Dodaj do ulubionych

Dwa razy pod rząd te same liczby w bułgarskim l...

17.09.09, 17:53
"Szansa na powtórzenie się - przypadkowo - tej samej kombinacji to około 1 do
4 milionów". A jaka jest szansa na to, że dokonano dobrze zaplanowanego
oszustwa, a cały aparat władzy w Bułgarii jest tak totalnie skorumpowany, że
podobne rzeczy nigdy nie wychodzą tam na jaw? Moim zdaniem dużo większa. Tym
bardziej, że jak podawano poprzednio, ponoć aż 18 osób (!) postawiło na
właśnie te numery, które wygrały.
Obserwuj wątek
    • placebo_99 Dwa razy pod rząd te same liczby w bułgarskim l... 17.09.09, 17:54
      Puścili tą samą taśmę, którą zmanipulowali wcześniej. Był kiedyś
      taki film nawet o tego typu przekręcie w lotto. Powtórzenie trzech
      liczb jest niebywałe. Prawdopodobieństwo powtórzenia szóstki
      graniczy z cudem, a zaraz po sobie... Ewidentnie Bułgaria jest
      przeżarta jeszcze korupcją.
      • soul.brother Re: Dwa razy pod rząd te same liczby w bułgarskim 17.09.09, 18:05
        przez pomyłkę puścili dwa razy te sama taśmę w tv.... w sumie nic takiego. tylko
        idioci graja na loterii...
        • mlasskacz Bułgarscy złodzieje postanowili przy okazji nasr... 17.09.09, 20:57
          na Bułgarów. "Szanowany matematyk" nie zna podstaw kombinatoryki, jak widać,
          chociaż wynajęli go zaawansowani kombinatorzy.Jeśli było tych liczb 49, to takie
          prawdopodobieństwo wynosi 1 do jakichś bilionów.
          • mlasskacz 1:100341,155664064383946041352495 72 17.09.09, 21:07
            • mlasskacz Buachachachacha!.... 17.09.09, 21:08
              100341,15566406438394604135249572
              • krycha_z_gazowni Re: Buachachachacha!.... 18.09.09, 08:21

                Teraz Polska - ciekawe ilu rodaków skeśli bułgarską "6" w kolejnym
                losowaniu a ilu posłuży się polską "6" z ostatniego losowania :)
          • norbertrabarbar A skąd pewność, że było 49 liczb? 17.09.09, 21:21
            Ciesze się, że nie znając danych znasz wynik zadania. Siadaj. Pała.
            • krzysztof264 Re: A skąd pewność, że było 49 liczb? 17.09.09, 21:32
              Po co pała? Wystarczy aby mlasskacz na jutro przyniósł kajet z przepisanym
              100.341 razy zdaniem:
              "Matematyka jest królową nauk!"
          • tbernard Re: Bułgarscy złodzieje postanowili przy okazji n 18.09.09, 07:54
            mlasskacz napisał:

            > na Bułgarów. "Szanowany matematyk" nie zna podstaw kombinatoryki, jak widać,
            > chociaż wynajęli go zaawansowani kombinatorzy.Jeśli było tych liczb 49, to taki
            > e
            > prawdopodobieństwo wynosi 1 do jakichś bilionów.

            A możesz podać obliczenia, jakieś równanie które doprowadziło Cię do liczby wszystkich kul jako 49?
            Ponieważ ja tego z treści nie potrafię wywnioskować, więc przyjąłem przy obliczeniach, że największą jest ta największa wylosowana, czyli 42. Wiemy ponadto, że 6 kul było wylosowanych.
            Obliczenia:
            42*41*40*39*38*37/(6*5*4*3*2)=5245786

            Czyli około 5 mln. Jednak prawdopodobieństwo 2 zdarzeń niezależnych (czego można oczekiwać przy uczciwym losowaniu) to iloczyn zdarzeń składowych, czyli w tym przypadku około 1 na 25 miliardów. Czyli i tak prawdopodobieństwo, że meteoryt puknie w łeb "szacownego matematyka" i go może oświeci wydaje się większe.
            • tbernard Re: Bułgarscy złodzieje postanowili przy okazji n 18.09.09, 08:07
              Po przeczytaniu dalszych wątków zrozumiałem, że bzdury napisałem odnośnie
              niezależności.
            • tymon99 Re: Bułgarscy złodzieje postanowili przy okazji n 18.09.09, 12:08
              wszystkich kul 42, ale nie obchodzi nas kolejność!
              czyli swój wynik musisz podzielić przez 120. symbol newtona i takie tam..
              i kto tu nie zna podstaw kombinatoryki?
              • tymon99 Re: Bułgarscy złodzieje postanowili przy okazji n 18.09.09, 12:16
                sorry, to nie do ciebie miało być..
      • tty0 Re: Dwa razy pod rząd te same liczby w bułgarskim 17.09.09, 18:37
        Gdyby puścili tą samą taśmę, to byłoby to bardzo łatwo zauważyć - wystarczy
        porównać oba nagrania i sprawdzić, czy naprawdę są klatka w klatka identyczne.
        To, że szóstkę skreśliło 18 osób to nic dziwnego. Ludzie często korzystają z
        jakichś "magicznych" systemów, według których należy skreślać te liczby, które
        występowały ostatnio.
        • kle_kotka Re: Dwa razy pod rząd te same liczby w bułgarskim 18.09.09, 09:32
          Wg mnie użyli dwukrotnie tego samego zestawu kul odpowiednio
          przygotowanych ofcors np odpowiednio namagnesowanych. Ktoś dał plamę
          i wział zestaw kulek nie z tej półki i poszło cha cha

          Nie wierzę w to ze w Totka moze wygrac przypadkowa osoba. To jedna
          wielka ściema dla prostaczków.
      • trollskog to by bylo glupie oszustwo 17.09.09, 20:58
        To by bylo glupie oszustwo. Jakby ktos mial wladze nad tym, co wypadnie, to
        chyba duzo mniej wzbudziloby podejrzen wybranie liczb innych niz w poprzednim
        losowaniu.
        Jesli juz, to byl to blad, ktory ujawnil, ze da sie tym sterowac. Czyli zawsze
        bylo oszustwo, a wlasnie tym razem nie !

        Jednak biorac pod uwage ile jest loterii na swiecie, to kiedys i gdzies musialo
        sie cos takiego przydarzyc.

        Bez tajnej wiedzy cięzko stwierdzić, co jest prawdą. Może jakiś niezależny
        dziennikarz powęszy...
        A najlepiej nie finansowac tego typu przekretow.
        • kle_kotka Re: to by byla pomyłka 18.09.09, 10:15
          to była pomyłka a nie oszustwo. Ktoś pomylił zestaw kul i wziął te z
          poprzedniego losowania (wg mnie kule są w jakiś sposób
          przygotowywane np. magnesowane)
    • placebo_99 To się nazywa Brzytwą Ockhama 17.09.09, 17:56
      • independent-girl Re: To się nazywa Brzytwą Ockhama 17.09.09, 18:03
        Dziwnym trafem, aż 4 z 6 liczb pochodzą z ciągu liczb pojawiających się w serialu Zagubieni (Lost).

        Czyżby za przekrętem bułgarskim stał fan Lostów?
        • calcinus Re: To się nazywa Brzytwą Ockhama 17.09.09, 18:34
          Plabeco zebys sie nie pochlastal ta brzytwa :) Akurat w tym przypadku
          prawdopodobienstwo zdarzenia jest tak nikle a w gre wchodza tak duze pieniadze,
          ze doglebne zbadanie calej sprawy jest absolutnie wskazane. Nie wiem, co to za
          matematyk powiedzial o szansie 1:4000000 ale bardzo sie pomylil, o ladnyc kilka
          rzedow wielkosci i kazdy mazoe to sobie BARDZO LATWO policzyc, ew. znalezc
          odpowiedz w sieci. To, ze rzecz cala zostala pochlastana brzytwa to fakt, ale
          czy to byla Brzytwa Ockhama to bym sie spieral :) oczywiscie ze jesli bylo
          oszustwo to ono tak latwo nie wyjdzie, a juz na pewno oficjalna wersja nie
          wspomni na ten temat, sprawa jest bardzo gruba.
          • krzysztof264 Re: To się nazywa Brzytwą Ockhama 17.09.09, 19:32
            calcinus przemądrzalski? wielki specjalista od szukania odpowiedzi w sieci?
            no to policzmy: jak uczono w szkole, do liczenia kombinacji k elementów wśród n
            używamy wzoru n!/k!(n-k)! ... prawda? (jak nie wierzysz - sprawdź w sieci).
            Biorąc pod uwagę, że Bułgarzy losują 6 numerów wśród 42, otrzymujemy 42!/6!36! =
            5.245.786
            Matematyk pomylił się nie o "ładnych kilka rzędów wielkości", a o trochę ponad
            milion (~20%) - a ty ośmieszasz się tylko swoim przemądrzaniem, zamiast samemu
            sprawdzić.
            Biorąc pod uwagę, że losowania są zdarzeniami niezależnymi, to właśnie takie (
            1/5.245.786 ) jest prawdopodobieństwo otrzymania jednej kombinacji podczas
            losowania.
            Swoją drogą to dziwne, że w Bułgarii startują od tak niskiej bazy liczbowej
            (numery 1-42) - ale tak wynikało z oryginalnej wiadomości w Gazecie.
            Widać tam też, kto projektował loterię, miał w szkole trochę problemów z matematyką.
            Spodziewam się, że po takiej wpadce podniosą bazę numerów na przykład dwukrotnie...
            Z drugiej strony, 18 osób dostało po ~5200€, czyli główna wygrana nie
            przekraczała nawet 100.000€, czemu trudno się dziwić przy losowaniu 6 liczb z 42.
            • fuks0 Re: To się nazywa Brzytwą Ockhama 17.09.09, 19:39
              Nie krzysztofku, to się Ty ośmieszasz. Zadaniem nie było obliczenie szans
              otrzymania pojedynczej kombinacji liczb, tylko uzyskanie jej 2 razy z rzędu !
              • llukiz Re: To się nazywa Brzytwą Ockhama 17.09.09, 19:49
                Czyli szansa na powtórzenie w drugim rzucie kostką tej samej liczby która
                wypadła za pierwszym razem nie jest 1/6? Hello!!! Ziemia do fuks0!
                • miken1200 Re: To się nazywa Brzytwą Ockhama 18.09.09, 09:32
                  Prawdopodobieństwo szóstki w pierwszym rzucie to 1/6. Prawdopodobieństwo szóstki
                  w drugim rzucie to też 1/6. Ale prawdopodobieństwo dwóch szóstek to iloczyn tych
                  prawdopodobieństw, czyli 1/6 * 1/6 = 1/36. Nie wierzysz, to sprawdź wszystkie
                  kombinacje i policz, ile jest podwójnych szóstek w tym zbiorze:
                  (x,y) - x to wynik pierwszego rzutu, y - wynik drugiego rzutu
                  (1,1) (1,2) (1,3) (1,4) (1,5) (1,6)
                  (2,1) (2,2) (2,3) (2,4) (2,5) (2,6)
                  (3,1) (3,2) (3,3) (3,4) (3,5) (3,6)
                  (4,1) (4,2) (4,3) (4,4) (4,5) (4,6)
                  (5,1) (5,2) (5,3) (5,4) (5,5) (5,6)
                  (6,1) (6,2) (6,3) (6,4) (6,5) (6,6)
                  • oceanograf Re: To się nazywa Brzytwą Ockhama 18.09.09, 10:18
                    Ale my nie szukamy prawdopodobieństwa dwóch szóstek, tylko takiej samej liczby
                    oczek. Zatem ze zbioru bierzemy:(1,1) (2,2) (3,3) (4,4) (5,5) (6,6). A więc
                    6/36, czyli 1/6.
              • monop2 Re: To się nazywa Brzytwą Ockhama 17.09.09, 19:52
                Pewnie Ci się wydaje, że powinno być 1/(5245786*5245786), ale to jednak
                Krzysztof ma rację.
              • krzysztof264 Re: To się nazywa Brzytwą Ockhama 17.09.09, 20:06
                > Zadaniem nie było obliczenie szans otrzymania pojedynczej kombinacji
                > liczb, tylko uzyskanie jej 2 razy z rzędu !

                a kiedy w szkole tłumaczyli co to znaczy "zdarzenia niezależne", to waćpan byłeś
                na wagarach?
              • majeur Re: To się nazywa Brzytwą Ockhama 17.09.09, 20:10
                Fuks0 sorki ale Krzysztofek ma absolutnie rację. Pomyśl trochę:
                jeżeli pewna kombinacja liczb została już wcześniej uzyskana, to
                szansa uzyskania tej kombinacji jeszcze raz jest dokładnie taka sama
                jak szansa otrzymania innej dowolnej okreslonej kombinacji liczb. I
                rzeczywiscie nie ma naprawdę o co się podniecać: szansa, aby
                kombinacja liczb powtórzyła się 2 razy z rzędu jest dokładnie taka
                sama, jak szansa aby ktoś wygrał w toto-lotku. (Ale powtarzanie
                kombinacji zdarza się o wiele rzadziej niż wygrana w totolotku tylko
                dlatego, że na każdym jednym losowaniu kilka milionów natchnionych
                próbuje swoją szansę). Jasne?
              • radio.ucho Matura z matematyki JEST potrzebna !!! 17.09.09, 21:00
                j/w
              • hyakinthos Re: To się nazywa Brzytwą Ockhama 17.09.09, 21:59
                Owszem, dwa razy z rzedu, ale dowolnej, czyli pierwsze losowanie nie ma
                znaczenia. To taka proba trafinia do Cibei w inny sposobv, bo porzadne
                wyjasnienia powyzej jakos nie daly rady.
              • fuks0 Re: To się nazywa Brzytwą Ockhama 18.09.09, 06:56
                Dobra przyznaję się do błędu, niepotrzebnie założyłem, że ma być wylosowany
                "konkretny" zestaw liczb dwa razy z rzędu, a w tym wypadku ma być byle jaki.
            • niestaly_czytelnik Projektant bułgarskiego lotka znał się na rzeczy. 17.09.09, 19:46
              krzysztof264 napisał:

              > Widać tam też, kto projektował loterię, miał w szkole trochę
              problemów z matema
              > tyką.
              > Spodziewam się, że po takiej wpadce podniosą bazę numerów na
              przykład dwukrotni

              A po co? U nas w Dużym Lotku mamy prawie 14 mln kombinacji na 36 mln
              ludności, czyli mniej niż bułgarskie 5 mln kombinacji przy 7 mln
              ludności.

              To nie projektant loterii miał problemy z matematyką, tylko kto
              inny :-)
              • krzysztof264 Re: Projektant bułgarskiego lotka znał się na rze 17.09.09, 20:03
                co ma wspólnego ilość kombinacji w Lotku z liczbą ludności pozostanie już pewnie
                na zawsze twoją słodką tajemnicą ?
                • niestaly_czytelnik Liczba potencjalnych klientów loterii. 17.09.09, 20:10
                  • krzysztof264 Re: Liczba potencjalnych klientów loterii. 17.09.09, 20:14
                    a kto mi zabroni kupić kupon dla mojego kota? ;-))
                    • papa_s Przeczytałeś dokładnie? 17.09.09, 21:24
                      Liczba potencjalnych klientów szacowana na podstawie liczby ludności. Jak się zamierza wypuścić produkt to w biznes-planie trzeba napisać dla kogo on jest i oszacować liczbę potencjalnych klientów.
                      • krzysztof264 Re: Przeczytałeś dokładnie? 17.09.09, 21:37
                        No i właśnie dlatego będą musieli zwiększyć bazę liczb do losowania. Po
                        otwarciu granic i wejściu do Schengen to liczba potencjalnych klientów
                        tak im wzrośnie, że ho, ho ...
                        • niestaly_czytelnik Motasz się. 18.09.09, 00:23
                          W każdym kraju Schengen mają swoje loterie, więc po co jeździć aż do
                          Bułgarii. Bo chyba nie zajdzie tam podobna kumulacja jak niedawno we
                          Włoszech.

                          Zamiast się motać, naucz się przyznawać do błędu, bo inaczej będzie
                          ci ciężko w życiu.

                          • krzysztof264 Re: Motasz się. 18.09.09, 00:32
                            A mój błąd polegałby na...czym właściwie? Do czego mam się przyznać?
                            • oceanograf Re: Motasz się. 18.09.09, 07:44
                              Twój błąd polega na nieuwzględnieniu liczby grających. A to ma znaczenie. Bułgarski projektant loterii wziął to pod uwagę, a ty nie.
                              • tbernard Nie ma o co się spierać 18.09.09, 08:39
                                Fakt, musiał uwzględnić projektant liczbę potencjalnych klientów, bo inaczej
                                liczba trafień była by tak mała, że działało by to zbyt zniechęcająco i liczba
                                grających mogła by zmaleć. Nie pomogły by losy kupowane dla kota, bo
                                najistotniejsza jest posumowana po wszystkich klientach ich siła nabywcza.
                                • krzysztof264 Re: Nie ma o co się spierać 18.09.09, 11:44
                                  W/g twojego rozumowania loteria w Chinach powinna się opierać na bazie 100 ?
                                  W/g twojego rozumowania we Włoszech nikt nie powinien trafiać - losują 6 z 90, a
                                  Włochów jest ~60mln. - a mimo to przy ostatniej "extra" wygranej na granicach i
                                  na lotniskach były tłumy obcokrajowców, którzy przyjeżdżali tylko po to, by
                                  zagrać na loterii.

                                  Reguły loterii nie są ustalane na bazie ilości uczestników, a w/g reguły "bank
                                  zawsze wygrywa".
                                  Wbrew pozorom przyjęcie wyższej bazy pozwala na lepsze rozłożenie wyników i
                                  uniknięcie takich "dziwnych przypadków" jak ten w Bułgarii.

                                  Wbrew pozorom, reguły loterii mają więcej wspólnego z psychologią, niż z
                                  probabilistyką. To właśnie dlatego wiele loterii wprowadza element tzw.
                                  "kumulacji" wygranych. To właśnie dlatego loterie starają się zapewnić zarówno
                                  dużą ilość małych wygranych, jak i bardzo wysokie, ale bardzo rzadkie główne
                                  wygrane. I ilość mieszkańców danego kraju nie ma z tym nic wspólnego.

                                  Mojego żartu z kotem wyraźnie nie zrozumiałeś - spróbujmy z czymś łatwiejszym:
                                  co będzie, jeśli każdy gracz kupi 2 losy, ...a jeśli każdy kupi dziesięć ?
                                  • gwidosz Re: Nie ma o co się spierać 18.09.09, 12:33
                                    > Wbrew pozorom, reguły loterii mają więcej wspólnego
                                    > z psychologią, niż z probabilistyką.

                                    Brawo!

                                    > To właśnie dlatego wiele loterii wprowadza element
                                    > tzw. "kumulacji" wygranych. To właśnie dlatego
                                    > loterie starają się zapewnić zarówno dużą ilość
                                    > małych wygranych, jak i bardzo wysokie,
                                    > ale bardzo rzadkie główne wygrane.

                                    Brawo! Szkoda, że jednocześnie twierdzisz, że wszystko odbywa się całkowicie
                                    losowo. Szkoda, że nie wydaje Ci się dziwne, że kiedy kumuluje się wygrana, to
                                    tygodniami potrafi nikt nie trafić, a jak kumulacja osiąga kilkadziesiąt
                                    milionów, to niemal zawsze trafia się nie jedna czy dwie, a pięć lub sześć szóstek.
                                    Moim zdaniem, drogi imienniku, doskonałe zrozumienie tematu od strony
                                    matematycznej nie pozwala Ci zobaczyć sensu istotnego, czyli tego, że całe to
                                    lotto niewiele ma wspólnego z prawdopodobieństwem.
                                    Polecam posty uż. kle_kotka. On/ona nie wnika w sens matematyczny zagadnienia i
                                    paradoksalnie ma rację.
                                    • krzysztof264 Re: Nie ma o co się spierać 18.09.09, 14:54
                                      Ten świat jest jednak zupełnie irracjonalny.

                                      Zdaje się, że staramy się dyskutować jednocześnie o dwóch różnych rzeczach:

                                      1. czy jest możliwe, aby losując 6 liczb z 42 otrzymać 2 razy pod rząd ten sam
                                      wynik?
                                      Odpowiedź brzmi: jak najbardziej.
                                      I wbrew pozorom z dość dużym prawdopodobieństwem. 1 na 5 mln. przypadków. To
                                      sześć razy mniej niż ludność całej Polski. To sześć razy więcej niż
                                      prawdopodobieństwo wybrania wśród wszystkich mieszkańców Polski, jednego,
                                      konkretnego Jana Kowalskiego!

                                      2.Czy w konkretnym opisanym przypadku w Bułgarii należy dopatrywać się oszustwa?
                                      Odpowiedź brzmi: To zależy na jakiej podstawie.
                                      Jeśli tylko na podstawie naszych osobistych wątpliwości - nie. Sam tylko
                                      wyłączny fakt, że taki "dziwny" przypadek zaszedł nie jest wystarczającą
                                      podstawą do podejrzewania oszustwa.
                                      Jeśli zaś masz uzasadnione podejrzenia co do poprawności przeprowadzonego
                                      losowania (np. kulki sprawiały wrażenie źle wyważonych; część kul z numerami
                                      poruszała się w maszynie inaczej, niż pozostałe; strój asystentki podczas
                                      losowania uległ w "cudowny" sposób metamorfozie; itp.) - wówczas odpowiedź brzmi
                                      - tak.
                                      Ale to potwierdzenie nie ma nic wspólnego z matematyką, ani z rachunkiem
                                      prawdopodobieństwa!

                                      Posty kle-kotki są przezabawne - ale to czysta teoria spiskowa, poparta zresztą
                                      argumentacją zupełnie infantylną (i nie mam tu wcale chęci jej urazić!) -
                                      twierdzenie, że wygrana w totka jest niemożliwa, bo ona nie zna żadnego milionera...
                                      "Zniecie kogos kto wygrał w totka (mysle tu o głownej wygranej) [...] To gdzie
                                      sa Ci wygrywający? Moze wytłumaczy to ktos naukowo i matematycznie."
                                      ...jest argumentacją, która nie dopuszcza żadnej repliki.
                                      Tu wchodzimy na grunt: Słońce krąży wokół Ziemi, co można zaobserwować
                                      codziennie o wschodzie i zachodzie, a jak się uprzeć, to nawet w południe.
                                      Żeby się wdać w taką dyskusję, to należałoby ją najpierw odesłać z powrotem do
                                      szkoły, poczynając od pierwszej klasy.

                                      Spróbuj wytłumaczyć kle-kotce, że jeśli w lotku masz średnio jedną wielką
                                      wygraną raz na dwa lata - aaaa... niech będzie: raz na rok.
                                      Jeśli nawet raz na rok, to prawdopodobieństwo, że zna ona takiego zwycięzcę z
                                      ostatnich dziesięciu lat w Polsce jest i tak mniejsze od prawdopobieństwa tego
                                      co wydarzyło się w Bułgarii. I że to jest bardzo łatwe do policzenia.
    • tetradrachma ale tę drugą 6 skreśliło aż...18 osób 17.09.09, 18:14
      i to moim zdaniem jest przekręt. Przypuszczam, że o tym (przekręcie)
      wiedziało 3-4 cwaniaków i z chciwości aby zrobić w konia pozostałych
      powiadomiło swoich bliskich i to zrobił każdy z nich.
      • przemyslaw47 Re: ale tę drugą 6 skreśliło aż...18 osób 17.09.09, 18:26
        tocut!
      • niestaly_czytelnik W Polsce w DL wygrało jednorazowo 80 osób 17.09.09, 19:55
        Jak pamiętam, w marcu 1993 r aż 80 osób trafiło naraz "szóstkę".
        Zamiast otrzymać ówczesne miliardy, każdy laureat dostał raptem po
        100 mln zł. Owczesne brukowce rozpisywały się o rolniku spod Łomży,
        który po obejrzeniu wyników wyprawił imprezę dla całej wsi i wydał
        200 mln zł, wygrywając tylko 100 mln ...

        Kolejny przypadek - bodaj 1994 r, jakiś PGR pod Olsztynem, 3-letni
        chłopiec w odstępie chyba 2 tygodni dwa razy skreślił "szóstkę" na
        kuponie podsuniętym przez matkę.

        W rachunku prawdopodobieństwa KAŻDE zdarzenie z określonego zbioru
        zdarzeń wzajemnie niezależnych jest jednakowo prawdopodobne. I nie
        doszukujmy się afer tam, gdzie ich nie ma.
        • wymiatator1 Re: W Polsce w DL wygrało jednorazowo 80 osób 18.09.09, 07:20
          Popieram. Los jest ślepy - identyczne liczby dwa razy pod rząd są tak samo
          prawdopodobne jak wystąpienie pod rząd dwóch określonych kombinacji. Równie
          dobrze możnaby powiedzieć że cudem jest wylosowanie liczb 3, 6, 18, 23, 37 39
          zaraz po 4,7, 19, 24, 38, 40. Wszystkie możliwe sekwencje losowań są równie
          prawdopodobne. Rachunek prawdopodobieństwa jest w liceum.
          • kle_kotka w TOTKU nie ma przypadków 18.09.09, 10:28
            a losowaniami nie rządzi ślepy los. Za duze pieniadze zeby rozdawac
            wygrane na lewo i prawo bez kontroli.

            W dzisiejszych czasach mozna w minutę oznaczyc kombinacje ktore np.
            nie zostyały przez nikogo skreslone (jesli ToTek nie chce wygranej)
            itd itp. Wystarczy namagnesować kule lub użyć lzejszych itd itp
    • maniakon Dwa razy z rzędu te same liczby w bułgarskim lo... 17.09.09, 18:30
      czy cyfry wpadly w te same przegrodki? a moze te pilki byly lzejsze
      od reszty?
      • kle_kotka Re: Dwa razy z rzędu te same liczby w bułgarskim 18.09.09, 10:21
        albo namagnesowane...
    • roody102 Re: Dwa razy pod rząd te same liczby w bułgarskim 17.09.09, 18:47
      Jaki sens miałby taki "przekręt"? Jeśli ktoś miałby możliwość ustawienia wyników
      losowania, to przecież ostatnie, co by zrobił, to powtórzył wynik sprzed
      tygodnia - właśnie to wzbudziło podejrzenia.

      Cwaniak z jajami ustawiłby faktycznie ciąg z "Lost" albo inne "znaczące" liczby
      ;) Ale na pewno nie te, co tydzień wcześniej - to z punktu widzenia każdego
      przekrętu nic nie daje, a zwiększa tylko ryzyko zwrócenia na siebie uwagi.

      Faktem jest natomiast, że szansa na to, by wynik powtórzył się jest chyba o
      wiele, wiele mniejsza, niż 1:4 mln, o ile dobrze pamiętam jeszcze podstawy
      kombinatoryki... Ale 10 lat po maturze trudno za to ręczyć ;)
      • greg0.75 Re: Dwa razy pod rząd te same liczby w bułgarskim 17.09.09, 19:24
        > Faktem jest natomiast, że szansa na to, by wynik powtórzył się jest chyba o
        > wiele, wiele mniejsza, niż 1:4 mln, o ile dobrze pamiętam jeszcze podstawy
        > kombinatoryki... Ale 10 lat po maturze trudno za to ręczyć ;)

        No fakt. Z moich wspomnień (matura przed 16 laty) wynikałoby, że szansę powtórzenia wyniku mieli jak 1 do 5245786 (losują sześć liczb z 42)
        • roody102 Re: Dwa razy pod rząd te same liczby w bułgarskim 17.09.09, 20:48
          I to chyba trzeba jeszcze raz pomnożyć, by wyszła nam realna szansa na dwa takie
          same rzuty pod rząd, nie?
          • oceanograf Re: Dwa razy pod rząd te same liczby w bułgarskim 17.09.09, 21:14
            Nie.
            Uprość sobie sprawę i odpowiedz na dwa pytania:
            1. Jakie jest prawdopodobieństwo wyrzucenia szóstki kostką do gry?
            2. Jakie jest prawdopodobieństwo, że wyrzucisz dwa razy pod rząd tę samą liczbę
            oczek?
            • roody102 Re: Dwa razy pod rząd te same liczby w bułgarskim 17.09.09, 22:34
              No właśnie pytam jakie - nie 1/36 przypadkiem? To nie jest prawdopodobieństwo
              warunkowe? Naprawdę nie pamiętam, co ostatnio dobitnie wyszło przy grze w kości
              właśnie ;)
              • stasiakp Re: Dwa razy pod rząd te same liczby w bułgarskim 17.09.09, 22:58
                Panowie, klocicie sie o glupote a tu wszystko zalezy od konkretnie zadanego pytania.
                Jesli chodzi o dwukrotne powtorzenie sie dowolnej kombinacji liczb to za drugim
                razem szansa jest taka sama jak za pierwszym. po prostu pierwsze ciagniecie
                zestawu liczb to prawdopodobienstwo 1 (bo cos musisz wyciagnac) prosciej ujmujac
                na przykladzie monety. jaka jest szansa, ze dwa razy rzucisz tak samo?
                prawdopodobieńswo jest 1/2 bo masz mozliwosci o-o, o-r, r-o i r-r. tak wiec
                widac ze prawdopodobienstwo jest 1/2 bo zarowno kombinacja o-o i r-r spelnia
                warunek.
                natomiast jak zadamy pytanie jakie jest prawdopodobienstwo wyciagniecia 2 razy
                pod rzad konkretnej kombinacji to juz wtedy duzo bardziej maleje. na przykladzie
                poprzedniej monety to pytajac jaka jest szansa ze wypadna 2 reszki to odpowiedz
                jest 1/4.
                tak wiec widac roznice pomiedzy powtorka dowolnej kombinacji a powtorka
                konkretnej kombinacji.
                • roody102 Re: Dwa razy pod rząd te same liczby w bułgarskim 18.09.09, 05:12
                  Rzeczywiście, było coś takiego z prawdopodobieństwem 1 w pierwszej turze.

                  PS: Myśmy się kłócili. W każdym razie ja nie ;)
              • oceanograf Re: Dwa razy pod rząd te same liczby w bułgarskim 18.09.09, 07:31
                Dobrze, to odpowiem na te pytania:

                1. Wszystkie możliwe zdarzenia:
                1 2 3 4 5 6 (sześć zdarzeń)
                Zdarzenia spełniające warunek"wyrzuć szóstkę":
                6 (jedno zdarzenie)
                (jedno zdarzenie)/(sześć zdarzeń)=1/6

                2. Wszystkie możliwe zdarzenia:
                1,1 1,2 1,3 1,4 1,5 1,6
                2,1 2,2 2,3 2,4 2,5 2,6
                3,1 3,2 3,3 3,4 3,5 3,6
                4,1 4,2 4,3 4,4 4,5 4,6
                5,1 5,2 5,3 5,4 5,5 5,6
                6,1 6,2 6,3 6,4 6,5 6,6 (trzydzieści sześć zdarzeń)
                Zdarzenia spełniające warunek"wyrzuć dwa razy z rzędu to samo":
                1,1 2,2 3,3 4,4 5,5 6,6 (sześć zdarzeń)
                (sześć zdarzeń)/(trzydzieści sześć zdarzeń)=1/6

                No, to już teraz powinno być wszystko jasne. Pozdrawiam.
                • roody102 Re: Dwa razy pod rząd te same liczby w bułgarskim 18.09.09, 08:09
                  I wszystko jasne.
                • brum75 Re: Dwa razy pod rząd te same liczby w bułgarskim 18.09.09, 09:19
                  Takie fajne kłótnie były, takie nowe teorie w zakresie kombinatoryki a tu
                  przyjdzie jakiś oceanograf i wszystko zepsuje wykladajac kawe na lawe ;)
                  • oceanograf Re: Dwa razy pod rząd te same liczby w bułgarskim 18.09.09, 10:32
                    "Jakiś" oceanograf?? Oj, chyba fajna kłótnia wisi w powietrzu :)...
    • heretique LOST 17.09.09, 19:21
      Kto oglądał LOST pewnie zna te liczby:

      4 8 15 16 23 42

      Byłaby czwórka
    • kilroy_was_here Re: Dwa razy pod rząd te same liczby w bułgarskim 17.09.09, 19:27
      Prawdopodobieństwo powtórzenia tych samych liczb, które były tydzień
      wcześniej jest identyczne jak prawdopodobieństwo, że ktoś
      skreśli jakieś sześć liczb i maszyna losująca wylosuje te same. Co
      się zdarza, bo na tym ta zabawa polega. To się nazywa trafić szóstkę.

      Czyli według logiki niektórych przedmówców każdy przypadek trafienia
      szóstki w totka powinien być przedmiotem dogłębnego śledztwa,
      najlepiej kończącego się wtrąceniem szczęśliwca do lochu.
      • krzysztof264 Re: Dwa razy pod rząd te same liczby w bułgarskim 17.09.09, 19:35
        Brawo, kilroy! Fantastyczne wytłumaczenie. Szczere gratulacje!
      • xyz876 nie do konca 17.09.09, 19:38
        Można to porównać do osoby która trafnie wytypowałaby szóstkę dwa razy pod rząd
        w dwóch kolejnych losowaniach.
        • albigo75 Re: nie do konca 17.09.09, 19:42
          Mylisz się
        • gwidosz Re: nie do konca 17.09.09, 19:44
          xyz876 napisał:
          > Można to porównać do osoby która trafnie wytypowałaby szóstkę
          > dwa razy pod rząd w dwóch kolejnych losowaniach.

          Absolutnie nie. Poczytaj co piszą Kilroy i Krzysztof - oni mają rację.

          Jak rozumiem liczby w tych dwóch rzeczonych losowaniach padły w różnych
          kolejnościach? Bo jeżeli nie, to zasadniczo zmienia postać rzeczy.
          • albigo75 Re: nie do konca 17.09.09, 19:53
            Killroy ma rację, ale Ty nie.
            Ktoś u Kilroy'a znaczy Ktokolwiek, a ty piszesz, że konkretna wskazana osoba.
            Konkretna, czyli ta-sama-co-ostatnio.
            To znacznie zmienia postac rzeczy.
            prawdopodobieństawa trafienia 6 wynosiło Bułgarskim lotto 1:4mln,
            i to sie zdażyło.
            Twój przypadek ma szansę 1 do 4mlnxiloscgraczy
            • lumpek_abc Re: nie do konca 17.09.09, 20:27
              Kilroy _nie_ma_ racji.

              Prawdopodobienstwo powtórzenia wyniku losowania nie jest takie samo, jak
              prawdopodobieństwo trafienia przez kogoś szóstki.

              Jest takie samo, jak prawdopodobieństwo trafienia szóstki przez konkretną,
              wskazaną przed losowaniem osobę. Rzeczywiście nie jest dziwne, że ktoś z
              tysięcy graczy trafia szóstkę i zgarnia pulę. To się zdarza. Ale dużo
              rzadziej się zdarza, że konkretna, wskazana przed losowaniem osoba (np. ja lub
              Killroy) faktycznie trafi szóstkę.

              Killroy pomylił pierwsze prawdopodobieństwo (tego, że w ogóle padnie szóstka) z
              prawdopodobieństwem tego, że to Kilroy ją trafi.

              albigo75 napisał:

              > Killroy ma rację, ale Ty nie.
              > Ktoś u Kilroy'a znaczy Ktokolwiek, a ty piszesz, że konkretna wskazana osoba.
              > Konkretna, czyli ta-sama-co-ostatnio.
              > To znacznie zmienia postac rzeczy.
              > prawdopodobieństawa trafienia 6 wynosiło Bułgarskim lotto 1:4mln,
              > i to sie zdażyło.
              > Twój przypadek ma szansę 1 do 4mlnxiloscgraczy
              • krzysztof264 Re: nie do konca 17.09.09, 21:12
                Kilroy_ma_rację.
                Kilroy nic nie pomylił.
                Twoje zrozumienie pojęcia zdarzeń niezależnych oscyluje w okolicach zera i to
                raczej na lewo od tegoż.
                Prawdopodobieństwo, że podczas drugiego losowania wyjdzie pewna konkretna
                "szóstka" jest takie samo dla wszystkich możliwych "szóstek".
                Wynik pierwszego losowania nie ma ŻADNEGO wpływu na wynik drugiego (odmienne
                spojrzenie jest, niestety, powszechnym błędem u uczniów rozpoczynających naukę
                rachunku prawdopodobieństwa).
                Twoje rozważania o tym co się zdarza częściej lub rzadziej z matematyką nie mają
                nic wspólnego.

                Rzucam kostką - szóstka. Czy wyrzucenie za drugim razem szóstki jest mniej
                prawdopodobne niż czwórki?

                > Prawdopodobienstwo powtórzenia wyniku losowania nie jest
                > takie samo, jak prawdopodobieństwo trafienia przez kogoś szóstki.

                Znajdź teraz błąd w twoim własnym rozumowaniu.
                • albigo75 Re: nie do konca 17.09.09, 21:21
                  To ja znajdę :)
                  lumpek_abc niepotrzebnie wstawia osobe , która obstawia.
                  W tym przypadku, przecież chodzi 2x wypadnięcie tej samej kombinacji liczba.
                  Mowy nie ma o tym czy ktoś obstawiał, ani ilu jest Bułgarów.
                  Liczby się powtórzyły, i nie ważne czy gral killry,lumpek, czy też nikt nie
                  kupił losu.
                  • krzysztof264 Re: nie do konca 17.09.09, 21:51
                    > W tym przypadku, przecież chodzi 2x wypadnięcie tej samej kombinacji liczba.

                    Brawo. Tutaj otarłeś się o prawidłową odpowiedź. Teraz sprowadź całe rozumowanie
                    do prostszego przypadku:
                    Dwa rzuty kostką.
                    Prawdopodobieństwo wyrzucenia dwóch szóstek - 1/36.
                    Prawdopodobieństwo wyrzucenia dwóch takich samych wyników - 6/36, 1/6.
                    Czyli takie samo jak prawdopodobieństwo wyrzucenia szóstki za drugim razem.
                  • krzysztof264 Re: nie do konca 17.09.09, 21:59
                    Przepraszam. Dopiero po przeczytaniu dalszych postów zrozumiałem, że Tobie takie
                    wytłumaczenie nie jest potrzebne...
      • albigo75 Re: Dwa razy pod rząd te same liczby w bułgarskim 17.09.09, 19:40
        Mądrego miło posłuchać.
        Ale przedmówcy wiedza tyle o matematyce, co bohater anegdoty, który zbierał ze
        sobą do samolotu bombę, bo "przecież szanse na to, że w jednym samolocie będą
        dwie bomby są duuużo mniejsze".
        Jak widać obowiązkowa matematyka na maturze to konieczność!
        • krzysztof264 Re: Dwa razy pod rząd te same liczby w bułgarskim 17.09.09, 20:19
          ja bym na jego miejscu jeszcze założył turban na głowę i "japonki" na nogi - co
          by znakomicie obniżyło prawdopodobieństwo zamachu... ;-)
          • norbertrabarbar Czepiacie się bez sensu... 17.09.09, 21:26
            Matury z matematyki być nie powinno - lubię długo spać, mało pracować i dobrze
            zarabiać. Tylko mi k* konkurencji brakuje...
      • oceanograf Re: Dwa razy pod rząd te same liczby w bułgarskim 17.09.09, 22:04
        Kilroy, nie masz racji w drugim akapicie. Prawdopodobieństwo, że maszyna losująca dwa razy z rzędu wylosuje te same liczby (nie bierzemy pod uwagę kolejności wylosowywanych liczb) NIE JEST RÓWNE prawdopodobieństwu tego, że podczas dwóch kolejnych losowań padnie szóstka. Twoje rozważania na temat śledztwa, lochu itp miałyby sens, gdyby w totolotka grała TYLKO JEDNA OSOBA. A grają miliony...
        • kilroy_was_here Re: Dwa razy pod rząd te same liczby w bułgarskim 18.09.09, 00:26
          Sprecyzuję (żebyś mógł przyznać mi rację, a także pro publico bono):
          "Prawdopodobieństwo, że ktoś skreśli jakieś sześć liczb" w moim
          poprzednim wpisie oznaczało jedną jedyną próbę, jeden kupon.

          Czyli chodzi o przypadek dwóch losowań. Wszystko, co dzieje się
          dookoła (np. to, że tysiące innych graczy skreśla), nie należy do
          modelu. Przez losowanie nr 1 rozumiem jedne sześć liczb, i nieważne,
          skąd się wzięły.

          Ty zaraz pomyślałeś: kuponów jest miliony, więc ktoś trafi. Owszem,
          przy milionie prób prawdopodobieństwo wzrasta, ale Maszyna Losująca
          Sprzed Tygodnia może trafić z takim samym prawdopodobieństwem, jak
          jeden kupon Todora Żiwkowa, jeden kupon Iwajły Popowa czy jeden
          kupon Pencza Danewa. Jeśli więc kogoś nie bulwersuje, że szóstkę
          trafił Iwajło Popow (dokładniej: jeden konkretny typ Iwajły), to tak
          samo nie powinno go bulwersować, że szóstkę trafiła Maszyna Losująca
          Sprzed Tygodnia.
          • oceanograf Re: Dwa razy pod rząd te same liczby w bułgarskim 18.09.09, 10:06
            Napisałem, że nie masz racji W DRUGIM AKAPICIE, który brzmi:

            "Czyli według logiki niektórych przedmówców każdy przypadek trafienia
            szóstki w totka powinien być przedmiotem dogłębnego śledztwa,
            najlepiej kończącego się wtrąceniem szczęśliwca do lochu."

            A właśnie, napisałeś KAŻDY przypadek trafienia szóstki. Jeżeli KAŻDY, to już nie Penczo Danew.

            Jesteś dziennikarzem śledczym, który specjalizuje się w wykrywaniu przekrętów w bułgarskiej loterii. Monitorujesz losowania, zakładasz podsłuchy, analizujesz wyniki itp. Jeśli coś wykryjesz - wiadomo, tabloidy płacą ci kupę kasy. KTOŚ trafia szóstkę, czasem kilka osób w jednym losowaniu, czasem nikt. Podniecasz się? Nie, gdyż liczba grających jest tak duża, że prawdopodobieństwo, że KTOŚ skreśli szóstkę jest spore. Zatem rezygnujesz z "dogłębnego śledztwa", szkoda czasu. Ale pewnego dnia dostajesz cynk, że PENCZO DANEW coś kombinuje - nie wiesz dokładnie na czym ma polegać jego przekręt, sprawdziłeś Pencza i nic nie wykryłeś. Po kilku miesiącach PENCZO trafia szóstkę. Co robisz? Mówisz sobie "To się zdarza, na tym polega zabawa, to się nazywa trafić szóstkę"?

            W całej tej totolotkowej zabawie maszyna losująca jest takim Penczem - jest wyjątkowym "graczem", nie jednym z wielu - więc jeśli ona "wygra" - naturalnym jest przyjrzenie się zdarzeniu.Tak samo by było, jeśli szóstkę trafiłby prezes Totolotka, producent maszyny losującej itp. Natomiast, jeżeli przypatrujemy się wszystkim graczom na raz, to trafienie szóstki przez jednego z nich nie jest niczym szczególnym.

            Zatem "niektórzy przedmówcy" mają rację podniecając się maszyną, a nie podniecając się wygraną każdego szczęśliwca po kolei. Nie wziąłeś pod uwagę, że dla "niektórych przedmówców" maszyna jest "tym konkretnym graczem", a zwykły zwycięzca loterii - jednym z wielu milionów graczy.
            • kilroy_was_here Re: Dwa razy pod rząd te same liczby w bułgarskim 18.09.09, 11:19
              Z tej samej beczki: kombinacja 1, 2, 3, 4, 5, 6 jest tak samo
              prawdopodobna jak 3, 9, 24, 37, 39, 44.
              Wypadło 3, 9, 24, 37, 39, 44 - nie chcesz śledztwa.
              Wypadło 1, 2, 3, 4, 5, 6 - domagasz się śledztwa, bo sześć kolejnych
              liczb jest mniej prawdopodobne niż sześć niekolejnych?

              Tak mniej więcej prowadzisz tę dyskusję. Na wadze mamy dwa jednakowo
              prawdopodobne pojedyncze zdarzenia, ale Ty na jedną szalę dorzucasz
              dla kaprysu miliony innych i wciskasz wszystkim, że wnioski
              wyciągnięte dla milionów są prawdziwe dla pojedynczej próby.
              Nic zatem dziwnego, że nie możemy się dogadać, kiedy ja myślę o
              prawdopodobieństwie, a Ty o nieprzepuszczeniu okazji, żeby doszukać
              się afery.

              Podtrzymuję to, co napisałem. Domaganie się linczu na maszynie
              losującej ma tyle samo sensu, co domaganie się krwi w każdym
              innym (bo równie prawdopodobnym) przypadku trafienia.
              Oczywiście jeśli będziesz się nadal upierał, że "każdy inny" znaczy
              tyle co "suma wszystkich naraz", a jeden wyjątkowy gracz ma mniejsze
              szanse niż jeden zwykły, to będzie pat.
              • kle_kotka Re: Dwa razy pod rząd te same liczby w bułgarskim 18.09.09, 11:56
                Zniecie kogos kto wygrał w totka (mysle tu o głownej wygranej) albo
                kogos kto wygrał cos droszszego. Bo ja nie a mam trochę znajomych,
                rodziny, oni wszyscy mają trochę znajomych rodziny i nic.

                To gdzie sa Ci wygrywający? Moze wytłumaczy to ktos naukowo i
                matematycznie. To ze sie nie przyznają nie jest tłumaczeniem. Bo
                nawet jesli ktos nie przyznaje sie to jedank widac ze jego standard
                zycia wzrósł. No chyba ze wszyscy wygrane tyrzymają w skarpecie a to
                to juz jest prawdopodobne nawet wielce prawdopodobne bardziej niz
                wylosowanie dwa razy pod rzad tych samych liczb

                Bo ja czuję tu smród i dlatego nie gram i daltego zawsze wygrywam.
    • georgeb Dwa razy z rzędu te same liczby w bułgarskim lo... 17.09.09, 19:42
      Przy losowaniu komputer z odpowiednim programem wybiera optymalne rozwiązanie losowania, tak, żeby np. określony procent stanowiły liczby z poprzedniego losowania, jeszcze wcześniejszego itd. Jeśli będzie taka możliwość, to wygrywającą statystyką równomiernie pokrywa też obszar kraju. Pomyślcie tylko, co by było gdyby np co tydzień wygrywających 10-tek było po 1000. Jeśli chodzi o Bułgarię, to uważam, że była to wyjątkowa ignorancja organizacji gier liczbowych, gdyż prawdopodobieństwo powtórzenia się kombinacji jest tak małe, że trzeba byłoby czekać na nie z tysiąc lat. Drugą mozliwościa zaistnienia takiego zdarzenia mogła być b.poważna awaria systemu komputerowego. Aby nie dopuścić do bankructwa organicacji gier, zdecydowano się na taki myk, licząc na niwielką ilość osób skreślających liczby z poprzedniego losowania.
      • albigo75 Re: Dwa razy z rzędu te same liczby w bułgarskim 17.09.09, 19:48
        a ten jeszcze lepszy ...teorie spiskowe
        jaki komputer ... jaki algorytm...???
        Gry losowe to gry losowe. Lotto nic nie ryzykuje,chroni je regulamin, na nagrody
        odgórnie jest przeznaczone np. 50% z wpływów i jak 1000 osób skreśli 6 to
        dostane mniejsze nagrody.
        Nawet, gdy by tego nie było, to wszyscy twórcy loterii znają się na matematyce i
        tworzą takie zasady, aby wartość oczekiwana ich wygranej była na +. Resztę
        załatwia prawo wielkich liczb.
        • kle_kotka Re: Dwa razy z rzędu te same liczby w bułgarskim 18.09.09, 10:38
          albigo
          naiwny jestes gry losowe sa tylko z nazwy losowe i przypadek z
          Bulgarii to udowadania.

          Doszło do pomylki i prawdopodobnie ktos pomylil zestaw kul i wział
          te z poprzedniego losowania
      • truszczynski Re: Dwa razy z rzędu te same liczby w bułgarskim 17.09.09, 20:18
        Ja też stawiam na to że program się zawiesił - typowy błąd maszyny liczącej
        odpowiedzialnej za ustawianie wyników losowania.
    • myslacyszaryczlowiek1 Już szybciej ktoś z jakimiś paranormalnymi zdolnoś 17.09.09, 20:03
      ciami wpłynął na te kuleczki. W Polsce też się zdarzyło wdłg. gazet że ktoś
      trafił dwa razy pod rząd.
    • camel_3d nie wierze w takei przypadki...raczej 17.09.09, 20:13
      wierze, ez ktso na gorze dostal duzo kasy, zeby to byl przypadek.
    • fackir podajcie czy ta sama kolejność i czy ktoś wygrał 17.09.09, 20:29
      możliwe i owszem ale czy ten matematyk to dobrze policzył?
      a może ktoś przekłamuje?
      • punter Re: podajcie czy ta sama kolejność i czy ktoś wyg 17.09.09, 20:44
        Może ktoś mnie oświeci ale wydaje mi się, że prawdopodobieństwo wylosowania dwa
        razy z rzędu tej samej kombinacji jest z grubsza 5.000.000^2 czyli 1/25.000.000
        Analogicznie prawdopodobieństwo że dwa razy z rzędu rzucając kostką wyrzucę 6
        oczek nie jest 1/6 ale chyba jednak 1/6^2 czyli 1/36. Coś ten Bułgarski
        matematyk się nie popisał albo inne było pytanie.
        • norbertrabarbar Te... matematyk... A ile liczb się losuje i z ilu? 17.09.09, 21:20
          chyba bez tej wiedzy nie da się tego obliczyć...
        • krzysztof264 Re: podajcie czy ta sama kolejność i czy ktoś wyg 17.09.09, 21:27
          "Bułgarski matematyk" odpowiadał (z duuuużym przybliżeniem) na pytanie o
          prawdopodobieństwo, że za drugim razem wyszła pewna konkretna "szóstka". I to
          ono jest z grubsza 5.000.000

          1. szansa, że dwa razy pod rząd wyrzucę szóstkę? 1/36
          2. szansa, że po pierwszej szóstce, znowu wyrzucę szóstkę? 1/6
          Widzisz różnicę między dwoma pytaniami?
          (Podpowiedź: obliczenie zachodzi w dwóch różnych dziedzinach)
          3. szansa, że dwa razy pod rząd otrzymam ten sam wynik ? ... 1/6 ???


          Pozostaje jeszcze pytanie dlaczego tak wielu dyskutantów uważa zdarzenie o
          bardzo małym prawdopodobieństwie za NIEMOŻLIWE.
          • albigo75 Re: podajcie czy ta sama kolejność i czy ktoś wyg 17.09.09, 21:39
            Pozostaje jeszcze pytanie dlaczego tak wielu dyskutantów uważa zdarzenie o
            bardzo małym prawdopodobieństwie za NIEMOŻLIWE.

            A to też jest proste :)
            W człowieku jest zaszyta potrzeba "ulogiczniania" świata, szukania ciągu
            przyczyna-skutek, tworzenia reguł i uogólnień.
            a w naszych rodakach również potrzeba szukania SZWINDLA ;)
          • papa_s Panie matematyk od zastosowań teorii miary! 17.09.09, 22:03
            Jeżeli rozpatrujemy jedno losowanie to tworzy się odpowiednią przestrzeń zdarzeń elementarnych dla jednego losowania. Jeśli rozpatrujemy dwa losowania to tworzymy inną (powtarzam: inną) przestrzeń zdarzeń elementarnych.
            Przy rzucie jedną kostką jest to przestrzeń 6-elementowa (jednoelementowa kombinacja spośród 6-elementów). Natomiast, przy dwóch kostkach jednocześnie jest to dwuelementowa kombinacja z powtórzeniami spośród 6-elementów: przestrzeń 21-elementowa. Wniosek: wyrzucenie dwóch szóstek to 1/21.
            A cytując: szczęściu można dopomóc;)
            • krzysztof264 Panie ekonomisto od biznes-planów! 17.09.09, 22:41
              a to oni jednocześnie te losowania ? raz do jednego koszyczka, raz do drugiego ?
              "dwa rzuty kostką" i "rzut dwiema kostkami" to takie samo zdarzenie ? w tej
              samej przestrzeni ?
              to teraz już wiem skąd w ekonomii te ciągłe kryzysy...
              • papa_s "dwa rzuty kostką" i "rzut dwiema kostkami" 17.09.09, 23:26
                Te same przestrzenie jeśli nie jest dla nas istotna pozycja. Na przykład: w pierwszym rzucie wypada 3 w drugim 2, innym razem w pierwszym 2 w drugim 3. Dla nas nie ma znaczenia kolejność, oba zdarzenia elementarne są tymi samymi: są to te same zbiory dwuelementowe.
                W lotto przestrzeń rozrasta się bardzo szybko bo trzeba wsiąść pod uwagę wszystkie dotychczas przeprowadzone losowania: czy nie wystąpił taki "wypadek przy pracy"? Jak w jednym losowaniu jest 14 milionowa przestrzeń to w dwóch około: 98*10^12. Siedem rzędów większa:( Przestrzeń rozrasta się wykładniczo;(
                • krzysztof264 Re: "dwa rzuty kostką" i "rzut dwiema kostkami" 17.09.09, 23:52
                  1.Prawdopodobieństwo, że przy dwóch rzutach kostką pierwszy wynik będzie parzysty?
                  2. Prawdopodobieństwo, że przy rzucie dwiema kostkami przynajmniej jeden z
                  wyników będzie parzysty?
                  Właśnie dlatego pytałem o "dwa rzuty kostką".
                  To nie są te same przestrzenie.
                  W pierwszym przypadku kolejność jest istotna.

                  Rozpatrywanie jak szybko rozrasta się przestrzeń w lotto ma niewiele sensu.
                  Wszystkich tak oburza i zadziwia fakt, że wynik powtórzył się z jednego
                  losowania na drugie, ale nikt nie zadaje sobie pytania o upływ czasu? Czy
                  dziwili by się mniej gdyby powtórzył się po miesiącu? A po roku? A po 10 latach?
                  A czy w ogóle odstęp czasu odgrywa jakąkolwiek rolę w prawdopodobieństwie tego
                  wydarzenia?

                  Czy po 5 mln. losowań ten wynik "musi" się powtórzyć?
                  • gwidosz Re: "dwa rzuty kostką" i "rzut dwiema kostkami" 18.09.09, 00:28
                    > 1.Prawdopodobieństwo, że przy dwóch rzutach kostką
                    > pierwszy wynik będzie parzysty?
                    > 2. Prawdopodobieństwo, że przy rzucie dwiema kostkami
                    > przynajmniej jeden z wyników będzie parzysty?
                    > Właśnie dlatego pytałem o "dwa rzuty kostką".
                    > To nie są te same przestrzenie.

                    To są te same przestrzenie, imienniku, natomiast to nie są te same zdarzenia.
                    Dwukrotny rzut kostką i rzut dwiema kostkami to jest to samo doświadczenie (gdy
                    kostki są rozróżnialne). Jeśli zaś kostki są nierozróżnialne, wtedy przestrzeń
                    zdarzeń elementarnych rzeczywiście jest 21-elementowa, z tym, że nie mamy
                    wówczas do czynienia ze schematem klasycznym (zdarzenia elementarne nie są równo
                    prawdopodobne). W każdym razie facet, który pisał o prawdopodobieństwie 1/21,
                    dosadnie mówiąc bredził.
                    • krzysztof264 Re: "dwa rzuty kostką" i "rzut dwiema kostkami" 18.09.09, 00:52
                      Bredził...nie byłbym aż tak stanowczy. Pozwól mu zrozumieć jego błąd - sam do
                      tego dojdzie jak zacznie liczyć.

                      Jeśli już jesteśmy w przestrzeni 21-elementowej - czyli kostki są
                      nierozróżnialne - to jak się zachowują zdarzenia elementarne?

                      Do jednego woreczka wrzuciłem biało-czarne kostki domina z numerami od 1 do 6 na
                      białej i na czarnej połówce - mam ich 36.
                      Do drugiego woreczka wrzuciłem czarno-czarne kostki domina z numerami od 1 do 6
                      tak, aby żadna kostka się nie powtórzyła - mam ich 21.

                      Dlaczego twierdzisz, że w drugim przypadku zdarzenia elementarne nie są równo
                      prawdopodobne?
                      • gwidosz Re: "dwa rzuty kostką" i "rzut dwiema kostkami" 18.09.09, 01:09
                        > Do jednego woreczka wrzuciłem biało-czarne kostki domina
                        > z numerami od 1 do 6 na białej i na czarnej połówce
                        > - mam ich 36.
                        > Do drugiego woreczka wrzuciłem czarno-czarne kostki domina z numerami od 1 do
                        6 tak, aby żadna kostka się nie powtórzyła
                        > - mam ich 21.
                        > Dlaczego twierdzisz, że w drugim przypadku
                        > zdarzenia elementarne nie są równo prawdopodobne?

                        Nic takiego nie twierdzę! Twój przykład numer 2 to model, z jakim użytkownik od
                        jednej dwudziestej pierwszej myli rzut dwiema kostkami.
                        Rzecz w tym, że wyżej podany przez Ciebie model nr 2 nie jest równoważny rzutowi
                        dwiema kostkami. W rzucie dwiema kostkami bowiem - nawet jeżeli kostki są
                        nierozróżnialne - układ na przykład {3,2} jest dwa razy bardziej prawdopodobny
                        niż układ {2,2}. {3,2} można bowiem uzyskać na dwa sposoby - 3 na jednej kostce,
                        a 2 na drugiej lub odwrotnie. Mówiąc inaczej - nawet jeśli kostki są
                        nierozróżnialne, to są to jednak dwie różne kostki. A jeszcze inaczej - kostka
                        domina z układem 3, 2 ma te liczby ustawione w określonej kolejności, a przy
                        rzucie dwiema kostkami do gry obie kolejności są możliwe (nawet jeśli nie
                        potrafimy rozróżnić, z którą kolejnością mamy własnie do czynienia, bo kostki są
                        identyczne).
                        • krzysztof264 Re: "dwa rzuty kostką" i "rzut dwiema kostkami" 18.09.09, 01:28
                          Zgadzam się.
                          W rzeczywistości problem wymaga ścisłego zdefiniowania jak, dokładnie,
                          chcemy traktować ten rzut dwiema kostkami. Dlatego właśnie przytoczyłem przykład
                          z woreczkami i kostkami domina.

                          Błąd mojego rozmówcy od jednej dwudziestej pierwszej polega właśnie na
                          zastąpieniu dwóch kolejnych rzutów jednym i potraktowaniu jego
                          interpretacji jako jedynie słusznej.

                          Ale to jest generalnie błąd wszystkich, którzy twierdzą, że całe to zdarzenie
                          nie miało prawa się przytrafić i, co gorsza, usiłują to uzasadnić matematycznie.
                          Nieuchronnie wpadają w pułapkę nieumiejętności zdefiniowania przestrzeni, po
                          której się poruszają.
                          • gwidosz Re: "dwa rzuty kostką" i "rzut dwiema kostkami" 18.09.09, 01:35
                            > W rzeczywistości problem wymaga
                            > ścisłego zdefiniowania jak,
                            > dokładnie, chcemy traktować ten rzut
                            > dwiema kostkami. Dlatego właśnie
                            > przytoczyłem przykład z woreczkami
                            > i kostkami domina.

                            Tak, ale przykład (nr 2) nigdy nie będzie równoważny rzutowi dwiema kostkami
                            (jakkolwiek byśmy tego rzutu nie potraktowali).
                            • krzysztof264 Re: "dwa rzuty kostką" i "rzut dwiema kostkami" 18.09.09, 02:06
                              Zgoda absolutna - pewnie, że nie będzie - ale dobrze było pomarzyć ;-)

                              Dobranoc!
                        • papa_s A że jednak "oczko" w dwie kostki to klasyczne 22.09.09, 23:43
                          można łatwo się przekonać obliczając prawdopodobieństwo poszczególnych zbiorów złożonych z pojedynczych zdarzeń elementarnych.

                          P({{a,b}}) = 2/21 skoro na dwa sposoby
                          P({{a,a}}) = 1/21 skoro mniej

                          Dalej:
                          zbiorów 2-elementowych {a,a} mamy 6
                          zbiorów 2-elementowych {a,b} mamy 21-6=15

                          Tu robi się problem bo: 15*2/21 + 6*1/21 = 36/21 > 1.0 :(
                          Ale liczba 36 wygląda dziwnie znajomo;)
                    • papa_s To znaczy, że dwie szóstki 22.09.09, 21:41
                      nie mają prawdopodobieństwa 1/21, ciekawe? Nic poza tym, że przestrzeń zdarzeń elementarnych jest 21-elementowa i dwie szósteczki to 1/21, nie pisałem. Trzeba czytać bardzo dokładnie. Przykład z dwójką i trójką był podany aby zilustrować, że nie ma różnicy w rozmiarze przestrzeni zdarzeń elementarnych (prawdopodobieństwo każdego zbioru jednoelementowego nas nie interesuje). Interesuje nas to, że pojawiają się dwie szósteczki. Za drugim razem to nawet obstawione przez 18 osób:)

                      Szczęściu można dopomóc;)
        • albigo75 Re:oświecenie 17.09.09, 21:32
          ... albo Ty go nie zrozumiałeś
          polecam hasła "zdarzenia niezależne", "prawdopodobieństwo warunkowe"
          A skoro na kostkach Ci łatwiej, to 3 podpowiedzi:
          1.Jaka jest szansa, że rzucając jednocześnie 2 kostki otrzymasz identyczne cyfry
          2.Jaka jest szansa, że rzucając po kolei 2 kostki otrzymasz identyczne cyfry
          3. Jaka jest szansa że jeśli za pierwszym razem rzuciłeś 6, ta za drugim rzutem
          wypadnie również 6, a jak że wypadnie 3.
    • axon2009 Re: Dwa razy pod rząd te same liczby w bułgarskim 17.09.09, 21:27
      Czyżby "Rok 1984" Georga Orwella ? Hehe ...
      Właściwie to nie wiem czy śmiać się czy płakać :/
    • tea_fighter To nie jest znowu takie nieprawdopodobne 17.09.09, 21:43
      Szansa, że wylosuje się dwa razy pod rząd takie same liczby w bułgarskim totku
      to około 1/4 000 000.

      Niech będą 2 losowania w tygodniu, to ok. 100 na rok. Przez np. 25 lat to będzie
      2500 losowań. Niech będzie ok. 400 takich loterii na świecie i już mamy ok.
      miliona losowań.
      Szansa 1/4 000 000, zdarzenie w które pojawiło się raz podczas miliona losowań
      (rozumiem, że to pierwszy znany taki przypadek) nie wygląda znowu tak
      nieprawdopodobnie.

      Jak by chcieli zrobic przekręt, to wylosowaliby inne liczby, żeby nie budzić
      podejrzeń.
      • zi69 Po prostu ktoś zapomniał przestawić maszynę 17.09.09, 22:42
        i zostały ustawienia z poprzedniego losowania. Bład oprogramowania lub nieuwaga
        człowieka.
        • kle_kotka Re: Po prostu ktoś zapomniał przestawić maszynę 18.09.09, 10:47
          oczywiście masz rację i po cholerę te wielkie obliczenia i spory czy
          prawdopodobieństwo takiego zdarzenia to 1 do mln czy mld-a.

          Zwykła pomyłka lub ktoś kogo odstawili od koryta postanowił się
          zemscić
    • edcyryl Dwa razy z rzędu te same liczby w bułgarskim lo... 17.09.09, 21:47
      to nie przypadek - ktos to zrobil celowo i teraz tez celowo o tym
      trabia,aby przekonac ludzi na calym swiecie,ze to jest uczciwe?
      w dobie komputerow,to nie jest uczciwe - poniewaz da sie
      wyselekcjonowac odpowiednie liczby,a byly w niektorych krajach
      przypadki,ze prowadzacy kolektury tez kombinowali z maszynami;
    • tea_fighter Mogdan Miś i TVN - katastrofa 17.09.09, 22:03
      Oglądałem dzisiaj na TVNie wywiad Bogdanem Misiem, znanym dziennikarzem -
      popularyzatorem nauki i matematykiem z wykształcenia.
      Gość twierdził, że prawdopodobieństwo wylosowania dwa razy tej samej liczby
      pod rząd w totku to prawdopodobieństwo wylosowania tej liczby podniesione do
      kwadratu. (wyliczenia prowadził dla polskiego totka (ok.1/14 000 000) ale
      liczy się sama idea).
      W TVNie pokazali to jeszcz na duzej planszy, tak żeby przeciętny widz mógł
      nacieszyć wzrok "mądrościami" :-)

      Ale bzdura. Powinien sobie teraz posypać głowę popiołem i przez miesiąc za
      karę nic nie publikować ;-)
      • marja209 Re: Mogdan Miś i TVN - katastrofa 30.09.09, 10:49
        > Gość twierdził, że prawdopodobieństwo wylosowania dwa razy
        > tej samej liczby pod rząd w totku to prawdopodobieństwo
        > wylosowania tej liczby podniesione do kwadratu.

        Trochę nie rozumiem. Może jakiś mądry mi wyjaśni.

        Jeżeli prawdopodobieństwo wylosowania jakiegoś zestawu liczb we wtorek wynosi
        1:14 mln, to dlaczego prawdopodobieństwo wylosowania takich samych liczb w
        czwartek wynosi więcej?
    • piotrns Może ktoś lubi serial "Lost" 17.09.09, 22:44
      Tutaj: 4, 15, 23, 24, 35, 42; w serialu: 4, 8, 15, 16, 23, 42.
    • czerwony-ruski-pedal Dwa razy z rzędu puścili tą samą taśmę 17.09.09, 23:27
    • taka_jest_prawda to wie uczen po liceum !!! 17.09.09, 23:44
      Prawdopodobienstwo wylosowania 6-ki w jednym losowaniu jest jak 1:13
      983 816, w drugim jest identyczne.
      Aby wiec wyliczyc prawdopodobienstwo powtorzenia sie dwoch takich
      samych 6-tek nalezy te prawdopodobienstwa pomnozyc !!!
      Wynosi ono 1:195 547 109 921 856 !!!
      To ze powtorzenuie nastapilo w dwu kolejnych losowaniach nie ma z
      punktu widzenia prawdopodobienstwa ZADNEGO znaczenia !!!
      • taka_jest_prawda Re: to wie uczen po liceum !!! 17.09.09, 23:51
        to co napisalem wyzej dotyczy losowania sposrod 49 liczb, jesli w
        bulgarskim lotku ilosc kul jest inna to oczywiscie liczby moga byc
        inne, ale zasada jest taka sama :)
      • gwidosz Re: to wie uczen po liceum !!! 18.09.09, 00:20
        > Prawdopodobienstwo wylosowania 6-ki w jednym losowaniu
        > jest jak 1:13 983 816, w drugim jest identyczne.
        > Aby wiec wyliczyc prawdopodobienstwo powtorzenia sie dwoch takich
        > samych 6-tek nalezy te prawdopodobienstwa pomnozyc !!!

        Tak, przy założeniu, że życzysz sobie uzyskanie dwa razy z góry ustalonej
        szóstki (czyli na przykład 1, 2, 3, 4, 5, 6).
        Prawdopodobieństwo, że dwa razy pod rząd padnie ta sama, ale jakakolwiek szóstka
        jest równe tyle samo, co prawdopodobieństwo, że w jednym losowaniu padnie jakaś
        konkretna szósta (w tym wypadku ta, która była w losowaniu poprzednim).
      • vaphell Re: to wie uczen po liceum !!! 18.09.09, 00:34
        mam nadzieje, ze uczen tego jednak nie wie

        wylosowanie 2 tych samych kombinacji liczb pod rzad sklada sie z:
        1. wylosowania CZEGOKOLWIEK - prawdopodobienstwo = 1
        2. wylosowania tego, co w rzucie 1. - prawdopodobienstwo 1:5M
        po pomnozeniu wychodzi jak wol 1:5M (1 * 1:5M)

        to zupelnie co innego niz prawdopodobienstwo zdarzenia ze jakas konkretna
        wybrana wczesniej sekwencja wypadnie 2x.
        1. 1 2 3 4 5 6 - P=1:5M
        2. 1 2 3 4 5 6 - P=1:5M
        P=(1:5M)^2
        • gwidosz Re: to wie uczen po liceum !!! 18.09.09, 00:37
          Przykład niniejszej dyskusji pokazuje jakimi ludzie są ignorantami - i to
          czasami ekonomiści lub matematycy z wykształcenia. Jeśli Miś rzeczywiście
          powiedział w TVN-ie, że prawdopodobieństwo takiego zbiegu okoliczności jest
          równe kwadratowi prawdopodobieństwa trafienia szóstki, to jest to zgroza.

          Moim zdaniem kluczowe jest to, czy te szóstki padły dwukrotnie w takiej samej
          kolejności. Jeśli tak, to rację mają ludzie, którzy twierdzą, że przez przypadek
          puszczono tę samą taśmę, bo taki zbieg okoliczności jest niewiarygodnie mało
          prawdopodobny (1/3 776 965 920, a więc poniżej jeden nad trzy i pół miliarda -
          przy założeniu losowania 6 z 42).
          • krzysztof264 Re: to wie uczen po liceum !!! 18.09.09, 01:11
            Gwidoszu, drogi, martwisz mnie...

            Owszem, fakt tej samej lub różnej kolejności (byłą różna!) jest ciekawy od
            strony anegdotycznej, ale...
            fakt, że ta sama kolejność jest niewiarygodnie mało prawdopodobna, nie oznacza
            jeszcze zdarzenia niemożliwego!

            Ci sami ludzie, którzy w Neapolu obserwują dwa razy do roku cud Świętego
            Januarego, są gotowi podejrzewać oszustwo tylko dlatego, że powtórzenie tego
            samego wyniku losowania jest tak mało prawdopodobne? ;-)

            pl.wikipedia.org/wiki/Cud_%C5%9Bw._Januarego
            • gwidosz Re: to wie uczen po liceum !!! 18.09.09, 01:20
              > Gwidoszu, drogi, martwisz mnie...

              To miłe.

              > fakt, że ta sama kolejność
              > jest niewiarygodnie mało prawdopodobna,
              > nie oznacza jeszcze zdarzenia niemożliwego!

              Przecież ja nie twierdziłem, że to zdarzenie niemożliwe. Obliczyłem nawet jego
              prawdopodobieństwo.
              Odpowiedz może na pytanie: czy gdyby liczby padły w tej samej kolejności, dalej
              obstawiałbyś, że to przypadek?
              • krzysztof264 Re: to wie uczen po liceum !!! 18.09.09, 01:52
                ;-)
                Biorąc pod uwagę, iż ewentualny oszust musiałby dodatkowo być wyjątkowym
                głupcem, aby popełniać tak idiotyczny szwindel?... Tak

                Którą z dwóch możliwości uważasz za bardziej nieprawdopodobną:
                1.to co zdarzyło się w Bułgarii
                2.dwoje graczy losuje kolejnych sześć numerów z woreczków zawierających
                ponumerowane kulki od 1 do 42 - przypadek chciał, iż po zakończeniu losowania
                otrzymali ten sam wynik.

                Który z nich jest oszustem?

                (Zwróć uwagę, iż pierwszy z nich nazywa się Machine de Los, a drugi Client de
                Lottery - dzięki killroyowi za źródłowy pomysł do tego przykładu!)
                • wojtekmmm Re: to wie uczen po liceum !!! 18.09.09, 02:00
                  Jeżeli w pobliżu nie ma Harrego Pottera, ani innych źródeł magii, to raczej
                  zdarzenia te nie mają ze sobą nic wspólnego:)
                • gwidosz Re: to wie uczen po liceum !!! 18.09.09, 02:15
                  > Biorąc pod uwagę, iż ewentualny oszust
                  > musiałby dodatkowo być wyjątkowym głupcem,
                  > aby popełniać tak idiotyczny szwindel?... Tak

                  No widzisz, to tutaj się różnimy!
                  Dodam tylko, że błędnie przyjmujesz szwindel jako jedyną alternatywę przypadku.
                  Ewentualny oszust nie musiałby być wyjątkowym głupcem, gdyż do "przypadku" nie
                  musiałby wcale doprowadzić rozmyślnie, tylko z czystego niechlujstwa, na
                  przykład... myląc taśmy. Oczywiście samo puszczanie losowania z taśmy jest
                  szwindlem, ale nie szwindlem wyjątkowego głupca.
                  • kle_kotka jesli to była ta sama tasma mozna to latwo sprawdz 18.09.09, 10:54
                    ja mysle ze to był zestaw kul z poprzedniego losowania (odpowiednio
                    namagnesowany lub zkobardzo szybko mozna wyłonic kombinacje liczb
                    ktorej np. nikt nie skreslil itd itp a potem odpowiednio przygotowac
                    zestaw kul
    • fizykoterapeuta Dwa razy z rzędu te same liczby w bułgarskim lo... 18.09.09, 00:51
      jacy wy jesteście biedni - nie wiecie, że szansa wylosowania liczb 1, 2, 3, 4, 5, 6 jest taka sama jak np. 7, 13, 21, 23, 41, 45?
      ojeej... i pewnie nie wiecie, że za takim obrotem spraw stoi jakże przekupna kombinatoryka, czy jak niektórzy wolą: Los?
      wszak po co się uczyć, lepiej wywęszyć spisek
      • gwidosz Re: Dwa razy z rzędu te same liczby w bułgarskim 18.09.09, 01:14
        > jacy wy jesteście biedni - nie wiecie,
        > że szansa wylosowania liczb
        > 1, 2, 3, 4, 5, 6 jest taka sama
        > jak np. 7, 13, 21, 23, 41, 45?

        Ależ wiemy. Przyznasz jednak, że to dziwne, że powtórzyła się akurat szóstka z
        ostatniego losowania? No i wciąż nie wiemy, czy liczby padły w tej samej
        kolejności. Jeśli tak - prawdopodobieństwo, że to przypadek jest niewspółmiernie
        mniejsze niż to, że puścili drugi raz tę samą taśmę, ergo: nie losują na żywo.
        • vaphell Re: Dwa razy z rzędu te same liczby w bułgarskim 18.09.09, 02:36
          > No i wciąż nie wiemy, czy liczby padły w tej samej
          > kolejności.

          wiemy - nie
          "The lottery deputy chairman, Maria Yaneva, excluded any possibility of
          manipulation, telling the 24 Hours newspaper that the numbers were drawn in
          different order each time."
      • syndyk.iv.rp Re: Dwa razy z rzędu te same liczby w bułgarskim 18.09.09, 02:39
        fizykoterapeuta napisał:

        > jacy wy jesteście biedni - nie wiecie, że szansa wylosowania liczb 1, 2, 3, 4,
        > 5, 6 jest taka sama jak np. 7, 13, 21, 23, 41, 45?
        > ojeej... i pewnie nie wiecie, że za takim obrotem spraw stoi jakże przekupna ko
        > mbinatoryka, czy jak niektórzy wolą: Los?
        > wszak po co się uczyć, lepiej wywęszyć spisek

        Teraz napisz, jakie jest prawdopodobieństwo wylosowania 1,2,3,4,5,6 dwa razy z
        rzędu.
        • fizykoterapeuta Re: Dwa razy z rzędu te same liczby w bułgarskim 20.09.09, 00:43
          ale nie wiem czy zauważyłeś - losowania nie są ze sobą nijak powiązane, więc za
          każdym razem liczy się prawdopodobieństwo "od zera"
          ech..

          jeśli nie zrozumiałeś, to powiem ci jeszcze, że taką samą szansę masz na
          trafienie w dwóch losowaniach 1,2,3,4,5,6 i 1,2,3,4,5,6 jak 3,11,23,33,34,41 i
          1,8,20,24,28,45
    • syndyk.iv.rp Uwaga! Uwaga! 18.09.09, 02:38
      W tym tygodniu te same numery zostaną wylosowane po raz trzeci!
    • 12.12a1 Taaa,przypadek. 18.09.09, 08:03
      I pewnie byly jeszcze w tej samej kolejnosci losowane.
    • jarker Czy ten matematyk 18.09.09, 08:41
      wziął pod uwagę fakt, że te same liczby wyszły w kolejnych losowaniach?
      Sądząc po jego wyniku -nie! Przeliczył jedynie mozliwość powtórki wyników.
      Ponadto nie wziął pod uwagę poziomu korupcji i przekrętów w Bułgarii przy
      którym Polska się chowa. Prawdziwy wynik to są miliardy nie miliony więc
      'wątpliwy' przypadek.
    • rudy102_t_34_85 Propabilistyka i balistyka. 18.09.09, 15:28
      Drodzy Koledzy!
      Wy tutaj teoretycznie o kombinatoryce,propabilistyce itp. a ja
      proponuję coś bardziej praktycznego bo materialnego.
      Pociski karabinowe znalezione na polach bitew pod Bakaławą (wojna
      krymska) i Gettysburgiem ( am.wojna secesyjna) stopione w jedną masę
      po czołowym zderzeniu w powietrzu.
      englishrussia.com/images/one_to_billion/1.jpg
      paradoxoff.com/files/2009/03/bullet-hit-bullet-1.jpg
      www.general-ignorance.com/CivilWarBullett.JPG
      W obu wypadkach były to już nowoczesne pociski z cylindrycznym
      korpusem o spiczastym końcu.Aby doszło do efektu jak na tych fotkach
      wektory ich ruchu w przestrzeni,wzajemna prędkość,rotacja w okól osi
      muszą być bardzo precyzyjnie zsynchronizowane.Jakie byłoby
      TEORETYCZNE prawdopodobieństwo zajścia takiego przypadku podczas
      chaotycznej strzelaniny na polu bitwy w dodatku niezbyt intensywnej
      (broni samopowtarzalnej czy maszynowej wtedy nie stosowano).Jestem
      przekonany że po uwzględnieniu wszystkich czynników (liczba
      karabinów,celność,warunki pogodowe itp.) wyszłoby że to praktycznie
      niemożliwe...
      Ale się zdarzyło!
      Więcej,te małe artefakty zostały przez kogoś potem odnalezione!
      Można spekulować ile podobnych powstawało podczas bitew z udziałem
      broni palnej a nikt ich nie odkrył.
      Myślę że przy tym prawdopodobieństwo wylosowania dwóch identycznych
      6-tek w odstępie kilku dni nie wygląda aż tak fantastycznie.
      Rzecz w tym że jak napisał Mistrz Lem "Rzeczy zupełnie
      nieprawdopodobne mają to do siebie że jednak się zdarzają".
      ps.
      poniżej jeszcze dwa podobne cymesy:
      www.mottsmilitarymuseum.org/images/exhibits/civcollide.gif
      i1.trekearth.com/photos/48892/middair_collision_of_bullets.jpg
      z punktu widzenia fizyki nieco bardziej prawdopodobne.
      W pierwszym przypadku stożkowy pocisk trafił w "klasyczną" kulę od
      muszkietu (nie musiało dojść do kolizjii punktowej "szpic w szpic")
      a w drugim jeden pocisk trafił drugiego "w burtę" (pod Galliopoli
      gdzie używano broni automatycznej i gęstość ognia była bez
      porównania większa).
    • hogata44 Dwa razy z rzędu te same liczby w bułgarskim lo... 18.09.09, 16:13
      JUŻ DZIŚ MOŻESZ WYGRAĆ 100 000 000 EURO W EURO MILLIONS LOTTO!!! Zarejestruj
      się za darmo i zagraj główną wygraną i o 52 kupony na cały rok.
      www.playeuromillions.pl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka