotad nie udalo mi
            sie wyjsc o tej porze. Przewaznie wychodze o 18.00. Pol etatu nie
            zostalo mi zaproponowane, zreszta nie pokryloby kosztow zycia w
            dwoch krajach.
            do opiekunek nie mam zaufania, musialabym chyba instalowac kamery w
            mieszkaniu, ale przeciez nie skazywalabym go na caly dzien siedzenia
            w domu, wiec jak to skontrolowac co taka opiekunka z nim robi jak
            wychodza?
            • b_a_l_b_i_n_k_a Re: przedszkole europejskie - krytyka 09.06.09, 16:12
              Gość portalu: mam juz dosc napisał(a):


              > zostawiam go tam na caly dzien, bo jestem SAMA z nim w Brukseli i
              > jakbym go nie zostawiala, to bym nie mogla pracowac na caly etat.
              U
              > mnie pracuje sie w teorii do minimum 16.30. Jak dotad nie udalo mi
              > sie wyjsc o tej porze. Przewaznie wychodze o 18.00.

              Popros o flexi time, wtedy bedziesz mogla sobie odbierac te godziny.



              > do opiekunek nie mam zaufania, musialabym chyba instalowac kamery
              w
              > mieszkaniu, ale przeciez nie skazywalabym go na caly dzien
              siedzenia
              > w domu, wiec jak to skontrolowac co taka opiekunka z nim robi jak
              > wychodza?

              Dlatego mimo wielu wad, zlobek to dobre wyjscie. Tam przynajmniej
              panie nawzajem patrza sobie na rece i masz wieksza kontrole nad tym,
              co z maluchem sie dzieje.
              • Gość: mam juz dosc Re: przedszkole europejskie - krytyka IP: *.winn.cable.ntl.com 09.06.09, 16:28
                jestem na flexi, ale ja pozno przychodze do pracy, kolo 9.30, wiec
                za duzo godzin sobie nie uzbieram. inne godziny, jakie mialam, zanim
                go sprowadzilam zuzylam na pierwsze dni, kiedy odbywaly sie tylko
                sesje 2-godzinne z moim udzialem, lekarz etc. po to, zeby go nie
                stresowac, tymczasem stresem bylo zostawianie go z nieznana mi
                blizej niania (nie mialam wyboru), na koncu barykadowal drzwi przed
                nia, wiec cos musialo byc nie tak. nigdy wiecej!
            • Gość: Ela Re: przedszkole europejskie - krytyka IP: *.56-247-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 09.06.09, 16:23
              Mam juz dosc,
              to Twoj wybor, ze jestes tu, ze chcesz aby Twoja pensja wystarczala
              na zycie w dwoch krajach (o co wogole chodzi, bo nie rozumiem? -
              pracujesz na pelen etat w Belgii, wiec raczej tu mieszkasz, dlaczego
              ponosisz koszty zycia w dwoch krajach?).
              Zycie na tzw. "rozkroku" tanie nie jest. Gdybym ja chciala miec na
              prowadzenie mojego zycia tu i na drugi dom chociazby w tanszej od
              Polski Slowacji, to dzieci spedzalyby po 12 godzin w
              przechowalniach.
              Nigdzie na swiecie nie uda ci sie przelac obowiazkow rodzica na
              instytucje (uwierz mi, moje dzicko uczesczalo do prywatnej
              brytyjskiej placowki z czesnym 15 tys funtow za rok, co nie jest
              jeszcze takie drogie w tamtejszych warunkach).



              • Gość: anbxl Re: przedszkole europejskie - krytyka IP: *.cec.eu.int 09.06.09, 16:32
                Ela twoj kolejny post potwierdza,ze nie znasz realiow pracy/zycia
                osob pracujacych w instytucjach.Bardzo duzo zyje na dwa
                domy/kraje.Dziewczyna jest sama z dzieckiem (pewnie nie pierwsza i
                nie ostatnia) i jest jej napewno ciezej jak innym,gdzie partner moze
                cos pomoc.Ale skoro nie masz zaufania do opiekunek (czasem ludzie
                polecaja sobie na liscie wewnetrznej) to moze ktos z rodziny moglby
                przyjechac i ci pomoc? Mam kolezanke,ktorej coreczka czesto
                chorowala w Clovis i nie chetnie tam chodzila.Namowilam ja na
                opiekunke.Rozne osoby proponowaly swoje uslugi,oni mlodzi byli zle
                nastawieni do wielu pan,az...trafil sie "skarb" czyli polska
                przedszkolanka i sa super zadowoleni.Moze to jakies wyjscie???Bo
                wowczas placilabys 1/2 za zlobek i 1/2 opiekunce
                • Gość: mam juz dosc Re: przedszkole europejskie - krytyka IP: *.winn.cable.ntl.com 09.06.09, 16:36
                  dokladnie, u mnie w unicie niektore osoby jezdza doslownie na kazdy
                  weekend albo nawet dwa razy w tygodniu do kraju pochodzenia.
                  Co do opiekunki, to na szybko i na sile nie chcialam szukac, moze
                  cos z czasem znajde.
                  • Gość: Ela Re: przedszkole europejskie - krytyka IP: *.56-247-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 09.06.09, 17:03
                    Dziewczyny, ale nikt na sile na te kontrakty nie wysyla? Jakis
                    przymus, branka? Obowiazek obywatelski pracowac dla instytucji?;-)
                    To WASZ wybor. Jestecie wyksztalceni, posiadacie kwalifikacje,
                    umiejetnosci, doswiadczenie. Prace zawsze mozna zmienic.

                    3 letnie dziecko chodzi "u nas w Belgii" nie do zlobka, ale do grupy
                    przedprzedszkolnej. Co rodzic dowiaduje sie na poczatku - ze i
                    owszem, dziecko moze zostac na glownym posilku w placowce, ale
                    opiekunowie, rada rodzicow tez sugeruje, aby rodzice postarali sie
                    wygospodarowac czas (a moze dziadkowie moga pomoc) i aby dziecko
                    jadlo posilek w domu. Wszystko po to, aby te jeszcze malutkie dzieci
                    po malu przygotowywac do przedszkolnej rzeczywistosci.
                    Nie podpinajcie rzeczywistosci emigrantow, tych ktorzy pracuja dla
                    unijnych instytucji czy nie, pod zycie belgijskiego spoleczenstwa.
                    Bazujac na Waszych doswiadczeniach, opisujac zycie w unijnych
                    zlobkach, przedszkolach wydajecie opinie o zimnym wychowywaniu w
                    Belgii. I znowu wychodzi na to, ze my Polacy to bardzo dbamy o
                    dzieci, a ci Belgowie nie dosc ze "leniwe ciamajdy" (za tygodnikiem
                    Polityka;-) ),to jeszcze sru na pol doby w butach relaxach do
                    przechowalni dzieci daja. No straszne te Belgi;-)
                    Wiec uscislijmy - opisujecie Wasza brukselska unijna rzeczywistosc
                    (gdzie z jednej pensji chcecie utrzymac dwie nieruchomosci, a wtedy
                    nie ma bata na solidna opieke dla dziecka nie starcza), nadajac jej
                    imie belgijska.
                    • Gość: anbxl do Eli IP: *.cec.eu.int 09.06.09, 17:33
                      Droga Elu wpadlas na to forum,aby udawadniac swoje racje nt
                      belgijskich przedszkoli???Probujesz innym wmawiac swoje
                      racje,napewno nie belgijskie....I poprostu mieszasz....Tu od
                      poczatku chodzi o zlobek instytucji,gdzie dzieci przebywaja do 4
                      roku zycia,o czym ty oczywiscie nie musisz wiedziec....Nie wiem po
                      ktorej stronie Belgii mieszkasz,ale przez pare miesiecy pracowalam w
                      unijnych zlobkach,a wiele lat temu w kleuterschool (jako juf gok
                      oraz w najmlodszych klasach tzw pre scolaire) zarowno po strone VL
                      jak i w BXL i napewno mam od srodka lepsze porownanie niz ty z info
                      z netu czy z gazety albo jako mamuska.Zapewniam ciebie,ze zaden
                      nauczyciel nie lubi "dawac" dzieci na przerwe
                      obiadowa,preferuje,zeby dzieci zostawaly w grupie-razem jadly,potem
                      najmlodsze razem szly spac,starsze razem bawily sie....Probujesz
                      pisac wywody i insynuacje nt pracy innych...Tobie nic do tego....Co
                      to ciebie obchodzi czy ktos pracuje dla instytucji czy nie?To nie w
                      tym temacie i jego biznes,a to forum jest specjalnie pod kontem
                      EUROPRACOWNIKOW-ludzie pracujacy juz w instytucjach lub ci ktorzy
                      chca pracowac wymieniaja sie doswiadczeniami.Tak samo zrobila
                      autorka tematu.Akurat tak sie sklada,ze znalam temat z drugiej
                      strony to troszeczke napisalam jak to wyglada od srodka.Ty nie znasz
                      tematu ani zlobkow unijnych ani brukselskich (sorry znasz z
                      internetu) to prosze nie osadzaj innych....bo moim zdaniem twoje
                      posty/wywody sa smieszne i SZKODA NA NIE MIEJSCA NA NECIE
              • Gość: mam juz dosc Re: przedszkole europejskie - krytyka IP: *.winn.cable.ntl.com 09.06.09, 16:33
                he he, o co w ogole chodzi, jakbys dostala propozycje kontraktu na
                rok w innym kraju, to chyba niekoniecznie chcialabys palic za soba
                wszystkie mosty w dotychczasowym miejscu zamieszkania. wiec moze nie
                warto sie szarpac z przeprowadzka zanim sie cos na dluzej nie
                wyklaruje. zreszta w bxl nie czuje sie najlepiej i z radoscia wracam
                do siebie.
                • Gość: anbxl Re: przedszkole europejskie - krytyka IP: *.cec.eu.int 09.06.09, 16:47
                  Uwazam,ze nie ma sensu tlumaczyc sie innym,bo kazdy robi jak uwaza,a
                  forum jest po to,zeby sobie pomagac,poradzic sie...A jak ktos swoje
                  opinie o brukselskich zlobkach opiera na info z internetu to juz
                  wiadomo,ze nie zna tematu...Zycze ci powodzenia i moze poszukaj
                  osoby w podobnej sytuacji do twojej,bedzie ci latwiej....
                • Gość: inna zlobkowa mama Re: przedszkole europejskie - krytyka IP: 147.67.18.* 12.06.09, 10:42
                  Usmialam sie setnie czytajac caly ten watek i wszystkie komentarze.
                  Sama mam dziecko w zlobku i spedzam w biurze codziennie od 9 do 11
                  godzin (o wyjazdach sluzbowych nie wspominam). Z Twojego opisu "mam
                  juz dosc" wnioskuje, ze Twoje dziecko bylo wczesniej w domu z
                  mama/babcia/opiekunka i nie jest przyzwyczajone do przebywania w
                  grupie dzieci, w ktorej - co jest oczywiste - opiekunki nie sa w
                  stanie poswiecic kazdemu dziecku tyle czasu ile mama w domu. Nie
                  martw sie i nie narzekaj. Twoje dziecko nauczy sie i przystosuje, a
                  przy okazji wzmocni swoj uklad odpornosciowy. Moje przez pierwszy
                  rok (zaczelo zlobek w 8 miesiacu zycia) bardzo chorowalo, a teraz
                  (po 2 latach) nie dostaje nawet kataru w zimie. Lekarze twierdza, ze
                  to normalne. Poza tym z Twojej wypowiedzi wynika, ze niedlugo
                  wracasz do Polski, wiec problem rozwiaze sie sam. Z komentarzy w tym
                  watku wynika, ze w Polsce dzieci w zlobku i w przedszkolu maja
                  lepsza opieke niz w Belgii. Pozdrawiam.
                  • Gość: tez mama Re: przedszkole europejskie - krytyka IP: *.cec.eu.int 12.06.09, 11:29
                    A w ktorym zlobku masz dziecko bo moje bedzie niedlugo na Beaulieu.
                    To chyba dobry zlobek ?
                    • Gość: anbxl do tez mama IP: *.cec.eu.int 12.06.09, 11:36
                      Do tez mama
                      Co rozumiesz pod pojeciem dobry zlobek? Pracowalam we wszystkich i
                      od srodka
                      + w BU maly zlobek,wszyscy znaja sie,male
                      grupy,rodzinnie,sympatyczne opiekunki i obsluga

                      - w BU,ze nie ma placu zabaw,ogordka,zastawia sie barierkami i
                      dzieci (raczej starsze) biegaja przy wejsciu i schodach,najstarsze
                      grupy chodza na plac zabaw za fontanna.Jak jest brzydko na dworze
                      dzieci bawia sie w specjalnej sali na zmiane/grupami
                      • Gość: tez mama Re: do tez mama IP: *.cec.eu.int 12.06.09, 13:19

                        No to powinno byc ok. jak mowisz, ze jest rodzinna atmosfera. Chyba
                        jest jakis plac zabaw cos widzialam z okna jak wjechalam na wyzsze
                        pietra. Jest jakis ogrodek ze zjezdzalnia i czyms tam jeszcze.
                  • Gość: mam juz dosc Re: przedszkole europejskie - krytyka IP: *.winn.cable.ntl.com 12.06.09, 16:06
                    nie wracam do zadnej Polski, bo nie stamtad przyjechalam. jakbym
                    zakladala, ze zostane tylko na rok w Brukseli, to w ogole bym nie
                    wyjezdzala. Po co rzucac stala prace dla kontraktu na rok? Licze na
                    to, ze kontrakt zostanie przedluzony a jak nie to znajde sobie cos
                    innego. juz bylam na interview i jestem short-listed (wiem, zaraz
                    odezwa sie obroncy jezyka polskiego!)
                    Dziecko chodzilo troche do przedszkola, ale w mniejszym wymiarze
                    godzin. teraz to jak praca dla niego, wczesne wstawanie etc.
                    • Gość: Klee Re: przedszkole europejskie - krytyka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.09, 17:55
                      No i tak to jest, jak ktoś do dziwnych wniosków dochodzi i dziwnych
                      rad udziela. Uśmiać się można setnie.
                    • Gość: inna zlobkowa mama Re: przedszkole europejskie - krytyka IP: 147.67.18.* 15.06.09, 08:35
                      O rany! Jak liczysz na przedluzenie kontraktu to po co piszesz, ze
                      Ci sie w Brukseli nie podoba? To chcesz zostac czy wracac
                      (gdziekolwiek bys nie wracala)? Znaczy sie Ci sie nie podoba, ale
                      chcesz zostac? Ja sie zupelnie pogubilam... Czy to oznacza, ze
                      przedszkole Ci sie podoba i dlatego je krytykujesz?

    • Gość: manolo Re: przedszkole europejskie - krytyka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.09, 09:50
      Zapraszam do opisania tych doświadczeń w serwisie
      Zagraniczni.pl - warto się podzielić taką
      wiedzą i poszukać odpowiedzi na pytania.
    • ella111 Re: przedszkole europejskie - krytyka 12.06.09, 17:00
      Chyba ciezko musi byc zaprowadzac dziecko do zlobka do ktorego nie
      ma sie zaufania, na Twoim miejscu chyba znalazlabym jednak opiekunke.
      Co do butow to moze to jest "zjawisko kulturowe", w Polsce nie wiem
      jak teraz ale kiedys np. zdejmowalo sie buty przychodzac do kogos z
      wizyta, tutaj nie do pomyslenia zeby goscie w skarpetkach
      paradowali, albo w pozyczonych kapciach. Moze podobnie z kapciami w
      przedszkolu, nie ma takiej tradycji.
      Moje dzieci sa w belgijskim zlobku i przedszkolu i jestem bardzo
      zadowolona, ale nie mam porownania z polskimi. W przedszkolu bardzo
      duzo czasu spedzaja na dworze wiec chyba zmiana obuwia bylaby
      klopotliwa. Co do "zimnego chowu" to fakt ze nie choruja. Gor piachu
      nie zauwazylam ale pewnie sa bo dzieci bardzo lubia piaskownice.
      Aha, u nas dzieci nie musza jesc posilkow przedszkolnych, moga
      przynosic kanapki z domu. Ale to w przedszkolu, nie w zlobku.
      • Gość: Klee Re: przedszkole europejskie - krytyka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.09, 18:00
        Pewnie to kwestia kulturowa te buty, ale chyba też i higieny. I nie
        chodzi mi o to nawet, że stópki się pocą, ale że podłoga, na której
        zdarza się przecież szkrabom bawić, potem brudna.
        • Gość: belgofan Re: przedszkole europejskie - krytyka IP: *.217-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 12.06.09, 18:44
          > że podłoga (...) potem brudna.

          w normalnym kraju potem sie sprzata, ale w belgii sprzataczka jest
          na 'conrze', wiec pani przedszkolanka mowi "c'est pas grave" i
          idzien na kanapke, hehehh
          • Gość: anbxl Re: przedszkole europejskie - krytyka IP: *.access.telenet.be 12.06.09, 19:23
            sie sprzata???Wszedzie jest personel pomocniczy rowniez do
            sprzatania...A w zlobkach unijnych maja luksus,bo panie sprzatajace
            maja dyzury i natychmiast jak zdarzy sie "wypadek" jest to sprzatane
            z zachowaniem zasad higieny.Moze tego nie widac,ale w unijnych
            zlobkach wszystko jest pod kontrola
            do autorki tematu-moze rzuc haslo na eps forum i poszukaj osob w
            podobnej sytuacji do twojej,zawsze byloby ci latwiej pogadac z
            ludzmi,ktorzy maja podobna sytuacje,wymienic doswiadczenia,moze
            pomoc sobie...
            • ella111 Re: przedszkole europejskie - krytyka 12.06.09, 21:34
              No nic, nie bede sie wymadrzac, ja testem zadowolona z gminnego
              zlobka i przedszkola, pewnie za dlugo tu mieszkam. A kiedys
              zajrzalam na forum na temat zlobkow w Polsce, to dopiero horror
              jesli wierzyc temu co tam ludzie wypisuja ;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka