Dodaj do ulubionych

Zabicie Basajewa

13.07.06, 20:16
Pan Wojciech Jagielski napisał haniebny tekst, nie potępiając
jednoznacznie jednego z największych zbrodniarzy, jednego z największych
terrorystów przełomu XX i XXI wieku.
Haniebnym jest używanie
określeń typu: czeczeński komendant partyzancki, wzorcowy dżygit,
bohater (wedle autora byl uosobieniem dewizy: Nie bedzie bohaterem, kto
myśli o konsekwencjach), poszukiwacz przygód na określenie tego zwierzęcia.
Proponuję, aby autor tego tekstu pojechał do Czeczeni i kontynuował
powstanie w roli czeczeńskiego komendanta.
Na zakończenie pragnę zwrócić uwage na obecne wydarzenia na Bliskim Wschodzie.
Czy Gazeta i W. Jagielski mogą zachwalać postępowanie przedstawicieli
Hezbollahu i Hamazu? Czy ludzi tych organizacji osmielicie
się nazwac bohaterami?
Czy Izrael odgrywa taką samą rolę na Bliskim Wschodzie, jak Rosja na Kaukazie?
Czy jest usprawiedliwiona zbrojna reakcja Izraela na wybryki
Hezbollahu i Hamazu, a nie jest usprawiedliwiona reakcja Rosji na Budionowsk,
Dubrowkę i Bieslan?
Jestem oburzony wymową tekstu W. Jagielskiego. Nienawiść do Rosji
i nieskrywana sympatia do poczynań największego współczesnego
terrorysty zabijającego z zimną krwią niewinne dzieci
przysłoniła Autorowi jakiekolwiek racjonalne myślenie.
Powtarzam: Panie Jagielski! Jedź Pan do Czeczenii! Bądź Pan
dzielnym kontynuatorem dziela Basajewa.


Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka